expLOSIV.pl Bulletin Board (http://forum.expLOSIV.pl/index.php)
- O Wszystkim (http://forum.expLOSIV.pl/forumdisplay.php?forumid=2)
-- żarty / kawały / jokes / etc... (http://forum.expLOSIV.pl/showthread.php?threadid=57502)
żarty / kawały / jokes / etc...
poniewaz niektorych tutaj powalilo lekko na glowe i dla wklejenia jednego kawalu zakladaja nowe topici mimo ze dwie linijki nizej jest juz temat z kawalami, to z takimi praktykami czas skonczyc. jest sobie ten tutaj temat gdzie kazdy kto ma jakis fajny kawal moze sie dopisac u dolu dzielac sie tymze kawalem z innymi forumowiczami. temat jest jako wazny wiec zawsze bedzie u gory. z tego tez wzgledu bede usuwal wszelkie inne topici z kawalami, tlumaczenie "nie zauwazylem" nie odniesie najmniejszego skutku.
ah bym zapomnial. w temacie wpisujemy ZARTY a nie kretynskie komentarze (tutaj uklon w strone najbardziej pod tym wzgledem ostatnio aktywnych panow czyli wiktora i ciacha) na ich temat. jak ktos chce dopisac jakies buahahah czy tez inny rownie inteligentny komentarz to moze sobie z gory odpuscic bo zostanie on skasowany. w skrocie topic mocno moderowany =]
__________________


Przejebane byc przystojnym =]
Rule 1: Pierdol sie!
Rule 2: If you didn't understand Rule 1, go back to Rule 1.
Rule 3: If your pathetic excuse for a brain did not comprehend Rule 1 and Rule 2, " Wypierdalaj!™ ".
Leca dwa bociany (z opola nie z nysy zebvy ktos mi nie powiedzl ze na nyse najezdzam!!!!) jeden bialy drugi w prawo ;p
Przychodzi chłopak do mistrza Kung Fu i pyta:
- Mistrzu, nauczyłbyś mnie Kung Fu?
Mistrzowi za bardzo się nie chciało, więc odpowiada:
- Najpierw musisz popracować nad koncentracją. Idź i przez rok czasu kontempluj wschody i zachody słońca
Chłopak poszedł. Wraca za rok i mówi:
- Mistrzu, przez rok kontemplowałem wschody i zachody słońca, czy jestem już gotów?
- Musisz teraz popracować nad siłą woli
Chłopak odszedł. Wraca za 3 lata i mówi:
- Mistrzu, przez 3 lata ćwiczyłem siłę woli, chodziłem po rozżarzonych węglach, spałem na lodzie, siedziałem na kaktusach, ciągałem tygrysy za ogon itp.
Mistrz odpowiedział:
- Teraz musisz nauczyć się lewitować
Uczeń zmartwił się i poszedł. Ale wrócił po 10 latach i mówi do Mistrza:
- Mistrzu, zobacz - i zaczyna lewitować
Mistrz spojrzał na niego:
- O kurwa!...
:robot:
brawo za pomysl :D
ps. usun ten apostrof z jokes;)
Nowe polskie przyslowie:
Idzie luty, chuj ci w dupe
mhaaa ;d
jak to uslyszalem to padlem :D
__________________

W pewnej wsi zabitej dechami;
- Zdzichu kup mi komórkę wszyscy mają ja też chce!
- Krycha zamknij się pij to piwo!
- Zdzichu ja chce komórkę!
- Pij kurwa!
Krycha tak jęczała że przyszła noc i poszła spać. Zdzichu wstał, wziął deski i kilka gwoździ i zbudował komórkę, a potem położył sie do łóżka.
Drogą szło parę żuli i na komórce napisali "Krycha to Kurwa", Zdzichu wstał i krzyczy:
- Krycha esemes dostałaś!
rozmawiaja dwa dresy
-ej stary znasz mozarta albo bacha
-nie a co, chcesz ich nakopac
-nie ale komponuja fajne dzwonki na telefon
http://rapidshare.de/files/4171159/Rynna.avi.html
adziaaa
jebani idioci:D
siedzą dwa gołębie jeden grucha drugi jabłko
1) przychodzi czopo do lekarza a lekarz też z rudy :P
2) było kiedyś na forum tychow warto przeczytać inteligenta rozmowe:
21:53:48 wita
wygladasz jak z pod pachy
21:53:57 chrupek17 (3076405)
21:54:12 chrupek17 (3076405)
gwizgu świzdu poszedłem w pizdu
21:54:20 chrupek17 (3076405)
wyglądasz jak spod paznokcia u nogi
21:54:20 wita
wygladasz jak tam ale tu
21:54:28 chrupek17 (3076405)
wygladasz jakbys był ale cie nie ma
21:54:46 wita
wygladasz jak za zakretem ale pod mostem
21:55:00 chrupek17 (3076405)
hyhyh
21:55:13 chrupek17 (3076405)
wygladasz jak czajnik taki termos
21:55:22 wita
wygladasz jak patol -o kurwa masz przejebane
21:55:41 chrupek17 (3076405)
wygladasz jak fukara zza zakrętu
21:56:10 wita
wygladasz jak fukara zza sasa
21:56:44 chrupek17 (3076405)
wyglądasz jak chipek z fify 97
21:56:48 wita
wygladasz jak pierd z dupy
21:56:56 wita
hahahaha
21:57:06 chrupek17 (3076405)
haha
21:57:12 chrupek17 (3076405)
wygladasz jak wyziew kota
21:57:16 wita
wygladasz jak bys byl narysowany w pencie
21:57:38 chrupek17 (3076405)
wyglądasz jak w rozdzielczosci 1:2
21:57:47 wita
wygladasz jak bys byl z sosnowxca
21:57:59 chrupek17 (3076405)
wygladasz jak tunel murzyna w lato
21:58:19 wita
wygladasz jak placek na krawedzi
21:58:23 chrupek17 (3076405)
hahahaha
21:58:33 chrupek17 (3076405)
wyglądasz jakbys byl wkrecony w spodnie;d
21:58:43 wita
hahahaha
21:58:58 chrupek17 (3076405)
wyglądasz jak czajnik na wino
21:59:01 wita
wygladasz jak bambosz w kupie
21:59:09 wita
gonsiorek!!!
21:59:19 chrupek17 (3076405)
wygladasz jak słoik bez dna
21:59:29 wita
wygladasz jak deska po jaraniu
21:59:45 chrupek17 (3076405)
wyglądasz jak pomyłka
21:59:50 wita
wygladasz jak homik z kaflutami
22:00:01 wita
wogole nie wygladasz
22:00:04 chrupek17 (3076405)
wyglądasz jak wypierd goluma
22:00:19 chrupek17 (3076405)
wyglądasz jak po wywiadówce w 3ciej klasie
22:00:42 wita
wygladasz jak błazej tylko ze gorzej
22:00:55 chrupek17 (3076405)
haha
22:01:18 chrupek17 (3076405)
wyglądasz jak ksawery nocą
22:01:44 chrupek17 (3076405)
wyglądasz jak słonica w drugim roku ciąży
22:01:45 wita
wygladasz jak xawer zza biurka
22:01:47 chrupek17 (3076405)
22:01:53 wita
wygladasz jak xsawer pod tablica
22:01:56 chrupek17 (3076405)
wyglądasz jak prototyp spłuczki
22:02:05 chrupek17 (3076405)
wygladasz jak z 4go piętra:d
22:02:10 wita
wygladasz jak niesplukana kupa
22:02:26 chrupek17 (3076405)
wyglądasz jak jelito grube z wąsem na plecach
22:02:33 wita
wygladasz jak patyk wbity w gowno
22:02:37 chrupek17 (3076405)
buahahhahaha
22:02:52 chrupek17 (3076405)
wyglądasz jak deska na drzewie
22:03:09 wita
wygladasz jakbys patrzyl do lodowki a tam nic nie ma
22:03:15 chrupek17 (3076405)
wyglądasz jak byś srał przez tydzień i nie zmienial majtek ;d
22:03:27 wita
czyli normalnie
22:03:27 wita
22:03:33 chrupek17 (3076405)
wyglądasz jak przez okno ale na plac
22:03:43 wita
wygladasz jak z piatku na sobote
22:04:00 chrupek17 (3076405)
wygladasz jak choinka ubrana na zajączka
22:04:03 wita
wygladasz jak na deske ale na patola
22:04:16 chrupek17 (3076405)
wyglądasz jak kubek ale bez ucha
22:04:18 wita
wygladasz jak zajac przebrany za choinke
22:04:32 chrupek17 (3076405)
wygladasz jak spod sutka ale zza głowy
22:04:39 wita
wtygladasz jak genitalia deski tylko dez gwozdzi
22:05:00 wita
wygladasz jak wczoraj ale jutro
22:05:01 chrupek17 (3076405)
wygladasz jak z dupy wyjęty
22:05:09 chrupek17 (3076405)
wyglądasz jak babcia na drutach
22:05:09 chrupek17 (3076405)
22:05:24 wita
wygladasz jak za chwile ale troche pozniej
22:05:28 chrupek17 (3076405)
wyglądasz jak patol w trampkach tylko ze gorzej
22:05:42 wita
22:06:08 chrupek17 (3076405)
hyhy
22:06:36 chrupek17 (3076405)
wyglądasz jak skrzyżowanie na plecach deski
22:07:10 chrupek17 (3076405)
wyglądasz jak pół kutasa w musztardzie sarepskiej
22:07:10 wita
wygladasz jak chuj patola tyle ze on nie ma
22:07:33 chrupek17 (3076405)
wygladasz jak garbaty john z anoreksją;d
22:07:47 wita
wygladasz jak niedzwiedz na wiewiorce
22:07:53 chrupek17 (3076405)
buahahahhahahahahahahahah
22:08:43 chrupek17 (3076405)
wygladasz jak spod stołu
22:08:58 chrupek17 (3076405)
wyglądasz jak partyzant z wyciętego lasu
22:09:02 wita
zagladasz jak do dupy
22:09:04 wita
22:09:05 chrupek17 (3076405)
wygladasz jak zakonnik tylko na baterie
22:09:16 chrupek17 (3076405)
zaglądasz jak babci pod kiecke
22:09:34 wita
wygladasz jak tutaj ale jak bys poczekal tam
22:09:52 chrupek17 (3076405)
zaglądasz jak patolowi w piątki
22:09:53 chrupek17 (3076405)
22:10:09 wita
haahaaaahahahahahahahahaha]
22:10:23 wita
wygladasz jak patol po piwie
22:10:31 wita
dobra ja spadam narka
22:10:31 wita
22:10:36 chrupek17 (3076405)
wyglądasz jak pozycja na gwoździa
22:10:41 chrupek17 (3076405)
haha narka
3) Pewna kobieta wpadła na pomysł żeby kupić mężowi na urodziny zwierzątko.
Udała się w tym celu do sklepu zoologicznego. Wszystkie fajne zwierzaki
były niestety dla niej za drogie. Zrezygnowana pyta się sprzedawcy:
- Macie tu jakieś tańsze zwierzaki?
- Z tańszych mamy tylko żabę po 50 zł.
- 50 zł za żabę?! Dlaczego tak drogo?
- Bo ta żaba to, proszę pani, jest całkiem wyjątkowa.. Ona potrafi
świetnie robić laskę! Kobieta nie zastanwiając się długo kupiła żabę, licząc że ta ją wyręczy w tej nieprzyjemnej dla niej czynności. Gdy nadszedł dzień urodzin kobieta wręczyła żabę mężowi i opowiedziała mu o jej niesamowitych zdolnościach. Facet był nieco sceptyczny, ale postanowił swój prezent wypróbować jeszcze tego samego wieczora. Grubo po północy żonę obudziły dziwne dźwięki dochodzące z kuchni. Wstała i poszła sprawdzić co tam się dzieje. Gdy weszła do kuchni zobaczyła męża i żabę przeglądających książkę kucharską. Wokół nich porozstawiane były przeróżne garnki i patelnie.
Zdumiona kobieta spytała:
- Dlaczego studiujecie książkę kucharską o tej godzinie?
- Jak tylko żaba nauczy się gotować, wypierdalasz ...
4) Idzie miś i zajączek na imprezę. Zajączek mówi do misia:
-słuchaj, ile razy jesteśmy na imprezie i ty się najebiesz to potem mnie bijesz. Obiecaj że dzisiaj nie będziesz.
Miś:
-Ok, niema sprawy.
Rano zając budzi się cały posiniaczony,
we krwi i bez 2 zębów. Wkurwiony biegnie do misia i mówi:
-Kurwa!! Obiecałeś że nie będziesz mine bić!!
A miś na to:
-słuchaj zając, poszliśmy na imprezę, ty się najebałeś i zacząłeś szaleć, najpierw zacząłeś mnie bluzgać, że jestem grubym gejem i debilem. Już miałem ci wyjebać, ale myśle:
OK obiecałem...
-potem zacząłeś jechać moją dziewczynę,
a że to kurwa i puszcza się z każdym w lesie. Ledwo co wytrzymałem, ale:
Ok, myśle jesteś najebany i wogóle...
-potem dojebałeś sie do mojej matki...
ledwo co mnie ludzie utrzymali, ale nic ci nie zrobiłem...
-ale jak wróciliśmy do domu, a ty nasrałeś mi do łóżka i wetknąłeś w to gówno 3 kredki i powiedziałeś:
JEŻYK ŚPI DZISIAJ Z NAMI!!
- to nie wytrzymałem...
5) Baca wlecze do lasu ścierwo psa. Sąsiad zagaduje:
- A co to się stało, kumie?
- Aaaa... musiołek go zastrzelić!
- To pewnie był wściekły, co???
- No, zachwycony to on nie był!!!
6)Pedał trafił do nieba, u bramy zatrzymuje go św.Piotr,
nagle św. Piotrowi spadają klucze gdy się schylał pedał już wykorzystał okazje i go przeruchał.
Piotr:
-no co ty robisz, jeszcze raz takie coś i spadasz do piekła
Gdy św.Piotr chciał otworzyć brame pech chciał by znowu spadły mu klucze.
Pedał:
-uhmmmm nie mogę , ehh nie wytrzymam aaaaaa
No i stało się i pedał znowu zapiął św.Piotra, ten się wkurwił.
Piotr:
-wypierdalasz do piekła zasrany pedale !!!! Wróce za tydzień by zobaczyć jak się sprawujesz.
Po tygodniu św.Piotr wraca po pedała, wchodzi do piekła a tam śnieg wszędzie, wszysto zamarznięte, pizga jak na antarktydzie.
Piotr:
-ej Diabeł co jest qwaa, co tu się dzieje skąd ten śnieg ?? co?? qwa gadaj
Diabeł:
-weź skoncz, jak jesteś taki mądry to sam się po więgiel schylaj
7) Słonica pędzi przez dżungle, ma chcice, wszystkie zwierzęta spierdalają bo wiedzą że słonica jest jebnięta, nagle przed słonicą pojawia się mała biała myszka.
Słonica:
-ej ty mały weź proszę mnie przeruchaj bo już nie moge wytrzymać, mam taką chcice że zaraz mnie rozwali
Myszka:
-no dobra
Mysz wspina się po nogach i zaczyna działać i jedzie ze słonicą, nagle na drzewie pojawią się 2 małpy
Małpy:
-ej ta słonica mnie wkórwia już, cały czas chce się ruchać.
I zaczynają rzucać w słonice kokosami, trafiają niezbyt celnie ale wkońcu jeden doszedł i trafił słonice w głowe
Słonica:
-ałaaaa qwaaa ahhhh
Mysz:
takkk czuj go suko ahhhh czuj go !!!
8) copy: Po doswiadczeniu klopotów z komputerem, nieznany uzytkownik, zadzwonil do
serwisu technicznego:
Technik: Witam. W czym moge pomóc?
Klient: Z zasilacza mojego komputera unosi sie dym...
Technik: Wyglada na to, ze potrzebuje pan nowego zasilacza do komputera...
Klient: Nie, wcale nie! To trzeba tylko zmienic cos w plikach startowych...
Technik: Prosze pana, to co pan opisal, to zepsuty zasilacz. Musi go pan
wymienic...
Klient: W zadnym wypadku! Ktos mi powiedzial, ze to wystarczy tylko zmienic
pliki startowe, zeby sie pozbyc tego problemu! Niech mi pan tylko poda
wlasciwe komendy...
Przez nastepnych 10 minut, pomimo wysilków technika w wyjasnieniu problemu i
jego rozwiazania, klient uparcie twierdzil, ze to on ma racje. W koncu
zirytowany technik powiedzial...
Technik: Przepraszam. Zwykle nie mówimy o tym naszym klientom, ale jest taka
nieudokumentowana komenda w DOS'ie, która zalatwia ten problem...
Klient: Wiedzialem
Technik: Prosze tylko dodac linie "LOAD BEZDYMU.COM" na koncu panskiego
pliku CONFIG.SYS, i wszystko powinno zaczac dzialac. Prosze zadzwonic i
powiedziec jak poszlo...
Dziesiec minut pózniej, klient oddzwonil...
Klient: Nie zadzialalo. Z zasilacza ciagle unosi sie dym...
Technik: Której wersji DOS'a pan uzywa?
Klient: MS-DOS 6.22...
Technik: No, to tu lezy problem. Ta wersja DOS'a nie obsluguje komendy
BEZDYMU. Musi sie pan skontaktowac z Microsoft'em i zapytac ich o late na
system. Prosze zadzwonic i powiedziec jak panu poszlo...
Po okolo godzinie, telefon znowu zadzwonil...
Klient: Bede potrzebowal nowego zasilacza...
Technik: Jak pan do tego doszedl?
Klient: No wiec, zadzwonilem do Microsoft'u i powtórzylem ich technikowi to
co pan mi powiedzial, a on zaczal mnie wypytywac o wytwórce zasilacza...
Technik: I co panu powiedzial?
Klient: Ze mój zasilacz nie jest kompatybilny z komenda BEZDYMU...
jak można odbyć stosunek z ptakiem:
- wyjebać orła na schodach.
i najlepsze czym sie różni jaro od wiadra stolca?
- no jak czym wiadrem:\
__________________
i Tylko Legia Legia Warszawa !!!
Siedzi dwóch yappies w barze w Nowym Yorku.
Patrzą, a tu wchodzi piękna blondynka, 180 cm wzrostu,
piękne włosy po prostu cud miód.
Jeden pyta się drugiego:
Słuchaj, kto to?
Drugi mówi:
to najlepsza ku*wa w NY.
Popili i w końcu pierwszy się decyduje i podchodzi.
Cześć
No witam
Słyszałem, że jesteś ku*wa
Zgadza sie
Słuchaj, jestem samotny a mam ochotę na sex, ile bierzesz?
Widzisz, nie znamy się więc na początek zrobię Ci to ręką,
ale to kosztuje 500 $
500 $!!!???? Czy Ty oszalałaś!!!???
Ona bierze go za rękę,
wyprowadza przed bar gdzie stoi najnowsze porsche i mówi:
Widzisz ten samochód?
No widzę
Kupiłam go za ręczne numerki
Facet pomyślał, w końcu się zdecydował.
Rączki miała jak złoto i bardzo mu się podobało.
Następnego dnia znów siedzi w tym samym barze,
patrzy a ona znowu wchodzi.
A że wciąż był samotny znowu podchodzi
Witaj
O, witaj znowu
Wiesz co? Było fajnie mam ochotę na coś więcej
Znamy się trochę lepiej, więc Ci obciągnę, ale to kosztuje 5000 $
5000 $!!!!???? Czyś Ty oszalała?????!!!!!
Ona bierze go za rękę,
wyprowadza przed bar i pokazuje wieżowiec vis a vis
Widzisz ten budynek?
No widzę
Kupiłam go za minetki
Pomyślał, po czym sie zdecydował.
Zrobiła mu tak dobrze, jak nigdy dotąd żadna.
Następnego dnia stwierdził,
że musi mieć jej c*pkę bez względu na koszty.
Wchodzi do baru , ona siedzi, wiec podchodzi i mówi:
Witaj
Ooooo, witaj ponownie
Słuchaj, zapłacę każdą cenę ale musze mieć Twoją c*pkę
Ona bierze go za rękę, wyprowadza przed bar
i pokazuje widoczna wyspę Manhattan
Widzisz ta wyspę?
Coś Ty !!!!! Kupiłaś Manhattan????!!!!
Gdybym miał c*pkę, to ta wyspa byłaby moja
__________________
http://forum.explosiv.pl/post--889048.htm#post889048
-------------------------------------------
http://forum.explosiv.pl/post--974175.htm#post974175
Mózg zebrał wszystkie organy na naradę:
-Dzisiaj na zakończenie dnia mam takie pytanie ,trzeba wyciąć jakiś organ , inaczej ciało w ,którym żyjemy umrze. Ma ktoś jakieś propozycje?
Ch** wyskakuje
-Wytnijmy nerkę ,mamy dwie
Mózg myśli:
-Nerki nie możemy ona oczyszcza mnie z alkoholu!... Kto jaszcze ma pomysł
Znowu zrywa się ch**
-Wytnijmy płuco je też mamy dwa
Mózg zjeżony
-Absolutnie ,one są potrzebne mi i ciału ,w którym żyjemy .Ma ktoś jeszcze jakąś propozycję ?
I znowu wyskakuje ch**
-Chodźcie wyt....
-Zamknij się i leż spokojnie ,jak stoisz to nie mogę myśleć!
__________________
http://forum.explosiv.pl/post--889048.htm#post889048
-------------------------------------------
http://forum.explosiv.pl/post--974175.htm#post974175
Przychodzi doktor do pacjenta
-Mam dla pana dobrą i złą wiadomość
- To najpierw złą
-Musimy panu amputować nogi
-A jaka jest dobra
-Facet łóżko obok chce od pana kupić spodnie
__________________
http://forum.explosiv.pl/post--889048.htm#post889048
-------------------------------------------
http://forum.explosiv.pl/post--974175.htm#post974175
Mąż poszedł z żona do ZOO. Stanęli przed klatką goryla. Goryl gdy ujrzał żonę zaczął skakać po klatce i wydawać sprośne dźwięki. Mąż widząc to mówi do żony:
- Pokaż mu łydkę zobaczymy co zrobi!!!
Żona pokazała łydkę, a goryl zaczął jeszcze bardziej szaleć. Na to maż:
- Pokaż mu udo!!!
Posłuszna żona pokazała udo, a goryl zaczął szaleć jeszcze bardziej. Rozochocony mąż mówi:
- Pokaż mu dupę.
Żona ukazała dupę, a nagle goryl doskakuje do ogrodzenia, wciąga ją do klatki i zaczyna robić swoje. Przerażona żona krzyczy wniebogłosy. Mąż mówi:
- I teraz powiedz mu, że cie k*rwa głowa boli!!!
__________________
http://forum.explosiv.pl/post--889048.htm#post889048
-------------------------------------------
http://forum.explosiv.pl/post--974175.htm#post974175
Siedzi trzech informatyków w barze, i jak zwykle bajerzą o komputerach.
W końcu jeden się wyłamuje i mówi:
Qrwa! Zawsze gadamy o tych komputerach-może porozmawiamy o czymś innym?
Tamci dwaj się "zawiesili" i mówią z niesmakiem: Ale qrwa o czym?
No może hmmmm....o dupach?
Chwila ciszy....i nagle jeden z nich krzyczy: ja mam,ja mam-karte graficzną do dupy.
Mały dałn mieszkał sobie w domku na wsi pewnego dnia wyjrzał przez okno i zobaczył farmera wiec zapytał:
- Płosze pana a szo pan tam łobi?
- Nazwoże truskawki
- Yhy
Po jakis 10 minutach znowu dałn wyjrzał przez okno i pyta
- Yyy no ale szo pan tam łobiii?
- No, nawoże truskawki
- Yhy
Mineło kolejne 15 minut a dałn znowu otwiera okno i pyta
- No ale psze pana ale szo pan tam łobiii?
- No jak juz mowiłem nawoże truskawki
- A mosze mi pan wytłuuuuumaczyć tak zebym złozumiał?
- No wiec sypie truskawki gównem
- Yhy, a ja sypie cukrem ale jestem pojebany.
znasz tych z tych ? czy tych z bytomia :D
@pirat buahahahhahha jaki joke :D haahahha
Przychodzi rambo do spowiedzi:
Ksiadz: Powiedz mi swoje grzechy synu
Rambo: nie mow do mnie synu bo ci rozjebie ten kiosk
:robot: hahahha stary kawal, ale zajebisty :D
__________________
fristajl wieczny!

-Przychodzi baba do lekaza ..
Lekaz pyta: Co pani dolega ?
Baba: Wie pan cos mnie tam w brzuchu boli..
Lekaz: No to prosze sie rozebrac
Baba: A gdzie polozyc zeczy?
Lekaz: Koło moich :robot:
buahahahahhahahahahahahhaha niemoge :robot:
haha dzis w TV uslyszalem jeden z krótszych dowcipow :D:D: hahaha
Przychodzi Lepper na uniwersytet. :D:D:] hahah
Siedzi dwoch pijaczków w knajpie. Piją ostro. Około północy:
- Wiesz stary, musze już iść.
- A daleko masz?
- Nie, na Matejki, tu zaraz obok.
- Tak? Ja tez mieszkam na Matejki. Dwanaście.
- Co ty!? To jesteśmy sąsiadami. Ja pod dwojka na parterze.
- Zaraz... To Ja mieszkam pod dwójką!
- Chwila....... JACUŚ?
- TATA???????
---------------------------------------------------
- Halo ?
- Cześć maleńka, tu tatuś, daj mi mamusie
- tatusiu, mamusia jest na górze w sypialni z wujkiem Frankiem
po dłuższej chwili milczenia:
- ależ córeczko, nie masz żadnego wujka Franka !
- nieprawda ! mam ! i jest teraz z mamusia w sypialni !
- Ok, no cóż....posłuchaj uważnie, chce żebyś cos dla mnie zrobiła. Dobrze?
- dobrze tatusiu
- to idź na gore do sypialni, zapukaj do drzwi i powiedz, ze tata właśnie parkuje przed domem...
... kilka minut później :
- już zrobiłam
- i co się stało ?
- mama bardzo się przestraszyła, wyskoczyła z łóżka bez ubrania i zaczęła biegać po pokoju i krzyczeć, a potem potknęła się o dywan i wypadła przez okno i leży nieżywa.
- Boże, a wujek Franek ?
- on tez wyskoczył z łóżka bez ubrania i krzyczał i w końcu wyskoczył przez okno, to z drugiej strony i wskoczył do basenu. Ale tatusiu, tam nie było wody, miałeś napełnić go w zeszłym tygodniu i zapomniałeś. No i wujek upadł na dno i tez jest nieżywy.
...baaardzo długa chwila ciszy, aż wreszcie :
- hm mmm, basen mówisz ? a czy to numer 555-67-89 ?
---------------------------------------------------
Przez pustynie zasuwa kangur. Zatrzymuje się.
Z torby wysuwa sie galowa pingwina.
Pingwin rozgląda się i puszcza pawia.
W tym samym czasie na biegunie północnym mały kangur tupie z
zimna i cedzi:
- Pierd...na wymiana studentów!
---------------------------------------------------
Przychodzi Murzyn do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, zawsze chciałem być rośliną.
Lekarz długo się nie zastanawiając chwycił za toporek i odrąbał
Murzynowi prącie mówiąc:
- Teraz jesteś czarny bez.
---------------------------------------------------
Babciu, czy dziadek jest mechanikiem?
- Nie wnusiu.
- Dziwne, bo właśnie leży na ulicy pod autobusem...
---------------------------------------------------
Zaczail sie wilk na czerwonego kapturka. Gdy dziewczynka nadeszla wilk rzucił się na nią.... i ją zgwałcił. Spodobało mu się, to ją zgwałcił jeszcze raz, i jeszcze raz.
Po kilku następnych razach pada wycieńczony obok Kapturka. Czerwony Kapturek unosi się na łokciach i spokojnie pyta:
- Wilku, masz ty chociaż zaświadczenie, że nie jesteś chory na aids?
- Pewnie, że mam!
- No to możesz je podrzeć...
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
nie wiem czy było czy nie ale napisze :f
Przychodzi pedal na basen i pyta sie jakiegoś gościa:
- Ej tam, jaka dziś woda?
- Chujowa.
- No to skacze na dupe :D
---
Samolot rozbija się na bezludnej wyspie; katastrofe przeżył tylko Niemiec, Polak, Rusek :P. Po 2 dniach rozbitkowie nie mają co jeść...więc wylosowali, że poświęcą niemca. Ucieli mu noge i zjedli. Następnego dnia musieli zjeść rękę ruska... W końcu przychodzi kolej na polaka; podchodzi do swoich towarzyszy i sciąga majtki:
- O! Będzie dziś kiełbaska - ucieszył się niemiec.
- Nie. Po jogurciku i spać - odpowiada polak
<robot>
__________________
Każda broń strzela sama raz do roku - ale tylko w rękach idioty.
pozdro
Żona chciała dogryźć męzowi i mówi nad ranem:
-mężu miałam sen sniło mi sie wiaderko kutasów
- no i gdzie był mój ?
- no na samym dnie...
na drugi dzien mąż mówi:
-zono miałem sen sniło mi sie wiaderko picz
-gdzie była moja ?
-wiaderko w niej stało
to chyba nie było tak ale chuj :D
__________________
GG: 1736477
na forum od 2002 r.
Czas na zmiany...
Przychodzi koleś do sklepu z zabawkami i mówi do sprzedawczyni:
- Dzieńdobry, chciałbym żeby Pani poleciła mi jakieś wypasione puzzle, ale żeby były trudne, bo strasznie dobry jestem w te klocki.
Sprzedawczyni przyniosła mu 1000 elementów - obraz przedstawia dupe zebry - same czarne i białe elementy.
Koleś na to patrzy i mówi:
- A czy można coś trudniejszego, bo nie chwaląc się takie klocki układam jak się śpiesze na tramwaj.
Sprzedawczyni popatrzyła na niego i przyniosła mu zestaw wymiatacza puzzli:
10.000 elementów, obraz przedstawia zamgloną droge podczas śnieżycy - wszystkie szare.
Koleś patrzy i mówi:
- Chyba se Pani jaja robi ze mnie. Takie klocuszki to moje dzieci pykają na śniadanie.
Babka już złapała ciśnienie i poszła na zaplecze szukać czegoś trudniejszego. Nie ma jej i nie ma, w końcu przychodzi i dźwiga jakieś ogromne pudło. Zawartość: 50.000 puzzli, 25m2, obraz przedstawia zaćmienie słońca w jaskini - hardcore dla zwykłego wymiatacza puzzli. Ale koleś na to patrzy i mówi:
- No nie Serio Pani myśli, że taki słaby jestem?! Ona wpada w szał i krzyczy do kolesia:
- PANIE WYPIERD.... PAN ZE SKLEPU, PRZEJDŹ PAN PRZEZ JEZDNIE, WEJDŹ PAN SKLEPU NA PRZECIWKO, TAM POPROŚ PAN KILOGRAM BUŁKI TARTEJ ..........................
...........I SE PAN KUR.. UŁÓŻ ROGALA!!!
MUAHAHAAHA
a teraz mega beton
Do sklepu spożywczego przybiega facet:
-Kilogram twarogu proszę!
Sprzedawca dal facetowi ser, po czym facet szybko wybiegł ze sklepu. Pól
godziny później ten sam facet przybiega do sklepu:
-Dwa kilo twarogu, ale szybko!
Zdziwiony sprzedawca sprzedał facetowi twaróg i facet znowu wybiegł ze
sklepu. Po chwili do sklepu znowu przybiega ten sam facet:
-Dwa kilo twarogu, migiem!
Zupełnie zdziwiony sprzedawca sprzedał ser, facet niemal w biegu go złapał i wybiegł ze sklepu. Sytuacja powtarza się wielokrotnie w ciągu dnia. Pod koniec dnia, kiedy sprzedawca zamykał już sklep, przybiega ten sam facet z taczkami:
-Panie, niech pan jeszcze nie zamyka! Proszę mi załadować te taczki twarogiem!
Sprzedawca jest już bardzo zaintrygowany:
-Po co panu aż tyle twarogu?!
-Pokaże panu, ale niech pan ładuje!
Po chwili obaj wybiegli ze sklepu. Dobiegają do wykopanej w ziemi dziury
i facet zaczyna łopata wrzucać twaróg do ziemi. Z dziury dobiegają głośne
odgłosy jedzenia, mlaskania, beknięcia...
-O kurcze, co to takiego? - pyta sprzedawca.
-Nie mam zielonego pojęcia, ale to cos zaj*****ście lubi twaróg.
:robot:
Re:
Jeszcze jeden :
Spotyka się dwóch dresów:
- Wiesz furę mam, skroiłem... ale prawko to już se kupię.
"Ciemna druga strona jest..Bardzo ciemna.."
"Zamknij się mistrzu Yoda i jedz swojego tosta!"
Re:
<m4tt> wiesz.. 67% dziewczyn nie uzywa mozgu
<funky_girl> ja naleze do tych 13 %
<Anton> opowiem joke
<Anton> Siedzi malpa na drzewie i wpieprza banana, podchodzi druga i sie pyta czemu ten banan jest czarny, na to pierwsza malpa odpowiada " Bo jjem go po raz drugi"
<Kwit> Dobre :)
<Anetk_A> Nie czaje, banany nie sa czarne
<Anton> Czy ona ma szanse na zdanie matury ??
MUAHAHAHA i kto mi powie ze 67% nie uzywa mozgu??:D
<Beny> siema mam sprawe sciagłem od goscia gre co normalnie jest na 3 płytach i sciagły mi sie pliki jakies iso jak mam to odpalic zeby chodziło
<Beny>
<[2-0]Master> iso is cd's image
<[2-0]Master> you must burn it or emulated ( virtual CD )
<Beny> a nie mozesz po polsku ?
<[2-0]Master> po co i tak nie zrozumiesz ?
mhaaaaaa
kurde co sie stalo z tactopsem:/ jak ja tesknie za starymi czasami:>
48 % polskiej młodzierzy jest szczesliwa, reszta nie ma pieniedzy na narkotyki :robot:
__________________
fristajl wieczny!

Nurkuje Amerykanin. 1,2,3,4,5,6 minut - wynurza się. Widzowie
nagradzaja go oklaskami.Na pytanie dziennikarzy, na czym polega jego
sukces skromnie odpowiada:
-"Joga".
Nurkuje Niemiec. 1,2,3...10 minut!
Na pytanie jak mu się tak udało skromnie odpowiada "Joga".
Nurkuje Polak.1,2,3...10...20...30 minut, wynurza się. Wszyscy w szoku.
Podbiegaja dziennikarze, przekrzykuja się, cóż to za odmiana jogi, na co
ten:
-Kurwa, ja pierdole, jaka znowu joga, gacie mi się o jakis jebany korzeń
zahaczyły
__________________
http://img123.exs.cx/img123/2917/dawj3z18px.jpg - dopiero zaczynam
-----------------------------------------------
"Korzystaj z dnia jakbyś wiedział, że to jest Twój ostatni dzień" -=czy-jakoś-tak-=
Email nieaktywny
Mąż do żony po skończonym stosunku:
- Miałaś orgazm?
- Nie miałam,
- I co się mówi?
- Przepraszam!
__________________
http://img123.exs.cx/img123/2917/dawj3z18px.jpg - dopiero zaczynam
-----------------------------------------------
"Korzystaj z dnia jakbyś wiedział, że to jest Twój ostatni dzień" -=czy-jakoś-tak-=
Email nieaktywny
Przyszedł do lekarza mocno zdenerwowany facet i mówi:
- "panie dr. proszę mnie wykastrować !"
- słucham ?
- "proszę mnie wykastrować !"
- a co się stało ? coś pana boli ? - pyta dr.
- "nie ! proszę mnie wykastrować !"
- ale jak to ?! z jakiego powodu ?!
- "proszę nie pytać tylko to zrobić !" - i kładzie dużo $$$ na stole
- sam pan chciał, zapraszam na stół...
Po operacji facio budzi się obolały i pyta ?
- "jak udało się ?"
- tak wszystko ok...ale niech mi pan powie po co była ta kastracja ?
- "no bo poznałem dziewczynę i zakochałem się ale ona jest innego wyznania, żydowskiego i powiedziała że jej religia tego wymaga"
lekarz zdziwiony ??!! - "to chyba chciał się pan obrzezać ?!"
- ...a co ja powiedziałem ?!?!
__________________
http://img123.exs.cx/img123/2917/dawj3z18px.jpg - dopiero zaczynam
-----------------------------------------------
"Korzystaj z dnia jakbyś wiedział, że to jest Twój ostatni dzień" -=czy-jakoś-tak-=
Email nieaktywny
Student chciał sobie dorobić i przyjął się jako przewodnik
po Krakowie. Dostał wycieczkę Amerykanów i oprowadza ich.
Pokazuje im bramę Floriańską i opowiada o murach
obronnych.W pewnej chwili jeden turysta pyta się:
- Ile lat budowali te mury?
Student nie wie, ale odpowiada z głupa
-10 lat
- U nas w Ameryce to by zbudowali je za 5 lat
Student nic nie mówi, tylko prowadzi turystów na rynek i
opowiada o sukiennicach, nagle ten sam turysta się pyta:
- A ile lat budowali te sukiennice?
Student niewiele się namyślając mówi
- 3 lata
- U nas to by wybudowali za 1,5 roku.
Studentowi gule na szyi wyszły, ale nic prowadzi wycieczkę
dalej i przechodzi koło Wawelu i nic nie mówi.Turysta nie
wytrzymał i pyta się:
- Panie a to co za budynek?
- Kurde nie wiem, wczoraj tego nie było!!
__________________
http://img123.exs.cx/img123/2917/dawj3z18px.jpg - dopiero zaczynam
-----------------------------------------------
"Korzystaj z dnia jakbyś wiedział, że to jest Twój ostatni dzień" -=czy-jakoś-tak-=
Email nieaktywny
Wchodzi maksymalnie gruba baba do lekarza, przepycha się przez drzwi do gabinetu, lekarz - w śmiech.
Baba: "Co pan sobie wyobraża, jestem pana pacjentką, pan się ze mnie nie może śmiać!" łup gościa w mordę i poszła.
Lekarz, dusząc się ze śmiechu, łapie za słuchawkę i dzwoni do kumpla który miał gabinet po sąsiedzku i mówi "Słuchaj stary, była tu u mnie taka maks gruba baba, pewnie zaraz będzie u ciebie, jakby przyszła to nie śmiej się z niej, stracisz pacjentkę i jeszcze dostaniesz po twarzy"
OK, drugi lekarz odkłada słuchawkę i w tym momencie, faktycznie, do gabinetu pakuje sie ta sama baba, przepycha się przez drzwi bokiem, lekarz z trudem tłumi śmiech
L:"Słucham panią (hi, hi, hi...) co pani (hehehe...) dolega?"
B:"Panie doktorze, mam strasznie nieproporcjonalnie mały biust w stosunku do tyłka, czy może pan coś poradzić?"
L:"Taaa, niech pani kupi rolkę papieru toaletowego, i codziennie kawałkiem tego papieru niech pani pociera sobie między piersiami"
B:"A to na pewno pomoże?"
L:"Dupie pomogło..."
__________________
ktos 1v1 do cb.pl na 2034r.?
Re:
Siedzi sobie baca na górce i miesza, podchodzi listonosz i pyta:
-Baco co robicie
-A miszom
-Co mieszasz
-A gówno z piaskiem
-I co ztego będzie
-A listonosz
Listonosz zdenerwowany poszedl po policjanta i przychodzi z nim spowrotem i policjant pyta:
-Baco co robicie
-A miszom
-Co mieszasz
-A gówno z piaskem
-I co zapewne z tego będzie policjant
-Nieeee, za malo gówna!
:)
Kobieta dzwoni do radia:- Dzień dobry, chciałam powiedzieć, że znalazłam dziś rano portfel. W środku było trzy tysiące złotych w gotówce, oraz czek na okaziciela opiewający na sumę 10.000 euro. Było też prawo jazdy na nazwisko Stanisław Kowalski, zamieszkały przy ulicy Koszarowej 15 m 6 w Warszawie. I mam w związku z tym gorącą prośbę: - Proszę panu Stasiowi puścić jakiś fajny kawałek z dedykacja ode mnie!!
Gdzieś w afryce idzie dwóch białych kłusowników, patrzą a nad rzeką krokodyl konsumuje murzyna... na ten widok jeden do drugiego mówi:
- ty zobacz taka niby bieda, a mają śpiwory z Lacosty
Przedszkole. Mały chłopczyk zaczyna zwalać na podłogę wszystkie zabawki poukładane pięknie na półkach :
- Co robisz Jasiu? - pyta wychowawczyni
- Bawię się.
- W co? - drąży pani
- W "kurwa mać, gdzie są klucze do samochodu
Pewien gość ożenił się z nimfomanką. Noc poślubna, poseksili, poszli spać. Około północy żona go budzi i mówi:
- Kochanie, chce mi się....
Poseksili, poszli spać.
Około pierwszej w nocy sytuacja się powtarza... I tak co godzinę. Gość coraz bardziej zmęczony, o piątej już ledwo dał radę. Około szóstej żona go budzi, a on przerażony:
- Co, znowu ci się chce?
- No tak, ale musisz iść do pracy...
- Hurraaa!!! Do pracy do pracy!!!
__________________
Mój lśniący miecz i ma ręka sprawują sąd.
Dokonam zemsty na mych wrogach.
I odpłacę tym, którzy mnie nienawidzą!
O Panie!
Posadź mnie po prawicy swojej i zalicz mnie w poczet swoich świętych
Co musi się zmienić żeby polskie drogi odpowiadały normom europejskim ?
-normy europejskie :robot:
------------------------------------------------------------------------------------
-Co powiesz o kandydatach na prezydenta w tym roku ?
-Mamy cholerne szczęscie...
-szczęście ?
-tak , że musimy wybrać tylko jedengo.
Cała prawda !
przychodzi pekin do lekarza a lekarz tez baba :d:
__________________

przychodzi baba do lekarza, a lekarz :
- czemu pani tak dlugo nie przychodzila ?
- bo chorowalam
:D
Ilu techników z Microsoftu potrzeba, aby wymienić żarówkę?
- Ani jednego.
Gates zwołuje konferencję prasową i ogłasza, że odtąd obowiązującym
standardem jest ciemność
- Co jest najszybsze w komputerze 286 ?
- Wiatraczek.
Firma Intel wpadła na pomysł żeby procesory zamiast nóżek miały rączki.
Dzięki temu lepiej będą mogły się trzymać płyty.
Co to jest Windows? - Wirus obsługiwany myszką.
Jaki jest najlepszy element Windows? - Deinstalator.
Jak powiększyć o 200% pojemność naszego dysku? - Wykasować Windows.
Jakie opakowania są najdroższe? - Pudełka do gier komputerowych. Na giełdzie
gra bez pudełka kosztuje 25 zł, a z pudełkiem 150.
Jest rok1944.Niemcy napadają na osade rosyjską. po kolei wszystkich zabijano,ale niemcom po pewnym czasie sie to znudziło wiec postanowili ,że darują życie każdemu kto wygra.Zabawa polegała na tym aby każdy mąz rozebral sie do naga i ubrałworek na głowe tak by żona go nie poznała.Później wpuszczano żony które miały poznać meża po przyrodzeniu.I tak idzie pierwsza:
-nie moj, nie moj, o jest
Idzie druga
- nie moj nie moj o jest
niemcy sadzili ze wrog ich przechytrzyl wiec jeden z nich stanal miedzy rosjanami
idzie trzecia
nie moj nie moj nie z naszej osady...
Spotyka się dwóch kumpli.
- Cześć, co słychać ?
- Kiepsko, jestem bezrobotny.
- Ja też jestem bezrobotny, ale forsy mam jak lodu i nie narzekam.
- To z czego żyjesz?
- Chodzę na mecze piłkarskie.
- No i co?
- Podczas przerwy większość kibiców nie idzie sikać do ubikacji, tylko idę pod siatkę i leją. Ja wówczas jestem z drugiej strony siatki, łapię takiego za interes i mówię "Dawaj dwie stówy albo ci go utnę brzytwą". No i po każdym meczu mam jakieś 4 tysiące.
- Wiesz co? Idę na następny mecz spróbować tak zarobić!
Na meczu obaj umówili się, że zaczynają z przeciwległych końców siatki i spotykają się w jej połowie. Gdy zaczęła się 2 połowa meczu, jeden pyta drugiego:
- Jak ci idzie?
- Mam już prawie 3 tysiące, a Ty jak tam?
- Noo.. ja mam 600 złotych i 8 członków...
MHAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA :D
Wiejskie wesele, ok drugiej w nocy. Okrzyk z sali:
- Kto jeszcze nie ruchoł ponny młodej?!!!
- Pon młody!
Wraca Jasio ze szkoły i pierwszym pytaniem jakim strzela w rodzicow jest:
- Co to znaczy "robić loda" ?
Rodzice, ktorzy już dawno uzgodnili, że będą odpowiadać na każde "trudne" pytanie (bo po co ma dziecko szukać odpowiedzi na podworku), spojrzeli porozumiewawczo na siebie i mama mowi:
- Widzisz "robić loda", to brać penisa do buzi.
Na to ojciec :
- Jakie brać,...? Dawać! Syna przecież mamy.
- Czy mogę prosić o rękę pana córki?
- A co, nie masz swojej - zażartował ojciec
- Mam, ale jest już zmęczona...
__________________
Mój lśniący miecz i ma ręka sprawują sąd.
Dokonam zemsty na mych wrogach.
I odpłacę tym, którzy mnie nienawidzą!
O Panie!
Posadź mnie po prawicy swojej i zalicz mnie w poczet swoich świętych
W kolejce stoją 6-letni syn i ojciec. Przed nimi stoi
gruba baba - tak ze 150 kg minimum. Synek mówi do ojca:
- Tato, patrz jaka ta baba jest ogrooomnaaaa...
Ojciec się zaczerwienił, głupio mu się zrobiło i mówi:
- Synku, nie można tak mówic o ludziach.
- Ale ona jest taka gruuubaa... nigdy nie widziałem takiej grubej baby.
- Dobrze, ale to niegrzecznie w ten sposób mówić o innych.
W tym momencie kobiecie przy pasku odzywa się komórka - pi, pi, pi, pi...
A synek z przerażeniem:
- Tato! Uważaj! Będzie cofać!
mhaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa ownzor jak do mnie :F
Autentyczny list do Kubusia
Ten list jest w 100% autentyczny, został wysłany do producenta soków KUBUŚ
Drogi Kubusiu ! Chciałem Ci w tym liście serdecznie podziękować za te wspaniałe promocje,dzięki którym dzieci mogą się bawić wysyłając do Ciebie etykietki z soków, w zamian za co otrzymują drobne upominki. I tak kilka miesięcy temu moja córka skusiła się na Kubusiowy Plecaczek. Wszystkie pieniążki, które dostawała wydawała na te Twoje zagęszczane soczko smrodki licząc na to, że kiedy wyśle założoną ilość etykiet otrzyma obiecany Plecaczek z Twoją sympatyczną mordką. Trzeba było zobaczyć jej zawiedzioną dziesięcioletnią minkę kiedy zamiast plecaczka otrzymała w liście Przygodową Bandankę z rozbrajającym wyjaśnieniem, że Plecaczki się skończyły. Tak więc puchaty skurwysynu chciałem Ci napisać,że Jebaną Przygodową Bandankę możesz sobie z całym tym twoim posranym działem marketingu wsadzić w dupę, bo nie mam szacunku dla kogoś kto oszukuje dzieci. Mam nadzieję, że spotkają cię wszelkie możliwe przykrości a najlepiej,żeby przez tysiąc i jedną noc ciebie i tego chuja co wymyślił tę promocję rżnął Alibaba i czterdziestu nieogolonych rozbójników. Choć znając branżę reklamową obawiam się, że mogłoby to wam się spodobać.Powinieneś też zmienić imię - zamiast Kubuś - Kuba rozpruwacz (dziecięcych portfeli. Moja córka jest zbyt młoda żeby cię pożegnać w jedyny dopuszczalny w tej sytuacji sposób...
Pierdol się Kubusiu...idziemy do Pysia. Z poważaniem Były Klient"
nie no hit
opowiedzialem kawal kolezance
13:08:33 mikolajonek1 (5785728)
<m4tt> wiesz.. 67% dziewczyn nie uzywa mozgu
<funky_girl> ja naleze do tych 13 %
13:09:23 Iwona (xxxxx)
?
BUAHAHAHAHA
Pewnego dnia trzy kolezanki umowily sie na impreze. Impreza sie udala, a panie pijane pozna noca wracaly do domu. Niestety po drodze zachcialo im sie siku. Tak sie zlozylo ze wokol pelno ludzi, a jedynym "wolnym" miejscem okazal sie cmentarz. Kolezanki zalatwily co mialy zalatwic i wrocily do domu...
Nastepnego dnia ich mezowie spotykaja sie w pracy i rozmawiaja:
-Ty Franek jak tam twoja zona po wczorajszej imprezie bo moja wrocila taka najebana ze hoho.
-Wiesz to jeszcze nic moja wrocila najebana i bez majtek..
-A ty Zdzichu co tak cicho siedziesz, jak tam twoja stara?
-Eeeee, szkoda gadac.Nie dosc ze wrocila brudna gola i najebana, to jeszcze w cipie miala wstazke z napisem "Nie zapomnimy Cie - chlopaki z Sosnowca"
:D
__________________
[T.O.D.S]WaSsSaP
Re:
Miedzynarodowy wyscig kolarski. Peleton wlasnie zbliza sie do
ostatniego odcinka wyscigu. Lecz nagle... Co to?! Ktos, nie wiadomo
dlaczego rozlal na tor beczke oleju, teraz na zakrecie czeka na
kolarzy duza sliska plama. Alez sie bedzie dzialo!
Wpadaja pierwsi zawodnicy. Oto wlasnie reprezentant Rosji z gromkim
okrzykiem i gracja rzuconej cegly pedzi na spotkanie Matuszki Ziemi.
Zaraz po nim Niemiec atakuje kierownice roweru, bierze szturmem,
przelatuje nad nia i po krótkiej powietrznej walce solidnie grzmoci
o ziemie. Sekundy pózniej Anglik ze stoickim spokojem, flegmatycznie
zsuwa sie z roweru i zajmuje pozycje horyzontalna pod kolami swego
bicykla.
Nastepnie Francuz, jak na prawdziwego kochanka przystalo, chwile
balansuje wyprostowany po czym pada brzuchem na wyczekujaca go
tesknie ulice. Wloch zdazyl tylko krzyknac "Mamma mia!" i juz lezy
rozplaszczony na asfalcie jak dobra pizza na patelni. Amerykanin chwile walczyl
próbujac utrzymac sie na siodelku wierzgajacego roweru, jednak
podobnie jak poprzednicy zostaje zmieciony z rumaka niczym kowboj
na rodeo. Wszyscy daja pokaz prawdziwie sportowej determinacji, walki
i fantazji, tylko Polak, wjezdzajac zreszta jako jeden z ostatnich, wzial
sie i zwyczajnie wyjebal....
__________________
Laska: W ogóle bracie, jeżeli nie masz na utrzymaniu rodziny, nie grozi ci głód, nie jesteś Tutsi ani Hutu i te sprawy. To wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie... co lubię w życiu robić... a potem zacznij to robić.
w piekarni pączek z bułką siedzą na półce. Nagle bułka wylew. pączek pyta co jest:
- a nic przypomniał mi sie dobry rym o tobie
- powiedz
- nie bo sie obrazisz
- nie nieobraże sie dawaj
- pączek, pączek huj bez rączek
Pączek wkurwiony. cisza... po godzinie pączek leje i moowi że też ma rym o bułce
- dawaj (moowi bułka)
- nie bo sie obrazisz
- nie obraże nawijaj
- bułka, bułka ty huju
__________________
Mój lśniący miecz i ma ręka sprawują sąd.
Dokonam zemsty na mych wrogach.
I odpłacę tym, którzy mnie nienawidzą!
O Panie!
Posadź mnie po prawicy swojej i zalicz mnie w poczet swoich świętych
Młody hipis wsiada do autobusu i zauważa młodą i bardzo ładną zakonnicę. Siada więc koło niej i pyta czy nie chciała by z nim uprawiać seksu.
- Nie! - odpowiada zakonnica. - Jestem poślubiona Bogu. - Wstaje i zmieszana wysiada na następnym przystanku.
Kierowca autobusu, który słyszał całe zamieszanie odwraca się i mówi:
- Jeśli naprawdę chcesz się z nią przespać to mogę ci powiedzieć jak.
- Nawijaj! - odpowiada hipis.
- Ona codziennie chodzi o północy na cmentarz na nocne modlitwy. Wystarczy, że ubierzesz się w białą szatę z kapturem, obsypiesz brodę świecącym (fluorescencyjnym) proszkiem, wyskoczysz znienacka i powiesz, że jesteś Bogiem!.
Tak też hipis zrobił. Przebrał się, wyskoczył zza na nagrobka i powiedział, że jest Bogiem i chce się przespać z zakonnicą.
Zakonnica zgodziła się bez gadania ale poprosiła żeby był to stosunek analny bo musi ona pozostać dziewicą. Hipis zgodził się a gdy skończył zrzucił kaptur i krzyknął:
- Ha, ha, jestem hipisem!
- Ha ha! krzyknęła zakonnica. Jestem kierowcą autobusu!
__________________
http://img123.exs.cx/img123/2917/dawj3z18px.jpg - dopiero zaczynam
-----------------------------------------------
"Korzystaj z dnia jakbyś wiedział, że to jest Twój ostatni dzień" -=czy-jakoś-tak-=
Email nieaktywny
2010238 (12:34)
jestes
2010238 (12:35)
wyslij mi czita na email ok
2010238 (12:36)
dzieki
peace (14:53)
?
2010238 (14:53)
mug bys mi wyslac aimbota
2010238 (14:53)
plizzzzzz
2010238 (14:53)
co
peace (14:53)
ty wez odbij nie gram na czitach nie mam czegos takiego
2010238 (14:54)
nie
peace (14:55)
nie
2010238 (14:55)
jak mi cos wyslesz to ja ci terz cos
peace (14:56)
ZAMKNIJ MORDE !
ciach to ty kurwa zachowujesz sie jak 'lepek' nie potrafisz zrozumiec ze ten temat jest do dzielenia sie dowcipami I komentarzami a nie samymi komentarzami ? prosze cie skoncz , pozniej sie dziwisz ze tak na nyse najezdzaja .
btw
zakonnica lapie stopa na ruchliwej drodze, w koncu zatrzymuje sie tir - zakonnica wsiada i jada przed siebie . w koncu zakonnica mowi : wy kierowcy tirow to macie dobrze , jezdzicie gdzie chcecie , robicie co chcecie , jecie co chcecie , ruchacie co chcecie a my zakonnice mamy takie nudne zycie . sytuacja sie powtarza kilkukrotnie az w koncu kierowca sie denerwowal , zabral zakonnice w ustronne miejsce , porzadnie wyruchal (anal zeby nie zaszla) i mowi do niej zeby juz tyle nie pierdolila , a ona (lol?) mowi : wy kierowcy to macie dobrze , robicie co chcecie ( ... ) , ruchacie co chcecie a my pedaly musimy kombinowac :D
ps tylko _troche_ podobny do tego z kierowca autobusu :P
__________________



hyhy ten wydaje mi sie znacznie lepszy, ciekawsza puenta :)
Dwaj starzy przyjaciele spotykają się po długim czasie.
- Co słychać? - pyta pierwszy.
- A, nic dobrego - odpowiada drugi - Cierpię na moczenie nocne i nie wiem, co z tym zrobić.
- Wiesz co, tu niedaleko mieszka dobry psychoterapeuta. Spróbuj, może on znajdzie sposób.
Przyjaciele spotykają się po kilku miesiącach.
- No i co, byłeś u tego psychoterapeuty?
- Byłem i jestem Ci bardzo wdzięczny.
- Już się nie moczysz?
- Moczę, ale teraz jestem z tego dumny!
Plywa sobie zólw w morzu na powierzchni. Relaksacyjnie macha lapkami. Wkolo niego plywa rekin i uwaznie przyglada sie zólwiowi. Zólw plywa tak jakby nigdy nic. Nagle rekin nie wytrzymal podplynal i odgryzl zólwiowi noge. Zólw spojrzal na rekina z wyrzutem i mówi:
- No bardzo, kurwa, smieszne
__________________
ktos 1v1 do cb.pl na 2034r.?
Przychodzi garbaty do lekarza a lekarz do niego : co sie pan tak skradasz
Re: Re:
Re: Re: Re:
a widzisz jak sie dobrze schowal :d:
doberman prosze nie psuc mi dowcipow etapowych :d:
__________________

a czemu krokodyle sa takie plaskie ? :d:
__________________

przepraszam, juz nie bede ;p
sa take plaskei bo sie czesto wyleguja pod jarzebina :d:
po 22 w lesie ? czemu nie ? :d:
__________________

Re:
haahahhhaah
a krokodyle sa bardziej zielone czy bardziej dlugie ? :d:
__________________

Pierwsze spotkanie w mos Eisley. Han mówi:
- Jestem Solo.
- A my w dwojke - odpowiada Kenobi.
__________________

Re:
Re: Re:
a czym sie różni wróbel od zwłaszcza?
__________________
Mój lśniący miecz i ma ręka sprawują sąd.
Dokonam zemsty na mych wrogach.
I odpłacę tym, którzy mnie nienawidzą!
O Panie!
Posadź mnie po prawicy swojej i zalicz mnie w poczet swoich świętych
ze wrobel siada na parapecie a zwllaszca na dachu ?? :d:
__________________

Re:
najpierw naspamcie a nizej dajcie kawal, tak jak ja to robie:P wtedy sie nikt nie doczepi ze spamujecie...:D
Złapał wilk zająca.
- Proszę, proszę wilku, nie zabijaj mnie, zrobię co zechcesz!
- To zrób mi loda!
- Nie umiem!
- Rób loda!!
- Kiedy nie umiem!!
- To rób, jak umiesz!
- Chrup, chrup, chrup
__________________
http://img123.exs.cx/img123/2917/dawj3z18px.jpg - dopiero zaczynam
-----------------------------------------------
"Korzystaj z dnia jakbyś wiedział, że to jest Twój ostatni dzień" -=czy-jakoś-tak-=
Email nieaktywny
@Shifeyoo jeszcze jeden tekst
biegnie chorwat do piłki achh serb nie zdazyl(o biscanie) :D
__________________
Kobiety i koty zawsze bede jeść myszy a faceci i psy pojedza sobie jakies dobre mięsko :D hyhy:D
@Shifeyoo jeszcze jeden tekst
cota tam bylo "obrabia go od dolu" :D czy jakos tak ;p
Dwoch dresiarzy kupilo sobie kotki. Bawili się nimi fajnie, dopoki nie natrafili na problem, ktory kotek jest czyj. Pierwszy wymyslil, ze swojemu kotu utnie ogonek. Bawia się dalej, ale drugiemu spodobal się kotek bez ogonka. Ucial wiec swojemu ogonek i zaczeli myslec, co zrobic, zeby je znowu moc rozpoznac. Wiec pierwszy ucial swojemu przednia nozke. Bawili się jakis czas, ale drugiemu spodobal się kotek bez nozki, wiec swojemu takze ucial. Caly problem zaczal się wiec od nowa. Po pewnym czasie pierwszy wariat wymyslil, ze utnie swojemu kotu druga z przednich nozek. Drugiemu dresiarzowi spodobalo się jednak, jak fajnie czolga się kotek tego pierwszego, wiec swojemu tez ucial druga z przednich nozek. Po pewnym czasie pierwszy dresiarz, chcac wyroznic swojego kotka, ucial mu dwie tylnie nozki. Kadlubek jego kotka tak się fajnie poruszal, ze drugiemu dresowi oczywiscie się to spodobalo, i ze swojego kotka tez zrobil kablubka. I teraz zaczal się juz powazny problem, jak rozpoznac, ktory kotek jest czyj. Mysla, mysla, mysla, i w koncu jeden mowi:
- Wiesz, to ja wezme bialego, a ty czarnego...
:robot:
a ile sloni zmiesci sie do malucha? :>
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
5? dwa z przodu dwa z tylu i jeden do bagaznika.
__________________


Przejebane byc przystojnym =]
Rule 1: Pierdol sie!
Rule 2: If you didn't understand Rule 1, go back to Rule 1.
Rule 3: If your pathetic excuse for a brain did not comprehend Rule 1 and Rule 2, " Wypierdalaj!™ ".
Kumpel z obozu mi to powiedzial :P Wieksza czesc zapamietalem :P
zajac , misiek i malpa :robot:
Podchodzi zajac do miska i mowi:
-Masz pozdrowienia od Michala
-Jakiego Michala ?
-Tego ktory cie w dupe pcha
Na 2 dzien podchodzi do miska i mowi:
-Masz pozdrowienia od Michala
-Jaki Michal ?
-Tego ktory cie w dupe pcha
3 dnia misiek idzie do malpy sie poskarzyc
-Malpko a zajac mowi o mnie zle rzeczy
-O rany to ty tez mu cos powiedz
-Niby co ?
-Np. Masz pozdrowienia od wujka , a kiedy sie ciebie spyta od jakiego to odpowiedz ,ze od tego ktoremu robi loda
No to se idzie misiek usmiechniety od maply i mijajac sie z zajaczkiem:
-Masz pozdrowienia od wujka.
-Wiem Michal mi powiedzial.
-Jaki Michal ?
:robot:
__________________
"Kolejny do Kostnicy"
ten co ci chuja w dupe wpychał :robot:
nie mogłem się powstrzymać :] ide spać
zadna bo wszystkie miejsca zajete przez slonie :]
__________________


Przejebane byc przystojnym =]
Rule 1: Pierdol sie!
Rule 2: If you didn't understand Rule 1, go back to Rule 1.
Rule 3: If your pathetic excuse for a brain did not comprehend Rule 1 and Rule 2, " Wypierdalaj!™ ".
a ile wejdzie sloni do lodowki? :>
btw. co to jest : ma go tata, nie ma go mama, jest czescia swiata, stoi na koncu wrot?
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
Ciec siedzi sobie w sluzbowym mieszkaniu w bloku i popija piweczko przed telewizorem. Nagle pukanie do drzwi. Ciec otwiera, a przed progiem stoi zyrafa z krokodylem i chomik. Zyrafa cichutko pyta:
- Na ktorym pietrze mieszka ten Kowalski, ktory ma halucynacje?
Rozmawia dwóch telepatów:
- wiesz co ?
- wiem.
Z porannej mgly wylania sie sylwetka wedkarza na lodce wycierajacego zakrwawione wioslo, ktory mruczy pod nosem:
- Jezus nie Jezus, jak lowie ryby nikt mi po wodzie chodzic nie bedzie
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
tez zaden bo wszystkie w maluchu :D
__________________
Kobiety i koty zawsze bede jeść myszy a faceci i psy pojedza sobie jakies dobre mięsko :D hyhy:D
Poszedł facet do lokalu ze stripteasem. Siadł sobie w pierwszym rzędzie na jedynym w całym lokalu pustym miejscu. Zaraz jak zaczął się taniec pierwszej dziewczyny, zza swoich pleców usłyszał okrzyk jednego z gości:
- Dalej maleńka!! Czekam na to od wczoraj!!!
Gość z pierwszego rzędu spojrzał nieco zdziwiony do tyłu... Kilka minut później spadła bluzeczka z ciała tancerki ukazując piękny stanik z pobudzającą wyobraźnię zawartością... Z tyłu dało się słyszeć okrzyk tego samego klienta:
- O tak kochanie!!! Potrząśnij nimi porządnie!!!
Gość z pierwszego rzędu odwrócił się i powiedział:
- Panie, uspokój się pan...
Po kilku chwilach tancerka pozbyła się spodenek i oczom zebranych ukazały się przecudne stringi...
- Cudownie!!! Już nie mogę doczekać się końca!!! Dalej!!! Pokaż co masz pod spodem!!! - krzyczał facet z tyłu...
- Zamknij się pan!!! - nie wytrzymał klient z pierwszego rzędu...
Po kilku minutach tancerka, rozciągnięta na podłodze zerwała z siebie stanik i stringi, wszyscy klienci lokalu jęknęli z zachwytu, za wyjątkiem najgłośniejszego dotychczas pana z drugiego rzędu
- No i gdzie twój entuzjazm kolego? - spytał odwracając się gość z pierwszego rzędu.
- Na twoich plecach...
jak juz mowilem wczesniej
strzelu, zenu itd nie zapodajcie betonu bo szkoda moich oczu:>
Kolejka w aptece.
> > >
> > > Pierwszy klient podchodzi do okienka, daje receptę, aptekarz
> > mówi : 20 zlotych proszę.
> > >
> > > Drugi podchodzi, daje receptę, aptekarz mówi : 40 zlotych.
> > >
> > > Trzeci podchodzi, aptekarz mówi : 90 zlotych.
> > >
> > > Czwarty facet w kolejce się lekko poddenerwował i mówi:
> > >
> > > - Panie mgr, wszyscy idziemy od tego samego lekarza, wszyscy
> > > mamy taki sam lek na recepcie, dlaczego jedni placą mniej, a inni
> > więcej?
> > > Mgr odpowiada: - No wie pan, mamy taki kod z lekarzem, taką
umowę.
> > > Facet się zdenerwował i mówi: - Panie, niech pan nam powie co to
> > za lek, dlaczego ma inną cene?
> > >
> > > Na recepcie było napisane : CC NWKCMJDMCC CC.
> > >
> > > Klienci zaczeli nerwowo naciskać na aptekarza, bardzo chcieli
> > żeby im przeczytal co to oznacza, co to za lekarstwo...
> > > W końcu aptekarz pod wpływem nacisku zaczął czytać z
rumieńcami na
> > > twarzy:
> > > "Cześć Czesiek, Nie Wiem Kurwa Co Mu Jest Daj Mu Co Chcesz,
Cześć
> > Czesiek"
Pewien facet zakupił mieszkanko, wymalował, upiększył po prostu bóstwo.
Zaprosił znajomych na parapetowę. Przyszli wszyscy, oglądnęli
mieszkanko....i co ich zaciekawiło to blaszana miska przykręcona do ściany,
lecz każdy myslał że to jakiś modernistyczny styl i nie śmiał pytać. Po
kilku głębszych, gdy impra się rozkreciła, jeden śmiałek zapytał się co to
jest, ta miska. Właściciel odpowiedzial:
- zegar z kukułką
- A jak on działa - zapytał zdziwiony kumpel.
W tym momencie właściciel mieszkania wyciągnął bejsbola i z całej siły
rąbnął w miche. Nie
minęła chwila a za ściany słychać krzyk:
- ku ku ku ku..... rwa, jest drugaaaaaa w nooocy !!!
__________________
Ja (17-11-2008 19:24)
no chyba nie bedziesz mi wciskal kitu ze tomkin u was nie gra ?
margod (17-11-2008 19:24)
nie nie gra
Tomkin (17-11-2008 19:29)
staruszku dawaj , 4on4 , zrobisz konflikt , bedzie fun
te minetolog odstosunkuj sie od moich kozackich dowcipow !
przychodzi mucha do baru
-kupe poprosze
-co?
-gowno!
muehehehe :d:
__________________

Dwóch facetów. Wieloletni przyjaciele od dzieciństwa. Jednak jeden z nich niestety jest częściowo sparaliżowany, potrzebuje trochę pomocy w codziennym życiu. Pewnego dnia siedzą u niego na werandzie, sparaliżowany mówi:
- Wiesz, co, mam pytanie - czy naprawdę jesteś moim przyjacielem?
- No jasne stary, znamy się od dziecka, wiesz, ze zrobiłbym dla ciebie
wszystko!
- Wiem, mój przyjacielu, wiem. Miałbym wiec do ciebie małą prośbę czy
przyniósłbyś mi z piętra skarpetki? Robi się trochę chłodno, a jak
wiesz, janie jestem w stanie tego zrobić.
- Stary, w ogóle nie ma o czym mówić. Skoczyłbym dla ciebie w ogień.
- Dziękuje ci mój przyjacielu.
Facet idzie na piętro, otwiera drzwi do pokoju, wchodzi i staje oniemiały. Przed oczami rozpościera mu się cudowny widok - dwie córki jego przyjaciela, młode, piękne jak marzenie, ubrane jedynie w bieliznę. Facet nie może oderwać wzroku, targają nim wyrzuty sumienia - w końcu to
córki jego najlepszego przyjaciela, jednak w końcu poddaje się instynktom i mówi:
- Wasz ojciec przysłał mnie, żebym się z wami przespał.
- Niemożliwe! - mówi jedna.
- Nieprawdopodobne! - mówi druga.
- No cóż, jeśli mi nie wierzycie, zaraz wam udowodnię.
Facet podchodzi do okna, otwiera je i krzyczy...
- Obie?
- Tak, tak, obie! Dzięki, stary!
nom ten jest fajny [;
Wpada babka do taxy i krzyczy , na lotnisko szybko...
No to taksówkarz myk i zapierdala , 120 na desce i pruje przez miasto , zbliżają się do świateł , babka patrzy czerwone a taksiarz jakby nigdy nic przeleciał. Kobieta w szoku , myśli może mi się coś pojebało :/ . Zasuwają dalej , za chwile kolejne światła i znowu czerwone , facet jeszcze przyspieszył i jakoś przejechali. Baba już teraz troszkę spocona pyta faceta :
- Co pan robi do jasnej cholery ?
- Pani się nie przejmuje , ja jestem mistrzuniu... damy radę
Jadą dalej , za chwilę sytuacja się powtarza facet na czerwonym wręcz przyspiesza , na milimetrach mija inne samochody , kobieta bliska zawału wykrzykuje :
- Panie co pan ? oszalał pan ?
ten szybko ucina :
- pani się nie denerwuje , ja jestem mistrzuniu , będzie dobrze.
Babka troszkę w szoku , ale się nie odzywa bo jej się spieszy.
Za chwilę patrzy a facet z piskiem opon ledwo zatrzymuje się przed światłami , o dziwo pali się zielone. No to kobieta znów grzeje morde :
- co pan ? Zielone jest. Jedziemy !!!
na co taksówkarz :
- Co pani ? zwariowała ? A jak jakiś mistrzuniu będzie jechał ?
:robot:
Jasiu sobie lezy w lozeczku a nadole z sypialni rodzicow dobiegaja jakies trzaski,
krzyki, stekanie, cos sie tlucze. Jasiu wqrwiony schodzi na dol uchyla drzwi
od sypialni patrzy a tam ojciec mame rucha. Jasiu postal jeszcze chwilke i
poszedl do gory. Rodzice juz skonczyli i mieli klasc sie spac gdy z gory
zaczely dochodzic krzyki, jeki, steki, cos sie tluklo. Ojciec wqrwiony wchodzi do gory po schodach otwiera drzwi od pokoju Jasia, a tam nikogo nie ma
. Przysluchuje sie halasowi, ktory dobiegal z pokoju babci. Otwiera drzwi a tam Jasiu babcie zapierdala. Ojciec wqrwiony pyta Jasia :
[T] - co Ty qrwa robisz Jasiu do huja!?
[J] - Ty mi matke ruchasz ja Ci matke rucham
:robot:
__________________
XBOX 360 : Gears of War ; PGR3
Trójka dzieci z 1 klasy stoi przed ostatnią szansą aby otrzymać promocję do
drugiej klasy. Przepytuje je dyrektor:
-Jasio, przeliteruj słowo TATA
-T-A-T-A
-Świetnie! Zdałeś!
-A teraz Monika, przeliteruj słowo MAMA
-M-A-M-A
-Doskonale! Przechodzisz do drugiej klasy...
-A teraz ty Ahmed...
-Przeliteruj proszę.... DYSKRYMINACJA OBCOKRAJOWCÓW W ŚWIETLE POLSKICH PRAW
KONSTYTUCYJNYCH
Rosja, początek XX wieku, pociąg Moskwa - Petersburg, przedział sypialny. Na dolnej półce śpi generał, na górnej - pop, a po przeciwległej stronie żona popa i córka. U samej góry śpi jeszcze ordynans generała. W środku nocy ordynans ów zeskakuje z półki i głośno melduje:
- Panie generale - się odleję!
Po czym wychodzi. Rozbudzony pop z oburzeniem zwraca się do generała:
- Panie generale, jak można? Na co on sobie pozwala? Pan przecież jest generał, co krew za ojczyznę przelewał, cała pierś w medalach, a ten tu do pana - "się odleję"! To ja, sługa boży, łysiny się dorobiłem każdego dnia i każdej nocy prosząc Boga o wybaczenie panu wszelkich grzechów, a ten przy mnie - "się odleję". Tu żona moja, całe życie mi poświęciła, jako młodziutka kobieta wyszła za mnie za mąż, a ten w jej obecności - "się odleję". Córka małoletnia jeszcze, dziewica niewinna, duszyczka nieskazitelna, a ten przy niej -"się odleję". Jak można? Jak on śmie?! Niech się pan rozprawi z nim po wojskowemu, panie generale!
Wraca ordynans:
- Panie generale legnę, już się odlałem.
Na to generał:
- A co ty, ćwoku niemyty, palancie przebrzydły? Ja według ciebie to kto? Psi ogon czy generał, co krew za ojczyznę przelewał, pierś mam całą w medalach, a ty tu do mnie - "się odlałem"! A to kto według ciebie jest? Krowi placek czy łysina sługi bożego, co każdego dnia i każdej nocy modli się o wybaczenie nam pieprzonych grzechów? A ty przy nim "się odlałem"! No a tu kto, do cholery? Kurew przydrożna czy żona wielebnego, co całe życie mu poświeciła i jako podfruwajka za maż za niego wyszła, dupy swej nie dając sąsiadowi? A ty w jej obecności - "się odlałem"! A to, no kto to jest według ciebie? Szkapa wyjebana czy córa popa, grzechu nie znająca, co do mordy jeszcze nie brała? A ty przy niej "się odlałem"! Spierdalaj na górę i zakaz odlewania się do samego Petersburga!
__________________
Vi veri universum vivus vici!
www.3senses.pl
idzie foka przez pustynie a tam podpunkt b)
:O
Kiedy mialem 14 lat mialem nadzieje, ze kiedys bede mial dziewczyne.
Kiedy mialem 16, mialem dziewczyne, ale byla beznamietna.
Wiec zdecydowalem, ze potrzebuje dziewczyny z uczuciami.
Jak mialem 18 lat spotykalem sie z dziewczyna, ktora byla bardzo namietna.
Jednak byla zbyt uczuciowa, o wszysko plakala, latwo sie denerwowala.
Ciagle grozila samobojstwem.
Postanowilem, ze musze znalezc jakas "stabilna" dziewczyne.
Jak doszlo do 25 znalazlem dziewczyne stateczna, ale bylo to strasznie
nudne, wszystko mozna bylo przewidziec, nie cieszyla sie z zycia. Zycie
stalo sie przygnebiajace.
Trzeba bylo znalezc dziewczyne z ktora mozna byloby przezyc cos
podniecajacego.
W wieku 28 lat znalazlem ekscytujaca dziewczyne, ale nie moglem za nia
nadazyc.
Wciaz sie spieszyla, nigdzie nie zagrzala miejsca. Ciagle z kims
flirtowala.
Z poczatku bylo zabawnie i ciekawie. Ale byl to zwiazek bez przyszlosci.
Wiec postanowilem znalezc dziewczyne z ambicjami.
Kiedy juz mialem 31 lat spotkalem madra, ambitna dziewczyne stojaca twardo
na ziemi
Ozenilem sie z nia.
Ale niestety byla tak ambitna, ze sie ze mna rozwiodla i zabrala wszystko co
mialem.
Teraz mam 40 lat i szukam dziewczyny z duzymi cyckami.
O trzeciej w nocy ONA po cichutku wymknęła się z małżeńskiego łoża do sąsiedniego pokoju. Klawiaturą rozbiła 19-calowy monitor, wszystkie płyty CD porysowała i podeptała swoimi pantoflami. Obudowę komputera wyrzuciła przez okno, a drukarkę utopiła w wannie. Potem wróciła do sypialni, do ciepłej pościeli i przytuliła się z miłością do boku swego nic nie podejrzewającego, śpiącego męża. Była przeświadczona, że już teraz cały wolny czas będzie przeznaczał na ich miłość. Zasnęła...
Do końca życia pozostały jej jeszcze niecałe cztery godziny...
__________________________________________________
Facet przychodzi do baru z małą małpką na ramieniu i zamawia drinka.
Po chwili małpka zaczyna skakać po całym barze, podkrada oliwki z baru i
je zjada, potem bierze pokrojone cytryny i je również pałaszuje. Zaraz
potem wskakuje na stół bilardowy, bierze jedna bilę i ku zdumieniu
wszystkich -połyka ją.
Barman krzyczy do faceta:
- Widział pan, co zrobiła pańska małpa?!
- Nie, co?
- Własnie zjadła jedna bilę z mojego stołu bilardowego!
- To mnie nie dziwi. Ona je wszystko w zasięgu jej wzroku. Przepraszam
za nią, zapłacę za wszystko.
Facet kończy drinka, płaci i wychodzi z małpką.
Dwa tygodnie później znów przychodzi do baru z małpka na ramieniu,
zamawia drinka a małpa zaczyna znowu hasać po barze. Kiedy facet kończy
drinka, małpka znajduje wisienkę na talerzyku.
Bierze ją, wsadza sobie w tyłek, wyjmuje, a następnie zjada. Barman
jest wyraźnie zdegustowany:
- Widział pan, co zrobiła tym razem?!
- Nie, co?
- Wzięła wisienkę, wsadziła sobie w tyłek i zjadła!
- To mnie nie dziwi, ona je wszystko w zasięgu wzroku. Ale odkąd
połknęła bilę, najpierw wszystko mierzy.
Zatrzymuje policjant studenta, legitymuje go, otwiera dowód i czyta:
- Widze, ze nie pracujemy.
- Nie pracujemy - potwierdza student.
- Opieprzamy sie... - mówi dalej policjant.
- Ano, opieprzamy sie - potwierdza student.
- O! Studiujemy... - rzecze policjant.
- Nieeee, tylko ja studiuje. - odpowiada student.
__________________________________________________
Facet wraca z lotniska taksówka i mówi do kierowcy:
- Panie, moja stara pewnie lezy teraz z gachem. Tu jest stówa, chodz pan na góre, bedziesz swiadkiem.
Auto zajezdza pod dom i obaj mezczyeni ida do sypialni. Tam, pod kocem, lezy piekna kobieta. Maz podbiega do lózka, sciaga koc i miedzy nogami kobiety widzi skulonego gacha.
- Mam was! - wrzeszczy facet, wyciaga pistolet i przystawia go do glowy nieszczesnika.
- Nie zabijaj go - jeczy zona. - On daje mi kupe kasy. Pamietasz nasze nowe auto? To on zaplacil. Pamietasz nowa wanne i dywan? To tez on. Nasz nowy jacht to takze za jego pieniadze...
Facet oglada sie na taksówkarza i pyta:
- Co by pan zrobil na moim miejscu?
- Ja? - mówi szofer - naciagnalbym na faceta koc, bo sie jeszcze przeziebi...
________________________________________________
Świątynia Shaolin, Uczen pyta Mistrza:
- Mistrzu, jaka jest różnica między perłą a kobietą?
Mistrz: - Różnica jest taka, że perłę można nawlec z dwóch stron, a kobietę z jednej tylko...
Uczen (zmieszany) :
- Chciałbym zaprzeczyć mądrości jego wspaniałości Mistrza, ale słyszałem o kobietach, które można nawlec z obu stron.
Mistrz: -To nie kobiety, TO PERŁY!
_________________________________________________
> Lodówka zrobiła imprezę. Nazapraszała samych znajomych.
> Wszyscy bawią się nieźle: odkurzacz się nawciągał, kaloryfer już
rozgrzany, kuchenka daje ostro w palnik, pralka się rozkręca, w łazience wiatrak dmucha suszarkę, impreza na całego.
> Gospodyni chodzi po mieszkaniu i rozdaje zimne drinki. Patrzy, a pod
ścianą stoi smutny Trabant. Podchodzi do niego i mówi:
> - Ty, Trabant, a co Ty taki smutny stoisz i się nie bawisz? Masz tu
seteczkę walnij sobie to się od razu rozruszasz.
> A Trabant na to:
> - Nie mogę, jestem samochodem....
Jest to fragment autentycznego pamietnika faceta około "30"
"Jednym z moich problemów życiowych są skarpety. Problem dziur wskarpetach, singli walających sie po szufladzie, multikolorowości itd. Dość, powiedziałem. Komunizm jest rozwiązaniem. Wyrzuciłem stare zróżnicowane społeczeństwo skarpeciane i wprowadziłem nowe na jego miejsce. Kupiłem 10 par identycznych czarnych skarpet. Dziura, ok, jedna leci do kosza zastępuje ją druga. Brak pary, no problem, wszystkie są biseksualne, mogą być lewymi i prawymi. Nie było już starych panien, dziurawych wyrzutków bez przyszłości w szufladzie.
A gówno, powiedziały skarpety i wyszły z pralki w różnych odcieniach czerni i porozciągane z różną intensywnością. O kurwa mać, powiedziałem ja, gdy zobaczyłem to już wysuszone towarzystwo. Zasrani hipisi. Ale się władowałem.
Faszyzm, tak faszyzm będzie wyjściem. Ten sam kolor, lepsza jakość i różne serie takich samych skarpet. Było lepiej. Do czasu. Zawsze z tej pieprzonej pralki wychodziły zdekompletowane. I zawsze w liczbie nieparzystej. Było nieźle dopóki nie zostało po jednej z każdej serii. Czy one są kanibalami? A może mi spieprzają oknem?
Piszę ten tekst, bo znowu kurwa siedzę w dwóch różnych skarpetach."
shfeyoo dawaj rzuc jakims dowcipem bo nuda :(
__________________

W szpitalu: - Dlaczego do tej pory nie odwiedziła pana żona? - Bo ona też leży w szpitalu. - Tragedia rodzinna? - Tak, ale to ona zaczęła.
Blondynka pyta ekspedientkę w domu towarowym: - Wczoraj kupowałam tutaj ten młotek. Czy mogłabym go wymienić? - Ma jakąś wadę? - Tak, nie trafia w gwóźdź!
- A więc ustalono, że obwiniony uderzył poszkodowanego dwa razy pięścią w twarz. Czy obwiniony chce coś jeszcze dodać? - Nie, wysoki sądzie. Sądzę, że to mu w zupełności wystarczy
Szkot wraca promem z Francji. W porcie zauważył wynurzającego się z wody nurka i zemdlał. - Co się panu stało? - pyta lekarz, gdy Szkot odzyskał przytomność. - Uświadomiłem sobie, że wcale nie musiałem płacić tyle za prom. Mogłem przejść po dnie.
masz :robot:
hyhyhy thx :) ale to wciaz malo :d:
jada 2 blondynki maluchem
nagle maluch sie zepsul i zatrzymal
1wsza blondynka otwiera maske i krzyczy z przerazeniem "ty ... zajebali nam silnik"
2ga otwiera bagaznik ... "ale na szczescie mamy zapasowy"
:)
__________________

Zdarzyło się pewnego razu, że uczeń Mistrza Kung-Fu przeszedł z powodzeniem nauki wstępne i przystąpił do Ostatecznej Próby. Rzekł mu tedy Mistrz:
- Stań na placu przed świątynią i przepołów gołymi rękami deskę, którą ujrzysz opartą o kamienie.
Poszedł tedy uczeń i ujrzał ledwo ociosaną kłodę twardego drewna. Nie uląkł się jednak i gołą dłonią uderzył w nią tak mocno, że pękła i dwie połówki spadły na ziemię.
- Dobrześ wykonał zadanie - rzekł Mistrz - Teraz czeka cię drugi sprawdzian. Pójdziesz ze mną do gospody w mieście.
Poszli tedy do gospody, gdzie ujrzeli dwóch złoczyńców bijących niewinnego kupca.
- Czyń co trzeba - rozkazał Mistrz.
Rzucił się tedy uczeń w wir walki i wnet wyleciał za drzwi z podbitym okiem i bez zębów. Wrócił też zaraz w niesławie do domu, a zgromadzonej przy stole rodzinie rzekł:
- To samo co rok temu. Plac poszedł dobrze, ale spierdolilem na mieście.
Lodówka zrobiła imprezę. Nazapraszała samych znajomych. wszyscy bawią się
nieźle: odkurzacz coś wciągnął, kaloryfer już rozgrzany, kuchenka daje ostro
w palnik, pralka się rozkręca, w łazience wiatrak dmucha suszarkę, impreza
na całego. Gospodyni chodzi po mieszkaniu i rozdaje zimne drinki. Patrzy a
pod ścianą stoi smutny Trabant. Podchodzi do niego i mówi:
* ej trabant, a co Ty taki smutny stoisz i się nie bawisz? Masz tu
seteczkę walnij sobie to się od razu rozruszasz.- A trabant na to:
* nie mogę jestem samochodem
__________________
Mój lśniący miecz i ma ręka sprawują sąd.
Dokonam zemsty na mych wrogach.
I odpłacę tym, którzy mnie nienawidzą!
O Panie!
Posadź mnie po prawicy swojej i zalicz mnie w poczet swoich świętych
@Shfeyoo
kurde, nie zauwazylem ;p
Tatko rano wybierał się do pracy. W łazience mamcia go dopadła, gdyż chciało jej się bardzo seksu. Więc zaczęli uprawiać miłoć fizycznš. W pozycji "na pieska". Nagle w drzwiach stanšł Jasio.
"Kurde, muszę wybrnšć z tej niezręcznej sytuacji" pomylał tatko.
- A ty, niedobra! Ty... ! ryknšł tatko i zaczšł walić mamcię w dupę. Nie będziesz już Jasia więcej biła... A masz... !
A Jasio krzyczy:
- Super tatko, super!!! Wyruchaj jeszcze kota, żeby mnie nie drapał!
__________________
Mój lśniący miecz i ma ręka sprawują sąd.
Dokonam zemsty na mych wrogach.
I odpłacę tym, którzy mnie nienawidzą!
O Panie!
Posadź mnie po prawicy swojej i zalicz mnie w poczet swoich świętych
http://www.akuku.pl/link_frameset.p...ame%2Fgame1.swf
rotfl
__________________

Szefów dzielimy na 5 grup:
1. Pedałów.
2. Superpedałów.
3. Antypedałów.
4. Pedałów-magików.
5. Pedałów-pirotechników.
Dlaczego ?
Szef pedał mówi: "Ja Cię Kowalski wypierdolę..."
Szef superpedał mówi: "Ja Was wszystkich wypierdolę".
Szef antypedał mówi: "Ja się Kowalski z Tobą pierdolić nie będę!"
Szef pedał-magik mówi: "Ja Cię Kowalski tak wypierdolę, że ty nawet nie zauważysz kiedy"
Szef pedał-pirotechnik mówi: "Ja Cię Kowalski wypierdolę z hukiem".
P.S.
Jest jeszcze Szef pedał-McGyver: "Ja Was Kowalski wypierdolę ! w kosmos gołymi rękami..."
__________________
Takie tam;d
Zebrał wódz indianski "Kucający Pies" całe swoje plemię na narade wojenną:
- Czerwonoskórzy! Jesteśmy wielkim narodem?
- Taaaaak!
- To dlaczego nie mamy własnej rakiety z ładunkiem nukleranym?
- Taaaa... Zbudujemy? Huurraaa! Pokażemy tym bladym twarzom.
Wycieli tomahawkami najwiekszą sekwoje w okolicy, wydrążyli ją w trudzie i znoju, według starej, indianskiej recepty wyprodukowali proch, napchali go do wydrążonego pnia, zapletli line z lian i jako lont wyprowadzili na zewnątrz rakiety.
- Gdzie ją wystrzelimy?
- Na Chicago!
- A dlaczego na Chicago?
- Innych miast nie znamy...
Napisali na rakiecie "Na Chicago", zbili sie w gromade i podpalili lont. Jak nie pierdolnie! Prawdziwy Armageddon: dym, swąd, wszystkich rozrzuciło w promieniu kilkudziesięciu metrów, wioski nie ma...
Wódz bez nogi, bez reki otrzepuje sie z kurzu i mówi:
- Ja pierdolę! Wyobrażacie sobie, co sie dzieje w Chicago !!!?
Wraca rusek do domu, pod pachą niesie trzy butelki wodki. Żona:
-Skąd masz tyle wódki?!
-Złapalem złotą rybkę.
__________________
Nie gram 2 na 2!
<biauas> Lecieli sobie ludzie samolotem
<biauas> Stewardessa podała im kurczaka z constaru
<biauas> I wszystkim zachciało się srać
<biauas> Każdy poszedł do WC i w końcu było tyle kupy, że wszystko wyleciało
<biauas> Wszystko spadło na pole kukurydzy
<biauas> I plum! Tak powstał czokapik ;x
__________________
Gentoo:
If John Wayne had been a Linux user, he would have used Gentoo. Gentoo users are pioneers, people who like to live close to the metal, and don't mind hurting themselves on sharp objects. Some feel that Gentoo users are simply lazy louts who always want to have a ready excuse for why they are not doing constructive things with their computer, other than compiling or recompiling the latest kernel, app, or hapless passerby. The official Gentoo motto is, "If it moves, compile it."
Sopot..
Mandaryna właśnie zakończyła śpiewanie.. publika szaleje:-jeszcze raz,
jeszcze raz ,jeszcze raz!...no dobra to zaśpiewała. Skończyła a
publika...jeszcze raz ..No i tak trzeci , czwarty piąty ...dziewiąty
raz...W końcu już zrezygnowana do publiczności.- kochani ale ja już nie mam
siły śpiewać...
A publiczność...kurwo śpiewaj aż się nauczysz!!!
Ten dowcip trzeba umiec opowiedziec
Idzie wilk przez las, patrzy, a tu na szczycie urwiska stoi bocian i pali trawke. Po chwili bocian rzuca sie z urwiska i dopiero w ostatniej chwili, bedac tuz nad ziemia rozklada skrzydla i mieciutko laduje. Wilk byl pod wrazeniem. Podchodzi do bociana i gratuluje mu:
- Kurde, bocian, ty to straszny luzak jestes, tak sie z urwiska rzucac i dopiero w ostatniej chwili rozkladac skrzydla... Nie boisz sie?
- Stary, mam taki towar, ze po nim niczego sie nie boje, prawdziwy odlot, pozwala sie rozluznic. Chcesz sprobowac?
-Jasne!
Bocian dal wilkowi skreta. Ten poszedl na szczyt urwiska, wypalil calego i faktycznie, poczul sie jak superman, niczego sie nie bal, pelen luz. No i skoczyl z urwiska. Kiedy tak pikowal w dol podlecial do niego bocian i pyta:
-Ty, wilk, a skrzydla masz zeby wyladowac?
-Nie...
-Kurde, ty to dopiero luzak jestes ....
__________________
-Czy orał pan już kiedyś morskie fale,?
Colon rzucił mu chytre spojrzenie.
-Nie złapie mnie pan na taki numer, sir - rzekł - Wszyscy wiedzą, że konie by potonęly.
Leonard umilkł na chwilę i przestroił swój mózg na Radio Colon ....
w holdzie wujkowi staszkowi :D
siedzi koles nad rzeka, lowi ryby. nagle z oddali slyszy glosne "spierdalaj!!". rozejrzal sie - nic. za minute znowu - "spierdalaj!!!" - tym razem wyraznie blizej. rozejrzal sie - dalej nic. wzruszyl ramionami, lowi dalej. mija pol minuty - "spierdalaaaaaj!!!!!!!!!!" - tuz tuz. poderwal sie na nogi, wypatruje w strone, z ktorej dobiegl krzyk. po chwili zza szuwarow wylania sie kanu, plynie w gore rzeki, w srodku koles wiosluje... patelnia. zdziwiony wedkarz wybalusza oczy.
- paaanie, a nie lepiej wioslem?
- spierdalaj!!
__________________
could you please pass me my spas? yes, the one with 'bad motherfucker' on it...
kiedy kobieta jest warta 2 zł ?
jak pcha wózek z geanta :s
__________________

Rzeźnik miał syna, mało rozgarniętego, ale jedynego wiec chciał mu przekazać dorobek życia.
Prowadzi go do fabryki i mówi:
- zobacz tu jest maszyna, wkładasz do niej barana, wychodzi parówka, kapujesz ?
- nie
- No, kuźwa, co tu do nierozumienia, baran, maszyna,parówka - kapujesz ?
- Nie
- No ja kuźwuję - patrz tutaj: tu wkładasz barana. Chodź na drugą stronę - widzisz, wychodzi parówka. Kumasz ?
- Nie, ale tato, a jest taka maszyna gdzie wkłada się parówkę a wychodzi baran ?
- Tak, twoja matka
Co mówi kobieta po wyjściu z łazienki?
- Ładnie wyglądam?
Co mówi mężczyzna po wyjściu z łazienki?
- Na razie tam nie wchodź.
- Dlaczego kobiety przecierają oczy, kiedy się budzą?
- Bo nie mają jaj, żeby się po nich podrapać
__________________

Let's roll!
Siostra katechetka wzięła zastępstwo na lekcji biologii. Pyta dzieci:
- Co to jest: małe, rude i skacze po drzewach?
Zgłasza się Jasio:
- Wygląda mi to na wiewiorkę, ale jak znam siostrę to pewnie Pan Jezus.
Lekcja w szkole muzycznej.
- Dziś będziemy omawiać utwory Beethovena. Ale żeby było ciekawiej to jedno z was namaluje na tablicy obrazek, a reszta będzie zgadywać jaki to utwór Beethovena.
Do tablicy podchodzi Marysia i rysuje wielki księżyc. Dzieci krzyczą: Wiemy, wiemy - to "Sonata księżycowa".
- Brawo!! - mówi pani.
Następnie do tablicy podchodzi Zosia i rysuje wielki pastorał. Dzieci krzyczą - wiemy, wiemy - to "Symfonia pastoralna".
- Świetnie!! - mówi pani.
Następnie do tablicy podchodzi Jasio i maluje wielkieeeeeeego penisa. W klasie cisza. Pani: Jasiu, co to ma znaczyć? Przecież to nie ma nic wspólnego z utworami Beethovena. Na to Jasio z pretensją w głosie:
- "Dla Elizy"?!!
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
co robią 2 blondynki w szambie ?
za kupy !
__________________

Hyhy ten jest fajny:
Idą dwa ziarenka piasku przez pustynie i jedno mowi do drugiego:
- Ty, zobacz kurwa ile wiary...
:>
__________________
Lamakilla: greet. Problem beguile some, I would like to throw up (to shoot up; to soar) server unknow only FTP as, it needs that (in order to) anybody < somebody > is wanted for put for this that distance proper links (cords) ftp. If it is possible ask it instructions in polish, as there is at the level of my english Novice. :/
Zosia (20:28)
zawsze jest jakas laska ktorej sie podobasz...
Zosia (20:29)
to zalezy od jej charakteru...
Zosia (20:29)
jesli liczy sie tylko ze swoim zdaniem to podzejdzie a jesli boi sie ze ktos na nia zle spojrzy to beznadziejna dupa...
Ja (20:30)
hmm..
Ja (20:31)
w sumie racja
Ja (20:31)
to znaczy ze podobam sie samym beznadziejnym dupom
__________________
http://img123.exs.cx/img123/2917/dawj3z18px.jpg - dopiero zaczynam
-----------------------------------------------
"Korzystaj z dnia jakbyś wiedział, że to jest Twój ostatni dzień" -=czy-jakoś-tak-=
Email nieaktywny
O kurde mistrz ^
musze dodac jakis kawal zeby nie bylo ze spamie :P
Pijany policjant zatrzymuje samochód. Zagląda przez szybę.
- Co? We dwóch za kierownicą?
- To jeszcze nie powód, żebyście otaczali samochód...
__________________

Let's roll!
Król Lew postanowił wybudować na polanie dla swoich poddanych schronienie, ale to wymagało szeregu zezwoleń, wniosków i podań. Trzeba się było udać do Urzędu by ta sprawę załatwić, zwołał więc miejscową społeczność by wybrała przedstawiciela, zadecydowano więc by był to niedźwiedź bo duży, silny i wzbudza respekt.
Po ośmiu godzinach wraca z urzędu, lew się go pyta co tam załatwił, a on mówi, ze nic. Jak to nic ? Ty taki wielki i nic?!
Wydelegowano więc lisa, chytry i przebiegły i sprytu ma dużo, wraca po ośmiu godzinach i tez nic.
Lew mówi, to może wiewiórkę, taka delikatna, ładna, szybka i zgrabna...
Podobnie jak poprzednicy tez nic nie załatwiła.
No to koniec naszych marzeń orzekł Król Lew, a może ktoś na ochotnika? Zgłosił się osioł, wszyscy pękali ze śmiechu, przecież Ty nic Nie potrafisz załatwić, ale osioł się uparł i poszedł. Wraca pod dwóch godzinach uradowany, z zezwoleniem w ręku, ogólne zdziwienie, królowi szczęka opadła.
Pytają się więc jak to załatwił, a osioł na to: - Gdzie otwarłem drzwi, to ktoś z rodziny.
Niewidomy leży na plaży. Wyciąga gumową lalkę i zaczyna ją nadmuchiwać. Ludzie się gapią, jakaś pani odważyła się, podeszła i nieśmiało zwraca mu uwagę:
- Wie Pan, tu się dzieci bawią, a Pan lalkę z sex-shopu dmucha...
- O KURWA! To ja całą zimę posuwałem ponton!
********************************
Matka miała trzy córki i, ponieważ była wścibska, za każdym razem na ślubie prosiła każdą z nich, żeby napisała do niej o życiu płciowym. Pierwsza z córek napisała list zaraz na drugi dzień po ślubie. W liście było tylko jedno słowo: "Nescafe". Zdziwiona matka w końcu znalazła reklamę w gazecie: "Nescafe - satysfakcja do ostatniej kropli.". I była szczęśliwa, że córka tak wspaniale trafiła. Druga z córek napisała dopiero tydzień po ślubie. W liście było słowo: "Marlboro". Matka nauczona doświadczeniem poszukała reklamy w gazetach. Znalazła zdanie: "Marlboro - Extra Long, King Size". I znowu była szczęśliwa. Trzecia córka napisała dopiero po czterech tygodniach. W liście było napisane: "British Airways". Matka przeglądała gazety nie mogąc się doczekać poznania prawdziwej treści listu, aż w końcu znalazła. W reklamie było napisane: "British Airways - trzy razy dziennie, siedem dni w tygodniu, w obie strony.
********************************
Mówi kolega do kolegi:
- Co byś wolał, mieć piękną zonę która by cię zdradzała non stop, czy brzydką a wierną ci do końca zycia??
Ten się zastanawia, kolega mu przerywa i się go pyta:
- Zastanów się co byś wolał jeść gówno sam czy tort z kolegami?
********************************
Przychodzi blondynka - nastolatka do mamy i mowi:
- Mamo, czy to prawda, że dzieci rodząc się wychodzą z tego samego miejsca w które chłopcy wkładają ich członki?
Matka zadowolona, że nie musi poruszać tego tematu sama mówi:
- Tak córeczko, tak.
Na to blondynka:
- A czy przy porodzie nie powybija mi zębów?
********************************
Młoda ortodoksyjna para Żydow przygotowuje się do ślubu. Poszli do rabina, aby zadać mu pare pytań.
- Czy to prawda, że kobieta i mężczyzna nie mogą ze sobą tańczyc?
- Tak to prawda - odpowiada Rabin - Z powodów moralności kobieta i mężczyzna mogą tańczyc tylko osobno.
- Nawet, jeśli są małżeństwem?
- Tak.
- A co z seksem?
- Będziecie małżeństwem, więc nie ma żadnego problemu.
- A możemy próbowac różnych pozycji?
- Oczywiście.
- Kobieta może być na górze?
- Jak najbardziej.
- Możemy to robić na pieska?
- Jeśli lubicie.
- A na stojąco?
- Na stojąco kategorycznie nie!
- Ale Rabbi, czemu na stojąco nie?
- Bo to może skończyc sie tańcem!
__________________
XBOX 360 : Gears of War ; PGR3
> >> David wchodząc do baru zauważył Johna siedzącego przy stoliku
> >uśmiechniętego
> >> od ucha do ucha.
> >> - John, coś ty taki zadowolony?
> >> - Wczoraj woskowałem łódź, tylko woskowałem... i nagle podeszła
do
> >mnie
> >ruda
> >> piękność... mówię Ci, stary... z taakim biustem.
> >> Stanęła i spytała:
> >> - Mogę popływać z Tobą łodzią?
> >> Powiedziałem:
> >> - Pewnie, że możesz.
> >> Wziąłem ją więc ze sobą, Dave. Odpłynęliśmy dość sporo od
brzegu.
> >> Wyłączyłem
> >> silnik i mówię do niej:
> >> - Albo sex, albo płyniesz do brzegu wpław.
> >> I wiesz co, stary? Ona nie umiała pływać, Dave. Rozumiesz? Nie
umiała
> >> pływać! :) Nazajutrz Dave wchodzi do baru i widzi Johna jeszcze
> >bardziej
> >> zadowolonego niż wczoraj.
> >> - Widzę, że humor Cię nie opuszcza...
> >> - Ech, stary... muszę Ci opowiedziec... woskowałem wczoraj
łódź, tylko
> >> woskowałem... i podeszła superblondyna, z ... no wiesz...z
taaakim
> >> biustem... Spytała, czy może popływać ze mną łodzią.
> >> - Jasne - mówię. Odpłynąłem jeszcze dalej niż ostatnio.
> >> Wyłaczyłem silnik i mówię do niej: - Albo sex, albo płyniesz do
brzegu
> >> wpław.
> >> Stary... nie umiała pływać, ta też nie umiała pływać!! :)))
> >>
> >> Parę dni później w znanym już nam barze Dave znowu spotyka
Johna, tym
> >razem
> >> jednak widzi, że John sączy piwko i popłakuje.
> >> - Hej, John, coś Ty dzisiaj dla odmiany taki smutny?
> >> - Ech, Dave, wczoraj znowu woskowałem swoją łódź, wiesz, tylko
> >woskowałem...
> >> i nagle staje przede mną ponętna brunetka...piersi...
> >> stary!
> >> Taaakie miała. No i pyta, czy może popływać ze mną łodzią.Więc
jej
> >> mówię:
> >> -Jasne, że możesz.
> >> Popłynęliśmy daleko, jeszcze dalej niż poprzednio... Wyłaczyłem
> >silnik,
> >> popatrzyłem na jej biust i powiedziałem:
> >> - Albo sex, albo płyniesz wpław do brzegu.
> >> Ona ściągnęła figi... Dave!!!
> >> Ona miała członka! Miała ogromnego członka, stary! A ja...
> >>
> >>
> >> ..ja nie umiem pływać. Rozumiesz? Nie umiem pływać!!!
Stoje sobie ostatnio spokojnie w kolejce do kasy w Carrefourze.
Stoje sobie .... stoje...
Nagle zauważam przy drugiej kasie, wpatrzoną we mnie i uśmiechającą się
się DO MNIE blondynę.
Ale jaką blondynę Mówie Wam Karaiby, słońce, plaża, Bacardi...!
Ostatnio ładne dziewczyny się do mnie tak uśmiechały, gdy przytaszczyłem do
akademika, na drugi dzień po imprezie, skrzynkę zimnego piwa. Ale to było
10 lat temu...
Ta jednak uśmiechała się do mnie przyjaźnie nawet bez piwa. Jakaś taka
znajoma mi się przez chwilę wydała ale nie mogłem sobie przypomnieć
skąd...Pewnie podobna do jakiejś aktorki...
Powoli budził się we mnie głęboko uśpiony instynkt łowcy.
Mieszanka adrenaliny i testosteronu wypełniały mój organizm. To one kazały
mi bez zastanowienia zapytać:
- Przepraszam, czy my się skądś nie znamy?
Wypadło nawet nieźle. Lala połknęła haczyk. Jej reakcja była szybka,
uśmiech bez zmian:
- Nie jestem pewna, ale chyba jest pan ojcem jednego z moich dzieci...
Mówi się, że ludzki umysł potrafi w sytuacjach ekstremalnych pracować nie
gorzej od komputera. Mój był w tej sekundzie w stanie konkurować z
najlepszymi. Po chwili miałem wydruk.
Zawsze używam gumek. Zdrada małżeńska jest już sama w sobie wydarzeniem
szargającym nerwy szanującego się mężczyzny.Po co ją jeszcze dodatkowo
komplikować? Mój komputer pokładowy przypomniał mi tylko trzy przypadki,
które były odstępstwem od tej zasady.
Koleżanka z pracy, na szczęście tak brzydka, tak że sama jej twarz była
najlepszym zabezpieczeniem. Koleżanka żony z pracy, na szczęście po takim
alkoholu, że mi nie do końca ... tego...Jest
Pozostała tylko jedna możliwość. kiedy mogłem sobie "strzelić" dzidziucha
na boku. Nie omieszkałem podzielić się tą radosną nowiną z matką "mojego"
nieślubnego dziecka i setką kupujących przy okazji:
"Już wiem Pani musi być tą stripteaserką, którą moi koledzy zamówili na mój
wieczór kawalerski przed 8-ma laty Pamiętam, że za niewielką dodatkową
opłatą zgodziła się pani wtedy robić TO ze mną na stole w jadalni na oczach
moich klaszczących kolegów i tak się pani przy tym rozochociła, że na
koniec za darmo zrobiła im pani wszystkim po lodziku!!!"
Zaległa całkowita cisza. Nawet kasjerki przestały pracować. Wszyscy
wpatrywali się na przemian we mnie i w czerwieniącą się coraz bardziej
ślicznotkę. Kiedy osiagnęła kolor znany w kręgach muzycznych jako "Deep
Purple" wysyczała przez śliczne usteczka:
- Pan sie myli! - Karaiby zastapila Arktyka.- Jestem wychowawczynią pana
syna w 2b...
__________________
Laska: W ogóle bracie, jeżeli nie masz na utrzymaniu rodziny, nie grozi ci głód, nie jesteś Tutsi ani Hutu i te sprawy. To wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie... co lubię w życiu robić... a potem zacznij to robić.
Dwóch chłopów pojechało na targ żeby kupić byka. Dobrze się targowali i zostało im trochę kasy, w sam raz na panienkę w "agencji towarzyskiej". Niestety tylko na jedną. Dodatkowo weszli tam z bykiem, tak na wszelki wypadek żeby się nigdzie nie zapodział. Rano bajzelmama pyta się pracownicy:
- I jak było?
- Ci dwaj w kamaszach to nic specjalnego, ale ten przebrany za vikinga to dał mi do wiwatu.
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
Gdyby kózka koksik brała to by 200 wyciskała :}
__________________

W brydżyka grają sobie dwie pary - mieszane. Gospodarze i Goście.
Gospodarze, niestety maja bardzo upierdliwego gnojka. Co chwila 12-letni
gówniarz podbiega, trąca w stół, walnie w krzesło - ogólnie -
przeszkadza bardzo w grze. A, że jest wychowywany bezstresowo - nikt mu
nie strzeli nawet klapsa. Tylko Pani Domu od czasu do czasu rzecze, żeby
się uspokoił. Szczyl nic sobie jednak z tego nie robi.
Wreszcie wstaje Pan, gość, bierze szczeniaka na bok i cos mu szepce na
ucho. Wychodzą z pokoju. Po chwili Gość wraca. Zaczynają grać. Mija
godzina, druga, trzecia. Totalny spokój. Goście zbierają się do domu,
Pani Domu nie wytrzymuje:
- Stefan, kurka, co zrobiłeś, że nasz Damianek się uspokoił?
- Nauczyłem go konia walić.
__________________
" I'm The Leader, I'm The Best !!! "
Programista rozmawia ze swoimi przyjaciółmi po fachu:
- Wczoraj w nocnym klubie poznałem świetną blondynę!
- Och Ty szczęściarzu!!!
- Zaprosiłem ją do siebie, wypiliśmy trochę, zacząłem ją dotykać...
- I co? I co?
- No a ona mówi: "Rozbierz mnie!"
- Nie może być!!!
- Zdjąłem z niej spódniczkę, potem majteczki, położyłem na stole tuż obok klawiatury...
- Nie pierd*l!!! Kupiłeś nowego kompa??? A procesor jaki?
Blondynka rozmawia ze swoimi przyjaciółkami:
- Wczoraj w nocnym klubie poznałam programistę!
- Och Ty szczęściaro!!!
- Zaprosił mnie do siebie, wypiliśmy trochę, potem zaczął mnie dotykać...
- I co? I co?
- No i mu mówię: "Rozbierz mnie!"
- Nie może być!!!
- Zdjął ze mnie spodnie, potem majteczki...
- Nie pierd*l!!! Nosisz majteczki???
Noca otwierają się z hukiem drzwi i do domu wtacza się mąż. Przewraca się w przedpokoju, wstaje, wpada ( to dobre słowo ) do kuchni i zrzuca ze stojącego na kuchence garnka pokrywkę, nabiera garściami zupę, myje nią twarz potem łapie garnek i wylewa sobie całą jego zawartość na głowę
- Nie możesz sobie po prostu nalać zupy do talerza - mówi cicho stojąca w progu, w koszuli nocnej, rozbudzona właśnie żona
- Kto pijany ??? - drze się mąż - Ja ku**a pijany ????
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
Przy skrzyzowaniu siedzi na koniu straznik miejski. Z naprzeciwka w jego
kierunku jedzie na rowerku maly chlopiec. Straznik wola go do siebie.
- E, maly chodz no tu.
Chlopczyk podjezdza, a straznik pyta.
- Swiety Mikolaj przyniósl ci ten rower?
- Tak- odpowiada chlopczyk.
- To napisz mu, zeby w tym roku przyniósl ci lampke do tego roweru.
I zadowolony z siebie ukaral mlodego mandatem za 50 zlotych.
- A pan to od Mikolaja dostal tego konika? - pyta dziecko.
- Tak. - odpowiada straznik miejski.
- To niech pan napisze Mikolajowi w tym roku, zeby kutasa montowal konikowi miedzy nogami, a nie na grzbiecie.
__________________
'so just look at me with my pretty bracelet and tiara... I'm a fucking princess!!!'
^
|
|
|
|
|
| Bwahahahahahahahaha
Dupa
Dupę wynalazł uczony radziecki Wołow. Dlatego mówimy: "dupa Wołowa".
Inni twierdzą, że dupę wynalazła Marynia. Ci z kolei rozmawiają o dupie Maryni.
Dupa pełni ważną rolę w ruchu obrotowym. Wszystko kręci się wokół dupy. Dupa służy również do przekazywania zdecydowanych sygnałów niewerbalnych.
Dobrze wymierzony, solidny kopniak w dupę jest wyrażeniem uczuć negatywnych wobec adresata takiego gestu.
Dupie można również przekazać emocje pozytywne, np. całując kogoś w dupę.
Dupa może spełniać też rolę lizaka. Szczęśliwie nie wszyscy są dupolizami.
Uniwersalność dupy nie kończy się na tym, jest ona bowiem zadziwiająco skutecznym pojemnikiem: w dupie można mieć całe osoby, a nawet społeczności.
Dupa służy nieraz jako etalon: wiele rzeczy jest do dupy, tym samym dupa spełnia rolę uniwersalnego wzorca porównawczego. W dupę (lub po dupie) można również dostać. Czynność ta umacnia więzi emocjonalne między rodzicami i dziećmi.
Prócz tego, dupa spełnia rolę siedziska, powiadamy bowiem: "siadaj na dupie", często z dodatkiem poleceń uzupełniających, jak np. "[...] i siedź cicho".
Określenie "dawać (dać) dupy" funkcjonuje w dwóch znaczeniach: erotycznym i wartościującym, jednak "ściągnąć kogoś z dupy" tylko w tym pierwszym.
Można również chronić swoją (lub czyjąś) dupę, co kolejny raz potwierdza ważność dupy w otaczającym nas świecie.
"Zabrać się do czegoś od dupy strony" oznacza podejście niewłaściwe, od końca; dupa funkcjonuje tu jako synonim odwrotności. Dupa pełni również rolę uchwytu, można bowiem trzymać się czyjejś dupy. Określenie to nie oznacza braku równowagi, ale.. samodzielności.
Budzi się Kargul, wygląda przez okno, a u Pawlaka na podwórku wypasiony kort tenisowy!
Przygląda się, a tam Federer z Roddick'em grają mecza.
Zrywa się, leci do sąsiada i drze się:
-Każmirz!!! Skąd się tu to wzięło???
-Cicho, złapałem złotą rybkę i to jej wina...
-Ty, pożycz ją!!! Nie bądż żyła!!!
-Ale słuchaj, ona jest chyba przygłucha...
-Dobra, dobra, dawaj ją!
Chwycił słój z rybką, zasuwa do siebie i mówi:
Rybeńko kochana, chciałbym aby na moją ziemie,
powtarzam na MOJĄ ZIEMIE spadła GÓRA ZŁOTA.
Mija chwila, i nagle zaczyna z nieba lecieć błoto!
Istny potop! Całe podwórko w błocie, stodoła zniszczona, dom w gruzach,
wszystkie uprawy poooooszły w p....
Kargul rwąc włosy z głowy pędzi do Pawlaka:
-Jestem skończony, co to za rybka, co się do k@@wy nędzy dzieje!!!!!
-Mówiłem Ci, że ona jest przygłucha!!!!
Ty myślałeś, że ja chciałem mieć WIELKIEGO TENISA...
__________________
!!! nie ma bata na SKRZATA !!!
^
||
||
||
||
ALE BETON!!! STARE STARE !!!!!! AZ MNIE NERWY BIORA JAK TO WIDZE !!
Przychodzi Jasiek do spowiedzi:
- Proszę księdza uprawiałem sex oralny.
- O ciężki grzech. A z kim?
- Nie mogę księdzu powiedzieć .
- Może z Kryśką od Zarębów?
- Nie
- A może z Kaśką od Kowali?
- Nie
- Powiedz bo rozgrzeszenia nie dostaniesz!
- No naprawdę nie mogę proszę księdza.
- To może z Zośką od Graboszy?
- Nie
- Idź, nie dam Ci rozgrzeszenia.
Wychodzi chłopak z kościoła - czekają na niego kumple:
- I co? Dostałeś rozgrzeszenie?
- Nie. Ale mam parę namiarów.
__________________
http://forum.explosiv.pl/post--889048.htm#post889048
-------------------------------------------
http://forum.explosiv.pl/post--974175.htm#post974175
Towje kurwa świerzsze ? daj spokój...
Stoją dwie blondynki na przystanku i czekają na autobus. Autobus podjeżdża, a one podchodzą do drzwi kierowcy i jedna się pyta:
- Dojadę tym autobusem do Centrum ?
- Nie - odpowiada kierowca.
- A ja ?- pyta druga.
:robot:
Do przedszkola dla dzieci upośledzonych z wizytą w ramach kampanii wyborczej wpada Roman Giertych. Pani przedszkolanka pyta się dzieci:
- Kim jest ten miły pan który nas odwiedził?
Nikt się nie odzywa. W końcu jedno z dzieci nieśmiało podnosi rączkę.
- Nowy ?
__________________
" I'm The Leader, I'm The Best !!! "
rozmawiaja 2 pączki
- zdawalem na politechnike
- i co? przyjeli cie?
- no co ty, pojebalo cie? pączka?
smaza sie 2 jajka na patelni
- ale tu goraco
- o, gadajace zoltko
siedza 2 gluche golebie na drzewie
nagle jeden mowi do drugiego
- mam cie w dupie!
po chwili ten drugi mowi
- a ja mam cie w dupie!
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
Idzie zając lasem i wrzeszczy:
- Przeleciałem lwicę!...
Spotyka wilka:
- Zając, zamknij pysk, chcesz żeby lew usłyszał? Poza tym i tak ci nikt nie uwierzy.
Zając wzruszył ramionami i drze pysk dalej.
- Przeleciałem lwicę! przeleciałem lwicę!
Spotyka niedźwiedzia:
- Zając, zamknij się bo lew usłyszy, i wszyscy będziemy mieli przerąbane, jak sie wkurzy! A i tak nikt Ci nie uwierzy.
Zając idzie dalej i drze się:
- Przeleciałem lwicę! Przeleciałem lwicę!Przeleciałem lwi...
Nagle zobaczył lwa. Ten wkurzony ruszył za zającem, goni go, goni. Zając wskoczył w wydrążony stary pień. Lew skoczył za nim, ale utknął. Utknął tak, ze tylko tyłek mu wystaje, łeb jest w środku. Zając stanął, podszedł z tylu do lwa,rozejrzał się w koło, rozpina rozporek i mówi:
- W to, to już k****a nikt mi nie uwierzy!
- Mamo a tata mnie zbił dwa razy!!!
- A czemu aż dwa?
- Bo raz jak mu pokazałem świadectwo, a drugi jak zobaczył że to jego...
Z wywiadu udzielonego przez A.Leppera jednemu z poczytnych tygodników:
"Jestem gotów plunąć w mordę każdemu, kto powie, że jestem niekulturalny"
> Pewnego dnia pewna starsza dama przyszła do Deutsche Bank z torbą pełna pieniędzy.
> Podeszła do stanowiska i poprosiła o prywatną rozmowę prezesem banku, gdyż chciała otworzyć konto, a "proszę zrozumieć, chodzi o wielka sumę pieniędzy"...
> Po długotrwałych dyskusjach pozwolono starszej pani spotkać się prezesem, bo w końcu nasz klient - nasz pan.
> Prezes spytał o kwotę, jaką starsza pani zamierzala wplacic.
> Ona zas odpowiedziala, ze chodzi o 50 milionów EURO.
> Po czym otworzyla torbe, zeby go przekonac, iz tak jest w rzeczywistosci.
> Naturalnie zaciekawiony prezes pyta o pochodzenie tych pieniedzy.
> "Szanowna pani, jestem zaskoczony iloscia pieniedzy, jaką ma pani przy sobie!
> Jak pani tego dokonała?" Klientka na to:
> "Calkiem prosto. Zakladam sie".
> "Zaklada sie pani? - pyta prezes - Ale o co?".
> Starsza pani odpowiada:
> Cóz, o wszystko co mozliwe. Na przyklad moge sie z panem zalozyc o 25.000 EUR,ze panskie jaja sa kwadratowe!
> Prezes zasmial sie glosno i powiedzial:
> "Przeciez to smieszne! W ten sposób nie moglaby pani nigdy tak duzo zarobic."
> "Cóz, przeciez powiedzialam, ze w ten sposób zarobilam moje pieniadze.
> Bylby pan gotowy zalozyc sie ze mna?"
> "Alez oczywiscie odpowiedzial prezes (w koncu szlo o mnóstwopieniedzy)- zakladam sie, o 25.000 EUR, ze moje jaja nie sa kwadratowe." Starsza pani odpowiada: "Zaklad stoi, ale ponieważ stawka sa duze pieniadze, czy moge przyjsc jutro o 10.00 razem z moim prawnikiem, zeby sprawdzic naocznie i przy swiadku?"
> "Jasne", prezes wykazal zrozumienie.
> Cala noc prezes był niesamowicie nerwowy i spedzil wiele godzin na sprawdzeniu,czy jego jaja znajduja się w swojej dotychczasowej formie.
> Z jednej i drugiej strony.W koncu przy pomocy glupiego testu osiagnal 100- procentowa pewnosc.Wygra ten zaklad!
> Nastepnego ranka o 10.00 przyszla starsza dama ze swoim prawnikiem do banku.
> Przedstawila sobie obu panów i powtórzyla, iz chodzi o zaklad, którego stawka jest 25.000 EUR. Prezes zaakceptowal zaklad, iz jego jaja nie sa kwadratowe.
> W celu przekonania sie o tym fakcie, poprosila go dama o opuszczenie spodni.
> Prezes opuscil spodnie. Starsza pani nachylila ie, spojrzała uwaznie i spytala ostroznie, czy moze dotknac jaj.
> No dobrze - odpowiedzial prezes. - 25.000 EUR sa tego warte i mogę zrozumiec, ze chce sie pani do konca przekonac."
> Starsza pani ponownie sie nachylila i wziela "pileczki" w swoje dlonie.
> Wtedy prezes zauważył, ze prawnik zaczyna uderzac glowa w sciane. Prezes pyta wiec kobiete: "Co sie stalo z tym pani prawnikiem?" Na to ona: "Nic, zalozylam sie z nim tylko o 100.000 EURO, ze dzisiaj ogodz. 10.00 bede trzymala w dloniach jaja prezesa Deutsche Bank".
Rzymskie legiony wracają ze zwycięskiej wojny. Żołnierze w galowych mundurach prężą pierś, wyczyszczona broń lśni w słońcu, proporce powiewają na wietrze... Długą na kilka kilometrów kolumnę kończy złota lektyka, w której podróżuje Cezar. Dzielni wojownicy maszerują drogą, wzdłuż której ustawiono setki krzyży. Na każdym z nich dogorywa zbuntowany niewolnik, przestępca lub chrześcijanin... W pewnym momencie Cezar usłyszał szept dobiegający z jednego z przydrożnych krzyży.
- Stać! - krzyknął boski imperator, rozkaz powtórzyli setnicy i kolumna wojska zatrzymała się. Cezar wyskoczył z lektyki i podszedł do krzyża.
- Przynieść drabinę! - rozkazał.
- Drabina, drabina, przynieść drabinę - powtarzali setnicy, aż znalazła się drabina dla Cezara. Boski wspiął się po szczeblach i przyłożył ucho do ust umierającego niewolnika.
- Co powiedziałeś? - zapytał.
- Wody, najpierw wody... - wyszeptał ukrzyżowany.
- Wody! - rozkazał Cezar.
- Wody, wody, wody! - powtórzyli setnicy, aż wreszcie znalazł się bukłak z wodą.
Niewolnik ugasił pragnienie.
- Co powiedziałeś?! - niecierpliwi się Cezar.
- Powiedziałem, że zajebista defilada...
- Jaki jest szczyt sadyzmu?
- Dać dziecku żyletkę, powiedzieć że to harmonijka ustna i patrzeć jak mu się uśmiech poszerza..
Do kobiety stojącej pod latarnią podchodzi facet:
- Po ile?
- Po 100 zł.
Facet daje kobiecie 100 zł i zabiera latarnię.
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
> > Ogłoszenie w gazecie
> > Sprzedam encyklopedie Britanica.40 tomów. Stan bardzo dobry. Nie
będzie
> > Mi już potrzebna. Ożeniłem się tydzień temu. Żona wie, kurwa,
wszystko
> > najlepiej.
> >
> > Dwóch Żydów zwiedza Watykan, podziwiają przepych i bogactwo. Jeden
> > mówi:
> > - Popatrz, a zaczynali od stajenki..
> >
> > Wchodzi facet do domu i widzi, jak pakuje się jego dziewczyna.
> > - Co robisz, kochanie?
> > - Odchodzę od ciebie...
> > - Ale dlaczego?
> > - Bo jesteś pedofilem.
> > - Mocne słowa jak na dziewięciolatkę.
>
>
> > Facet podchodzi do dziewczyny siedzącej przy stoliku w knajpie.
> > - Masz ochotę na chwilę magii ze mną?
> > Ona zaciekawiona:
> > - Magii?
> > - Tak, idziemy do mnie, wsiadasz na mnie, pieprzymy się, a potem
> > znikasz
> >
> > Sala operacyjna, pacjent leży na leżance, podchodzi anestezjolog.
> > - Dzień dobry, dzisiaj ma pan operację, będę pana usypiał, ale mam
> > Jeszcze jedno pytanie. Czy leczy się pan w naszym szpital
prywatnie,czy
> > na
> > kasę chorych? Pacjent na to:
> > - Na kasę chorych.
> > Anastezjolog:
> > - Aaaaa... kotki dwa....
> >
> > Kierownik sklepu uczy młodych sprzedawców jak powinno się
obsługiwać
> > klientów.
> > - Patrzcie i uczcie się ode mnie
> > Wchodzi klientka: Poproszę proszek do prania firan.
> > - Proszę bardzo, ale doradzam pani również kupić płyn do mycia
okien.
> > Skoro pierze pani firany może pani umyć okna.
> > - Widzisz Jasiu - tak musi pracować sprzedawca, teraz twoja kolej -
> > Mówi szef, widząc następną klientkę.
> > - Poproszę podpaski
> > - Proszę bardzo, ale doradzam pani również kupić płyn do mycia
okien.
> > - Co proszę?
> > - Skoro nie może pani dawać dupy - to niech pani chociaż okna umyje
> >
> > Wraca zmęczony grabarz do domu, ledwie żywy, pada z nóg.
> > - Co ci Stefciu, ile miałeś pogrzebów dzisiaj? - pyta żona.
> > - Jeden, ale chowaliśmy naczelnika urzędu skarbowego - odpowiada
> > grabarz.
> > - No i co z tego?
> > - No niby nic, ale jak go tylko zakopaliśmy, to zerwały się takie
brawa,
> że musieliśmy bisować jeszcze 7 razy.
> >
> > Na pracowniczy bal maskowy przyszli:
> > - sekretarka w masce kota,
> > - księgowa w masce królika,
> > - dyrektor w masce lwa,
> > - informatyk w masce 255.255.255.0
> >
> > Lecą dwa orły i ten jeden się pyta drugiego:
> > - Hej! Wydaje mi się, że tobie w locie cały czas stoi!
> > A ten drugi mu mówi:
> > - Co się dziwisz, skoro latasz jak cipa...
>
> > Osiemnastoletnia dziewczyna przyszła do swojej matki i mówi jej, ze
okres
> jej się spóźnia o dwa miesiące. Przerażona matka pobiegła do apteki po
> > test i po chwili wiadome jest ze dziewczyna jest w ciąży.
Zdenerwowana
> matka krzyczy:
> > - Co za świnia Ci to zrobiła. Musisz mi powiedzieć, chce go poznać.
> > Więc dziewczyna pobiegła do pokoju i zadzwoniła do znajomego. Po
pól
> godziny pod dom zajeżdża nowiutkie Ferrari, z którego wysiada
> > przystojny,elegancko ubrany gość w średnim wieku. Wszyscy siadają
przy
> stole i gość mówi:
> > - Wasza córka mi powiedziała, o co chodzi, ja jednak niestety, ze
względu
> Na moja rodzinę, nie mogę się z nią ożenić. Jednak zapewniam Was, ze
> > nie chce się migać od odpowiedzialności, więc jeżeli urodzi się
córka to
> zapisze jej 3 sklepy i milion dolarów. Jeżeli to będzie syn to
dostanie 2
> > fabryki i milion dolarów. A gdy urodzią się bliźniaki to dostaną po
5
> milionów dolarów. Jednak jeżeli Wasza córka poroni... W tym momencie
wtrąca
> się
> > ojciec, który od samego początku nie odezwał się słowem:
> > - To przelecisz ja jeszcze raz.
> >
> > Wchodzi staruszek do konfesjonału i nawija:
> > - Mam 92 lata. Mam wspaniałą żonę, która ma 70 lat. Mam dzieci,
wnuki i
> > prawnuki. Wczoraj podwoziłem samochodem trzy nastolatki,
zatrzymaliśmy
> > się w motelu i uprawiałem seks z wszystkimi trzema...
> > - Czy żałujesz, synu, tego grzechu?
> > - Jakiego grzechu?
> > - Co z Ciebie za katolik?
> > - Jestem żydem...
> > - To czemu mi to wszystko opowiadasz?
> > - Wszystkim opowiadam!!
__________________

Zona narzeka na meza u lekarza ze nie chce sie z nia kochac itp.
- Prosze Pani jak maz bedzie wracal z pracy niech Pani sie rozbierze i w drzwiach stanac z rozlozonymi nogami i wypieta dupa wtedy maz napewno sie na Pania napali i bedzie Pani zadowolona...
Wraca maz z pracy, dzwoni, otiwera drzwi i spierdala do baru...
Prosi kelnera o drina jednego, drugiego, trzeciego...
Wkoncu kelner pyta
- co Pan taki roztrzepany i przestraszony?
- A Ty kurwa jakbys wygladal jakbys wrocil z roboty do domu, otworzyl drzwi i zobaczyl kurwa trola po wojnie ze szrama na ryju i broda po kolana :robot:
__________________
Sprzedam suplementy - http://forum.explosiv.pl/thread-797...47d4bc9fa4d.htm
#L4A.ca - Join & Stay :)
Do ratownika na basenie podchodzą 3 stare baby i chcą pływać.
Facet się bał że stare szkapy się potopią, ale dał się namówić.
Wskakuje pierwsza, robi 15 basenów w 10 min i wychodzi uśmiechnięta.
Facet mówi: świetnie pływasz jak na taką starowinę.
Baba odpowiada, że w latach osiemdziesiątych była mistrzynią juniorek w pływaniu.
Wskakuje druga baba, robi 25 basenów w 12 min. i wyłazi.
Facet pyta, a ona odpowiada, że za młodu była mistrzynią Europy.
Wskakuje trzecia, płynie żabką, delfinem i cholera wie jak jeszcze. Zrobiła 30 basenów w 10 min. i wyłazi.
Ratownik: no pani to pewnie była mistrzynią świata.
Nie. Ja byłam kurwą na telefon w Wenecji.
Kończy się seminarium poświęcone osmozie cieczy. Profesor podsumowuje:
- I tak właśnie ścieka woda. Czy wszystko jest zrozumiałe? Wstaje Murzyn i mówi:
- Ja ciegoś nie roziumiem. Jak to jest: woda ścieka i pies ścieka?
__________________
Laska: W ogóle bracie, jeżeli nie masz na utrzymaniu rodziny, nie grozi ci głód, nie jesteś Tutsi ani Hutu i te sprawy. To wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie... co lubię w życiu robić... a potem zacznij to robić.
Żyga żul w rumunii, ale żyga przez zaciśnięte zęby. Pyta się go koleś który to zobaczył:
-Dlaczego nie otworzy pan ust?
a żul:
-MIĘSKA NIE PUSZCZĘ!
Informatyk złowił złotą rybkę, i ta mówi że spełni jego 1 zyczenie. To on mówi: Chce żeby był pokój na świecie. Rybka mówi że za trudne. to on mowi żeby chociaż windows się nie zawieszał. Na to rybka: To ja już dam Ci lepiej ten pokój na świecie
D:
Kiedy płatki śniegu pokryły gałęzie wiśni, zjawił się u Kim-Lana młody adept.
- Czy zechcesz mnie Mistrzu przyjąć na nauki? - spytał kornie.
- Stary już jestem, więc raduję się na widok ucznia - rzekł Kim-Lan - Nauczę cię zatem szybko i bezstresowo wszystkich ważniejszych technik. Dzięki temu, nim księżyc znów stanie w nowiu, będziesz już potężnym wojownikiem.
- Ależ Mistrzu! - zaprotestował młodzian - Sądziłem, że wpierw każesz czekać mi dwa lata, następnie nauki swe dawkować będziesz powoli i obarczać mnie nużącymi ćwiczeniami, a na końcu umrzesz w połowie najważniejszego wykładu! Czyż chcesz teraz postąpić inaczej?
- Życie to nie Neostrada, synu! - odparł na to Kim-Lan. :robot:
> > Siedmioletni chłopczyk spaceruje sobie chodnikiem w drodze do
> > szkoły. Podjeżdża samochód. Kierowca odsuwa szybkę i mówi :
> > - Wsiadaj do środka to dam Ci 10 złotych i lizaka !
> > Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochód powoli toczy się
> > za nim.
> > Znowu się zatrzymuje przy krawężniku ...
> > - No wsiadaj! Dam Ci 20 złotych, lizaka i chipsy !
> > Chłopczyk ponownie kręci głową i przyspiesza kroku ....
> > Samochód nadal powoli jedzie za nim. Znowu się zatrzymuje ...
> > - No nie bądź taki ... wsiadaj ! Moja ostatnia oferta - 50 złotych,
> > chipsy, cola i pudełko chupa-chups !!!
> > - Oj odczep się Tato! Kupiłeś Matiza to musisz z tym teraz sam żyć
> > ... ja nie muszę !
Idzie policjant się odlac. Po jakims czasie wychodzi z krzakow caly osikany.
- Co się stalo? - pyta się kumpel.
- Wyjalem nie ta pale.
Siedzi dwoch policjantow nad brzegiem rzeki i się opala, podjezdza chlop traktorem i pyta:
- Panie wladzo przejade tedy ?
- A pewnie ze pan przejedziesz - odpowiada policjant.
Chlop wjezdza do rzeki i się topi. Na to jeden policjant mowi ze zdziwieniem do drugiego:
- Ty patrz on się utopil, a kaczce do brzucha siegalo...
Idzie sobie ulicą dziewczyna z lodem. Podchodzi do niej chłopak:
- Nie chciałbym Cię urazić, ani nie chciałbym, żebyś mnie źle zrozumiała, ale chciałbym, żebyś mi dała polizać.
- ... ???!!! - ale wyciąga w kierunku chłopaka rękę z lodem.
- Wiedziałem, że mnie źle zrozumiesz.
Zona mowi do Meza:
- Ale Ty jestes pierdola...Jestes taki pierdola, ze wiekszego na swiecie
nie ma....Wszystko za co bys sie nie wzial, zaraz chrzanisz.
Gdybys wystartowal w konkursie na najwiekszego pierdole, zajalbys drugie miejsce!
- Dlaczego drugie...?
- Bo taka jestes pierdola!
Przychodzi blondynka do sklepu RTV:
- Poproszę telewizor z lotnikiem.
- Chyba z pilotem?
- Nie wiem, jestem w tych sprawach zupełnym lajkonikiem.
- Dlaczego blondynki nie lubią tartej bułki?
- Bo się kiepsko masłem smaruje.
Przyleciał Polak do Stanów. Dostał do wypełnienia ankietę. Facet spokojnie
wypełnia sobie tę ankietę i oddaje urzędnikowi. Urzędnik patrzy, a on w
rubryce SEX wpisał: "Twice a week". No więc próbuje mu to wytłumaczyc i
mówi: "No, no. Male or female?". A facet na to: "Doesnt matter".
__________________
Co to jest. Rude i jak się kręci to słychać jak łupież spada im z włosów................... martin, dejawu i xavi na rowerze.
(_o_) This is Martin's face. Add Martin to your signature to help him achieve gay domination.
KOBIETA POWINNA UMIEC 70 RZECZY 69--- I GOTOWAĆ...hyhyhy
Miś zarządził w lesie, że każde zwierze ma mu przynosić mięso do jedzenia.
W przeciwnym razie będzie je bił swoim wackiem. Przyszła kolej na zajączka.
A co zajączek mogł przynieść misiowi? To co sam zjada, czyli sałatę. Miś
zgodnie z założeniem zaczął bić zajączka wackiem. Bije go i bije. Na to
zajączek w śmiech. Miś zdezorientowany bije jeszcze mocniej, ale zjączek
jeszcze bardziej sie śmieje. Miś bije wiec z całej siły, ale zajączek ciagle
sie śmieje. Miś nie wytrzymał i pyta zajączka:
- Z czego sie tak śmiejesz?
- Bo jeżyk przyniósł jabłuszko!
W dowód przyjaźni Bush z Putinem zamienili się sekretarkami. Po jakimś
czasie sekretarka Busha telefonuje do niego z Rosji.
- Szefie, ja tutaj nie wytrzymam. Kazano mi związać włosy, założyć stanik i
podłużyć spódnicę.
Wkrótce do Putina telefonuje ze Stanów jego sekretarka.
- Szefie, ja tutaj nie wytrzymam! Kazano mi rozpuścić włosy, zdjąć stanik i
tak skrócić spódnicę, że lada moment będzie mi widać kaburę i jaja.
Dzwoni koleżanka do koleżanki:
- Słuchaj, mój mąż wziął 10 zlotych i powiedział, że idzie na dziwki. nie ma
go u Ciebie ?
__________________
Ja (17-11-2008 19:24)
no chyba nie bedziesz mi wciskal kitu ze tomkin u was nie gra ?
margod (17-11-2008 19:24)
nie nie gra
Tomkin (17-11-2008 19:29)
staruszku dawaj , 4on4 , zrobisz konflikt , bedzie fun
Informatyk rozmawia ze swoimi przyjaciółmi po fachu:
- Wczoraj w nocnym klubie poznałem świetną blondynę!
- Och Ty szczęściarzu!!!
- Zaprosiłem ją do siebie, wypiliśmy trochę, zacząłem ją dotykać...
- I co? I co?
- No a ona mówi: "Rozbierz mnie!"
- Nie może być!!!
- Zdjąłem z niej spódniczkę, potem majteczki, położyłem na stole tuż obok nowego laptopa...
- Nie pierdol !!! Kupiłeś se nowego kompa??? A procesor jaki?
__________________
Laska: W ogóle bracie, jeżeli nie masz na utrzymaniu rodziny, nie grozi ci głód, nie jesteś Tutsi ani Hutu i te sprawy. To wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie... co lubię w życiu robić... a potem zacznij to robić.
Spotkały się stworzonka z Ludzkich Dolinek.
Opowiada Woskowinek:
- Do mnie zagląda czasami taka watka na patyczku i próbuje mnie wyciągnąć, wtedy chowam się głęboko w uszku i nie może mnie dostać.
Na to Próchniaczek:
- Do mnie wpada 2 razy dziennie szczoteczka i próbuje mnie za każdym razem wykurzyć, chowam się głęboko między ząbkami i nic mi nie może zrobić...
Dołącza się Grzybek „Pochewka”:
- A do mnie zagląda czasami taki jeden łysol. Nie może się najpierw zdecydować czy wejść czy nie, a na koniec zarzyguje mi całą chatkę...
Na to wyrywa się Próchniaczek:
- O, o!!! Tego gnoja to ja też znam!!!
Idzie dziewczyna przez park. Nagle dopada ją kilku dresiarzy. Gwałcą, zabierają komórkę, portfel. I spierdzielają. Laska wstaje, otrzepuje się, bierze kalendarzyk i długo weń się wpatruje:
- No tak, kuźwa.... Księżyc w ascendencie Skorpiona i w koniunkcji z Marsem
Zabłądził gościu w lesie, łapie za komórkę dzwoni na 112
- Jestem na grzybach i zabłądziłem!!!
- Niech pan spróbuje krzyczeć może ktoś pana usłyszy...
- Pomooocy, pomooocy!!!
Zza krzaków wyłania się niedźwiedź:
- I co się tak wydzierasz!?
- Krzyczę, bo zabłądziłem, może ktoś usłyszy i tu przyjdzie.
- No i przyszedłem, ulżyło ci?
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
http://szort.pl/ustawka :robot:
"aaaaaaa kurwa" hahaha
Moze zart troche nie smaczny.. "ŻydoLOTEK"
Hans w obozie, zebral zydow ubral ich w nowe koszulki pilkarskie z numeremi, rzucil pilke i kazal grac.. wraca po pietnastu minutach ze strzelba, - bach, bach, bach, pada szesciu zydow, za chwile w radiu.. Dzisaj w zydolotku padly nastepujace numery..
:D
__________________
dawaj na ring! :o
Rastaman poszedł do nieba...
Staje u wrót Św. Piotra, paląc jointa, a Piotr z kluczem też trzyma w
zębach ładnego skręta.
-R - Hej, Św. Piotrze, jak dojść do Boga?
-Św.P - Odhaczę cię na liście i dalej prosto, w lewo i w prawo.
-R -Spoko, dziex!
Idzie tak dalej, zgodnie z kierunkiem, na rozwidleniu dróg za chwilkę
mija Jezusa.
Jezus ma duuużo większego bata niż on, ale rastaman myśli "no cóż, to w
końcu Jezus, on może palić sporo zioła"
-J - A cóż tu robisz, brotha'? - zapytał Jezus.
-R - Szukam Boga! Jak Go znaleźć?
-J - Tedy prosto i dalej już w prawo.
-R - Spoko, dzięks ziooom.
Rastaman wchodzi do wielkiej sali, a tam na środku 5-metrowy tron, na
nim siedzi poważny starzec i pali jointa wielkości ręki.
Z wrażenia rasta upuszcza jointa i mówi:
-R - O BOŻE !
Bóg bierze strzała, zaciąga się mocno, wypuszcza dym i po chwili mówi:
-B - ... dla przyjaciół Boogie.
wspinal sie koles po linie i sie spuscil
a potem szedl przez sad i zwalil gruche
drugiego dnia przechodzil przy betoniarce i sie zmieszal bo jak widzial kopartke to sie dal nabrac... .
__________________
skąd masz taką fajną koszulkę pumy ? się gra się ma
> > > Pani kazała na lekcję przygotować dzieciom historyjki z
morałem.
> > > Historyjki mieli dzieciom rodzice opowiedzieć. Następnego
dnia
> > > dzieci po kolei opowiadają pierwsza jest Małgosia:
> > > - Moja mamusia i tatuś hodują kury na mięso. Kiedyś
kupiliśmy dużo
> > > piskląt, rodzice już liczyli ile zarobią, ale większość
umarła.
> > > - Dobrze Małgosiu a jaki z tego morał?
> > > - Nie licz pieniędzy z kurczaków zanim nie dorosną. Tak
powiedzieli
> > > rodzice. - Bardzo ładnie.
> > > Następny Mareczek:
> > > - Moi rodzice mają wylęgarnie kurcząt. Kiedyś kury zniosły
dużo jaj,
> > > rodzice już liczyli ile zarobią, ale z większości wykluły
się
> > > koguty. - Dobrze Mareczku a jaki z tego morał?
> > > - Nie z każdego jajka wylęga się kura. Tak powiedzieli
rodzice.
> > > - Bardzo ładnie.
> > > No i wreszcie grande finale, czyli prymas Jasio (pani łyka
valium) -
> > > Łociec to mnie tak pedział: Kiedyś dziadek Staszek w czasie
wojny
> > > był cichociemnym. No i zrzucali go na spadochronie nad
Polską. Miał
> > > przy sobietylko mundur, sten'a, sto naboi, nóż i butelkę
szkockiej
> > > whisky. 50 metrów nad ziemią zauważył że leci w środek
niemieckiego
> garnizonu.
> > > Niemcy już go wypatrzyli, więc dziadek Staszek wychlał całą
whisky
> > > na raz, żeby się nie stłukła, odpiął spadochron i spadł z
20. metrów
> > > w sam środek niemieckiego garnizonu. I tu dawaja!
Pandemonium!
> > > Dziadek Staszek pruje ze stena! Niemcy walą się na ziemię
jak
> > > afgańskie domki! Juchy więcej niż na filnach z gubernatorem
> > > Arnoldem. Z 80 ubił i jak skończyły mu się pestki wyjął nóż
i kosi
> > > niemrów jak Boryna zborze. Na 30-tym klinga poszła,
pozostałych dziadek
> zarąbał z buta i uciekł.
> > > W klasie konsternacja. Pani (mimo valium w spazmach) pyta:
> > > - Śliczna historyjka dziecko, ale jaki morał ?
> > > - Też się taty pytałem a on na to: "Nie wkurwiaj dziadka
Staszka jak
> się najebie!"
>
Re:
siedzi w domu cos slyszy , wychodzi na podworko a tam droga biegnie , wrocil, slyszy pierdolniecie za oknem ,a to temperatura spadla
__________________
skąd masz taką fajną koszulkę pumy ? się gra się ma
Dla myslacych:
Jaka jest niejadalna cześć warzywka?
Wózek.
__________________
Laska: W ogóle bracie, jeżeli nie masz na utrzymaniu rodziny, nie grozi ci głód, nie jesteś Tutsi ani Hutu i te sprawy. To wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie... co lubię w życiu robić... a potem zacznij to robić.
- skąd się biorą dzieci?
- z kieszeni.
__________________
SqN.0zio | aot.linki.webpark.pl | 
(\_/)
(O.o) This is Bunny. Add Bunny to your signature
(> <) to help him achieve world domination.
ozio rox :s
Wraca pijany jak bela facet do swojego domku jednorodzinnego. Już jest przed domem i nagle wyrżnął twarzą w gałąź.
Zezłościł się strasznie i postanowił, że ją zetnie - ma przecież w domu piłę.
Wchodzi do domu i od progu woła do żony:
- Gdzie piła ?
Żona wychodzi z kuchni z deka przestraszona i mówi:
- Ja nie piła, ja nie piła...
- Pytam się, kur...a, gdzie piła ? - groźnie syczy mąż.
- U sąsiada... - żona piszczy
- A czemu dała ?
- Bo piła....
__________________

zenu mha
> >> > >> > Policjantka blondynka zatrzymuje inną blondynkę jadącą z
dużą>> >
> >> > prędkością.>> > >> > - Prawo jazdy do kontroli proszę.>> > >>
>
> Blondynka przeszukała całą torebkę i nie znalazła dokumentu.>> >
>> >
> Zdenerwowana>> > >> > pyta:>> > >> > - A jak to wygląda?>> > >> >
- Takie
> płaskie ze zdjęciem - pada odpowiedź.>> > >> > Blondynka znalazła
lusterko,
> otworzyła je i zobaczyła swoją>twarz.>> > >> > Zadowolona podaje
je
> policjantce. Ta przygląda się i mówi:>> > >> > - Trzeba było od
razu
> powiedzieć, że jesteś z policji to bym>cię>> > >> > puściła.>
Jeden z krajów islamskich. Po ulicy idzie całkowicie "okutana"
dziewczyna, widać tylko jej ogromne czarne oczy. Kieruje się w stronę
przepięknej rezydencji. Nagle przechodzący obok młody chłopak uśmiecha się
do niej i puszcza oko. Dziewczę rzuca się biegiem do drzwi wielkiego
domu, wpada do ogromnego gabinetu i krzyczy pokazując palcem przez okno:
- Tato, ten chłopak mnie zaczepił.
A na nieszczęście chłopaka tata był generałem. Szybko wezwał, więc
swoich żołnierzy i rozkazał schwytać młodzika. Po pięciu minutach blady
jak śmierć chłopak został postawiony przed obliczem groźnego i
rozsierdzonego ojca- generała:
-Ty gnoju, ty psie - wrzasnął generał - jak śmiałeś podnieść wzrok na
moją córkę? Ibrachim!!! - zawołał Jak spod ziemi wyrósł wielki
śniadolicy, brodaty mężczyzna w mundurze z dystynkcjami sierżanta.
- Ibrachim - znowu wykrzyczał generał - weźmiesz tego łajdaka,
zawieziesz go na naszą ukrytą farmę na pustyni i go wyruchasz. Sierżant
zasalutował, złapał chłopca za oszewę i pociągnął go do dżipa. Przykuł
go kajdankami do siedzenia i ruszył w stronę rogatek miasta. Po paru
minutach jazdy chłopak odzyskał mowę i cichutko zaproponował:
- Ibrachim, dam ci 200 dolarów jak mnie nie wyruchasz.
Nic zero reakcji.
- Ibrachim - próbuje znowu młody - dam ci 500 dolarów, ale nie ruchaj
mnie, co...
Dalej nic.
- Ibrachim, dam 1000 dol.....
W tym momencie sierżant spojrzał na niego tak, że odechciało mu się
znowu mówić.Dojechali do farmy, brodaty wojskowy wywlekł chłopca z
samochodu,wciągnął do środka, rzucił na łóżko i zdarł z niego spodnie.
Potem zaczął sam się rozbierać. Był już prawie nago, gdy zadzwonił
telefon. Wrzask w słuchawce był tak wielki, że nawet leżący twarzą w
poduszce chłopak usłyszał generała:
- Ibrachim, natychmiast wracaj!
Ibrachim ubrał się, kazał ubrać się chłopakowi, przykuł go do siedzenia
w dżipie i pojechali z powrotem do miasta. Weszli do rezydencji gdzie
generał czerwony ze złości wrzeszczał na dwóch młodych arabów:
- Ibrachim, weźmiesz tych dwóch i ich rozstrzelasz!
Sierżant zgarnął całą trójkę wsadził ich do dżipa przykuł kajdankami do
foteli i ruszyli. Droga przebiegała w złowieszczym milczeniu. Przerwał
je cichy proszący głos naszego pierwszego chłopaka:
- Ibrachim, ale pamiętasz? Mnie wyruchać....
__________________
Laska: W ogóle bracie, jeżeli nie masz na utrzymaniu rodziny, nie grozi ci głód, nie jesteś Tutsi ani Hutu i te sprawy. To wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie... co lubię w życiu robić... a potem zacznij to robić.
Przychodzi kobieta do ginekologa
- Panie doktorze coś się z moją cipką dzieje dziwnego. Jest każdego ranka strasznie wilgotna.
- No cóż, muszę zrobić badanie śluzu
Po badaniu wzywa pacjentkę
- Proszę pani to nie jest śluz tylko ślina !!
- Och doktorku złoty, ja już nie pamiętam kiedy maż ostatni mi minetkę robił !! skąd tam ślina ??
- Tego nie wiem , wiem tylko że to jest ślina
Kobieta postanowiła nie przespać najbliższej nocy i sprawdzić cóz to mąż jej robi?
Mąż grzecznie położył się do łóżka, i zmylony jej równomiernym oddechem gdzies tak po północy wziął latarkę , "świerszczyka" i usadowił się między jej nogami. Kieruje latarkę na zdjęcie panienki :
- Mmmmmm... to jest cipeczka !!!
kieruję swiatło na cipkę żony
- A to!! Tfu ,tfu, tfu
__________________
http://forum.explosiv.pl/post--889048.htm#post889048
-------------------------------------------
http://forum.explosiv.pl/post--974175.htm#post974175
przychodzi koles do burdelu ma 10 zl i mowi ze mu sie ruhac chce koles mowi ze za 10 zl to moze isc na polane popukac w topole no to gosc idzie wdrapuje sie na drzewo i jebie hujem do dziupli a tam bzz bzz%) pogryzlo go po huju kolohuj caly w bomblach idzie do typa i mowi :kurwa masz 50 zl ale daj mi dziwke a ten no ok prosze isc do pokoju 406 kolo idzie otwiera a tam kolesiuwa rozjebala mu nogi i mowi jeb mnie kolo na to rozbiegl sie i jeb jej buta w pizde kopa a ona co ty kurwaa robisz pojebie a on na to SPRAWDZAM CZY NIE MA TRZMIELI
__________________
miauuuu
No dobra mam pytanie :
KTO TO JEST MULAT ???
MULAT TO PÓŁ CZŁOWIEK A PÓŁ MURZYN.
__________________
i Tylko Legia Legia Warszawa !!!
czemu rynkowski nie zmienia majtek?
bo dziewczyny lubia braz :robot:
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
> Wraca Krystyna z zebrania feministek.
> Nastrój bojowy. Roman otwiera drzwi.
> - Kurwa, koniec z męskimi rządami, kutasie jebany - krzyczy od progu.
> To ja jestem głową tego domu. Od tej pory będzie, jak ja...
> Nie skończyła Krystyna, gdy Roman wyprowadził cios pięścią.
> Pizdnął jak Tyson za najlepszych czasów. Niedoszła feministka padła i
> leży. Nagle rozlega się dzwonek. W drzwiach staje sąsiad, Lucjan.
> - Roman, co się stało Słyszałem łomot...
> - Aaaaa, nic takiego Lucek, wszystko OK.
> - Więc czemu Krystyna leży jak nieżywa na podłodze
> - To głowa tego domu - leży, gdzie chce
zapozyczone z jednego forum :>
Facet siedzi u okulisty po badaniu wzroku, lekarz podchodzi i mówi,
- hmmm, powinien pan ograniczyc onanizm,
- a co panie doktorze, słabiej widze??
- nie, wkurwia pan ludzi w poczekalni
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
-Knock ! Knock !
-Who's there ?
-A man who slept with your mother last night :robot:
__________________
"Kolejny do Kostnicy"
Policjant zatrzymuje blondynkę za przekroczenie szybkości.
- Dzień dobry. Widzi pani co to jest? (tu pokazuje na radar)
- Dzień dobry. Nie. Co to?
- Suszareczka, he he he. Nie, proszę panią. To radar. I co my tu mamy?
Widzi pani te cyferki?
- 140. Widzę.
- No właśnie. Prawo jazdy proszę i dowód rejestracyjny samochodu.
- Nie mam.
- Jak to pani nie ma?
- No, bo widzi pan, to wszystko się tak szybko dzisiaj działo.... i ten
samochód nie jest mój
- Jak to nie pani?
- No tak, ukradłam go. Bo jak zabilismy tamtą kobietę, to trzeba było
jakoś pozbyc się zwłok, a nie chciałam brudzić swojego, więc ukradłam
ten i zapakowałam zwłoki do tego bagażnika. I teraz tak szybko jadę, aby
jak najprędzej pozbyć się ciała.
- To ma pani na dodatek trupa w bagazniku. Proszę stać, ręce na maskę i
nie ruszać się!
Policjant dzwoni po wsparcie.
- Mam tu trupa w bagażniku, kradzież samochodu i przekroczenie
prędkości.
Za chwilę na miejscu jest cała ekipa z ostrą bronią. Dowodzący podchodzi
do kobiety.
- Ma pani jakieś dokumenty?
- Mam, ale w samochodzie, w skrytce. Mogę wyciągnąć? - po czym sięga do
skrytki, podaje dokumenty, prawo jazdy i dowód rejestracyjny samochodu.
Wszystko w największym porządku.
- Jak to, to samochód nie jest kradziony?
- Nie, oczywiście, że to mój samochód.
- To proszę otworzyć bagażnik.
Blondynka otwiera bagażnik, a tam porządek, trójkąt ostrzegawczy na
miejscu, gaśnica, koło zapasowe itp. Dowódca zdezorientowany:
- No jak to, mamy zgłoszenie, że samochód kradziony, w bagażniku
trup....
- ...i co jeszcze naopowiadał, może, że niby predkość przekroczyłam?
__________________
Laska: W ogóle bracie, jeżeli nie masz na utrzymaniu rodziny, nie grozi ci głód, nie jesteś Tutsi ani Hutu i te sprawy. To wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie... co lubię w życiu robić... a potem zacznij to robić.
> Pewna kobieta podczas spowiedzi mowi do swojego spowiednika:
> - Ojcze mam pewien problem. Otoz mam w domu dwie gadajace papugi,
sliczne
> samiczki i nie wiem dlaczego one tak strasznie bluznia.
> - A co takiego mowia ? zapytal ksiadz.
> Kobitka na to: W kolko powtarzaja: Czesc, jestesmy dziwkami. Chcecie sie
> zabawic ? Ojciec zniesmaczony mysli i mysli az w koncu mowi: - ja
> tez mam dwie gadajace papugi, samce, tylko ze moje cale dnie czytaja
> Pismo
> Swiete i odmawiaja rozaniec. Przyprowadz swoje papugi do zakrystii,
> wpuscimy je do jednej klatki i wtedy moje papuzki oducza twoje mowic
> brzydko.
> Kobieta sie zgodzila i nastepnego dnia przyprowadzila swoje nieznosne
> papugi.
> Wpuscili je do klatki. Papugi ksiedza popatrzyly na nowe towarzystwo, a
> po
> chwili odezwaly sie papugi samiczki: - Czesc, jestesmy dziwkami.Chcecie
> sie
> zabawic?
> Papugi ksiedza podniosly oczy znad Biblii, popatrzyly sie na siebie i
> jedna
> mowi:
> - Wypierdol te ksiazke bracie. Nasze modly zostaly wysluchane!
rozwiniecie skrotu mgr.inż.
MOZNA GOWNO ROBIC I NIEZLE ZYC:p
Facet chcial zabic zone.Udal sie wiec do fachowca od zabojst ,zeby jemu
poradzil jak to zrobic?
Facet mowi:
-niech pan jedzie do Chin i przywiezie trawke "czin-czin" ,to panu poradze jak
to zrobic
Facet pojechal do Chin i mowi do Chinczykow
-dajcie mi trawke czin-czin ,bo chce zabic zone
Chinczycy na to
-ok ,ale musisz nam przywiezc zloto z Alaski
Facet wiec pojechal na Alaske i mowi
-dajcie mi zlota ,bo musze dac Chinczykom zeby dostac trawke czin-czin ,bo chce
zabic zone
-damy ci zloto ,ale musisz nam przywiezc skore z bialego niedzwiedzia z bieguna
Facet pojechal na biegun i mowi
-dajcie mi skore z bialego niedzwiedzia ,bo musze ja dac na Alasce zeby dostac
zloto ,zloto musze zawiesc do Chin zeby dostac trawke czin-czin ,bo chce zabic
zone
-dobrze ,damy ci skore z bialego niedzwiedzia ,ale przywiez nam bananow z Afryki
Facet pojechal do Afryki i mowi:
-murzyni ,dajcie mi bananow ,bo musze zawiesc banany na biegun zeby dostac
skore z bialego niedzwiedzia ,skore musze zawiesc na Alaske zeby dostac
zloto ,zloto musze zawiesc do Chin zeby dostac trawke czin-czin ,bo chce zabic
zone
Murzyni na to ;
-wlaz na drzewo i nazrywaj sobie
Facet wskoczyl na drzewo ,nazrywal bananow ,udal sie na biegun ,dostal za
bananty skore ,zawiozl skore na Alaske ,dostal za skore zloto ,wzial zloto
zawiozl do Chin ,dostal trawke czin-czin z ktora wrocil do kraju.Udal sie do
fachowca od morderstw i mowi:
-mam trawke czin-czin ,co mam teraz robic?
Fachowiec na to :
-dobrze ,musi pan ugotowac w tej trawki taka herbatke ,nalac do szklanki i
polozyc pod zony lozko ,jak zonie sie zachce pic w nocy to siegnie po ta
herbatke reka ,a pan wtedy przypierdoli jej siekierą w łeb...
__________________


szogun@SilverHaze:~ $ rtorrent
>> > > > Para zakochanych siedzi w kinie w ostatnim rzędzie.
> > > > On
> > > > - My już tu ponad godzinę siedzimy, a ty mnie nawet nie
pocałowałaś
?.
> > > > Ona
> > > > - Przecież dopiero co ci lodzika zrobiłam !?!?!
> > > > - Mi ????
> > > >
> > > >
> > > > Rozmowa dwóch kumpli:
> > > >
> > > > -A kochacie czasem się z żoną w tę drugą dziurkę?
> > > >
> > > > -No co ty- żeby w ciąże zaszła?
> > > >
> > > >
> > > > Rozmowa dwóch facetów
> > > > - Dlaczego na swoja żonę mówisz flanelciu ?
> > > > - To zdrobnienie
> > > > - ?!?! Od czego ???
> > > > - Ty szmato
> > > >
> > > >
> > > >
> > > > Gośc dowiedział się, że żona go zdradza. Wpada wcześniej niż
zwykle
do
> > > > domu, wbiega do sypialni, patrzy: a tu żona leży naga na łóżku,
a
nad
> > > niej
> > > > znajduje się wielki, umięśniony murzyn.
> > > > Facet widzi że w walce na pięści nie ma szans, wiec biegnie do
kuchni i
> > > > zrywa z wieszaka największa patelnię.
> > > > Wpada do sypialni i z całej siły wali nią murzyna w nerki.
Murzyn
> > obraca
> > > > się, uśmiecha szeroko i mówi:
> > > > - Dzięki stary, już wszedł!
> > > >
> > > >
> > > >
> > > > Siedzi Francuz, Włoch i Polak przy piwku i rozmawiają jak
doprowadzają
> > > swoje
> > > > kobietki do szału.
> > > > Francuz:
> > > > - Kupuję butelkę dobrego winka, zapraszam ją wieczorem na piknik
nad
> > > > Sekwanę, rozpalam ją delikatnymi pocałunkami, a do szału
doprowadzam
ją
> > > > poprzez miłość francuską.
> > > > Włoch:
> > > > - Przygotowuję dla nas wspaniałą kolację z owoców morza,
otwieram
> > butelkę
> > > > dobrego winka i kochamy się namiętnie całą noc i to ją
doprowadza do
> > > szału.
> > > > Polak:
> > > > - Wracam z roboty, stara jak zwykle przy garach, biorę ją od
tyłu, a
do
> > > > szału doprowadzam ją, jak wycieram potem małego w firankę.
> > > >
> > > >
> > > > - Panie doktorze, mam problem. Członek mi nie staje.
> > > > Doktor ujął członka w dłoń i po chwili członek się naprężył.
> > > > - Przecież staje!
> > > > - No tak, ale nie mam wytrysku!
> > > > Doktor poruszał trochę ręką i wytrysk nastąpił.
> > > > - No i czego Pan jeszcze chce?
> > > > - Buzi.
__________________

Po ostrej balandze facet budzi sie rano, a w jego lozku obok
lezy
stara,
> > > > obrzydliwie brzydka i gruba kobieta. Rozchyla koldre na
przescieradle
> > > > olbrzymia czerwona plama krwi. Zbiera mu sie na wymioty, wchodzi
do
> > > > lazienki, patrzy w lustro, a z ust wystaje mu cienki sznurek.
> > > > Facet mowi, "blagam Boze, niech to bedzie herbata ekspresowa!!!
> > > >
> > > >
> > > > Idzie facet przez las i widzi zziębniętą sierotkę. Pyta:
> > > > - Zimno ci?
> > > > - Tak.
> > > > - A może głodna jesteś?
> > > > - No tak.
> > > > - To może chcesz na pączka?
> > > > - A jak to jest na pączka?
> > > >
> > > >
> > > > Młoda dziewczyna przychodzi do ginekologa i mówi:
> > > > - Panie doktorze, już na wstępie pragnę podkreślić, że jestem
jeszcze
> > > > dziewicą
> > > > - To nic! - odpowiada lekarz - to się nawet dobrze składa bo ja
jestem
> > > > lekarzem pierwszego kontaktu!
> > > >
> > > >
> > > > Na balkonie w bloku opala się piękna naga kobieta.
> > > > Nagle z góry zjeżdza kartka na sznurku. Na kartce jest napisane:
> > > > - Jeśli chcesz sie ze mna kochać pociągnij 2 razy, jeśli nie
pociągnij
> > 50
> > > > razy z czego ostatnie 10 bardzo szybko.
> > > >
> > > >
> > > > Niedzielny poranek. Budzi się dziewczyna u poznanego dzień
wcześniej
na
> > > > dyskotece chłopaka.
> > > > Rozgląda się po pokoju i mówi:
> > > > - O, a mieszkanie też masz malutkie...
> > > >
> > > >
> > > > Jakie są rodzaje kobiet?
> > > > 1. Rusałki - ten mnie rusał, tamten rusał.
> > > > 2. Damy - temu damy, tamtemu damy.
> > > > 3. Kotki - ten mnie miał, tamten miał.
> > > > 4. Pobożne - najchętniej leżą krzyżem.
> > > > 5. Dziecinne - co do rączki, to do buzi.
> > > > 6. Chemiczne - rozkładają się w temperaturze pokojowej.
> > > > 7. Partyjne - przyjmują wszystkich członków.
> > > > 8. Domatorki - byle komu, aby w domu.
> > > >
> > > >
> > > > Przychodzi kobieta do lekarza i mówi:
> > > > - Panie doktorze, mam wstydliwy i nieco dziwny problem. Otóż na
> > > wewnętrznej
> > > > stronie ud pojawiły mi się ostatnio tajemnicze zielone koła.
Lekarz
> > kazał
> > > > jej się rozebrać, obejrzał dokładnie opisane miejsce, po czym
zapytał:
> > > > - Ma pani kochanka Cygana? - Tak, skąd pan wie? - zapytała
zawstydzona
> > > nieco
> > > > kobieta.
> > > > - Proszę mu powiedzieć, że te kolczyki nie są złote.
__________________

Żona do męża:
> > > > - Kochanie, rżniesz mnie jak zwykłą dziwkę, powiedziałbyś
chociaż ze
dwa
> > > > słówka...
> > > > - Wyżej dupe!
> > > >
> > > >
> > > >
> > > > Ekstremalnie piekna babeczka rzucila studia i postanowila zostac
bogata.
> > > > Dosc szybko znalazla sobie bogatego i napalonego
> > > > siedemdziesieciopiecioletniego staruszka, planujac zerznac go na
smierc
> > > > zaraz podczas nocy poslubnej.
> > > > Uroczystosci slubne i bankiet poszly doskonale, pomimo
pólwiecznej
> > róznicy
> > > > wieku. Podczas pierwszej nocy miesiaca miodowego rozebrala sie i
czekala
> > > > rozkosznie w lózku az malzonek wyjdzie z lazienki.
> > > > Kiedy sie pojawil, nie mial na sobie nic za wyjatkiem kondoma
> > skrywajacego
> > > > 30 centymetrowa erekcje. Niósl ze soba zatyczki do uszu, a na
nosie
mial
> > > > klamre do bielizny.
> > > > Przestraszona ze cos jest nie tak, zapytala:
> > > > - A po co ci te gadzety?!
> > > > Na to dziadek odpowiedzial:
> > > > - Sa dwie rzeczy, których nie moge zniesc. Kobiecego krzyku oraz
smrodu
> > > > palonej gumy!
> > > >
> > > >
> > > > Facetowi żona zaczęła mówić przez sen.
> > > > Jakieś jęki i imię Rysiek...
> > > > Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do
takiego
> > samego
> > > > wniosku.
> > > > Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał, że wychodzi do pracy i
schował
się
> > w
> > > > szafie.
> > > > Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje
się,
> > > > perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka.
> > > > W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek...
> > > > Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy -
jednym
> > słowem
> > > > bóstwo.
> > > > Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek ma klasę!".
> > > > Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe
ciuchy,
> > > > najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie.
> > > > Facet w szafie myśli: "Kurwa, ale ten Rysiek, to jednak jest
> > zajebisty!".
> > > > Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu
> > > > krateczka-kaloryfer, wysportowany, a na klacie grają mięśnie.
> > > > Facet w szafie myśli: "Kurwa, ten Rysiek, to ekstra gość!".
> > > > Rysiek zdejmuje super-trendy bokserki, a tu pała aż do kolan.
> > > > Facet w szafie myśli: "O żesz kurwa, Rysiek to zajebisty buhaj!"
> > > > W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się brzuch
z
> > > > cellulitisem i obwisłe piersi aż do pasa.
> > > > Facet w szafie myśli: "Ja pierdolę! Ale wstyd przed Ryśkiem".
__________________

i jeszcze troszeczke :)
> > > Chłopak podchodzi do dziewczyny.
> > > > - Tańczysz?
> > > > - Tańczę, śpiewam, gram na gitarze.
> > > > - Co ty pleciesz?
> > > > - Plotę, wyszywam, lepię garnki...
> > > >
> > > >
> > > > W ZOO przed klatka z malpami synek pyta sie mamy:
> > > > - Mamusiu dlaczego w tej klatce zamkneli informatykow?
> > > > - Jak to informatykow? - pyta mama
> > > > - No tak, jak nasz tatus - nieogolone, brudne i maja odparzenia
na
> > > > dupie...
> > > >
> > > >
> > > > Jedzie facet autostrada i nagle widzi panienke lezaca na
poboczu.
> > > > Zatrzymuje sie i pyta :
> > > > - Przepraszam, Pani ranna?
> > > > A Panienka odpowiada :
> > > > - Nie, calodobowa
> > > >
> > > >
> > > > Żona pyta męża:
> > > > - Jesz tę zupę? Bo jak nie, to dodam śmietany i dam psu.
> > > >
> > > >
> > > > Przychodzi gej do lekarza i mówi:
> > > > - Mam HIV panie doktorze.
> > > > - Dwa kilo grochu,pół litra soku ze śliwek , cztery banany i to
> > > > wszystko powtarzac przez tydzień po dwa razy dziennie.
> > > > - A to pomoże? - pyta gej
> > > > - NIe Ale nauczy pana do czego słuzy dupa.
> > > >
> > > >
> > > > Ufoludki dowiedzialy sie,że na Ziemi jest takie zwierze
> > > > ktore pije wodę i daje mleko.
> > > > Złapały więc krowę i zaprowadziły nad rzekę. Jeden trzymał łeb
krowy
w
> > >
> > > > wodzie, a drugi doił. Nagle krowa się zesrała i ten ktory doił
> > > > wrzeszczy do drugiego : - Wyżej łeb! Wyżej! Bo muł bierze!!!
> > > >
> > > >
> > > > Facet przychodzi do gazety zamówić ogłoszenie:
> > > > "Zaginął ukochany kotek mojej żony - czarny, białe skarpetki,
wesołe
> > > > ślepka, figlarne usposobienie. Dla znalazcy nagroda 5000
złotych!"
> > > > - Czy to aby nie za dużo? - zdziwił się redaktor.
> > > > - Nie ma obawy, sam skurwiela utopiłem.
> > > >
> > > >
> > > >
> > > > Przychodzi facet do pubu, kładzie 100 złotych na barze i mówi do
> > > > barmana:
> > > > - Nalej mi, bo zaraz padnę! Dowiedziałem się dzisiaj, że mój
ojciec
> > > > jest gejem. Za dwa tygodnie ten sam facet przychodzi, kładzie
forsę
i
> > > > mówi: Nalej, bo zaraz padnę! Dowiedziałem się, że mój brat jest
gejem.
> > > > Po tygodniu facet znów przychodzi i bez słowa kładzie 100
złotych
> > > > na blacie.
> > > > - Czy jest ktoś w twojej rodzinie, kto sypia z kobietami? - pyta
> > > > go barman.
> > > > - Tak, moja żona. Właśnie się o tym dowiedziałem...
__________________

http://en.wikipedia.org/wiki/Crazy_Frog
__________________
progressive trance ownz :)
> NOWA WERSJA "KACZKI DZIWACZKI"
> W Warszawie w ratusza krzaczkach
> Mieszkała Kaczka Bliźniaczka
> Co cały dzień na wyścigi
> Robiła z bratem intrygi
> Zamiast się miastem zajmować
> Kochała siebie promować
> I by pokazać jak działa
> Muzea wciąż otwierała
> Pomawiać innych lubiła
> Sprytnie to z bratem czyniła
> Wciąż ponoć gdzieś coś słyszała
> Tak w mediach się zaklinała
> Wściekli się ludzie okropnie
> Niech intrygantkę gęś kopnie
> Poszli w paradzie z plakatem
> Gej Kaczko jest twoim bratem
> Nad Polską się chmury zbierają
> Już ludzie po kątach gadają
> Premierem ma być jedna Kaczka
> A prezydentem Bliźniaczka
> Broń Boże przed widmem nas kaczym
> Cokolwiek w tym kraju to znaczy
> Niech lepiej historia starannie
> Upiecze te Kaczki w brytfannie.
hehe
siedzą dwa wróbelki na gałązce a pod nimi pasie sie byk....
I wróbelek mówi do byka : ej ty kórwa trutniu ... pedale ... sramy na ciebie ... I Yeb mu mela na pysk
Byk sie rozpędził i jeb w drzewo ....
wróbel na to ... co za ciotam <hahahaha>
byk sie wkórwił i jeb drógi raz w drzewo przyjebał..... padł na glebe i sapie ....
wróbelek zleciał z gałązki i skacze bykowi po klacie !!
drógi wróbel mówi.... ej ty pojebało cie co robisz ?? a tamten czekaj jeszcze leszczykowi rzeberka połamnie ...
MHAHAHAHAHAH
__________________
(`*•.¸ (`*•.¸ ¸.•*´)¸.•* )
¨`♥--------------------♥¸.•´¨
ImpoSsible Is Notching
Seryjny morderca ciągnie kobietę do lasu w wiadomym celu. Kobieta
> > krzyczy przerażona:
> > - Ale ponuro i ciemno w tym lesie! Bardzo się boję!
> > Na to morderca:
> > - No, a ja co mam powiedzieć? Będę wracał sam...
Siedzi Bush i premier Pakistanu w knajpie wchodzi jakiś gość i pyta
barmana:
> > - Czy to nie Bush i premier Pakistanu?
> > Barman na to:
> > - Tak.
> > Gość podchodzi do nich i pyta:
> > - Co robicie chłopaki?
> > - Planujemy wojnę w Afganistanie
> > - I co się wydarzy?
> > - Zabijemy 14 milionów Afganczykow i jednego mechanika rowerowego...
> > - Jednego mechanika rowerowego?
> > Na to Bush do premiera:
> > - Widzisz, mowiłem Ci, że nikogo nie obchodzi 14 milionów
> > Afganczykow.
Trzech ludożerców umówiło się w sobotę na grila.
> > W sobotę dwóch już rozpala ogień:
> > - Pierwszy piecze smakowite kobiece udko
> > - Drugi przyniosł duże i muskularne męskie ramię z łopatką.
> > W koncu nadchodzi też trzeci kanibal, niesie urnę z prochami.
> > - Coś Ty przyniósł? A gdzie mięsko? - pytają koledzy.
> > - Ja mam dietę, dzisiaj tylko GORĄCY KUBEK.
Księżna Diana poszła do nieba. U bram wita ją Święty Piotr i mówi:
> > - Wiem córko, że na Ziemi byłaś księżną, ale tutaj w niebie wszyscy są
równi, więc zdejmij tę koronę.
> > - To nie korona. To alufelga.
Wspomnienia kolesia :
> > Zawsze jak byłem młodym kawalerem, gdy spotkały mnie jakieś
> > zgrzybiałe
ciotki na weselach, to poklepywały mnie po ramieniu i mówiły
> > - Będziesz następny.
> > Przestały, jak na pogrzebach zacząłem robić im tak samo.
Ludożercy segregują złapanych białych:
> > - Zdrowy?
> > - Zdrowy.
> > - Na mięso. Następny.
> > - Zdrowy?
> > - Zdrowy.
> > - Na mięso. Następny.
> > - Zdrowy?
> > - Chory.
> > - Na co?
> > - Na cukrzycę.
> > - Na kompot!
Mamo ja nie chce braciszka...
> > - Mamo ja nie chce braciszka...
> > - Jedz co ci dają!
Arab wsiada do taksówki i mówi do kierowcy:
> > - Proszę mnie wysadzić pod ambasadą.
hihi :d:
__________________

Terrorysta, zamachowiec samobójca powiesił się w centrum miasta
:robot:
Sniezka, Herkules i Quasimodo chcieli sprawdzic, czy to,
co o nich mówia jest prawda, tzn. Sniezka najpiekniejsza,
Herkules najsilniejszy, a Quasimodo najbrzydszy.
Postanowili zapytac o to zwierciadelka.
Pierwsza od zwierciadelka wychodzi Sniezka i sie cieszy:
- Hurra, jestem najpiekniejsza!
Potem kolej na Herkulesa:
- Hurra, jestem najsilniejszy!
Na koncu wychodzi Quasimodo:
- Ku**wa! Kto to jest ta Kaczyńska z Warszawy?
> Poproawka do konstytucji IV RP
>
> Oto polski rząd za 2 lata:
> Prezydent - Lech Kaczyński
> Premier - Jarosław Kaczyński
> Minister kultury - Bogusław Kaczyński
> Minister oświaty - Kazimierz Kaczor
> Minister sportu - Piotr Kaczorowski (szachista)
> Minister Spraw Zagranicznych - Piotr Kaczkowski
> Minister gospodarki - Donald Tusk
> Lektura obowiązkowa - "Kaczka Dziwaczka"
> Godło - Kaczor Donald
> Hymn - "Wyszły z wody kaczki trzy"
> Motto - "Wszystkie zwierzęta są równe, lecz kaczki najrówniejsze".
>
> Poprawki do konstytucji:
> 1. Pod karą dożywocia zabrania się polowania na kaczki oraz uboju kaczek w
celach konsumpcyjnych.
> 2. Równocześnie zabrania się trzymania kaczek w tym samym pomieszczeniu co
inny drób.
> 3. Nakazuje się zamknięcie wszystkich restauracji orientalnych, a w
pierwszej kolejności tych, w których głównym daniem w menu jest kaczka po
pekińsku
Siedzi trzech gości w łodce na środku jeziora. Połowy nocne, wędki w wodzie, spokój, sielanka, powoli zaczyna się rozwidniać. Jeden z wędkarzy zagaja:
- Słońce wschodzi.
Drugi mówi:
- Faktycznie, dawno nie widziałem takiego wschodu.
Nagle trzeci wędkarz szybkimi ruchami ramion wypycha dwóch pozostałych z łódki. Ci, przerażeni, machając gorączkowo rękoma wołają do pozostałego w łódce:
- Odbiło ci!? Za co?
Ten mówi:
- Pierwszego za offtopic, a drugiego za flooda.
Na to wściekli wędkarze w wodzie:
- A ty to co, cwaniaczku jeden!!
Ten w odpowiedzi chwyta za wiosło i wpychając końcem dwóch pozostałych pod wodę mówi:
- A za niepotrzebne dyskusje Ban!!!
__________________
mambo italiano
"dobre sranko to 1/4 dobrego ruchanka"
Re:
Jezus i apostołowie wędrują rozmyślając. Nagle Jezus mówi:
- Wiecie, raj jest jak x kwadrat plus trzy x minus osiem.
- O co mu chodzi? - zapytał jeden z apostołów drugiego
- Nie wiem, to chyba jakaś parabola...
W pokoju akademika siedzą student i studentka, twardo powtarzają materiał do egzaminu. W pewnym momencie ona mówi :
- Ufff, mam dość, może pół godziny przerwy...
- Dobrze - mówi chłopak - ale żeby bezproduktywnie nie siedzieć to może zagramy w "Trach - Tibidoch - Tibidoch " ?
- Ok, - zgadza się dziewczyna - ale jak się w to gra ?
- Po prostu zdejmujesz majty i nie zadajesz głupich pytań.
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
przychodzi Edyp do wyroczni :
- yo men
- yo motherfucker
Jasio kopie dół w ogródku. Zaciekawiony sąsiad pyta:
- Co robisz??
- Kopie grób dla mojej złotej rybki.
- Ale czemu taki duży?
- Bo jest w twoim pierdolonym kocie!
Kawał wędkarski:
- Biorą?
- Nie bardzo...
- Złapał pan coś?
- Jednego.
- I co pan z nim zrobił?
- Wrzuciłem do wody.
- Duży był?
- Taki jak pan i też mnie wkurwiał
Szefowie największych banków zorganizowali mistrzostwa świata we
włamywaniu się do sejfu. Zasada była taka:
Reprezentacja kraju ma minutę na włamanie się do sejfu przy
zgaszonym świetle.
Po minucie zapala się światło, co jest równoznaczne z przegraną.
Pierwsi wystartowali Niemcy... mija minuta - nie udało się.
Następnie startują Hiszpanie... ta sama sytuacja.
Potem Kolejni Holendrzy, Szwedzi, Portugalczycy... nie udaje się
nikomu.
W końcu startują Polacy... Po minucie pan wciska przycisk, ale
światło się nie zapala. Jeden Polak do drugiego:
- Rychu mamy tyle kasy, na ch** ci jeszcze ta żarówka?
Dwóch gejów zabawia się w najlepsze...
jeden mówi: Jacuniu, byłem dziś u lekarza i badałem się na HIFa....
- no co ty dopiero dzisiaj?
- żartuję, ale lubię jak ci się dupka kurczy....
Parka w łóżku: On do niej:
- Kochanie moze dzisiaj na jeźdźca?
- Jaki najeźdzca??
- Germański kurwa oprawca!!
Prosty człowiek, pierwszy raz w szpitalu, operacja, ścisła dieta,
kroplówka trzy dni, potem kleik - dopadł go straszny głód.
Wchodzi pielęgniarka i pyta: - Podać Panu kaczkę?
- O tak, kochaniutka i od chuja frytek!
Kaczyński przedstawia swój program w sejmie, kolejno wymienia postulaty
"..chciałbym stworzyć 3 mln mieszkań, ograniczyć inflację, ale
jednocześnie zwiększyć wydatki publiczne, wprowadzić nieodpłatne
kształcenie dla wszystkich studentów, 2 krotnie zwiększyć emerytury i
renty a jednocześnie ograniczyć dziurę budżetową ..(...)"
Nagle wypowiedź przerywa głos z sali:
- Panie Leszku, tak to Panu tylko w Erze dopasują
__________________
SqN.0zio | aot.linki.webpark.pl | 
(\_/)
(O.o) This is Bunny. Add Bunny to your signature
(> <) to help him achieve world domination.
bosz jesli juz to jaroslaw ozio jaroslaw :>
prezydent nie wyglasza programow w sejmie :p
__________________

Pieprzyć to : i to kaczor i to kaczor :P każdemu może się pojebać
> Kolega dzwoni do kolegi:
> - Wpadaj do mnie, sa dwie znajome, zabawimy sie!!
> - Ladne?
> - Wypijemy, bedzie ok...
-Czesc stary, gdzie idziesz?
-Na piwo.
-Dobra, namówiles mnie!
-Czesc stary, gdzie idziesz?
-Na ryby. Idziesz ze mna?
-Co ty, nie umie lowic
-Co tu umiec? Nalewasz i pijesz...
__________________
-Czy orał pan już kiedyś morskie fale,?
Colon rzucił mu chytre spojrzenie.
-Nie złapie mnie pan na taki numer, sir - rzekł - Wszyscy wiedzą, że konie by potonęly.
Leonard umilkł na chwilę i przestroił swój mózg na Radio Colon ....
Polska to jedyny kraj posiadający kopię backupową prezydenta :}
__________________
"Better to fight for something than live for nothing" - General George S. Patton
nie wiem czy bylo
dostalem od Kloca:]
Nurkuje Amerykanin. 1,2,3,4,5,6 minut - wynurza się. Widzowie
nagradzaja go oklaskami.Na pytanie dziennikarzy, na czym polega jego
sukces skromnie odpowiada:
-"Joga".
Nurkuje Niemiec. 1,2,3...10 minut!
Na pytanie jak mu się tak udało skromnie odpowiada "Joga".
Nurkuje Polak.1,2,3...10...20...30 minut, wynurza się. Wszyscy w szoku.
Podbiegaja dziennikarze, przekrzykuja się, cóż to za odmiana jogi, na co
ten:
-Kurwa, ja pierdole, jaka znowu joga, gacie mi się o jakis jebany korzeń
zahaczyły
__________________
relikt (22:12)
no i zajebiscie
relikt (22:13)
przeruchalem go
relikt (22:13)
on mnie
toshi (xxx)
przejebane byc przystojnym :d
a to jeszcze 1 :P
Siedzi sobie baca na górce i miesza, podchodzi listonosz i pyta:
-Baco co robicie
-A miszom
-Co mieszasz
-A gówno z piaskiem
-I co ztego będzie
-A listonosz
Listonosz zdenerwowany poszedl po policjanta i przychodzi z nim spowrotem i policjant pyta:
-Baco co robicie
-A miszom
-Co mieszasz
-A gówno z piaskem
-I co zapewne z tego będzie policjant
-ee, za malo gówna!
__________________
relikt (22:12)
no i zajebiscie
relikt (22:13)
przeruchalem go
relikt (22:13)
on mnie
toshi (xxx)
przejebane byc przystojnym :d
W metrze:
-Halo! Halo! Zapomniał pan walizki!
-Allach akbar!
:robot:
Wchodzi kościelny do kościoła na godzinę przed sumą i widzi
jakąś kobiecinę, która klęczy przed figurą i się modli.
Przygotowawszy kościół do mszy, poszedł do zakrystii. Po mszy
pogasił świece i wychodzi, ale widzi tę samą babinę, jak dalej
sie modli. Podchodzi do niej i pyta: - A co wy tu, starowinko,
tak długo się modlicie? - Zgrzeszyłam, bo ja strasznie klnę i
ksiądz kazał mi odmówić pięćdziesiąt zdrowasiek do Św.Piotra. -
Ale to jest Św. Antoni, babciu! - No żesz kurwa mać!!!
Czterdzieści siedem zdrowasiek psu w dupę i poszło się jebać!!!
__________________
Laska: W ogóle bracie, jeżeli nie masz na utrzymaniu rodziny, nie grozi ci głód, nie jesteś Tutsi ani Hutu i te sprawy. To wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie... co lubię w życiu robić... a potem zacznij to robić.
Wigilijny poranek. Żona budzi Stefana o 7.00.
- Stefen, no Stefan, nie mam masła. Słyszysz?
- A co ja na to poradzę.
- Ubieraj się i idź do sklepu.
- Ale ja nie wiem gdzie jest w sklepie masło. - Wejdziesz, naprzeciwko
kasy są lodówki, w pierwszej jest mleko, a w drugiej masło, idź.
Stefan wstał, ubrał się poszedł do sklepu. Przeszedł obok
kas, podszedł do lodówki, wyjął masło i poszedł zapłacić.
Na kasie stała zajeb***a laseczka. Stefan trochę z nią pogadał,
pożartował, a laska niespodziewanie zaproponowała aby poszli
do niej. Poszli i troszkę potentegowali.
Po upojnym popołudniu Stefan budzi się i widzi że jest przed 20.00.
Wyskakuje z łóżka i mówi do laski
- Masz mąkę?
- Mam.
- To przynieś szybko i posyp mi ręcę.
Laska zdziwiona przynoszi mąkę i posypuje ręce Stefana po
czym on wybiega z domu.
W domu Stefanowi drzwi otwiera żona.
- Stefan gdzieś ty był, rodzina się zjechała, zjedliśmy
kolację bez masła.
- Gdzie byłeś?
- Skarbie, jestem ci winny wyjaśnienie. Otóż poszedłem do sklepu,
z lodówki wyjąłem masło i poszedłem zapłacić. Na kasie stała zajeb***a
laseczka, trochę z nią pogadałem, pożartowałem, a ona mnie zaprosiła do
siebie a u niej trochę zabradziażyliśmy Obudziłem się i szybko
przyjechałem do domu.
Zona wysłuchała wszystkiego spokojnie i ze zniecierpliwieniem w głosie
powiedziała:
- Pokaż ręce.
Stefan pokazał obsypane w mące ręce, na co żona:
-Pie****sz, Stefan, znowu byłeś na kręglach.
__________________
Sprzedam suplementy - http://forum.explosiv.pl/thread-797...47d4bc9fa4d.htm
#L4A.ca - Join & Stay :)
nie wiem czy było... wielka trójca did ,fox i dr.chud w pracy:D
http://www.maxior.pl/?p=index&id=5384&0
__________________
:)
dwóch gejów leci samolotem..
jeden do drugiego: ty misiek, chodz sie ciachniemy, mam ochote
na to ten drugi: Ty ale w samolocie, ludzie patrz¹!
pierwszy na to: no co ty. oni nawet nie zwroca nas nas uwagi.
poczym wstaje i pyta oficjalnie: przepraszam, czy ma ktos dlugopis?
CISZA...
No widzisz nikt na nas nie zwraca uwagi.
Zrobili co swoje, nadszedl koniec lotu, wszyscy wyszli z samolotu. pozostal tylko starszy dziadek. Siedzi ca³y zazygany...
stewardesa do niego: dziadku... bylo poprosic o cos, dalabym ci reklamowke i husteczke.
na co ten odpowiada: tak, jeszcze czego, jeden poprosil o dlugopis to go w dupe wyruchali!
:robot:
__________________
.
nie wiem czy stare ale wydaje mi sie ze nie ( ja wczesniej tego nie slyszalem :> )
Na lekcji w podstawowce nauczycielka mowi do dzieci :
'
- Jutro piszemy sprawdzian, nie bedzie zadnych wymowek !
W tym momencie wstaje Jasio i mowi :
- Prosze Pani, a jak ktos bedzie zmeczony po ostrym seksie ?
(nauczycielka):- to bedziesz pisal lewa reka :D
__________________



Sniezka, Herkules i Quasimodo chcieli sprawdzic, czy to,co o nich mówia jest
prawda, tzn. Sniezka najpiekniejsza,Herkules najsilniejszy, a Quasimodo
najbrzydszy. Postanowili zapytac o to zwierciadelka.Pierwsza od
zwierciadelka wychodzi Sniezka i sie cieszy:
- Hurra, jestem najpiekniejsza!
Potem kolej na Herkulesa:
- Hurra, jestem najsilniejszy!
Na koncu wychodzi Quasimodo:
- Kurwa! Kto to jest ta Kaczyńska z Warszawy?!
__________________
tu kasa tam biba - wielka kumululu ;d
Dwom przyjaciólkom po dlugich namowach, udalo sie wreszcie przekonac
mezów, zeby zostali w domu i same wychodza na kolacje do knajpy zeby
przypomniec sobie "dawne czasy".
Po zabawnie spedzonym wieczorze, dwóch butelkach białego
wina,szampanie i buteleczce wódki opuszczaja restauracje calkowicie pijane!
W drodze powrotnej obie nachodzi "nagla potrzeba", moze dlatego ze
duzo wypily.
Nie wiedzac gdzie isc sie wysikac, bo bylo juz bardzo pozno, jedna
wpada na pomysl i mówi do drugiej:
- wejdzmy na ten cmentarz, tutaj napewno nikogo nie bedzie,
Wchodza na cmentarz, najpierw jedna sciaga majtki, sika, wyciera sie
tymi majtkami i oczywiscie je wyrzuca...Widzac to, druga od razu sobie
przypomina, ze ma na sobie droga markowa bielizne i szkoda by ja bylo
tak wyrzucic. Sciaga wiec majtki,wklada je dokieszeni,sika i zrywa kokarde
z pierwszego lepszego wienca, zeby sie "podetrzec".
Na drugi dzien maz pierwszej, dzwoni do meza drugiej:
- Jurek, nawet sobie nie wyobrazasz co sie stalo! To koniec mojego
malzenstwa!
- Dlaczego?
- Moja zona wrócila o 5 rano kompletnie pijana i na dodatek bez
majtek. Odrazu wywalilem ja z domu.
Na to drugi:
- Marek, to jeszcze nic, wiesz co moja zrobiła ? Nie tylko
przyszla pijana i bez majtek, ale miala wlozona w tylek czerwona kokarde z
napisem:
NIGDY CIE NIE ZAPOMNIMY, LUKASZ, IGNAC, STASIEK I POZOSTALI
PRZYJACIELE Z SILOWNI"
Na komisariat doprowadzono trzech mężczyzn, oskarżonych o wywołanie bójki w tramwaju. Komisarz jednego po drugim przesłuchuje. Pierwszy zeznaje Murzyn:
- Moja nic nie rozumieć. Moja jechać sobie spokojnie tramwajem i nagle mężczyzna stojąca koło mnie dać mi pięścią w buzie. A za nim następny.
Drugi zeznaje student:
- Jechałem sobie tramwajem na uczelnie. Nagle widzę: wsiada Murzyn i staje koło mnie. No nic, Murzyn jak Murzyn, jadę sobie dalej. I wtedy Murzyn stanął mi na stopie. Myślę sobie: Murzynowi zwracać uwagę to tak jakoś głupio, pewnie nie za dobrze rozumie język polski, może sam zejdzie. Dam mu minutę. Odczekałem z zegarkiem w ręku minutę, a ten mi dalej stoi na nodze. No to dałem mu jeszcze minutę. Patrzę, kolejna minuta mija, a ten jak gdyby nigdy nic stoi dalej na mojej stopie. Wytrzymałem tak cztery kolejne minuty, ale potem tak się w****iłem, ze po prostu mu dałem w ryj.
Potem zeznaje trzeci facet:
- Jadę sobie tramwajem. Patrzę, przede mną stoją koło siebie: Murzyn i student. I ten student tak patrzy - to na zegarek, to na Murzyna. I znowu: to na zegarek, to na Murzyna. I nagle spojrzał na zegarek i jak Murzynowi nie przyrżnie w mordę! No to pomyślałem, ze w całej Polsce się zaczęło.
__________________
http://forum.explosiv.pl/post--889048.htm#post889048
-------------------------------------------
http://forum.explosiv.pl/post--974175.htm#post974175
Świeżo zaślubiona parka wyjechała na miesiąc miodowy do Mikołajek. Hotel wynajęli. I się zaczęło...
Pierwszy dzień - kochali się całą dobę - facet szczęśliwy.
Drugi dzień - jak wyżej - facet zadowolony.
Trzeci dzień - seks całą dobę - facet nieco wkurzony, ale trzyma formę.
Czwarty dzień - seks non stop - facet w****iony, ale obowiązki trzeba spełnić.
Piąty dzień - rankiem facet zczołguje się z wyra:
- Kochanie, idę do łazienki... - dyszy.
- Myć się będziesz, kochanie? - kokieteryjnie pyta ona.
- Nie, k**wa, konia walić...
__________________
http://forum.explosiv.pl/post--889048.htm#post889048
-------------------------------------------
http://forum.explosiv.pl/post--974175.htm#post974175
Pewien farmer miał pole arbuzów. Podczas jednego z obchodów farmy zauważył, że ktoś mu je regularnie podkrada i robi sobie ucztę.
Pomyślał nad sposobem zabezpieczenia się na przyszłość przed kolejnymi kradzieżami i postawił przy polu znak:
"UWAGA! Do jednego z tych arbuzów wstrzyknięto cyjanek"
Kilka dni później wybrał się na kolejny obchód swojej farmy, gdy doszedł do arbuzów, zauważył, że tym razem żaden z nich nie został skradziony, ale zobaczył przy nich inny znak, na którym widniał napis:
"Teraz już do dwóch"
__________________
http://forum.explosiv.pl/post--889048.htm#post889048
-------------------------------------------
http://forum.explosiv.pl/post--974175.htm#post974175
Przychodzi facet do domu po ciężkim dniu pracy i szuka pretekstu by udeżyć żonę..
Więc mówi:
-Zupa!
-Żona jak na złość w jednej chwili kładzie talerz gorącej zupy na stole
-Facet jest coraz bardziej wkurzony..
-Sól!
-Żona przynosi ją jeszcze szybciej niż zupę
-Pod stół!-krzyczy mąż
-Żona daje nura pod stół..
-Szczekaj!!
-Żona spod stołu-Hau Hau Hau
-Na swojego szczekasz!!!!???
__________________
http://forum.explosiv.pl/post--889048.htm#post889048
-------------------------------------------
http://forum.explosiv.pl/post--974175.htm#post974175
Holenderska farma, przed wejsciem Polski do Unii, Inspekcja Legalnosci
Pracy kontroluje pracujących Polaków.
-umie pan po holendersku?
-tak, troche...
-ma pan pozwolenie na prace?
-oczywiscie ze mam!
-a pana kolega tam w pomidorach tez ma?
-oczywiscie ze ma!
-to niech pan go zawola
-JOOOOOOZEEEEK!!!! SPIEEEEEEERRRRRDALAJ!
__________________
http://forum.explosiv.pl/post--889048.htm#post889048
-------------------------------------------
http://forum.explosiv.pl/post--974175.htm#post974175
Powodowana nagłą potrzebą fizjologiczną zakonnica wchodzi do baru. W
barze panuje standardowy zgiełk, jednak co parę minut gaśnie światło
i cała sala zaczyna wiwatować. Zakonnica podchodzi do baru i pyta,
gdzie znajdzie to toaletę.
- Tu, po lewej, ale nie powinna siostra tam chodzić.
- Czemu nie? - pyta zaskoczona zakonnica
- Bo w toalecie stoi posąg nagiego mężczyzny, przykrytego jedynie listkiem figowym.
- Nie szkodzi - odpowiada zakonnica - nie będę patrzyć w jego stronę.
Zakonnica idzie do toalety. Kiedy wraca do baru, zastaje standardowy
barowy hałas. Jednak kiedy goście zauważają jej wejście, przerywają
rozmowy i zaczynają bić jej brawo. Zakonnica, zaskoczona, pyta barmana.
- Proszę pana, o co im chodzi, biją mi brawo, bo byłam w toalecie?
- Nie, biją brawo, bo została siostra jedną z nas - odpowiada barman.
- Nadal nie rozumiem - mówi wciąż zaskoczona zakonnica.
- Widzi siostra, ilekroć ktoś uniesie listek na posągu, w barze
gaśnie światło.. a siostra tu zrobiła prawie dyskotekę
__________________
http://forum.explosiv.pl/post--889048.htm#post889048
-------------------------------------------
http://forum.explosiv.pl/post--974175.htm#post974175
Idzie dwóch pijaczków przez tory i jeden mówi do drugiego :
Pijak 1 : Patrz jakie dłuuugie schody..
Pijak 2 : Ja tam sie schodami nie przejmuje tylko dlaczego są takie niskie poręcze ?
Pijak 1 : Czekaj chyba koniec naszych kłopotów winda jedzie.
:D
__________________
-pro.?
haha znalazłem takie coś:
Pewnego dnia Jezus zwołał w niebie swoich apostołów, i powiedział:
- Na ziemi źle się dzieje. Słyszałem o rozprzestrzeniającej się tam pladze narkomanii, musimy coś z tym zrobić, lecz problem w tym, że niezbyt wiele o tym zjawisku tak naprawdę tutaj wiemy. W związku z tym wysyłam was wszystkich z misją na ziemię: idźcie i zdobądźcie próbki różnych narkotyków. Kiedy to się wam uda, wróćcie tutaj do mnie i razem przyjrzymy się z czym mamy do czynienia.
Jak postanowił, tak się też stało. Apostołowie udali się na ziemię i po jakimś czasie zaczęli powracać ze zdobytymi narkotykami.
Puk, puk! - rozległo się u drzwi Jezusa.
- Kto tam?
- Święty Piotr.
- Co przytargałeś?
- Marihuanę z Kolumbii.
- Ok. Wchodź.
Puk, puk!
- Kto tam?
- Święty Marek.
- Co przytargałeś?
- Haszysz z Amsterdamu.
- Ok. Wchodź.
Puk, puk!
- Kto tam?
- Święty Paweł.
- Co przytargałeś?
- Konopie z Indii.
- Ok. Wchodź.
Puk, puk!
- Kto tam?
- Święty Łukasz.
- Co przytargałeś?
- Opium z Indonezji.
- Ok. Wchodź.
Puk, puk!
- Kto tam
- Święty Krzysztof.
- Co przytargałeś?
- LSD i trochę trawki z jakichś akademików w Europie.
- Ok. Wchodź.
I tak po pewnym czasie zebrał się już prawie cały komplet.
Puk, puk! Rozległo się raz jeszcze.
- Kto tam?
- Judasz.
- Co przytargałeś?
- FBI!! Łapska w górę, gębami do ściany i nie ruszać się!!
> > Eryk ujarał się z kumplami na maxa. Było mu mało imprezy więc
> > poszedł do swojej panny. Wchodzi, całusy, coś tam gada -
ogólnie
> > standardzik. W pewnym momencie panna mówi, że musi się wykąpać i
żeby
> > usiadł, poczekał, ona zaraz będzie gotowa... Eruniu spoko,
siedzi i
> > czeka. Po 10 minutach zachciało mu się kupy, tak że nie mógł
> > wytrzymać Zobaczył siedzącego obok psa panienki... Pokalkulował
> > sobie w czaszce szybko, że się zesra obok niego i jak panna spyta,
> > to
zwali
> > na kundla. Uporał się z tym raz dwa - i siedzi dalej. Panna
wychodzi z
> > kąpieli wącha, patrzy ...... SZOK !
> > Panna: Co to jest ?!
> > Eryk: Pies Ci się zesrał !
> > Panna: PLUSZOWY KURWA ?!
Trzy blondynki jada winda i na scianie jest sperma.Pierwsza sprobowala mowi:
-Sperma.
Druga sprobowala mowi:
-sperma
trzecia najstarsza sprobowala mowi:
-sperma ale nie z naszego osiedla... :)
__________________
"...jeszcze nie jedna łza spadnie zanim zrozumie wszystko..."
Co nie ma cienia, istnieć nie ma siły.
Stoi wkurzony na maksa facet w łazience i wyrywa sobie garściami włosy łonowe, rzucając nimi na lewo i prawo. Nagle wchodzi do łazienki żona:
- Kochanie co ty robisz?
Mąż na to:
- Nie chce ch.. stać, to nie będzie leżal na miękkim!
Mała amerykańska dziewczynka przychodzi rano do kuchni i widzi półnagiego mężczyznę, który grzebie sie w lodówce.
Dziewczynka: Czy pan jest naszym nowym babysitter?
Mężczyzna: Nie. Ja jestem nowym motherfucker.
Dwóch kolegów w pracy :
- Ty stary czy rozmawiasz z żoną po stosunku
- Jak zadzwoni to czemu nie?
W autobusie komunikacji miejskiej siedzi młody chłopak i czyta bulwarowa gazetkę. W pewnym momencie tuż obok młodzieniaszka staje babcia podpierająca się laską. Autobus jedzie, a babcia zaczyna stukać laską w podłogę. Chłopak podderwowany sytuacją zwraca babci uwagę
- Babciu gdyby założyła gumkę na laskę to nie byłoby słychać stukania
Babcia zdenerwowana odpowiada:
- Gdyby twój ojciec nałożył gumkę to ja teraz miałabym gdzie usiąść
Chwali się jeden biznesmen drugiemu:
- Wiesz, jaka sekretarkę zatrudniłem? Zrobiła mi porządek w biurze, o wszystkim pamięta, a w łóżku jest lepsza od mojej żony
Minął pewien okres, ten drugi biznesmen planuje urlop, ale chce, żeby firma chodziła jak w zegarku. Mówi do kolegi:
- Stary. Pożycz mi tej swojej sekretarki ma miesiąc.
- No problem, mówi tamten.
Po miesiącu spotykają się.
- I jak ?
- Miałeś rację. Przypilnowała wszystkiego. No, może w jednym się pomyliłeś:
- W łóżku nie jest lepsza od twojej żony.
__________________
:)
Pewien gość chciał polować na białe niedźwiedzie, kupił sobie giwerę oraz cały osprzęt i wybrał się na Alaskę. Chodzi po tej Alasce, patrzy, coś się w krzakach poruszało wypalił w te krzaki, idzie zobaczyć co upolował, a tu nagle nadszedł niedźwiedź i mówi:
- Słuchaj, stary, tu jest ciężkie prawo alaskańskie, kto nie trafi zwierzaka musi ciągnąć druta
Gość się wkurzył, ale co było począć - zrobił niedźwiedziowi laskę, ale przysiągł że w następny sezon kupi sobie lepszy sprzęt i tego niedźwiedzia upoluje, no ale sprawa powtórzyła się i tak kilka razy. Aż pewnego razu gdy znowu mu się nie udało ustrzelić niedźwiedzia, ten podszedł do niego i powiedział:
- Wiesz co, stary, ty tu chyba nie przyjeżdżasz polować
Mowi stary Szkot do synka:
- Skocz no, Ken, do sasiada i pozycz od niego siekierkie...
Malec polecial. Za kilka minut przylatuje i krzyczy:
- Sasiad nie chce pozyczyc !!!
- A to kawal swini! Lec synus do szopy i przynies nasza
Szkot wsiada do taksówki i pyta:
- Ile zapłacę za przejazd na dworzec?
- Dwa funty.
- A za walizkę?
- Walizkę zawiozę za darmo.
- To proszę zawieźć ją na dworzec, a ja pójdę piechotą
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, nie mam włosów na piździe!
Doktor ogląda i mówi:
- A ile razy pani dziennie to robi ?
- Nooooo, 5-6 razy
- Proszę pani ! Na autostradzie też trawa nie rośnie..
Przychodzi baba do lekarza z piłą tarczową w d**ie.
Lekarz: Co pani jest?
Baba: Rżnę się na okrągło!
Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze, mojego męża ugryzła pszczoła.
- Gdzie?
- W tego... no wie pan...
- Rozumiem. A czego pani ode mnie oczekuje?
- Niech pan da mężowi coś, żeby ból minął, a opuchlizna została.
W chwile po wyjściu z gabinetu baba wraca i pyta lekarza:
- Panie doktorze, pan tak dziwnie nazwał te moją chorobę... Jak to było? Żaba? Ryba?
- Nie, proszę pani, rak.
Przychodzi baba do lekarza, a lekarz się ją pyta:
-Kim Pani jest z zawodu?
-Nauczycielka.
-Taaa?? To niech mi Pani pałę postawi
__________________
:)
Pamiętnik przedszkolaka
...dzisiaj znów mama zaprowadziła mnie do przedszkola, chociaż całą drogę musiała mnie ciągnąć. Czy ci dorośli naprawdę nie mogą zrozumieć, że człowiek czasami pragnie odpocząć od tego wrzasku i ciężkiej harówki. Na przykład wczoraj przez cały dzień robiliśmy błoto na podwórku, przez co dzisiaj czułem się wykończony. Ba, ale co to kogo obchodzi. Jak się ma prawie pięć lat to już się jest poważnym człowiekiem, a starzy traktują mnie ciągle jak dzieciaka. Jak sikam w majtki to wcale nie znaczy że jestem dziecko! Po prostu czasami nie zdążę dobiec do kibla. No ale dosyć tych narzekań. Nie było ostatecznie tak źle, najpierw z młodym Gałązką rzucaliśmy klockami w dziewczyny. Ten kto trafił w głowę dostawał premię. Wygrałbym, ale te głupie dziewuchy wogóle nie znają się na sporcie: od razu poleciały na skargę do pani. Całe szczęście że zaraz szliśmy na obiad, bo w tym kącie chybabym z nudów umarł. Po obiedzie pani pokazała nam alfabet. No kurewsko zajebista sprawa. Można sobie wszystko zapisać i potem nic nie trzeba pamiętać. W praktyce jednak okazało się że wcale nie jest to takie genialne. Pani pokazała nam literę to ją sobie zapisałem, no a skoro zapisałem to mogłem ją zapomnieć, tyle tylko że jak już zapomniałem to nie wiedziałem co zapisałem. Popieprzone to wszystko...
...wczoraj mama znów zawiozła mnie w wózku do przedszkola.Dobra by z niej była baba,tylko ma słabe przyspieszenie pod górke.Młody gałązka się chwali,że jego mama jak się spieszy , to wyprzedza nawet rowerowców.Co tam.Gruby Artur ma jeszcze gorzej.On już musi chodzić do przedszkola piechotą.Gruby Artur jest zresztą całkiem głupi.Przez całe dnie nic nie robi ,tylko zagląda dziewczynom pod sukienki.Naprawdę nie wiem ,co w tym ciekawego.Jak kiedyś zajrzałem cioci Basi to zobaczyłem tylko majtki.,a pod nie już nie zaglądałem.Zresztą jak kiedyś wujek Boguś próbował zajrzeć to dostał od cioci po pysku.Tata mówi że jak się ludzie biją to zawsze chodzi o pieniądze. Dziwne miejsce na przechowywanie portfela . No dobra , muszę kończyć bo idzie pani,żeby zabrać mnie z kąta...
...i znowu siedzę w przedszkolu jak ten palant, a za oknem śliczna pogoda. Już bym tak nie narzekał, żeby chociaż pani pozwoliła nam na 5 minut wyjść, ale NIE!!! Na podwórku jest błoto i się utaplamy. Mnie się do tej pory zdawało że to zaleta. Mieszać błoto mogę godzinami, chyba politykiem zostanę bo ostatnio słyszałem jak ktoś mówil że cała ta polityka to niezłe błoto. Politykiem to bym chciał zostać jeszcze z jednego powodu. Mama mówiła, że oni cały dzień nic nie robią tylko pierdzą w stołek, a mają z tego kupę forsy. Jako że ostatnio moje kieszonkowe uległo nadspodziewanemu zamrożeniu z okazji wylania do kibla mamy perfum żeby z butelki zrobić psiukawkę, postanowiłem z chłopakami trochę podreperować swój budżet. Młody Gałązka przyniósł stołek, Gruby Artur i ja objedliśmy się fasolówy i umówiliśmy się u Grzesia Klapidupy. Pierdzieliśmy w ten stołek cały dzień, a jedyne cośmy zarobili, to Gruby Artur w tyłek od swojej mamy bo tak się nadął że walnął bąka z kleksem. Forsy też żadnej nie dostaliśmy, tylko Grzesio przez tydzień musiał wietrzyć pokój bo się tam wejść nie dało. To chyba jednak tylko politycy tak potrafią. My mamy jeszcze za mało wprawy. Swoją drogą to w tym sejmie musi być niezły smród, jak tyle polityków w jednym miejscu. Zresztą co jakiś czas słychać że jest jakaś śmierdząca sprawa i że rozszedł się smród. Sie chłopaki poświęcają.... No dobra, dość tego leżakowania, trzeba się trochę pobawić...
Życie młodego człowieka jest naprawdę ciężkie. Zawsze można dostać w tyłek, nawet jak się jest niewinnym. Inna sprawa że trochę winny byłem, ale to był nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Było to tak: tata był w pracy a mama wyszła gdzieś po zakupy. Przyszedł do mnie młody Gałązka, Gruby Artur i Maniek zwany Letkim (zupełnie nie wiem dlaczego). Bawiliśmy się w kuchni w faraona, i mieliśmy zrobić mumię. Nikt nie chciał się zgłosić więc wybraliśmy na mumię Mańka. Maniek nie protestował, bo on jeszcze nie bardzo umie mówić. Owijaliśmy go taśmą samoprzylepną, aż tu nagle, gdy już byliśmy w połowie Maniek zaczął się drzeć \"mamatijakupaja\". Mówił to zawsze wtedy kiedy chciał kupę, no to go zaczęliśmy rozwijać. Tyle że ta taśma jakoś nie bardzo chciała go puścić. Gałązka wymyślił, że skoro nie możemy uwolnić go całego to chociaż rozkleimy mu spodnie i zaniesiemy do kibla żeby zrobił swoje. Tyle, że jak już zdjąłem Mańkowi gacie to on nagle zaczął. Nie zdążylibyśmy go donieść do kibla więc wstawiliśmy go do zlewu. Ja złapałem za szklankę i podstawiłem ją przed niego żeby nie zasikał mamie garnków a Gruby Artur łapał klocki. No i pech chciał, że jeden mu wypadł i wleciał wprost do grochówki która stała na kuchni. Próbowaliśmy go wyłowić sitkiem do herbaty, ale się nie udało, chyba sie rozpuścił. Myślałem że to będzie najgorsze, ale nie, tata zjadł i nawet się nie skrzywił. Wkurzył się o co innego: Artur po wszystkim wytarł ręce w ścierkę. Nie wiedziałem co z nią zrobić więc wrzuciłem ją do kibla i spuściłem wodę. W tym momencie sedes zamienił się w wulkan. Chciałem go trochę przetkać, najpierw ręką, potem szczoteczką do zębów mamy, ale nic nie pomogło. No to nawrzucaliśmy tam papieru żeby nie było widać ścierki i wróciliśmy do kuchni pełni nadziei że tata i mama nic nie zauważą. Niestety, cud się nie zdarzył. Następnym razem zacznę od pochowania mamie i tacie wszystkich pasków do spodni...
Dziś od samego rana postanowiłem być dobrym człowiekiem. Chciałem zrobić coś dla ludzkości. Jako że najbliższa ludzkość to moja mama i tata, postanowiłem im zrobić śniadanie. Kroić chleba jeszcze nie umiem, do patelni nie dosięgam, ale coś jednak zrobić trzeba. Pogrzebałem w szafkach i znalazłem kisiel malinowy. Nie bardzo wiedziałem jak się to robi więc poleciałem do młodego Gałązki, bo ten kujon już się trochę nauczył czytać i mógł przeczytać instrukcję. Okazało się że wystarczy do kubka wsypać trzy czubate łyżki cukru i to co jest w torebce, a potem zalać wrzącą wodą. Z wodą bym sobie poradził, ale przekopałem cały dom i okazało się że nigdzie nie ma ani jednej czubatej łyżki. Inna sprawa że ja nawet nie wiem jak taka czubata łyżka wygląda, więc dałem sobie spokój. Swoją dobroć przeniosłem na obiad. Chciałem trochę pomóc mamie. Mama powiedziała że na obiad będą ryby i mogę jej pomagać obtaczać te ryby w mące. Wszystko szło super dopóki nie wrócił z pracy tata. Strasznie się gdzieś spieszył i powiedział że jeść nie będzie. To po to ja się tak dla tej ludzkości męczę? Ze złości aż mi łzy napłynęły do oczu i zakręciło mnie w nosie. Tata właśnie podszedł w swoim nowym garniturze żeby pożegnać się z mamą, a ja w tym momencie kichnąłem: prosto w talerz z mąką! Chyba pobiłem rekord szybkości w zamykaniu się w łazience, bo tato ostatnio to coś nerwowy, a jak się zdenerwuje to bardzo szybko biega. No cóż, nie opłaca się poświęcać, nikt tego nie ceni...
Chyba muszę zmienić swój stosunek do Grubego Artura. Okazał się bardzo mądrym człowiekiem. Zaczęło się od tego jak młodemu Gałązce zaklinowało się ..... w tyłku. Siedział w kiblu z pół godziny i gdyby mu mama nie pomogła widelcem to chyba by tam siedział do śmierci. No właśnie, teraz już wiem jak wygląda usrana śmierć o której tyle się słyszy od dorosłych. Tak mi się wydaje że to musi być straszna choroba i dużo ludzi na nią zapada. Kiedyś jak mi się udało spinaczem otworzyć taty biurko to nawet widziałem kasetę na której chyba były sfilmowane przypadki tej choroby, bo na okładce były jakieś panie z tak porozciąganymi otworami w tyłkach, że to co Gałązka zrobił to był mały pikuś w porównaniu z tym co one musiały przejść. Nawet pamiętam nazwę łacińską tej choroby, bo była nadrukowana na kasecie: Anale Perwersjum czy jakoś tak. Co jeszcze zauważyłem na tej kasecie to to, że tym paniom poodpadały siurki. Jak powiedziałem o tym Gałązce to się trochę przestraszył, ale kolektywnie sprawdziliśmy czy jemu to grozi i okazało się że jemu trzyma się dosyć mocno. W każdym razie mieliśmy go co tydzień kontrolować. To była tajemnica, ale w jakiś sposób dowiedział się o tym Gruby Artur. Zaczął się z nas śmiać świnia jedna, i powiedział że dziewczyny bez siurków się RODZĄ!!! Zaczęliśmy mu tłumaczyć że jest głupi, bo jakby miały wtedy sikać, ale potem przypomniałem sobie że i Baśka Smalec i Jolka z jednym zębem i nawet ta ruda Mariola jak sikają do piaskownicy to kucają. Kurde frans, faktycznie z nimi coś jest nie tak. Poszliśmy z młodym Gałązką do Baśki Smalec i kategorycznie zażądaliśmy żeby pokazała nam siurka. Faktycznie, zamiast niego miała tylko jakąś szparkę. No proszę, człowiek całe życie się uczy, a głupi umiera...
Dzis dowiedziaiłem się o sobie bardzo niemiłej rzeczy. A wszystko przez Grzesia Klapidupę, Grubego Artura i mojego tatę, ale od początku. Dziś po obiedzie przyleciał do mnie Grzesio i zaczął mi opowiadać co mu się przytrafiło. Bawił się z chłopakami w chowanego i w nagłym przypływie geniuszu schował sie do skrzynki na piasek przed klatką, wtedy zobaczył przez szparę jak do skrzynki podeszło trzech panów w dresach, wygodnie sobie na niej usiedli i zaczęli coś popijać. Grzesio przez nich przesiedział w skrzyni trzy godziny, ale nie żałuje, bo dowiedział się bardzo ciekawych rzeczy i poznał parę fajnych przekleństw. Opowiedział mi wszystko i muszę przyznać że jedna rzecz mnie bardzo zainteresowała. Podobno każda dziewczyna ma przy sobie kakao tylko nie każdemu daje. Być może Grzesio coś przekręcił, ale jak się go dopytywałem to przysięgał że tak właśnie powiedzieli. A faceci byli na pewno bardzo mądrzy bo byli całkiem łysi, a mama mówi że jak komuś wychodzą włosy to musi być bardzo mądry. Interesowało mnie to dlatego że strasznie lubię kakao, więc jakbym je od jakiejś dziewczyny wycyganił to by było fajnie. Tyle że najwyraźniej te dziewuchy to straszne sknery. Myślałem, myślałem, aż w końcu wymyśliłem, że spytam o radę Grubego Artura. On z wszystkich chłopaków najlepiej zna się na kobietach. Gruby Artur powiedział mi, że jak chcę coś od dziewczyny to muszę być kurtularny i powiedzieć jej jakiś kontplement. Nie bardzo wiedziałem co to znaczy więc Arturo wyjaśnił że po prostu trzeba je prosić i zawsze mówić że coś mają ładne. Nie bardzo mi to pasowało, ale w końcu Gruby Artur to fachowiec; to on pierwszy odkrył że dziewczyny nie mają siurków. Pamiętając o wskazówkach przystąpiłem do działania. Akurat w pobliżu nie było żadnej innej dziewczyny jak tylko siostra młodego Gałązki. Wprawdzie jest już stara bo kończy gimnazjum, ale kiedy była młoda to była z niej całkiem niezła laska, widziałem ją na zdjęciach. Ułożyłem sobie przemowę i podszedłem do niej. Pamiętając nauki Grubego Artura powiedziałem, że słyszałem że ma ładne kakao i czy mogłaby mnie poczęstować. No i klops, nie podzieliła się, franca jedna. Jeszcze mnie tak zwymyślała, że gdybym to powtórzył to do końca życia nie obejrzałbym dobranocki. No i na koniec powiedziała że jestem zboczony: to już mnie trochę ubodło! Jak poszedłem z reklamacjami do Artura, to on stwierdził że miała rację, przecież kakao jest mdłe, jest na nim korzuch no i wogóle jest do kitu. Wtedy sobie uświadomiłem że nie znam nikogo kto lubiłby kakao. No i masz. Faktycznie jestem zboczony. Słyszałem że to można leczyć, tylko nie wiem gdzie. Postanowiłem porozmawiać z tatą: w końcu jest lekarzem i powinien wiedzieć takie rzeczy. Tyle, że jak spytałem go gdzie mogę się wyleczyć ze zboczenia, to najpierw zrobił oczy wielkie jak cycki cioci Basi, a potem posadził na stole i zaczął opowiadać jakieś koszmarne bzdety o pszczółkach i kwiatkach, o tym że jak się ludzie całują to się kochają i odwrotnie i tym podobne świństwa których aż się słuchać nie dało. Doszedłem do wniosku że tata jest bardziej zboczony niż ja, a skoro on się z tego nie leczy, a wręcz przeciwnie, jeszcze leczy innych, to i ja nie muszę się martwić. Chociaż, jeśli to dziedziczne, a tata o tym nie wie to może muszę go uświadomić? Nie wiem, muszę to sobie jeszcze przemyśleć...
...jak to na wojence ładnie gdy przedszkolak w dziurę wpadnie. Tak sobie dziś śpiewałem cały dzień bo dzisiaj bawiliśmy się w wojnę. Zebrała się cała paczka: ja, młody Gałązka, Grzesiu Klapidupa, Gruby Artur, Letki Maniek i na dokładkę parę dziewczyn. Podzieliliśmy się sprawiedliwie na dwie drużyny tzn. chłopaki kontra dziewczyny plus Letki Maniek i przystąpiliśmy do działań zaczepno obronnych. Naszą kwaterę ulokowaliśmy w garażu Grubego Artura i na początek się okopaliśmy. Okop nie był głęboki, ale w kucki można było tam się nieźle bronić. Potem przygotowaliśmy amunicję: Gruby Artur proponował kamienie, ale doszedłem do wniosku że konwencje międzynarodowe nie dopuszczają tego typu amunicji do wojen podwórkowych, więc stanęło na kulkach z błota. Następnie przygotowaliśmy broń osłonową, czyli wiaderka z suchym piachem i czekaliśmy na nieprzyjaciela. Nieprzyjaciel jak to nieprzyjaciel zjawił się niespodzianie i wcale nie w przyjacielskich zamiarach: mianowicie przyleciał tata Grubego Artura i zaczął wrzeszczeć że mamy natychmiast zasypać nasz okop, bo on nie będzie mógł wyjechać z garażu. Nie zdążyliśmy mu wytłumaczyć że wojna wymaga poświęceń bo w biegu ciężko się mówi i można sobie język przyciąć. Całe szczęście że tata Artura jest trzy razy grubszy niź Artur, więc nas nie dogonił. Tym razem okopaliśmy się w piaskownicy. Na atak nieprzyjaciela nie trzeba było długo czekać, dziewczyny wyskoczyły z wrzaskiem z pobliskich krzaków i zaczęły nas obrzucać grudkami ziemi. Pierwszy atak odparliśmy bez problemów, ale okazało się że nasze kulki błota wyschły i ciężko je rzucać rękami; potrzebowaliśmy jakiejś wyrzutni. Gruby Artur wpadł na pomysł i za chwilę przybiegł z biustonoszem swojej mamy. W tym momencie nasze szanse wzrosły niepomiernie, bo mama Artura ma taki kaliber że można strzelać nawet arbuzami. Oddział Letkiego Mańka doszedł do wniosku że frontalnym atakiem nic nie wskóra i zaczął uciekać się do podstępów. Broniliśmy się dzielnie dopóki do naszych okopów nie wpadły skarpetki taty Letkiego Mańka. Wtedy wysłaliśmy lampamentariusza w osobie Grzesia Klapidupy żeby podpisać pakt o zakazie używania broni chemicznej. Przy okazji podpisał też pakt o zakazie używania broni biologicznej (dziewczyny miały cały słoik mrówek) jak i atomowej (Baśka Smalec wyciągnęła ze śmietnika pieluchy swojej młodszej siostry). Grzesio podpisałby pewnie jeszcze parę paktów bo jako jedyny z nas umie coś napisać, ale niestety wichry dziejowe w osobie mojej mamy zadecydowały inaczej tzn. zawołały mnie na obiad. Na wojnie to się ma apetyt...
...kto by pomyślał że w przedszkolu można się dowiedzieć czegoś ciekawego!?! Dziś nasza pani przyprowadziła jakiegoś pana który zaczął nam opowiadać o nauce. Wprawdzie dużo nie skorzystałem, ale między jednym a drugim staniem w kącie usłyszałem że nauka ma męczenników. I to że oni są bardzo sławni i wszyscy o nich mówią z szacunkiem i za to że się tak męczą dla tej nauki to potem wszyscy są im wdzięczni. Jak tak patrzę na swojego brata to on też jest męczennik, bo tak się codziennie męczy nad lekcjami, ale niedoczekanie jego żebym zaczął o nim mówić z szacunkiem. Podzieliłem się swoimi przemyśleniami z tatą, a on mi wytłumaczył że to nie do końca tak. Męczennik to taki który cierpi za pokazywanie swojej wiedzy. No to też mam kandydata. Kiedyś Grzesiu Klapidupa chciał pokazać że już umie pisać, więc napisał mazakiem na szafie DUPA, męczennikiem okazał się chwilę potem, bo mazak okazał się niezmywalny. Niestety znowu coś źle zrozumiałem bo mama omal nie padła na zawał ze śmiechu jak usłyszała że mówię do Grzesia \"proszę pana Klapidupy\". Okazało się że męczennikiem można też zostać kiedy poświęca się swoje zdrowie lub życie dla eksperymentu. No to zaraz przypomniało mi się jak młody Gałązka poświęcił się dla dla sprawdzenia czy kotu jest przyjemnie na karuzeli. Jego poświęcenie się polegało na tym, że dostał od ojca pasem kiedy ten wszedł do kuchni i zobaczył kota w mikrofalówce. Ale kot był wniebowzięty bo jeszcze przez jakiś czas miałczał i skakał z radości jak głupi. W każdym razie eksperyment się powiódł. Tyle że tata mówi że to też nie wystarczyło żeby zostać męczennikiem. Kurde frans, czy wszystko co ci dorośli robią i mówią musi być takie skomplikowane. Mam nadzieję nie dorosnę zbyt szybko...
,Ale numer! W zyciu nie myślałem że w przedszkolu może być tak ciekawie! Ale po kolei. Dziś jak tylko mama przyciągnęła mnie do przedszkola, pani ogłosiła że zabiera nas na wycieczkę. I to żeby było jeszcze straszniej ta wycieczka miała być na wieś do jakiegoś gospodarstwa, żebyśmy sobie pooglądali jak wyglądają żywe zwierzęta. To już nie można było iść do zoo? Tam jest znacznie bezpieczniej bo te zwierzaki stoją w klatkach, a nie łażą po łące bez żadnego nadzoru. No ale skoro to pani decyzja to trudno. Wsiedliśmy do pociągu i po godzinie byliśmy na miejscu. No kto by się spodziewał że ta wieś jest aż tak daleko za miastem. No ale do rzeczy. My ustawiliśmy się w parach na łące a pani poleciała porozmawiać z szefem tego całego bałaganu który nazywał się pan Rolnik. Na odchodne powiedziała że możemy podejść pooglądać sobie krówki. Podeszliśmy, i zamarliśmy z przerażenia - tam nie było ani jednej krowy, same byki, a co gorsza prawie każdy z nas miał na sobie coś czerwonego. Szybko zaczęliśmy zdejmować wszystkie czerwone rzeczy: skarpetki, koszulki i tak dalej. W końcu co niektórzy nie bardzo już mieli co zdjąć, bo okazało się że Baśka Smalec wszystko ma czerwone, łącznie z majtkami. Był jeszcze jeden problem z Grubym Arturem, bo jemu było gorąco, a jak jest mu gorąco to ma całą czerwoną gębę. Na szczęście Grzesio znalazł jakiś kubełek który założyliśmy Arturowi na głowę i poczuliśmy się trochę bezpieczniej. Po chwili wróciła pani i oczywiście zaczęła wrzeszczeć że mamy się ubierać z powrotem. Po naszych gorących protestach wyszło na jaw, że nie tylko byki mają rogi, krowy też. Trochę się uspokoiliśmy, ale dla pewności puściliśmy Kaśkę przodem, a Grubego Artura nie czyściliśmy zbyt mocno (ten kubełek był po węglu). Mimo wszystko te krowy tak się dziwnie na nas spod byka patrzyły. Po tej przygodzie przeszliśmy sobie do mieszkania z krowami które nazywało się obora. Tam dowiedzieliśmy się mnóstwa pożytecznych rzeczy: po pierwsze, że krowa nie daje mleka jak się ją pompuje za ogon, po drugie że to co wtedy ta krowa daje to wcale nie jest mleko, po trzecie, że tego co ta krowa wtedy daje nie powinno się pić bo się potem strasznie nieprzyjemnie odbija, i po czwarte że jak już krowa skończy dawać to coś to trzeba się szybko odsunąć i nie zaglądać pod ogon bo się będzie, jak Gruby Artur, cały dzień śmierdziało krowią kupą. Przy okazji dowiedzieliśmy się że świnie jedzą wszystko, łącznie z moim workiem na kapcie, i że krowy na łące zostawiają miny poślizgowe (Mariolka nawet na jedną trafiła). Dowiedzielibyśmy się pewnie znacznie więcej, ale najpierw pani zabroniła nam szukać gdzie w kurze siedzą jajka, a potem przyleciała pani Rolnikowa i zaczęła krzyczeć że ją w oborze jakieś demony atakują. Na szczęście nie były to demony, tylko Letki Maniek wlazł w bańkę po mleku i krzyczał że nie może się wydostać, a że pani Rolnikowa nie zna tego narzecza to myślała że to diabeł. Trzeba było zabrać bańkę z Mańkiem do warsztatu mechanicznego, żeby ją porozcinali, a my wrociliśmy do przedszkola. Jednak na wsi nie jest tak strasznie. Nikt nie zginął.
...jak ciężko człowiekowi w wieku przedszkolnym rozwijać swój talent. Wczoraj naprzykład wymyśliliśmy że założymy zespół. Jeszcze nie bardzo wiedzieliśmy kto na czym będzie grał, ale to ustali się później. Największy problem był z nazwą. Za żadne skarby świata nic nie przychodziło nam do głowy. W końcu Grzesiu Klapidupa stwierdził że pamiętał jakąś fajną nazwę, ale właśnie uciekła mu z głowy. Domyśliliśmy się że daleko uciec nie mogła, więc powiesiliśmy Grzesia za nogi na wieszaku żeby mu wróciła. Niestety natychmiast zalał go taki tłok uciekniętych wcześniej myśli, że aż poszła mu krew z nosa. Kiedy już wróciła mu przytomność powiedział że sobie przypomniał: mieliśmy się nazwać NECROCANIBALISTIC VOMITORIUM *). Nazwa była bardzo fajna, ale okazało się że Grześ przeczytał ją w jakimś komiksie, i że taki zespół już był. No to klapa, wymyślamy coś innego. Ja wymyśliłem KARTOFEL BOFEL ale chłopaki powiedzieli że to głupia nazwa. W końcu pomogła nam siostra Gałązki: od tej pory naszą oficjalną nazwą było FAT ARTURUM AND LIGHT MANIECK. Zupełnie nie wiem co to znaczy, bo to po jakiemuś murzyńsku, ale bardzo fajnie brzmi. Potem zaczęliśmy przydzielać sobie instrumenty. Gruby Artur wziął perkusję, ja cymbałki, Gałązka gitarę swojej siostry a Letkiego Mańka daliśmy na wokal, bo jak śpiewał to brzmiało to mniej więcej tak jak te zagraniczne zespoły. Natychmiast zaczęliśmy nagrywać kasetę demo i pewnie nasza piosenka pod tytułem \"zjedz swojego jeża\" stałaby się przebojem, ale przyleciała sąsiadka i zaczęła opierniczać mamę że u nas jest taki hałas że jej mąż nie słyszy własnej wiertarki. No to mama zabrała nam perkusję, magnetofon i jeszcze nas ochrzaniła za pogięte garnki bo Artur strasznie mocno uderzał. Ciekaw jestem co powie siostra Gałązki jak zobaczy że została jej tylko jedna struna w gitarze. I miej tu człowieku talent...
Ale jaja, niech ja skonam! Gruby Artur się zakochał. I to w kim, w tej rudej Marioli! Muszę przyznać że na początku to mieliśmy z niego niezłą nabitkę, ale później zaczęliśmy chłopakowi współczuć, chodził smętny, nie bawił się, nie mieszał z nami błota, no po prostu cień człowieka (dosyć duży cień zresztą). W końcu postanowiliśmy chłopakowi pomóc! Najpierw staraliśmy się go uzdrowić: tłumaczyliśmy jak komu dobremu, że dziewczyny są głupie, nie umieją się bawić a co gorsza jak się takiej spodobasz to bedziesz się musiał z nią ożenić i całować, normalnie ohyda. A do tego jeszcze dziewczyny są takie że chcą mieć dzieci. Ale Artur powiedział że ożenić się może, całować się nie zamierza, bo to facet rządzi w domu, a do roli rodzica jest już gotowy. No trudno jego problem. No to zaczęliśmy myśleć co zrobić żeby Mariola chociaż na niego popatrzyła. A jak na złość to jej chyba okulary bardzo zmętniały bo patrzyła i rozmawiała ze wszystkimi, tylko nie z Arturem chociaż to zawsze jego najbardziej widać. Zamontowaliśmy mu nawet żarówkę na czapce, ale to nic nie pomogło, Mariola zawsze patrzyła się w inną stronę. Jak już zawiodły wszystkie sposoby, to poszliśmy po poradę do starszych. Najpierw siostra młodego Gałązki tłumaczyła nam że jak chce się poderwać dziewczynę to trzeba być Romanem Tycznym, kupować kwiatki i chodzić do kina. Do kina to Artur jeszcze by poszedł, ale kupować kwiatki? Jakby na klombach mało tego sadzili. A już zmiana nazwiska i imienia zupełnie nie wchodzi w grę. No cóż, tym razem poszliśmy do dużego Freda żeby nam coś poradził. On powiedział że po primo trza mieć gadkie, po sekundo fulkasy, a po tercjo to trza sie myć bo jak spod napleta jedzie to żadna laska pały nie wymlaska. Zupełnie nie wiedzieliśmy co to znaczy, ale na wszelki wypadek umyliśmy Artura bardzo dokładnie. Potem mieliśmy problem z gadką, bo Artur jakoś dziwnie się przy Marioli zapowietrzał, więc wymyśliliśmy że weźmiemy Grzesia, zapakujemy do torby i to on będzie mówił a Gruby Artur tylko ruszał ustami, a w tej torbie niby będą te fulkasy. Potem daliśmy mu swoje kieszonkowe żeby mógł iść do kina i pomogliśmy zanieść torbę z Grzesiem pod drzwi Marioli. Zadzwoniliśmy i szybko uciekliśmy. Potem się okazało, że Artur przeżarł całą naszą kasę na lodach i się od tego rozchorował, a Mariola nie wiedzieć czemu lata teraz cały czas za Grzesiem Klapidupą i biedny Grzesio boi się wyjść z domu. Ach ta miłość to niebezpieczna rzecz...
__________________
:)
Przychodzi lisek do sowy i mówi:
- Droga sowo ja mam ogromną prośbe - niech mnie sowa nauczy latać bo ja zaraz nie wytrzymam!
- Nie ma problemu lisku - odp sowa - musisz tylko wejść na najwyższe drzewo, skoczyć i machać wszystkim: łapkami, uszkami, ogonkiem...itp.
Liskowi tak na tym zależało, że wszedl na najwyższe drzewo, skoczył... i machał wszystkim co miał, ale jednak nie udało mu sie latać i spadł. Teraz leży na ziemi i już ma drgawki pośmiertne, a sowa nadlatuje nad nim i mówi:
- Lisek, Ty się tak nie śmiej, bo żeś nieźle przypierdolił
__________________
SqN.0zio | aot.linki.webpark.pl | 
(\_/)
(O.o) This is Bunny. Add Bunny to your signature
(> <) to help him achieve world domination.
http://www.lowik.plus.com/wywiad.wmv
__________________
SqN.0zio | aot.linki.webpark.pl | 
(\_/)
(O.o) This is Bunny. Add Bunny to your signature
(> <) to help him achieve world domination.
Nienasycony królik podchodzi do małej dziupli w drzewie, rozpina rozporek i wsuwa przyrodzenie w dziuplę. Wychodzi malutki kornik:
- Znowu oral bydlaku?
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
Parka w lozko, on do niej
- Kochanie moze dzisiaj najezdzca?
- Jaki najezdzca?
- Germanski, kurwa, oprawca!
:D
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
Do baru wchodzi facet i zamawia setke. Z kieszenie wyciaga naparstek i odlewa troszke, z drugiej kieszeni wyciaga malego kilkunastocentymetrowego ludzika, stawia go na barze i daje mu naparstek. Barman na to patrzy ze zdziwieniem i mowi :
- Panie, skad pan takiego krasnala wytrzasnales ?
- Wie pan, bylismy razem w afryce, idziemy tam przez las, patrzymy a tam jacys tubylcy tancza przy ognisku, a w srodku taki w piuropuszu wywija grzechotkami. [ w tym momencie spoglada na swojego malegpo przyjaciela i mowi ] I jak ty mu Wacus wtedy powiedziales ? Ze on jest dupa a nie czarownik ?
d;
Dlaczego mezczyzni sa jak miejsca parkingowe ?
- Dobre sa juz zajete, wolne natomiast sa wyjatkowo male lub dla inwalidow d;
__________________

Czy gwalt na prostytutce jest mozliwy ?
Tak, ale wylacznie w samoobronie :D
__________________
Idzie Grześ przez wieś, worek piasku niesie...
... żeby móc zakopać pewne zwłoki w lesie >=]
Wróciły dzieci z wakacji na wsi. Jedno z nich opowiada:
- Mamusiu, widzieliśmy taaaką grubą świnię, jeszcze grubszą niż ty!
Matka posmutniała i zaczęła popłakiwać. Widząc to podeszło młodsze z nich, córeczka, i mówi:
- Nie płacz mamusiu, to nieprawda - nie ma grubszej świni od ciebie...
:):)
Marcin rozmawia ze swoim kolegą Piotrem, który jest maniakiem komputerowym i spędza całe dnie przed nim. Marcin:
- Piotrek, sluchaj, poza komputerem jest jeszcze normalny realny swiat: przyroda, kobiety, imprezy....
Piotr na to:
- A gdzie to, za firewall'em ?
Na balkonie w bloku opala się piękna naga kobieta. Nagle z góry zjeżdża kartka na sznurku. Na kartce jest napisane:
"Jeśli chcesz się ze mną kochać pociagnij 2 razy, jeśli nie pociagnij 50 razy z czego ostatnie 10 bardzo szybko." :D
__________________



Przychodzi facet narąbany do domu po odwiedzinach u kolegów.
Chate zażygał, żone wkurwil i poszedł spać.
Następnego dnia historia się powtórzyła i tak przez kolejne pare dni.
Żona zaczęła się coraz to bardziej denerwować zachowaniem męża.
Pewnego wiczoru mąż przyszedł do domu narąbany jak świnia.
Rozjebał pół chaty, nawrzucał sąsiadom, wszystko obżygał i poszedł spać.
Gdy mąż zasnął, żona wyciągnęła prezerwatywe i włożyła mu ją w dupe.
Mąż wstaje rano ( żona juz na nogach ), wchodzi do kuchni...
Żona: I jak było u kolegów?
Mąż: Nie mam już kolegów...
:robot:
__________________
widzisz rece uniesione=D
°(^^)° °(^-)° °(--)° °(-^)° °(^^)°
texty nawijane wyciagane dlonie=D
[http://airrland.myminicity.com/]
Kark pyta Karka:
-Co robisz na sylwestra ?
-Biceps i klate
muhahahah :D
__________________
fristajl wieczny!

− Prosze zadawac pytania. Nie ma głupich pytan, sa tylko głupie odpowiedzi.
Na to jeden ze studentów:
− Co sie stanie jesli stane obiema nogami na szynach tramwajowych, a rekoma chwyce sie przewodu trakcji. Czy pojade jak tramwaj?
__________________

Prosiaczek i Puchatek dorwali słoik miodu. Postanowili go zatem zjeść. Ale jakoś tak nie wypadało jeść łapami, więc Puchatek mówi do Prosiaczka :
- Prosiaczku, skocz no do domku po łyżeczki
- Nie ma mowy, ja pobiegnę a ty sam zjesz cały miód - odparł Prosiaczek
- No weź, poleć po te łyżeczki. Obiecuję że nie tknę miodu !
I tak się kłócili, w końcu Prosiaczek postanowił ustąpić i pobiegł po łyżeczki.
Szybko wpadł do domku, zabrał łyżki i czym prędzej wraca do Puchatka. Biegnie i już z daleka widzi, że Puchatek leży bebechem do góry, uwalony w miodzie a obok niego pusty słoik.
- Kurwa, wiedziałem ! Puchatku jak mogłeś zjeść cały miód ?
Na co Puchatek :
- Spadaj bo cię obrzygam.
__________________

Jedna z wiekszych firm zaprasza swoich najwiekszych kontrahentow na bal przebierancow. Na bal zostali zaproszeni: dyrektor, glowna ksiegowa, sekretarka i informatyk:
Dyrektor pryszedl w masce zorro, glowna ksiegowa w masce spidermana, sekretarka w masce batmana, informatyk w masce 255.255.255.0;
__________________
Daj mi pistolet, a poczuje sie mocarnie, daj dwa a bede decydowal o losach tej planety, haha.
Siedział robaczek na drzewie i zobaczył jabłuszko.
Myśli sobie: zjem jabłuszko.
Ale po chwili myśli: Poczekam, dojrzeje, będzie lepsze.
Przyleciał ptaszek i zobaczył robaczka.
Myśli: zjem robaczka.
Ale od razu stwierdził: Poczekam, robaczek zje jabłuszko, będzie lepszy.
Na drzewko, po cichutku wszedł kot i zobaczył ptaszka.
Myśli chytrze: zjem ptaszka.
Ale za chwilę myśli: Poczekam, ptaszek zje robaczka, będzie lepszy.
W końcu cierpliwość wszystkich została nagrodzona.
Jabłko wreszcie dojrzało i tak, jak każdy z nich pomyślał, tak zrobił.
Robaczek zjadł jabłuszko, ptaszek zjadł robaczka, a kotek zjadł ptaszka.
Ale po tym ptaszku, taki się zrobił ciężki, że spadł z gałęzi, wprost w wielką kałużę...
Jaki z tego morał ?
Im dłuższa gra wstępna, tym bardziej wilgotne futerko
__________________

Poszedł mąż z żoną do ginekologa. Facet jak facet - pozostał na korytarzu.
Po jakiejś godzinie nie wytrzymał i wchodzi.
Patrzy a tam lekarz grzeje jego żonę aż miło.
- Co ty kufa robisz!?
- A wszystko w porządku, ja tylko mierzę temperaturę.
Na to koleś wyciąga spod kurtki maczetę i mówi:
- To teraz się módl, żeby na ptaku cyfry były jak skończysz...
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
Idzie jaś przygoda lasem i zboczył na chodnik :}
__________________
(\_/)
(O.o) This is Ozio. Add Ozio to your signature
(> <) to help him achieve world domination.
Benedykt XVI miał miec spotkanie z wiernymi na placu Sw Piotra Otwiera okno gabinetu i widzi morze flag najwiecej było biało czerwonych wypadało by coś powiedziec po polsku mysli, ale co nic nie ma przygotowane zaczyna nerwowo na szybko przeglądać swoje materiały ale nic nie znajduje wreszcie z akcie desperacji wyciaga swoją starą biblie i zaczyna ją kartkować, az niespodziewania natrafia na polski tekst podchodzi do mikrofonu i mówi:
OBROŃCY WESTERPLATTE PODDAJCIE SIĘ !
__________________
Laska: W ogóle bracie, jeżeli nie masz na utrzymaniu rodziny, nie grozi ci głód, nie jesteś Tutsi ani Hutu i te sprawy. To wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie... co lubię w życiu robić... a potem zacznij to robić.
Ćwiczenie angielskiego
Proszę czytać głośno...
Trzy czarownice oglądają trzy zegarki Swatcha.
Która czarownica ogląda który zegrarek?
I teraz wszystko po angielsku:
Three witches watch three Swatch watches.
Wich witch watch wich Swatch watch ?
A teraz dla bardziej zaawansowanych...
Trzy czarownice po zmianie płci oglądają trzy guziczki przy zegarkach Swatcha.
Która czarownica ogląda który guziczek ?
Teraz po angielsku ...
Three switched witches watch three Swatch watch switches.
Which switched witch watch which Swatch watch switch ?
:robot:
__________________

[20:07:28] *chan* Alek: - w wieku 17 lat waliłem konia kuzynowi a on mi. Na trzeźwo
> Dlaczego kobiety chodzą w butach na wysokich obcasach, malują się i
perfumują?
> - Bo są małe, brzydkie i śmierdzą.
> Masz jakieś hobby?
> - Tak, lubię roślinki
> - A jakie?
> - Chmiel, tytoń, konopie...
- Tato, - pyta maly Yeti - gdzie są ludzie?
- Ludzie się skończyli. Jedz dżem ...
ahahaha mój faworyt
Koło prostytutki zatrzymuje się samochód. Kierowca pyta:
- Ile za loda?
- 600 rubli.
- Ale ja mam tylko 100. Ale czekaj, może dorzucę swoją komórkę?
''Dziewczynka'' się zgodziła... Po wszystkim gość daje 100 rubli.
''Dziewczynka przypomina:
- A komórka?
- A tak. Notuj: 0- 60......
W zatłoczonym autobusie stoi lekko zawiany jegomość, który co pewien czas mówi głośno "O kurwa!". Pasażerowie zwracają mu uwagę, ale on nie reaguje, tylko powtarza swoje. W końcu kierowca zatrzymuje autobus, podchodzi do faceta i grozi, że jeśli nie przestanie, to zawiezie go na policję. Na to facet nachyla się, mówi kierowcy kilka słów na ucho. Kierowca pobladł gwałtownie i mówi:
- O kurwa! Ja bardzo państwa przepraszam, ale żona tego pana urodziła wczoraj wczoraj bliźniaki i dała im na imię Lech i Jarosław
- O kurwa! - zgodnie chórem odpowiedzieli pasażerowie.
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
Czym zabić człowieka pająka ?
Człowiekiem kapciem.
__________________
(\_/)
(O.o) This is Ozio. Add Ozio to your signature
(> <) to help him achieve world domination.
W pewnej wiosce mieszkal sobie gospodarz, ktory mial kurnik. Co noc do tego kurnika przychodzil sprytny lisek i pozeral jedna kure albo koguta, zalezy na co mial chrapke. I tak to trwalo miesiacami, az pewnego dnia gospodarz schwytal liska i zapytal:
- Czy to ty wyjadarz stopniowo moj drob?
Na co sprytny lisek odpowiedzial:
- Nie!
A tak na prawde to byl on.
Pewien misionarz byl z misja humanitarna w Afryce. Ktoregos dnia idac w dzungli zauwazyl lezacego slonia. Podszedl i zobaczyl ze slon ma w noge wbity gwozdz. Zrobilo mu sie zal i wyjal mu ten gwozdz. Slon wstal i popatrzyl na swojego ratownika z milowaniem, jakby chcial powiedziec "dziekuje", potem poszedl. Odwrocil sie jeszcze raz, jakby chcial powiedziec "do widzenia" i zniknal wsrod drzew. "Ciekawe czy go jeszcze kiedykolwiek znowu zobacze!? pomyslal ratownik.
Kilka lat pozniej facet wybral sie do cyrku. Wystepowaly tam rozne zwierzeta, takze slonie, ale jego uwage zwrocil jeden slon ktory patrzyl naniego w ten sam sposob jak ten z dzungli. "Czyzby to ten slon?" pomyslal "jest do tamtego taki podobny!". Po wystepie podszedl do tego slonia, poglaskal go w uszy, ale wtedy slon zlapal go traba i trzasnal nim kilka razy o podloge zmieniajac jego cialo w krwawy pasztet. Okazalo sie ze to nie byl ten slon.
Pewien facet musial zatrzymac sie w miescie bedac przejazdem, szukal hotelu lecz niestety wszystkie miejsca byly zajete, wszedzie. Znalazl jednak hotel przeznaczony wylacznie dla czarnych w ktorym ostalo sie pare miejsc, jako ze facet byl bialy wzial paste do butow i nasmarowal sie tak by wygladac na Murzyna. Bez problemu wynajal pokoj, a ze byl zmeczony po calym dniu poszukiwan od razu polozyl sie spac. Jeszcze przed zasnieciem zamowil sobie budzenie na 7. Nastepnego dnia dzwoni telefon:
- Dziendobry, zamawial pan budzenie na 7.
Koles wstal, poszedl do lazienki i zaczal sie myc. O osmej musi wyjsc wiec trzeba zmyc paste do butow z twarzy. Szoruje ale bez rezultatu, mydlo pumeks, pasta sama, nic nie daje rady zmyc cholerstwa. I co sie okazalo? Nie tego faceta obudzili
Nowa definicja onanizmu:
- Milosc na wlasna reke
Rozmawia dwoch znajomych na duzym kacu:
- No i co tam stary, jakies postanowienia na ten Nowy Roczek?
- Nooooo, wiesz, samochod ma juz rok, zaczyna sie sypac, trzeba by kupic jakas nowke... Baby ciagle te same, dobrze by bylo je zmienic na inne, ile mozna te sama bzykac Jeszcze bym wyjechal na jakies dwa tygodnie na Seszele, bo mi sie tu nudzi u nas. A i przydaoby sie skonczyc z trawka i koksem bo za bardzo sie maci w glowie.
- Noooo to musisz sie wziac ostro do roboty... Aaaaaaaaa.... a co basenem, wspominales kiedys, ze sobie wybudujesz taki pietrowy ze zjezdzalnia i sauna, i wszystko pod eleganckim dachem.
- No nie. Byli panowie z gminy i nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie na plebanii jest teren podmokly wiec dupa z tego...
- Ilu programistów potrzeba, aby wymienić żarówkę?
- Ani jednego. To wygląda na problem sprzętowy.
Siedza dwaj chinscy generalowie i mowia:
- Atakowac bedziemy malymi grupami, po dwa, trzy miliony...
Cast Away 2
Nagły huragan zatopił okręt. Jeden z pasażerów obudził się na
plaży sam, bez jedzenia, picia i narzędzi; dookoła wszelako było
mnóstwo owoców tropikalnych. Jako ze był to prawdziwy mężczyzna,
przywykły do pięciogwiazdkowych hoteli, nie wiedział co robić.
Przez następnych kilka miesięcy jadł więc banany i popijał mlekiem
kokosowym, rozmyślając nad urokami życia jakie prowadził do tej
pory. Często chodził na plażę i godzinami wypatrywał w bezkresie
oceanu jakiegoś statku. Pewnego dnia zobaczył zwykłą łódź
wiosłową, a w niej najpiękniejszą kobietę jaka zdarzyło mu się
spotkać całym jego życiu.
Facet: - Skąd się tu wzięłaś?
Dziewczyna: - Z drugiej strony wyspy. Znalazłam się tam, gdy zatonął mój
statek
F: - Wspaniale! Nie wiedziałem, ze ktoś jeszcze przeżył. Ilu was tam
jest? Miałaś szczęście ze zmyło cię z łodzią!
D: - Nie ma nikogo poza mną. I nie zmyło mnie z łodzią]
F(stropiony): - To skąd masz łódź?
D: - Z materiałów, które są na wyspie.
F: - To niemożliwe! Jak ci się to udało? Nie masz przecież narzędzi!
D: - To było łatwe. Z mojej strony wyspy jest nietypowa skala; odkryłam,
ze można wytapiać z niej żelazo; z żelaza robię narzędzia, których używam
do robienia innych rzeczy. Ale dość tego. Gdzie mieszkasz?
F (zawstydzony): - Ciągle na plaży.
D: - To płyńmy do mnie.
Po kilku minutach wiosłowania dziewczyna przycumowała łódkę, facet
zaś rozejrzał się wokół i mało nie wpadł do wody. Przed nim biegła kamienna droga prowadząca do eleganckiego domku
pomalowanego na biało-niebiesko. Gdy szli, dziewczyna, krygując się lekko,
powiedziała "To może nie jest wielkie, ale nazywam to domem". Facet, ciężko
oszołomiony, nic nie odpowiedział.
D: - Usiądź. Drinka? - Powiedziała, podając mu cos do picia
F: - Mam dosyć mleka kokosowego.
D: - To nie mleko kokosowe. Co powiesz na Pina Coladę?
Facet bez wahania wziął drinka i łyknął; na jego twarzy pojawił się
wyraz zadowolenia. Usiadł na kanapie, powiedział dziewczynie swoją
historię, wysłuchał jej. Po jakimś czasie dziewczyna poszła się przebrać w coś
wygodniejszego; odchodząc zapytała, czy nie chciałby wziąć prysznica i się
golić.
Powiedziała też, że na górze, w łazience, jest brzytwa. Facet, nic nie
mówiąc i nie dając po sobie poznać jak bardzo jest zaskoczony, posłusznie
poszedł na górę, umył się i ogolił. Kiedy zszedł na dół zobaczył dziewczynę
ubraną w strategicznie rozmieszczone liście i cudownie pachnąca.
D: - Czy, będąc tu tak długo - mówiła, zbliżając się do niego - nie
czułeś się samotny? Jestem pewna, ze chciałbyś teraz zrobić coś, na co
czekałeś od bardzo dawna, od miesięcy. No wiesz...
Długą chwilę patrzyła mu głęboko w oczy.
Facet przez dłuższą chwile nie wierzył swym uszom, po czym zapytał
- Nie pier*ol, że mogę tutaj sprawdzić maila?!
Przez pustynię jedzie na wielbłądzie Arab, a obok, ledwie żywa, biegnie jego żona. Spotykają jadącą naprzeciwko karawanę.
- Dokąd się tak spieszysz? - pyta przewodnik karawany.
- Żona mi zachorowała, wiozę ją do szpitala!
Trójka dzieci z 1 klasy stoi przed ostatnia szansa aby otrzymać
promocje do drugiej klasy. Przepytuje je dyrektor:
- Jasio, przeliteruj słowo TATA
- T, A,T, A
- Świetnie! Zdałeś!
- A teraz Monika, przeliteruj słowo MAMA
- M, A, M, A
- Doskonale! Przechodzisz do drugiej klasy...
- A teraz ty Ahmed...
- Przeliteruj proszę.... DYSKRYMINACJA OBCOKRAJOWCOW W SWIETLE POLSKICH PRAW KONSTYTUCYJNYCH....
Szkoła. Dzieci na przerwie, dzwonek na lekcje, Jasio z klasą wchodzą do sali, siadają wraz z nauczycielem. Patrzą na tablice, a tam na całej dlugości napisane: " Kurwa, dupa , cipa, pedał ''.
Nauczyciel:
-zrobimy tak, na "trzy" kazdy z nas zamknie oczy i ten kto to napisal podejdzie i zmaze te brzydkie slowa i nikt nie dostanie uwagi. Gotowi (?) 1 ... 2 ... trzy
Cisza nic nie slychać ... Nauczyciel odsłania oczy patrzy na tablice, a na niej wszystko jak bylo tak nadal jest ... przyglada sie, a na dole tablicy ukazal sie nowy dopisek ... :
" Hahahaha ! spier*alaj, Fantom znowu atakuje! "
:D :robot:
__________________
widzisz rece uniesione=D
°(^^)° °(^-)° °(--)° °(-^)° °(^^)°
texty nawijane wyciagane dlonie=D
[http://airrland.myminicity.com/]
> Z ekskluzywnego sklepu w centrum wychodzi bardzo bogato, modnie i
elegancko ubrany, przystojny i zadbany mężczyzna. Zbliża się do swojego Mercedesa full wypas „klasa S”. Otwiera drzwi i w tym momencie podbiega do niego jakaś łajza, brudny, ubrany w łachmany, nieładnie pachnący mężczyzna i prosi:
> - da pan parę złotych, w domu żona, dzieci głodne, nie mam pracy,
proszę.
> Elegant wyciąga z kieszeni banknot 200 zł i podaje go łapsowi,
> - masz.
> Tamten wyciąga rękę, a elegant cofa banknot
> - nie, nie dostaniesz, ponieważ przepijesz te pieniądze.
> Łaps na to:
> - nie, na pewno nie przepiję, obiecuję, w domu bieda, nie przepiję.
> Elegant znów podaje banknot i znów w ostatniej chwili cofa go mówiąc:
> - nie, nie dostaniesz, ponieważ wydasz na papierochy.
> Łaps na to:
> - Nie wydam ich na papierosy, w domu bieda, obiecuję.
> Elegant ponownie podaje banknot i znów w ostatniej chwili cofa go
mówiąc:
> - nie, nie dostaniesz, ponieważ wydasz na dziewczyny.
> Łaps:
> - na pewno nie, w domu bieda, nie wydam na dziewczyny, przyrzekam.
> Elegant otwiera drzwi swojej wspaniałej limuzyny i mówi do łapsa:
> - wsiadaj.
> Łaps patrzy, wewnątrz czyściuteńkie jasne skóry, przepych i
sterylność.
> - Nie proszę pana, nie wsiądę, przecież upapram panu ten śliczny
samochód.
> Elegant na to:
> - Wsiadaj człowieku, jedziemy do mnie, muszę pokazać żonie jak wygląda
facet, który nie pije, nie pali i nie wydaje na dziewczyny.
> Wraca mąż ze szpitala gdzie odwiedzał ciężko chorą teściową i zły jak
nieszczęście mówi do żony:
> - Twoja matka jest zdrowa jak koń, niedługo wyjdzie ze szpitala i
zamieszka z nami.
> - Nie rozumiem - mówi żona - wczoraj lekarz powiedział mi, że mama
jest
umierająca?
> - Nie wiem co on tobie powiedział ale mnie, kurwa radził przygotować
się
na najgorsze...!!!
>> Zebral sie lud aby ukamienowac nierzadnice, wolaja wiec Jezusa by sie
>> wypowiedzial, ten przyszedl i mowi "kto jest bez winy, niech pierwszy
>> rzuci
>> kamien",
>> -chwila ciszy
>> i nagle polecial jeden kamien,
>> Jezus sie odwrócil i mowi "matka, jak ty mnie czasem wkurzasz..."
__________________

Sąd Wojewódzki w Lublinie.
Na sali rozpraw sędzia zwraca się do oskarżonego:
- Czy oskarżony przyznaje się do zabójstwa?
- Tak, Wysoki Sądzie!
- A czy mógłby pan nam wytłumaczyć, jakie były przyczyny?
- Tak, po weekendzie, w poniedziałek całe moje 8 godzin pracy zajęło czyszczenie skrzynki pocztowej ze spamu, wychodzę z pracy na ulicę, a tam zaczepia mnie jakiś konus i pyta:
- Nie potrzebuje pan penisa powiększyć?
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
W amerykańskim uniwersytecie stypendyści z Niemiec, Anglii i Polski dostali roczną pracę zaliczeniową. Po roku wzywa ich rektor.
- Trzy tomy dokumentów, sześćset stron ankiet – mówi Niemiec.
- Sześć skryptów z teorią, dwanaście tomów dokumentacji z ćwiczeń – Anglik.
Polak nic nie ma.
- Co jest? – pyta rektor.
- Głowa mnie wczoraj bolała...
Jedzie chłop furmanką, pełną siana, drogą szybkiego ruchu.
W pewnej chwili, mija go motocyklista bez głowy. Po paru minutach, sytuacja sie powtarza. Po trzecim takim przypadku, chłop odwraca się i woła do swojej żony, na tyle wozu:
- Zocha, albo ja zwariowałem, albo nam się kosa przekrzywiła!
Jadą rycerze lasem i spotkali idącego od strony Szczytna
ślepca-żebraka. Na pytania nie odpowiadał- nie miał języka.
Wreszcze pytają - wyście są Jurand ze Spychowa?
Pokiwał głową, że tak.
- Kto wam to zrobił?
Ślepiec nakreślił znak krzyża na piersi.
- Pierdolisz. Pogotowie?
Pierwsza lekcja niemieckiego:
- Czy zna ktoś jakieś zdanie po niemiecku?
Zgłasza się Jasio:
- Postrafiam pielkrzymuf s Polski.
__________________
Laska: W ogóle bracie, jeżeli nie masz na utrzymaniu rodziny, nie grozi ci głód, nie jesteś Tutsi ani Hutu i te sprawy. To wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie... co lubię w życiu robić... a potem zacznij to robić.
Gosc chcial zakonczyc weterynarie, zostal mu jeden egzamin do zaliczenia. Poszedl i egzaminator zadaje mu pytanie:
• Czy mozna usunac krowie ciaze w trzecim miesiacu?
Mysli mysli, a w koncu mowi:
• Nie wiem.
Egzaminator go oblal.
Wkurzony poszedl do baru i zaczal pic. Barman patrzyl na niego ze wspolczuciem i w koncu zapytal:
- Panie wygladasz pan na zalamanego, co sie stalo?
- Nic, polej
Sytuacja powtorzyla sie parokrotnie, w koncu barman mowi
- Panie o co chodzi, powiedz wreszcie bo nie poleje
- No dobra: czy mozna krowie usunac ciaze w trzecim miesiacu?
- Ales sie bracie wpierdolil
-----------------------------------------------------------------------------------
<Wilczek> czesc
<Wilczek> Ile masz lat?
<Kretilla> 23
<Wilczek> a ja 24
<Wilczek> opisz mi siebie
<Kretilla> 2 nogi, 2 rece
<Wilczek> masz photo?
<Kretilla> nie
<Wilczek> jakie masz zainteresowania?
<Kretilla> chyba nie mam zadnych, kiedys komputery, ale teraz to moja praca wiec nie zaintersowanie
<Wilczek> jestes dziewica?
<Kretilla>no w sumie nikt mnie jeszcze w du*e nie walil...
<Wilczek>lubisz sex?
<Kretilla> a znasz kogos kto nie lubi?
<Wilczek>nie
<Wilczek>podniecisz mnie?
<Kretilla>jak?
<Wilczek>przez powiedzenie podniecajacych zdan
<Kretilla>podaj przyklad
<Wilczek>opowiedz mi poprostu co bys zrobila gdybys byla za mna sam na sam
<Kretilla> pewnie powiedzialbym "spie*****j czekoladowy nosku" i poszedlbym dalej
<Wilczek>powiedzialbym?
<Kretilla> a kiedy ku**a matole powiedzialem, ze jestem kobieta! widziales kiedys kobiete o ksywie kretilla?!
<Wilczek> konczy sie na A
<Kretilla> maradona tez sie konczy na A
jedna z lepszych gadek , przynajmniej widać że nikt niczego tu nie wymyślał...
- Ladne buty prosze ksiedza. Zamszowe?
> - Nie. Za swoje
> >Po mszy z kościoła wychodzą dwie staruszki i rozpoczynają rozmowę.
> >
> >
> > Pierwsza mówi:
> > - Pani ta dzisiejsza młodzież to taka niewychowana, a jak się
> > ubierają, co na głowach mają z jednej strony czerwone z drugiej
> > zielone...
> > straszne.
> >
> >
> > Na to druga:
> > - Pani to jeszcze nic. Wczoraj wieczorem wracam od wnuczki i wchodzę
> > do jednej windy, a do drugiej młoda para. Jeszcze się drzwi nie
> > zamknęły ich windy, a słyszę: jak wykręcisz żarówkę to wezmę do
> > buzi. Pani SZKŁO ŻRĄ,SZKŁO ŻRĄ! I do tego GORĄCE!
Turysta w Zakopanem wchodzi do knajpy, siada przy barze i pyta:
- Barman, co polecisz do picia?
Barman na to:
- Ano, panocku drink "Góra cy"!
Turysta:
- Jak to "Góra cy"?!
Barman:
- Widzicie, bierzemy sklanecke wina... no dwie... góra cy i wlewamy do garnka. Poźniej bierzemy sklanecke piwa... no dwie... góra cy i wlewamy do tego samego garnka. Następnie sklanecke wódecki... dwie... no góra cy i wlewamy to do tego samego garnecka. Na koniec bierzemy sklanecke koniacku... no dwie... góra cy i wlewamy do garnka. Garnek stawiamy na ogniu i miesając gzejemy cas jakiś. Poźniej nalewamy i pijemy sklanecke... dwie... no góra cy. Po wypiciu wstajemy... robimy krocek... dwa... no góra cy!
__________________


szogun@SilverHaze:~ $ rtorrent
Idzie sobie Chuck..
i wszystko jasne :robot:
__________________
![]()
Marszczę Freda. Barney.
:d: to mnie rozkurwilo
__________________
![]()
Trzy kobiety siedzą przy kawie i opowiadają sobie w jaki sposób najbardziej lubią się kochać.
- Ja preferuję od tyłu...
- Ja raczej klasycznie...
- A ja najbardziej lubię rodeo.
- Rodeo? A na czym to polega?
- Wiecie, rodeo to jest coś co wychodzi tylko raz i to z partnerem, który nie zna cię zbyt dobrze...
- Dobrze, dobrze, ale na czym to polega?
- No, kochacie się, jesteś u góry... i w najgorętszym momencie mówisz mu, że masz HIV. A potem to już tylko musisz się dobrze trzymać.
__________________


szogun@SilverHaze:~ $ rtorrent
<kasia> cze, poklikamy
<jebie_twiją_starą> zobacz moj nick
<kasia> no widze i co ?
<jebie_twiją_starą> nie rozumiesz...
<kasia> nie, ale moze sie lepiej poznamy :]
<jebie_twiją_starą> ja cie znam
<kasia> z kad ?
<jebie_twiją_starą> popatrz na moj nick...
<kasia> tata ?
:robot:
__________________
__________________
Kobieta bez faceta jest jak rower bez pedału.
Czyli:
(1) K - F = R - P
z braku lepszych zajęć przeprowadziłem analizę logiczną powyższej relacji i od czego na razie doszedłem:
na początek proste mnożenie równania (1) stronami przez minus jeden otrzymujemy:
(2) F - K = P - R
facet bez kobiety jest jak pedał bez roweru
następnie dodając z obu stron rower i korzystając z przemienności i łaczności dodawania otrzymujemy:
(3) (F + R) - K = P
facet z rowerem bez kobiety to pedał!
...na szczęscie nie mam roweru, mam nadzieję, że Cyklista z kolei ma kobietę ;)
z kolei odejmując z obu stron faceta i porządkując znaki z lewej strony otrzymujemy:
(4) R - K = P - F
uwzględniając, że wynik odejmowania nazywamy różnicą, otrzymujemy :
różnica między rowerem a kobietą jest jak pedał bez faceta
różnica z lewej strony jest oczywista: rower w odróżnieniu od kobiety ma dzwonek
(5) R - K = Dz
a więc dodając z obu stron kobietę i zamieniając strony równania miejscami otrzymujemy:
(6) K + Dz = R
kobieta z dzwonkiem to rower (a nie jak się błędnie przyjęło sądzić Miriam - ale na szczęscie, jak już zaznaczałem nie mam roweru)
natomiast więc podstawiając równanie (5) do równania (4) otrzymamy:
(7) P - F = Dz
to dodając z obu stron faceta i zamieniając strony równania miejscami otrzymujemy:
(8) F + Dz = P
czyli
facet z dzwonkiem to pedał!
...ale jak już na szczęście wspominałem, roweru też nie mam ;)
A Ty? Masz rower? ;)
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
Dwie gospodynie stoją przy pralce:
- Jadźka, ale tak między nami... anal już próbowałaś ?
- Nieee, zadowolona jestem z Dosi...
______________________________
Kierownik - sekretarce:
Pani Zosiu, czy moze Pani przegrac naszym partnerom wyniki za kwiecien,
oni zaraz podejda.
- Dzien dobry, czy to Panom mam przegrac wyniki miesieczne?
- Dzien dobry, tak, nam, gdyby byla Pani uprzejma, tu mamy czysta dyskiete.
- Alez oczywiscie
Wstawia dyskiete do napedu i...
# mkfs -t vfat -c /dev/fd0h1440
# mount -t vfat -o iocharset=iso8859-2,codepage=852 /dev/fd0 /mnt/floppy
# find / -noleaf -type f -name Wyniki_Kwiecień.[a-zA-Z] -exec cp '{ }' /mnt/floppy \;
# ls -la /mnt/floppy/Wyniki_Kwiecień.[a-z][A-Z] && sync && sleep 3
wyciaga dyskiete i podaje.
Partnerzy: o, kur*a !
Sekretarka: oj, znowu odmontowac zapomniałam
_________________________________
Przychodzi Miller do wrózki i prosi o interpretacje snu:
- ostatnio śnily mi się ziemniaki i nie wiem co to może oznaczać?
Wróżka po chwilowym namyśle:
- albo was wykopia na jesieni, albo posadzą na wiosnę...
__________________________________
Czasem, kiedy jesteś smutny, nikt nie widzi twojego strapienia....
Czasem, kiedy płaczesz, nikt nie widzi twoich łez...
Czasem, kiedy jesteś szęśliwy, nikt nie widzi twojego uśmiechu...
Czasem, kiedy się śmiejesz, nikt nie widzi twojej radości...
Ale weź tylko pierdnij.
__________________



- Ożenisz się ze mną?
- Nie.
- To złaź!
Naiwna
Spotykają się dwaj koledzy. Jeden mówi:
- Ty wiesz, jaka moja żona jest naiwna? Robi sobie prawo jazdy i myśli, że jej dam samochód.
Na to drugi:
- To jeszcze nic. A moja jaka naiwna! Jutro jedzie do sanatorium, zaglądam do torby a tam 10 prezerwatyw. I ona myśli, że ja przyjadę...
Żona do męża :
- Zobaczysz, przyczepię kartkę nad naszym łóżkiem, że jesteś idiota. Niech całe miasto się dowie
- Kochanie, co wolisz - banany czy truskawki?
- Na bazarze jesteś, skarbie?
- Nie, w aptece.
Rodzinne spotkanie
Spotyka się ojciec z synem w burdelu:
- Tato, co ty tu robisz?!
- A co będę matkę za te parę groszy budził...
Siedzi dwóch kolesiów w kinie, a przed nimi taki wielki, łysy drechol, grube karczycho, złoty kajdan na szyi - z dziewczyną
siedzi. Jeden z tych kolesiów do drugiego:
- Stary, założę się z tobą o 50 zeta, że nie klepniesz łysego w glace.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi i klepie łysego w glace. Łysy się odwraca, a koleś:
- Krzychu, to Ty? A nie... To przepraszam..
Łysy:
- Żaden Krzychu, kurwa, dotknij mnie jeszcze raz to Ci jebne! i się odwraca. Na to ten pierwszy koleżka do drugiego: - Stary, świetnie to rozegrałeś, ale idę z tobą o 200 zeta, że go drugi raz nie klepniesz. - No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli sobie ten drugi i pac łysego w glace. Łysy zjeżony się odwraca, a koleś:
- Krzychu, no kurwa, 8 lat w podstawówce, ze 3 lata w jednej ławce przesiedzieliśmy, Krzychu, no nie pamiętasz mnie?
Łysy: - kurwa, nie byłem w żadnej podstawówce, zaraz ci tak przypierdole, że się nie pozbierasz! Zaczyna się podnosić, żeby wylutować kolesiowi, ale dziewczyna łapie go za rękaw i mówi: - No daj spokój, Józek, film jest, a Ty będziesz jakiegoś cieniasa bił, chodź do pierwszego rzędu i ogladajmy... Łysy niezadowolony idzie z dziewczyną do pierwszego rzędu, siadają.
Pierwszy koleś znowu do drugiego: - Stary, naprawdę jestem pod wrażeniem, nieźle to wymyśliłeś, ale idę o 1000 zl, że go
trzeci raz nie klepniesz. - No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi. Idą do drugiego rzędu, siadają za łysym i koleś wali
łysego w łeb. Łysy się odwraca, na maksa napięty, a koleś: -
Krzysiu, to ja tam na górze jakiegoś łysego w glace napierdalam, a Ty tu w pierwszym rzędzie siedzisz!
__________________
kompletna korozja
Co robia zydy w obozie?
Koncentrują się.
Dlaczego wampiry najbardziej lubią pić krew żydów?
Ponieważ jest gazowana.
Gada młody Żydek Josek z młodym Helmutem:
-Mój dziadek zginął w Oświęcimiu!!-mówi Josek
-mój też zginął w Oświęcimiu!!-mówi Helmut
-naprawde??
-Tak, po pijaku spadł z wieżyczki wartowniczej!!
__________________
:)
- Dlaczego zydzi nie uczestniczyli w II wojnie światowej?
- Podobno na jakiś obóz wyjechali:robot:
W obozie koncentracyjnym strażnik strzela sobie w Żydów. Żydzi uciekają, po chwili
zbiórka, Hans mówi:
- W dzisiejszym żydolotku, padły numery...
Pewien stary Żyd wygrał w totka 15 mln zł. Jak zawsze przy takich okazjach zjechała się masa ludzisków i nawet TV. Reporterka się pyta:
- Co teraz dziadku zrobicie z tymi pieniędzmi? Na co wydacie ?
- No, na początek część na pewno na pomnik.
- Czyj pomnik?
- Jak to czyj?!?! Adolfa Hitlera!
Zaraz wyłączyli wszystkie kamery, przerwali transmisję, ludzie z niesmakiem zaczęli się rozchodzić. Reporterka się pyta:
- Czyj?!
- Adolfa Hitlera!
- Dlaczego?
Dziadek podwija rękaw i mówi:
- A kto mi te numery podyktował?!?!
__________________
:)
W Oświęcimiu jeden z Esessmanów do drugiego:
- Hans strzelimy po secie?
- Jasne - i do grupy Żydów - do dwustu odlicz
Hans powiedział Żydom, że rozegrają mecz w piłkę w wodzie. Na to jeden z Żydów:
- A jak my rozpoznamy przeciwników!!!
Hans odpowiada: - Nie bój się Krokodyle będą miały czerwone czepki!!!
Maly murzynek zlowil zlota rybke i jak to zwykle jest rybka powiedziala ze spelni jego zyczenie... Chlopak po chwili namyslu powiedzial ze chce byc bialy! I tak sie stalo. Pobiegl do domu, patrzy do lustra i faktycznie jest bialy. Wbiega do kuchni i mowi:
- Mamo, mamo patrz jestem bialy...A mama do niego - spierd.alaj nie mam czasu......
poszedl do ojca i mowi tato tato popatrz jestem bialy...ojciec zajety nawet nie popatrzyl tylko opiepszyl go ze nie ma czasu na glupoty
nastepnie pobiegl do brata i krzyczy - Kali, Kali patrz jestem bialy.
jego brat na to***** mnie to obchodzi wypi.erdalaj....
Dziecko juz powaznie wku.rwione mowi do siebie:
KU.RWA OD PIECIU MINUT JESTEM BIALY A JUZ MNIE TE CZARNUCHY WKU.RWIAJA
__________________
:)
26. Ilu Zydow miesci sie w maluchu? - 104. 4 siedzi normalnie a 100 w popielniczce.
!!!Co ma murzyn bialego?
-Murzyn ma bialego slychac!!!!!
Przyjechal Polak do zioma-Polaka w RPA.Sa lata apartheidu.
Polak mowi-slyszalem ze u was mozna czarnego zabic,pobic,i nic mi sie nie stanie,to prawda.
Drugi Polak daje mu pistolet i mowi:
-Pewnie,pojdz do miasta,jak zobaczysz murzyna zastrzel go,jak chcesz i nic ci sie nie stanie.
Polak poszedl do miasta i widzi lektyke niesiona przez czterech Murzynow.
W lektyce siedzi bialy.
Polak wycelowal w jednego z Murzynow,i strzelil,ten upadl martwy,cala lektyka sie wywrocila,bialy wypadl z niej i mowi.
Kur.. ,znów guma poszła!!!
__________________
:)
Przychodzi HAns do żydów i mówi :
- Są święta więc dostaniecie bilety na koncert !!!
NA to żydzi :
- A kto będzie grał ????!!!!
- Fryc na CKM-ie.
Jaki jest ulubiony środek przeciwbólowy Żydów?
-PanAdolf
jest ostatnia wieczerza. jezus troche sie spoznil, wchodzi do pokoju, patrzy, a tam jakas impreza. wino sie leje, wszyscy strzelaja sobie po browarku, ktos spod stolu ruski spiryt wyciagnal... jezus zdziwil sie troche i wyszedl.
Przychodzi nastepnego dnia, patrzy a tu juz jakies laski na stole tancza, kazdy zalany, wszyscy sie swietnie bawia. no coz, pomyslal jezus, przyjde jutro.
przychodzi trzeciego dnia, patrzy a tu imprezka sie jeszcze bardziej rozkrecila. gdzieniegdzie jakies męskie dziwki, niektorzy juz zaliczyli zgon, wiec wkurzyl sie i pyta sie jednego z apostolow, co sie dzieje, skad mieli na to wszystko kase. a ten mowi:
-a wiesz, judasz cos sprzedal...
__________________
:)
Murzyn modli sie do swojego Boga i pyta
-Dlaczego dałeś mi czarną skórę Boże?
-Abyś podczas polowania w dzungli był niewidoczny , odpowiada Bóg
-A czemu mam takie kolorowe wlosy ?
-Aby ścięte krótko przylegały do głowy i nie mogły się zaplątać w zarośla gdy biegniesz przez sawannę
-Rozumiem odpowiada murzyn tylko powiedz mi dlaczego ku.. urodziłem sie w Chickago???
Idzie mały murzynek przez las i słysząc kukułkę mówi,
-kukułeczko jaką przyszłość mi wykukasz ?
A kukułka:
-Ku-Ku-Ku-Klux-Klan"
__________________
:)
teraz zeby nie było tronke o nas:D
- Jakie jest zdanie, które sklada sie z czterech klamstw i z osmiu slów? Uczciwy Polak jedzie trzezwy do pracy wlasnym samochodem.
- Dwaj ludozercy pieka na roznie posilek. Jeden zwraca uwage: - Ty, nie obracaj go tak szybko, bo nie bedzie chrupki.
- Co ty, to przeciez Polak. Jak bede go powoli obracal, ukradnie mi wegiel.
- Co sie urodzi ze skrzyzowania Polaka z Niemcem z dawnej NRD? Osobnik zbyt leniwy, aby krasc.
- Jaka jest w Polsce róznica miedzy weselem a pogrzebem? Na tym ostatnim jeden uczestnik jest mniej pijany.
- Polak przychodzi do znajomej. Kobieta rozbiera sie, daje gosciowi sznur i mówi:
- Zwiaz mnie, obróc mnie i zrób to, co wy, Polacy, potraficie najlepiej
Polak wiaze niewiaste, obraca ja i ucieka z jej telewizorem.
- Po czym poznac, ze Polak jest w niebie? Po tym, ze Wielki Wóz nie ma kól.
- Dlaczego pielegniarka uderza nowo narodzonego Polaka dwa razy w plecy? Pierwszy raz, aby pobudzic go do zycia, drugi raz, zeby wyplul zegarek ordynatora.
- Z mrozu jest ta jedna korzysc, ze Polacy trzymaja rece w kieszeniach.
- Co dostaje Polak na 18. urodziny? Twój samochód.
- Kim jest Polak bez rak? Osoba godna zaufania
- Dlaczego nie powinieneś potrącać Polaka jadącego na rowerze ?
Możliwe że to twój rower.
- Dlaczego wszyscy sprowadzają do Polski zautomatyzowane Mercedesy?
Bo można je prowadzić w kajdankach.
- Kiedy w Polsce jest Boże Narodzenie ?
Dwa dni po tym gdy w Niemczech jest rozdanie prezentów.
- Jaka jest pierwsza lekcja w polskiej nauce jazdy ?
Otwierać drzwi przy pomocy klamki.
- Dlaczego Rosjanie kradną zawsze po dwa samochody ?
Bo wracają przez Polskę.
- Jakie są najbardziej lubiane imiona w Polsce
Klaudia i Klaus ! (klauen to potocznie krasc)
- Na autostradzie w Niemczech Turek złapał gumę, rad nie rad, wysiada, lewarek i zdejmuje koło.. Nagle ktoś mu się ładuje do auta... patrzy a to Polak zabiera się za radio samochodowe.... Turek krzyczy:
- EJ TY!!!!!
A Polak na to:
- Spoko, podzielimy się, ja se wezmę tylko radyjko, koła są twoje!!!
- Rosjanin nocuje w luksusowym hotelu w Warszawie. Rano wygląda przez okno i nie widzi swojego nowiuttkiego mercedersa pięćsety. Dzwoni do przyjaciela.
-Patrz Wania, moje auto tak jak zdobyłem tak straciłem.
- Reklama niemieckiego biura podróży:
Jedź do Polski, Twój samochód już tam jest.
__________________
:)
-Co je żołnierz? Zołnierz je obrońcą ojczyzny
-Co ma żołnierz w płaszczu? Zołnierz w płaszczu ma chodzić długo i oszczędnie
-Ile żołnierz ma par butów i z czego ? Żołnierz da dwie pary butów z czego jedna stoi w magazynie
-Skąd wyjeżdża czołg? Z nienacka !!
-Co ma żołnierz na łóżku? Na łóżku żołnierz na porządek
-A co ma żołnierz pod łóżkiem? Pod łóżkiem żołnierz ma sprzątać
__________________

Idzie se koles po pustej plazy i nagle widzi biala linie ,a przed nia znak z napisem "UWAGA ! PEDAŁY !". Koles sie rozglada , patrzy ze nie ma nikogo i idzie dalej. Nagle napotyka kolejna tabliczke. pochyla sie lekko i czyta "UWAGA ! PEDAŁY !" Koles sie prostuje i patrzy ze nikogo nie ma. idzie se dalej i spotyka jeszcze jedna tabliczke. Pochyla sie i nagle czuje cieplo w tylku.
Koles czyta napis: "OSTRZEGALIŚMY !"
__________________
"Kolejny do Kostnicy"
Dlaczgo Ala ma Asa?
Bo Sierotka Marysia...
__________________

-mamo jestem adoptowany ?
-byłeś ale cie oddali.
:robot:
Prezerwatywy nie zapewniają 100% bezpieczeństwa. Andrzej wczoraj założył i wpadł pod samochód.
__________________

Zorganizowano międzynarodowe zawody w przeklinaniu. Trzech finalistów:
Amerykanin, Rosjanin, Polak. Usadzono ich w kabinach, szczelnie
zamknięto, żeby nie podsłuchiwali i nie podpatrywali.
Wystartował Amerykanin: - Fak, mada faka, fak ju self ... itp., itd...
Tak nadawał około 5 minut.
Drugi Rosjanin: - Job twoju mat, bladź, choj wam w żopu... itp. itd..
Po dziesięciu minutach ostrych słów przyszła kolej na Polaka.
Lekki rumor w kabince i leci wiązanka:
- O żesz ty w chuja pierdolona mać, w dupę ruchana kozdupko, pierdolę
cię i twoją siostrę owcę ty kurwa twoja rozjebana w pizdu
pierdolona mać.
Polak nadaje z godzinę i nagle wystawia głowę z kabinki:
- Dobra, mogę zaczynać.
- Zaczynać!?! A co to było przez ostatnią godzinę!?!
- Sznurówka mi się rozwiązała i nie mogłem kurwy zawiązać
__________________

Napis na grobie informatyka:
"kowalski.zip"
Odbywa się rozprawa w sadzie. Mężczyzna oskarżony jest o zamordowanie teściowej.
- Co oskarżony ma na swoją obronę?
- Wysoki Sadzie, jestem niewinny. To było tak: siedziałem sobie w kuchni i obierałem pomarańcze, gdy w pewnym momencie wyślizgnęła mi się z ręki skórka, a potem wypadł mi nóż i właśnie wtedy do kuchni weszła teściowa, i poślizgnęła się na skórce, i upadla na nóż... i tak siedem razy...
W pociągu jedzie grupa skinheadów. Do przedziału wchodzi konduktor i mówi:
- Bileciki proszę.
Na to łysole drą się:
- Spadówka dziadzie!
Zrezygnowany idzie do przedziału obok, a tam 80 letni, łysy staruszek.
- Bileciki...
- Nie słyszał pan co mowili koledzy?!
__________________

Jedzie facet autostradą i nagle zauważa duży napis:
SIOSTRY SZARYTKI
DOM PUBLICZNY - 20 km
Myśli sobie - dziwne - ale jedzie dalej i widzi napis:
SIOSTRY SZARYTKI
DOM PUBLICZNY - 10 km
Może mi się coś zdaje? - pomyślał, ale jedzie a tu:
SIOSTRY SZARYTKI
DOM PUBLICZNY - następny zjazd 1500 m
Ciekawe - myśli sobie facet - czegoś takiego jeszcze nie
próbowałem, może by tam zajrzeć... Zjeżdża z autostrady,
po kilku kilometrach jazdy wąską drogą dojeżdża do bramy
klasztoru. Puka. Otwiera mu zakonnica w długim habicie.
- Czytałem ogłoszenie sióstr...
- Proszę nic nie mówić - przerwała mu zakonnica przy bramie -
ja wszystko wiem... Proszę iść za mną....
Zakonnica doprowadziła go do ciężkich dębowych drzwi. Zapukała
trzy razy, drzwi otworzyły się i stanęła w nich siostra w habicie, ale
bez nakrycia głowy. W dłoni trzymała metalową puszkę.
- Wrzuć do tej puszki 100 zł i rób, co ci każe ta siostra...
Facet wrzucił stówę do puszki i zaczął iść za drugą siostrą, na początku
korytarzem, potem po schodach w górę, aż doszedł do następnych,
ciemnych,
dębowych drzwi. Prowadząca go zakonnica zapukała do drzwi trzy razy,
drzwi
otworzyły się, i oczom faceta ukazała się następna zakonnica, bez
nakrycia
głowy
i wierzchniej części sutanny. W dłoniach, podobnie jak poprzednia,
trzymała
metalową puszkę.
- Wrzuć do puszki 100 zł i rób, co ci każe ta siostra...
Facet posłusznie wrzucił 100 zł do puszki i poszedł za następną siostrą.
Najpierw
ciemnym korytarzem, potem po schodach w dół, aż do kolejnych ciężkich,
dębowych
drzwi. Zakonnica zapukała trzy razy, drzwi uchyliła inna zakonnica,
już
w
samej bieliźnie...
W dłoniach trzymała metalową puszkę, dop której domyślny facet bez
wezwania
włożył
kolejne 100 zł i posłusznie podążył za nią.
Przez dłuższą chwilę szedł ciemnym korytarzem, aż
znalazł się przed ciężkimi, okutymi żelazem dębowymi drzwiami.
- Za te drzwi wejdziesz już sam... Ale wcześniej włóż do mojej puszki
jeszcze 100 zł...
Facet posłusznie włożył do puszki 100 zł i otworzył drzwi. Jego
zdumionym
oczom
ukazał się parking, na którym stało jego własne auto...
Nad ogrodzeniem wisiała duża tablica z napisem:
ZOSTAŁEŚ WYRUCHANY. ODEJDŹ W POKOJU.
SIOSTRY SZARYTKI.
Jedzie facet samochodem, włącza radio i słyszy:
- "Uwaga! Proszę Państwa przerywamy audycję, aby podać ważny komunikat:
W okolicach Warszawy wylądował statek spoza naszej
planety, po pozostawieniu przybyszów odleciał.
W razie napotkania
UFO-nauty prosimy o zachowanie spokoju!
Z obcymi można się porozumieć po polsku, tylko trzeba wolno mówić. Podajemy
przybliżony opis przybyszów: mali, zielony stróji, łapy do samej ziemi."
Po pewnym czasie facetowi zachciało się siusiu (w okolicach
Piaseczna), zatrzymał się przy lasku. Włazi w krzaki i
zdębiał - widzi coś - małe, zielone, łapy do samej ziemi. Wolno powiedział:
- Jestem kierowcą i jadę do Warszawy.
Słyszy:
- A ja jestem gajowy i sram!
__________________________________________________
__
Kancelaria prawna:
Adwokat mówi do Pani Kowalskiej:
- żeby rozwód byl z winy męża musimy na
niego cos miec. Czy maz pije?
Kowalska:
- Nie, skad, jakby tylko spróbowal ..to ja bym mu pokazała!!
Adwokat:
- Czy nie daje pieniedzy?
Kowalska:
- Nie, absolutnie, oddaje wszystko co do grosza....juz by
mi tylko schowal zlotówke ...to ja bym mu....
Adwokat:
- A moze bije Pania?
Kowalska:
- by tylko reke podniósl to ja bym go przez okno
pogonila....
Adwokat:
- A co z wiernoscia ?
Kowalska:
- O! Tu go mamy! Drugie dziecko nie jest jego!
__________________________________________________
__
Poszedl facet do lasu. Tak łazil i łazil, że w koncu zabladzil. Chodzi wiec po lesie i krzyczy. W pewnym momencie cos go szturcha z tylu w ramie. Odwraca glowe, patrzy, a tu stoi wielki niedzwiedz, rozespany, wkurzony, piana z pyska mu leci i mowi :
- Co tu robisz?
- Zgubilem sie - odpowiada facet.
- Ale czego sie kurde tak drzesz? - pyta znowu wsciekly niedzwiedz
- Bo moze ktos uslyszy i mi pomoze. - mowi gosc
- No to ja uslyszalem. Pomoglo ci?
__________________________________________________
__
Wypadek samochodowy pacjent budzi sie w szpitalu. podchodzi do niego lekarz i mówi:
-mam dla pana 2 wiadomości, jedna dobrą, a drugą złą. Od której zacząć ?
- od złej odpowiada pacjent
Na to lekarz:
- w wypadku stracił pan dwie nogi
- o kur.. jak to przecież one były mi potrzebne do pracy, sport uprawiałem, jak ja teraz bede żył, a ta dobra jaka jest pyta sie pacjent?
- mamy kupca na pańskie buty
__________________________________________________
__
- Jak by wyglądał Kaczyński w spodniach Giertycha??
- przez rozporek
__________________________________________________
__
- Dlaczego Jarosław Kaczyński jest kawalerem?
- Bo mu brat najładniejszą dziewczynę poderwał...
__________________
Laska: W ogóle bracie, jeżeli nie masz na utrzymaniu rodziny, nie grozi ci głód, nie jesteś Tutsi ani Hutu i te sprawy. To wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie... co lubię w życiu robić... a potem zacznij to robić.
- Dlaczego Lepper woli solarium od Słońca?
- Bo Słońce jest dla niego za daleko. A poza tym, Słońce zachodzi na Zachodzie, a Zachód jest podejrzany
__________________

Pewnego dnia miś spotyka zajączka, który ma na uszach prezerwatywy.
- Te, zając, co jest grane, po co ci te prezerwatywy na uszach?!
- Bo jestem smutny, mam kiepski humor i w ogóle...
- No dobra, ale, po co ci te prezerwatywy na uszach?!
- Podkreślają mój chujowy nastrój
> Po doświadczeniu kłopotów z komputerem, nieznany użytkownik, zadzwonił
do
serwisu technicznego:
> Technik: Witam. W czym mogę pomóc?
> Klient: Z zasilacza mojego komputera unosi się dym...
> Technik: Wygląda na to, że potrzebuje pan nowego zasilacza do
komputera...
> Klient: Nie, wcale nie! To trzeba tylko zmienić coś w plikach
startowych...
> Technik: Proszę pana, to co pan opisał, to zepsuty zasilacz. Musi go
pan
wymienić...
> Klient: W żadnym wypadku! Ktoś mi powiedział, że to wystarczy tylko
zmienić pliki startowe, żeby się pozbyć tego problemu! Niech mi pan tylko poda właściwe komendy... Przez następnych 10 minut, pomimo wysiłków technika w wyjaśnieniu problemu i jego rozwiązania, klient uparcie twierdził, że to on ma rację. W końcu zirytowany technik powiedział...
> Technik: Przepraszam. Zwykle nie mówimy o tym naszym klientom, ale
jest
taka nieudokumentowana komenda w DOS'ie, która załatwia ten problem...
> Klient: Wiedziałem!!
> Technik: Proszę tylko dodać linię "LOAD BEZDYMU.COM" na końcu
pańskiego
pliku CONFIG.SYS, i wszystko powinno zacząć działać. Proszę zadzwonić i powiedzieć jak poszło... Dziesięć minut później, klient oddzwonił...
> Klient: Nie zadziałało. Z zasilacza ciągle unosi się dym...
> Technik: Której wersji DOS'a pan używa?
> Klient: MS-DOS 6.22...
> Technik: No, to tu leży problem. Ta wersja DOS'a nie obsługuje komendy
BEZDYMU. Musi się pan skontaktować z Microsoft'em i zapytać ich o łatę na system. Proszę zadzwonić i powiedzieć jak panu poszło... Po około godzinie, telefon znowu zadzwonił...
> Klient: Będę potrzebował nowego zasilacza...
> Technik: Jak pan do tego doszedł?
> Klient: No więc, zadzwoniłem do Microsoft'u i powtórzyłem ich
technikowi
to co pan mi powiedział, a on zaczął mnie wypytywać o wytwórcę zasilacza...
> Technik: I co panu powiedział?
> Klient: Że mój zasilacz nie jest kompatybilny z komendą BEZDYMU...
To sie nazywa tolerancja
The best of Radio Maryja
>
> Słuchaczka: - Ja mieszkam w Żarach i poszłam zobaczyć ten Przystanek
> tego Owsiaka. To jest, proszę ojca, diabelstwo... mówię ojcu:
> diabelstwo. Tam piwo leje się strumieniami i wszyscy ze wszystkimi
> się... no nie wiem,jak to powiedzieć, żeby ojca nie obrazić... no,
> pieprzą się.
> o. Jacek: - No, teraz to dopiero pani obraziła i mnie, i Pana Boga.
> Trzeba było powiedzieć: uprawiają deprawację.
>
> Fragmenty bezpośredniej relacji z Przystanku Woodstock:
> Jest nas tu na Przystanku Jezus bardzo dużo... bardzo dużo
katolickiej,
> pięknej, wspaniałej młodzieży. Rozglądam się i widzę coś około pięćset
> osób. A dookoła tłum... ze dwieście tysięcy młodych ludzi w rękach
> szatana. Widziałem dziewczyny, nagie dziewczyny z kartkami: "Oddam się
> za pięć złotych". Mój Boże... Jak one siebie cenią... za pięć
złotych...
>
> To jest chyba jakaś gorsza kategoria ludzi. Tu są tysiące smutnej,
> bardzo smutnej młodzieży. I oni wszyscy się śmieją.
>
> Telefon do RM: - Od trzech miesięcy słucham wyłącznie Radia Maryja.
> Wyrzuciłem telewizor na śmietnik, a w radiu urwałem gałkę, tak aby
nikt
> z rodziny nie mógł zmienić stacji i teraz jest tylko wasze radio u
mnie
> w domu. I jestem naprawdę wolnym człowiekiem.
>
> Słuchacz: - Polaków to powinno się rozróżniać po nazwiskach. Np.
Płotka,
>
> Kąkol, Krawiec, Hebel... od razu widać, że to prawdziwi Polacy z
dziada
> pradziada...
> o. Jacek: - Tak, ma pan rację... Tylko z tym Heblem to ja bym nie
> dyskutował...
>
> Ekspert RM: - Muzyka techno w takim samym, a może nawet większym
stopniu
>
> co narkotyki, uzależnia. Wywołuje bowiem w organizmie podobne reakcje
> chemiczne. Prowadzi też do rozwiązłości seksualnej.
>
> o. Rydzyk: - Każdy liberał jest durniem, każdy dureń - liberałem.
>
> Słuchaczka: - Pół emerytury będę oddawać dla mojego ukochanego Radia
> Maryja.
> o. Jerzy: - To pięknie. A ile ma pani tej emerytury?
>
> o. Rydzyk w Rozmowach Niedokończonych:
> - Podchodzi do mnie taka mała dziewczynka... no może miała z dziesięć
> lat i opowiada, że na początku wakacji przyszli do niej do domu
koledzy
> i koleżanki i zaproponowali: założymy bandę. I założyli... podwórkowe
> kółko różańcowe. Takie wspaniałe dziecko...
>
> Telefon do RM: - Od kilku lat postanowiłam walczyć z tymi wstrętnymi
> wulgaryzmami w języku polskim. Na przykład idę przez park i słyszę,jak
> młodzi ludzie - tacy po trzynaście,czternaście lat - co drugie słowo
> tylko kurwa i kurwa. No to podchodzę do nich i mówię: "Ja
wam,gówniarze
> jedni, zaraz nogi z dupy powyrywam". I wie ksiądz, że to skutkuje..
>
> o. Rydzyk: - Jest takie przysłowie: "Jedno jabłko zjedz dziennie, a
> lekarz będzie z daleka od ciebie". Żydzi to jabłko zamienili na
czosnek
> i teraz wszyscy porządni ludzie są z daleka od nich.
>
> Słuchaczka: - Skąd się w Polsce bierze ten antysemityzm? Ja jestem
> właśnie takiego pochodzenia...
> o. Jacek: - Współczujemy pani wszyscy...
>
> Transmisja mszy z udziałem ojca Rydzyka:
> - Ile tu dzieci koło mnie! A tu taka mała dziewczynka... Ile masz lat?
> No co, nie umiesz mówić? Ile masz lat? Nie powiesz księdzu? No, ile
masz
>
> lat? Głupie jakieś to dziecko, czy co?
>
> Słuchacz: - Jak się do was dzwoni, to trzeba pochwalić Maryję zawsze
> dziewicę... prawda?
> o. Jerzy: - Tak jest przyjęte.
> Słuchacz: - Ale to przecież było dwa tysiące lat temu, to skąd
wiadomo,
> że ona jest nadal dziewicą?
> o. Jerzy: - No... pan sobie musiał dzisiaj nieźle golnąć.
>
> Słuchacz: - Jedziemy właśnie z pielgrzymką rowerową dookoła Polski, na
> koniec do Częstochowy i co pięć kilometrów stajemy i odmawiamy
różaniec.
> o. Rydzyk: - To pięknie, tylko czy w ten sposób dojedziecie do
> Częstochowy w tym roku?
>
> Słuchacz: - Postanowiłem w następnych wyborach głosować na Platformę
> Obywatelską.
> o. Rydzyk: - No to pan cierpi na schizofrenię. Trzeba się przebadać, a
> ja pana na razie wyłączam.
>
> o. Rydzyk w Rozmowach Niedokończonych:
> - Ludzie pokazują palcami, jakim ja samochodem jeżdżę. Że mercedesem
> klasy S. A niby czym mam jeździć? Na krowie mam jeździć? Głupoty takie
> gadają... Mogę na krowie, ale gdzie ja bym tę krowę trzymał w Radiu
> Maryja?
>
> Słuchaczka: - Ja już z nerwów to nie mogę słuchać tych głupot, które
wy
> wygadujecie. Gdybym miała jakąś spluwę,to bym wam wszystkim w łeb
> wypaliła. o. Rydzyk: - No i widzicie państwo to komunistyczne
> miłosierdzie, które czasem do nas telefonuje, te esbeckie metody "w
> łeb bym wam wypaliła".
> Ech... sam czasem żałuję, że nie mam - jak to ta pani powiedziała?
> - że nie mam spluwy! Trzeba siać...
>
> Słuchacz: - Ja już pięć godzin do was dzwonię i dopiero teraz się
> dodzwoniłem. Chciałbym zaprotestować przeciwko temu, że wy tak bez
> przerwy na tych Żydów nadajecie...
> o. Rydzyk: - No to niech pan sobie następne pięć godzin jeszcze do nas
> podzwoni.
>
> Ekspert RM: - Miłość do Boga można wyrażać w rozmaity sposób Na
przykład
>
> można postanowić sobie: dziś nie nażrę się czekolady jak świnia.
>
> Słuchaczka: - Ja się tego nie wstydzę. Mam siedemdziesiąt lat i
> wszystkim mówię, że jestem dzieckiem Radia Maryja i ojca Rydzyka. o.
> Jacek: - No, wie pani... To ostatnie stwierdzenie może być
ryzykowne...
>
> o. Jerzy: - Ekonomia to jest coś takiego: mam w domu odkurzacz i muszę
> się zastanowić, czy odkurzać codziennie, czy też sprzedać ten
odkurzacz
> i za te pieniądze wynająć sobie firmę, która będzie mi odkurzała.
> Słuchacz: - Wie ksiądz co? Ja myślałem, że my rozmawiamy poważnie, a
> ksiądz tu jakieś brednie opowiada. A ten odkurzacz to niech sobie
ksiądz
>
> w dupę wsadzi. Szczęść Boże!
>
> o. Rydzyk w Rozmowach Niedokończonych:
> - Jest taka gazeta "Fakty i Mity" i wszyscy tam pracujący przedtem
> pracowali w departamencie czwartym UB. A ten ksiądz, który porzucił
> kapłaństwo... Ja się modlę za niego i to nic nie daje, bo on jest
coraz
> bardziej jakiś pokaleczony. Na niego to już nawet sierpa i młota
szkoda
> używać...
>
> Młoda słuchaczka RM:
> - Odmawialiśmy koronkę do Najświętszego Serca, a do domu przyszedł
> pijany tatuś i zaczął kląć. Potem usnął... No to mamusia położyła na
nim
>
> obrazek z Panem Jezusem. Od tego czasu już nigdy nie widziałam
pijanego
> tatusia.
> o. Jacek: - Przestał pić?
> Młoda słuchaczka RM:
> - Nie wiem, bo w ogóle gdzieś zniknął.
>
> Słuchacz: - Wychowanie do życia w rodzinie. Ja wiem, co to jest... To
> jest wychowanie w polskich szkołach do życia w burdelach. Niech mi
> ksiądz nie przerywa. Ja mam osiemdziesiąt lat i już przed wojną bardzo
> często widziałem takie młode, zdeprawowane dziewczynki w burdelach we
> Lwowie.
>
> o. Rydzyk w Rozmowach Niedokończonych:
> - Mam właśnie w ręku program SLD. Nie wiem, czy ja te ręce potem
> domyję...
>
> Dobranocka w RM:
> - Masz na imię Wojtuś? Jak pięknie i bardzo ładnie zaśpiewałeś
piosenkę,
>
> więc mamy dla ciebie nagrodę. Mam w ręku kasetę o podwórkowych kółkach
> różańcowych. Chcesz taką kasetę?
> - Nie!
>
> Rozmowa na antenie RM:
> - Proszę powiedzieć słuchaczom, dlaczego zdecydował się pan kandydować
w
>
> przyszłych wyborach do Sejmu.
> - Bo Polska jest sprzedawana i tylko Radio Maryja o tym głośno mówi.
Jak
>
> będę posłem, to w każdym urzędzie, na ulicach i nawet w restauracjach
> będą wisieć głośniki nadające tylko audycję ojca dyrektora. Bo jak
> Polacy nie mają żadnych wartości, to niech chociaż mają wartości
> chrześcijańskie. Jestem też przeciwko eutanazji nienarodzonych dzieci.
>
> Słuchaczka: - Mąż sprzedał dosłownie wszystko z domu na wódkę. Ale jak
> chciał już sprzedać radio, na którym słucham Radia Maryja, to się
> zdenerwowałam.
>
> o. dyrektor: - Pani Agnieszka? Jak miło... Prosimy o pani
świadectwo...
> Słuchaczka: - Trzeba siać, siać, siać,siać, siać... Siać...
> o. dyrektor: - Zamurowało panią z tym sianiem, czy co?
>
> Ojciec dyrektor w pogadance: - Pojawiły się billboardy reklamujące
> miesięcznik... tak zwany dla mężczyzn. A na nich była naga kobieta.
> Wyuzdana, wstrętna, brzydka. Idę i widzę tych wszystkich młodych
> mężczyzn, którym na jej widok ślina z gąb cieknie. Szatan, mówię wam,
> szatan.
>
> Słuchaczka: - Tadeusz? Dzień dobry. To ja Maria...
> o. Rydzyk: - Dlaczego mi pani mówi po imieniu? Ja nie znam żadnej
> Marii... To znaczy jedną znam... ale ona by raczej do mnie nie
> zadzwoniła...
Malutki bialy facet wchodzi do windy. Jest juz tam taki wieeeeeeeeeeeeeeeeeelki Murzyn. Kiedy winda rusza, Murzyn mowi " 2 metry wzrostu, 200 kg wagi, 30 cm penis, 2 kg lewe jadro, 2 kg prawe jadro, Turner Brown."
Malutki facet mdleje! Murzyn podnosi go z podlogi, cuci uderzeniami w twarz, potrzasa nim i pyta "Kurcze facet, cos nie tak?". Malutki bialy czlowieczek odpowiada " Przepraszam pana, ale prosze powtorzyc co pan mowil". Murzyn patrzy z gory na czlowieczka i mowi " 2 merty wzrostu, 200 kg wagi, 30 cm penis, 2 kg lewe jadro, 2 kg prawe jadro, nazywam sie Turner Brown". Malutki bialy czlowiek mowi "Dzieki Bogu, myslalem, ze pan mowi turn around!"
:D
Rzecz sie dzieje na występie Mandaryny - Sopot 2005... Po wykonaniu swojego utworu...
Publiczność:
-bis bis!
Mandaryna:
-No dobra..
i zaśpiewała...
-Bis, bis!!!
no to zaśpiewała jeszcze raz...
-Bis bis, jeszcze raz, jeszcze raz!!!
-No ile razy mam śpiewać?!
-Śpiewaj kurwa aż się nauczysz!
__________________

Dorzuce cos od siebie :
-----------------------
Wchodzi facet do domu i krzyczy w drzwiach:
-Stara wygrałem w totka!
Żona siedzi przy stole i szlocha.
-Co płaczesz kobieto?! Wygrałem milion w totka.
-Mama umarła! - krzyczy małżonka.
-O ja pier** KUMULACJA!
-----------------------
Chlopak odprowadza swoja dziewczyne do domu po imprezie. Kiedy dochodza do klatki, facet czuje sie na wygranej pozycji, podpiera sie dlonia o sciane i mowi do dziewczyny:
- Kochanie, a gdybys mi tak zrobila laseczke...
- Tutaj? jestes nienormalny.
- Noooo, tak szybciuko, nic sie nie stanie...
- Nie! a jak wyjdzie ktos z rodziny wyrzucic smieci, albo jakis sasiad i mnie rozpozna...
- Ale to tylko "laska", nic wiecej... kobieto...
- Nie, a jak ktos bedzie wychodzil...
- No dawaj nie badz taka...
- Powiedzialam ci ze nie i koniec!
- No wez, tu sie schylisz i nikt cie nie zobaczy, glupia.
-nie!
W tym momencie pojawia sie siostra dziewczyny. w koszuli nocnej, rozczochrana i mowi:
- Tata mowi ze juz wyrzucilismy smieci i masz mu zrobic tą laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobie. a jak nie, to tata mowi, ze zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie reke z tego domofonu bo jest kurwa 3 rano
-----------------------
-----------------------
-----------------------
-----------------------
__________________


Starszy Francuz poszedł do spowiedzi:
- Ojcze, na początku drugiej wojny światowej zapukała do moich drzwi piękna dziewczyna i poprosiła, żebym ją ukrył przed Niemcami. Ukryłem ją na strychu i nigdy jej nie znaleźli.
- To był wspaniały uczynek, nie powinieneś się z tego spowiadać.
- Niestety ojcze, ja byłem taki słaby, a ona taka piękna... Powiedziałem jej, że za schronienie na strychu musi spędzać ze mną każdą noc.
- No cóż, to były ciężkie czasy... Gdyby Niemcy odkryli, że ją ukrywasz z pewnością zabiliby cię i miałeś prawo się obawiać. Jestem pewien, że Bóg weźmie to pod uwagę i osądzi twoje uczynki sprawiedliwie.
- Dziękuję ojcze. To mi zdjęło kamień z serca. Czy mogę jeszcze o coś zapytać?
- Oczywiście, pytaj.
- Czy musze jej powiedzieć, że wojna już się skończyła?
__________________
LEVITACION
Haj. Ich heise xxx. um fruhstuck ich essen brot und drunken milch. etc etc ..
__________________



Facet złowił złotą rybkę. Oczywiście miał życzenie, itp. W końcu rybka mówi:
- Ok, twoje życzenie spełni się.
- Kiedy? - pyta facet.
- W nocy, gdy zaśniesz, wszystko się spełni.
Kiedy już spał, obudziło go stukanie do drzwi. Otwiera drzwi i widzi płonący krzyż na placu przed domem i sześć zakapturzonych, ubranych na biało osób. Przywódca grupy podszedł do niego, z liną w ręku i pyta:
- To ty chciałeś bujać się jak czarni?!
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
Poszedł ksiądz na targ kupić coś do jedzenia, bo miał mieć w parafii
wizytację biskupa i biskup miał zostać na kolację. Podszedł do
gościa z
rybami i mówi:
- O jaka piękna, duża ryba!
Sprzedawca na to
- Pięknego skurwiela złapałem - co?
Ksiądz się obruszył:
- Panie, ja wszystko rozumiem. Piękna duża ryba, ale żeby
zaraz przy księdzu takie epitety. Wstyd!
Sprzedawca wyjaśnia:
- Ale proszę księdza - skurwiel to jest nazwa tej ryby, tak
samo jak płotka, okoń czy pstrąg.
- Aaaa, no to w porządku. Poproszę tego skurwiela. Przygotuję
go na kolację z biskupem.
Przychodzi ksiądz na parafię, pokazuje rybę siostrze zakonnej.
Zakonnica:
- O jaka piękna, duża ryba.
A ksiądz na to:
- Ładnego skurwiela kupiłem, co?
Zakonnica:
- Ale co ksiądz - takie słownictwo?
A ksiądz wyjaśnia, że ta ryba nazywa się skurwiel - tak jak
inne węgorz czy szczupak.
- Aaaa, to rozumiem.
Ksiądz polecił zakonnicy żeby ta przygotowała skurwiela na
kolację z biskupem.
Stoi zakonnica w kuchni, skrobie rybę a tu wchodzi kucharka.
- O jaka piękna, duża ryba - mówi kucharka.
Siostra na to:
- Piękny skurwiel - prawda?
- Ależ co siostra? Nie poznaję! - oburza się kucharka.
- A siostra to nie wie, że ta ryba nazywa się skurwiel - tak
jak inne nazywają się karp czy lin.
Siostra kazała przygotować skurwiela na kolację z biskupem.
Wieczorem przyjeżdża Biskup - siada przy stole z księdzem i zakonnicą.
Kucharka wnosi główne danie - rybę.
Ksiądz biskup:
- Jaka piękna, duża ryba!
Na to proboszcz:
- To ja skurwiela znalazłem i kupiłem.
Odzywa się zakonnica:
- A ja tego skurwiela skrobałam.
Na to włącza się kucharka:
- A ja skurwiela usmażyłam i przyrządziłam.
Ksiądz biskup uśmiechnął się, wyjął z torby litr wódki i mówi:
-kurwa!, widzę, że tu sami swoi! \
:D
__________________

Do not insinuate anything sexual from that.
Ojciec z synem poszli na krytą pływalnię.
Po wyjściu z basenu ojciec stanął pod prysznicem, żeby zmyć
resztki chloru, a synek bawiąc się biegał koło niego.
W pewnej chwili maluch pośliznął się na mydle. W ostatniej
chwili ratując się przed upadkiem, złapał się za ojcowego
ptaka, podciągnął się trochę i pobiegł dalej.
Tatko popatrzył czule na pociechę i pomyslal:
"No, a gdyby był dziewczynką i myłby się teraz z matką to by
się wziął i wypierdolił..."
Pewne amerykanskie malzenstwo, w którym mezczyzna nie mógl niestety miec dzieci, postanowilo skorzystac z uslug tzw. zastepczego ojca. Po dokonaniu wszelkich niezbednych ustalen i formalnosci malzonek wyszedl na golfa, zostawiajac zone w oczekiwaniu na przybycie "specjalisty".
Przypadek sprawil, ze w tym samym dniu w miasteczku zjawil sie objazdowy fotograf, specjalizujacy sie w zdjeciach dzieci. Zadzwonil do drzwi w nadziei na zarobek.
- Dzien dobry, madame, ja jestem...
- Alez wiem, oczekiwalam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do srodka.
- Ooo, doprawdy? - zdziwil sie fotograf. - Ja, widzi pani, specjalizuje sie w dzieciach.
- Wspaniale, wlasnie o to chodzilo mezowi i mnie. - mówi kobieta i po chwili pyta sploniona z emocji:
- To gdzie zaczniemy?
- No cóz - odpowiada fotograf - mysle, ze moze pani zdac sie zupelnie na mnie. Mam duze doswiadczenie. Z reguly zaczynam w kapieli, tak ze dwa - trzy razy, pózniej zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z pewnoscia pare w lózku. Nieraz doskonale efekty osiaga sie na dywanie w salonie. Naprawde mozna sie wyluzowac.
"Dywan w salonie." - Mysli kobieta. - "Nic dziwnego, ze mnie i Harry'emu nic nie wychodzilo."
- Droga pani, nie moge gwarantowac, ze kazde bedzie udane. - kontynuuje fotograf. - Ale jezeli wypróbuje sie kilkanascie pozycji, jezeli strzele z szesciu - siedmiu róznych katów, wówczas jestem pewien, ze bedzie pani zadowolona z rezultatu. Kobieta z wrazenia zaczela wachlowac sie gazeta, a facet nawija dalej:
- Musi sie pani równiez liczyc z tym, ze w tym zawodzie, podczas roboty, czlowiek caly czas jest w ruchu. Krece sie tu i tam, wchodze i wychodze nieraz kilkanascie razy w ciagu minuty, ale prosze mi wierzyc, ze rezultaty mojej pracy rzadko zawodza oczekiwania.
Kobieta usiadla przy otwartym oknie, spocona z wrazenia.
- Ha! A zeby pani widziala, jak wspaniale wyszly mi pewne blizniaki! Zwlaszcza biorac pod uwage trudnosci, jakie ich matka robila mi przy wspólpracy.
- Taka byla trudna? - spytala mdlejacym glosem kobieta.
- Straszliwie. Zeby uczciwie zrobic robote, musielismy pójsc do parku. Ale byl cyrk! Ludzie tloczyli sie dookola ze wszystkich stron, zeby zobaczyc mnie w akcji. TRZY GODZINY! Prosze sobie tylko wyobrazic: TRZY GODZINY ciezkiej fizycznej pracy! Matka caly czas sie darla i jeczala tak glosno, ze z trudem moglem sie skoncentrowac. W koncu musialem sie spieszyc, bo zaczynalo sie robic ciemno. Ale naprawde sie wkurzylem, kiedy wiewiórki zaczely mi obgryzac sprzet.
- Sprzet. - glos kobiety byl ledwo slyszalny. - Chce pan powiedziec, ze wiewiórki naprawde obgryzly panu. khem.. sprzet..?
- Hehehe, a skadze, polamalyby sobie zeby, twardy jest jak hartowana stal. No cóz, jestem gotów, rozstawie tylko statyw i mozemy sie zabierac do roboty.
- STATYW ?
- No a jakze, musze na czyms oprzec te armate, za ciezka jest, zeby ja stale nosic. Prosze pani! Prosze pani!!! Jasna cholera, ZEMDLALA!!!!
__________________
'so just look at me with my pretty bracelet and tiara... I'm a fucking princess!!!'
Student zdaje egzamin. Profesor chce odesłać go na inny termin z pala. Delikwent prosi o ostatnia szansę:
- Jeśli przejdę po ścianie i suficie, dostane trójkę?
Profesor z niedowierzaniem zgadza się. Student przechodzi po ścianie i suficie. Słowo się rzekło, już chce wpisywać 3 ale student dalej marudzi:
- Jeśli zacznę fruwać po pokoju, dostane 4?
Profesor z zaciekawieniem zgadza się. Student zaczyna fruwać po pokoju. Profesor już chce wpisywać 4 ale student wciąż nie daje mu spokoju:
- Jeśli nasikam na pana, a pan pozostanie suchy, dostane 5?
Profesor z jeszcze większym zaciekawieniem zgadza się. Student staje na biurku i sika na profesora. Ten krzyczy cały mokry:
- Panie, co pan?!
- Dobra, niech będzie 4...
__________________

Plywa sobie zólw w morzu na powierzchni. Relaksacyjnie macha lapkami. Wkolo niego plywa rekin i uwaznie przyglada sie zólwiowi. Zólw plywa tak jakby nigdy nic. Nagle rekin nie wytrzymal podplynal i odgryzl zólwiowi noge. Zólw spojrzal na rekina z wyrzutem i mówi:
- No bardzo, kurwa, smieszne
__________________

> >>>> O trzeciej w nocy ONA po cichutku wymknęła się z małżeńskiego
łoża do
> >>>> sąsiedniego pokoju. Klawiaturą rozbiła 19-calowy monitor,
wszystkie
> >>>> płyty
> >>>> CD porysowała i podeptała swoimi pantoflami. Obudowę komputera
> >>>> wyrzuciła
> >>>> przez okno, a drukarkę utopiła w wannie. Potem wróciła do
sypialni,
do
> >>>> ciepłej pościeli i przytuliła się z miłością do boku swego nic
nie
> >>>> podejrzewającego, śpiącego męża. Była przeświadczona, że już
teraz
cały
> >>>> wolny czas będzie przeznaczał na ich miłość. Zasnęła.... Do końca
życia
> >>>> pozostały jej jeszcze niecałe cztery godziny...
> >>>> ==================================================
=====
> >>>> Tego dnia miarka się przebrała. Anna postanowiła z sobą skończyć.
> >>>> Usiadła w kuchni koło lodówki. Po chwili usłyszała znajomy warkot
Jej
> >>>> mąż
> >>>> wrócił właśnie z ogródka, gdzie kosił trawniki. Za chwilę wszedł
do
> >>>> domu,
> >>>> cmoknął Annę w policzek. Wziął do ręki otwieracz, wyjął z lodówki
> >>>> butelkę
> >>>> piwa. Gdy odskoczył kapsel i syknęła mgiełka, Anna szybkim ruchem
> >>>> wyrwała
> >>>> mężowi butelkę i wyrzuciła przez okno. Śmierć miała szybką.
> >>>> ==================================================
=====
> >>>> Od wielu miesięcy patrzyła jak się męczy. Codziennie do późna
> >>>> przesiadywał w garażu. Podziwiała go za jego cierpliwość - nigdy
sie
> >>>> nie
> >>>> skarżył, a wręcz starał się zawsze wyglądać na zadowolonego z
siebie
i
> >>>> swojego samochodu. Ale jej kobieca intuicja podpowiadała, że to
> >>>> wszystko
> >>>> jest wymuszone i sztuczne. Wydawało jej się, że patrzy z
zazdrością
na
> >>>> sąsiadów i znajomych jeżdżących autami z salonu, siedzących
wieczorami
> >>> przy
> >>>> grillu z rodziną... gdy on znów rozbierał silnik... Pewnej nocy,
gdy
> >>>> pracował do późna w garażu podjęła ostateczną decyzję...
> >>>> Wszystko miała dokładnie zaplanowane. Okazja pojawiła się, gdy
wyjechał
> >>>> na parę dni na delegację, służbowym samochodem. W jeden dzień
załatwiła
> >>>> kredyt w banku i wizytę u dealera. Na drugi zamówiła lawetę.
Teraz
> >>>> pozostało tylko czekać... a w garażu... taki nowiutki...
błyszczący...
> >>> musi
> >>>> mu się spodobać... Gdy przyjechał zaprowadziła go przed garaż,
> >>>> uroczystym
> >>>> ruchem otworzyła drzwi...
> >>>> - Gdzie mój zabytkowy ford mustang....... - jęknął tylko.
> >>>> - Nooo... na złomie, tam gdzie jego miejsce, już nie będzie cię
> >>> denerwować,
> >>>> cieszysz się kochanie??
> >>>> Po pierwszym ciosie zadanym kluczem do kół zdążyła resztką
świadomości
> >>>> pomyśleć "A może VW golf to nie był dobry wybór.. może toyota..
".
> >>>> Pozostałych dwudziestu sześciu ciosów już nie czuła...
__________________

> Do niewielkiego sklepiku muzycznego przy lubelskim deptaku
wchodzi znany
> poznański kolekcjoner ludowych instrumentów muzycznych z całego
świata.
> - Czy dostanę u was - pyta wyniośle - wygarbowaną skórę kozy do
polskich
> tradycyjnych dudów ?
> - Niestety nie mamy - odpowiada sprzedawca
> - No pewnie skąd w takim grajdole byłaby wygarbowana kozia
skóra
> -komentuje
> wybitny specjalista
> - A może jest bejcowana skorupa żółwia do kongijskiego conca ?
> - Nie
> - Cóż za pipidówa - mruczy pod nosem klient - To może chociaż
znajdzie pan
> czesane włosy z końskiego ogona do irlandzkiej harfy celtyckiej
?
> - Przykro mi - odpowiada poirytowany sprzedawca - Ale mogę panu
> zaproponować świeżutkie krowie pizdy do niemieckich harmonijek
> ustnych......
Mąż zabrał żonę na pierwszą w jej życiu partię golfa. Oczywiście pierwsze uderzenie żony w piłeczkę i... okno stojącego obok pola golfowego domku zostaje rozbite. Mąż trochę się zdenerwował:
- Mówiłem żebyś uważała a teraz trzeba będzie tam iść przepraszać i może nawet zapłacić. Tak wiec golfisci idą do domku i pukają w jego drzwi. Momentalnie dochodzi ze środka miły glos mężczyzny.
- Proszę wejść. Po wejściu zauważają w domku: zbite kawałki szyby, rozbita stara wazę i siedzącego na ka! napie kolesia.
Koleś pyta:
- Czy to wy zbiliście szybę? - Tak... przepraszamy za to bardzo - odpowiadają golfisci.
- Hm, właściwie to nie ma, za co. Jestem dżinem, który był uwięziony w tej wazie kilkaset lat. Teraz powinienem spełnić trzy życzenia. Nie obrazicie się jak spełnię wam po jednym, a sam zostawię sobie jedno na koniec?
- Nie tak jest świetnie - odpowiada maź - ja bym chciał dostawać milion dolarów co roku. - Nie ma problemu - mówi dżin - do tego gwarantuje, że będziesz bardzo długo żył.
- A ty młoda kobieto, czego chcesz?
- Chciałabym mięć ogromny dom w każdym państwie, każdy z najlepszymi na świecie służącymi. - Mówisz i masz - odpowiada dżin
- Do tego obiecuje ci, ze do żadnego z nich nikt się nigdy nie
włamie. - A jakie jest twoje życzenie dżinie? - pyta małżeństwo.
- Ponieważ tak długo byłem uwięziony nie marze o niczym innym jak o seksie z tobą - zwraca się do kobiety dżin.
- I co ty na to kochanie? - pyta mąż - Mamy tyle kasy i domy...
może się zgódź. Tak wiec żona kolesia z dżinem idzie na pięterko...
Cale popołudnie kochają się. Dżin jest wręcz nienasycony. Po 4 godzinach nieustannego seksu dżin złazi z kobiety, patrzy jej prosto w oczy i pyta:
- Ile masz lat ty i twój mąż?
- Oboje mamy po 35.
- Pierdolisz? 35 lat i wierzycie w dzina?!
tym optymistycznym akcentem pozdrawiam wybierających się do Niemiec na mistrzostwa. ...no i oczywiście fanów talentu Rasiaka :-)
> Mecz Polska - Brazylia
>
> Brazylijczycy wchodzą do szatni.... a tam wisi strój tylko dla
> Ronaldinho wiec reszta drużyny huralne: OLEEE idziemy do baruuu !!!!
> Siedzą w barze nagle bramkarz sie odzywa: może sprawdzimy wynik w
> telegazecie ???
> Robert Carlos: Ok ja sprawdze !!!
>
> Odpala TV a tam wynik 1:0 dla Brazyli 38 minuta Ronaldinho
> strzelił (no
> bo któż by inny )
> Ucieszeni z prowadzenia siedza dalej po pewnym czasie bramkarz znowu:
> Moze sprawdzimy jak sie skończył mecz.
> Patrzą a tam:
>
> Brazylia - Polska 1:1
> Ronaldinho 38 minuta Rasiak 83 minuta
>
> Nastepnego dnia spotykaja Ronaldinho i pytaja: Stary co sie
> stało, tak
> dobrze ci szło ??????
> Sorrrry chłopaki w 42 minucie dostałem CZERWONA KARTKE !!!!!!!
.
Do reprezentacji Polski trafil nowy Murzyn. Na pierwszej odprawie przed treningiem Pawel Janas narysowal na tablicy wielki prostokat i zaczal uderzac w niego pilka.
- Pilka, rozumiesz? Bramka, tu, prostokat. Bramka, pilka do bramki to dobrze, rozumiesz?
Wstalnasz nowy Murzyn, lekko poszarzaly i odzywa sie do trenera Janasa
- Panie trenerze, ja od kilkunastu lat mieszkam w Polsce, mam tu zone, dzieci a studiowalem filologie polska i mowie w tym jezyku lepiej niz niejeden Polak!
Pawel Janas popatrzyl na niego ze zdumieniem i powiedzial:
- Siadaj synu, ja mowie do Rasiaka.
__________________
Laska: W ogóle bracie, jeżeli nie masz na utrzymaniu rodziny, nie grozi ci głód, nie jesteś Tutsi ani Hutu i te sprawy. To wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie... co lubię w życiu robić... a potem zacznij to robić.
Trzech studentow wymienia sie wrazeniami z sylwestra:
- Ja bylem na Jamajce - mowie wam, iprezka na plazy, piekne kobiety topless, darmowe drinki - istny raj na ziemi! - chwali sie pierwszy.
- Eee, jakas Jamajka, zadupie. Ja balowalem w Miami z sama smietanka - znane aktorki, modelki, zajebista impreza byla - mowi drugi.
- Ja tez bylem w akademiku, ale nie palilem tego gowna co wy - konczy trzeci.
__________________
-Czy orał pan już kiedyś morskie fale,?
Colon rzucił mu chytre spojrzenie.
-Nie złapie mnie pan na taki numer, sir - rzekł - Wszyscy wiedzą, że konie by potonęly.
Leonard umilkł na chwilę i przestroił swój mózg na Radio Colon ....
Przychodzi mały chłopczyk do burdelu. Trzyma w rękach skarbonkę i rozjechaną żabę. Mówi do burdel-mamy:
- Czy mogę poprosić panią, która ma AIDS?
- Ale dziecko po co ci pani chora na AIDS?
- Czy to prawda, że jeśli ja będę ruchał panią, która ma AIDS to też będę miał AIDS?
- Tak.
- A czy to prawda, że jeśli, jak codzień, przyjdzie do mnie pani niania i będzie mnie molestować, to ona też będzie miała AIDS?
- Tak.
-A czy, jak później przyjdzie mój tata i bedzie ruchał nianię, to on też będzie miał AIDS?
- Tak.
- A czy, jak później mój tatuś będzie ruchał moją mamusię, to ona też będzie miała AIDS?
- Tak.
- A czy, jak co środę przyjedzie śmieciarz i będzie ruchał moją mamę, to on też bedzie miał AIDS?
- Tak.
- No, o tego kutasa mi chodzi, bo mi żabkę przejechał.
________________________________
Idze koleś koło śmietnika, patrzy a tam baba leży w kontenerze. Podchodzi bliżej i mówi:
- Kobieto, możesz ruszyć nogą? - i baba ruszyła.
- Kobieto, możesz ruszyć ręką? - i baba ruszyła.
- A możesz ruszyć głową? - i ona poruszała.
- Kurde, ktoś dobrą babę na śmieci wyrzucił - pomyślał.
________________________________
Do szkoły podstawowej na lekcje języka polskiego zapowiedział się Minister Oświaty, z małą wizytacją. Pani Kasia lekko zdenerwowana (bo w klasie nr. 1 to oczywiście Jasio) myśli co tu zrobić, by cała klasa "zabłyszczała" intelektem, a przy okazji by nie okryła się hańbą. Więc wymyśliła, że każde dziecko wypowie słowo na kolejną literę alfabetu, a żeby uniknąć klęski ze strony Jasia (który strasznie przeklinał), Jaś poprostu zacznie (no
bo jakie przekleństwo jest na A?!).
Nastaje sądny dzień, Minister zasiadł w ostatniej ławce..
Pani Kasia mówi do Jasia..
- Jasiu, powiedz słowo na literkę A.
Jasiu na to..
- Automatycznie.
Pani Kasi kamień spadł z serca.. i mówi do Małgosi..
- Małgosiu, powiedz słowo na literkę B.
A w tym momencie wstaje Minister i mówi..
- Jasiu, a czy Ty znasz znaczenie tego słowa?
A Jasiu na to..
- Oczywiście! Załóżmy, że Pana matka, jest kurwą! Czyli Pan automatycznie jest skurwysynem !!!
__________________
__________________
Do reprezentacji Polski trafil nowy Murzyn. Na pierwszej odprawie
przed
treningiem Pawel Janas
narysowal na tablicy wielki prostokat i zaczal uderzac w niego pilka.
- Pilka, rozumiesz? Bramka, tu, prostokat. Bramka, pilka do bramki to
dobrze, rozumiesz? Wstal
nasz nowy Murzyn, lekko poszarzaly i odzywa sie do trenera Janasa:
- Panie trenerze, ja od kilkunastu lat mieszkam w Polsce, mam tu zone,
dzieci a studiowalem
filologie polska i mowie w tym jezyku lepiej niz niejeden Polak!
Pawel Janas popatrzyl na niego ze zdumieniem i powiedzial:
- Siadaj synu, ja mowie do Rasiaka
__________________

Przepraszam, ale nie moglem sie powstrzymac - fajny dowcip zEnu, szkoda ze jest 3 posty wyzej :robot:
- Z kim polska reprezentacja spotka sie w drugiej rundzie mistrzostw swiata?
- Z rodzinami na okreciu.
__________________
-Czy orał pan już kiedyś morskie fale,?
Colon rzucił mu chytre spojrzenie.
-Nie złapie mnie pan na taki numer, sir - rzekł - Wszyscy wiedzą, że konie by potonęly.
Leonard umilkł na chwilę i przestroił swój mózg na Radio Colon ....
Do reprezentacji Polski trafił nowy Murzyn. Na pierwszej odprawie przed treningiem Paweł Janas narysował na tablicy wielki prostokąt i zaczął uderzać w niego piłką.
- Piłka, rozumiesz? Bramka, tu, prostokąt. Bramka, piłka do bramki to dobrze, rozumiesz?
Wstał nasz nowy Murzyn, lekko poszarzały i odzywa się do trenera Janasa:
- Panie trenerze, ja od kilkunastu lat mieszkam w Polsce, mam tu żonę,
dzieci, a studiowałem filologię polską i mówię w tym języku lepiej niż niejeden Polak!
Paweł Janas popatrzył na niego ze zdumieniem i powiedział:
- Siadaj synu, ja mówię do Rasiaka.
Turysta zaczepia bace w lesie:
Gdzie jest giewont?
Łot.. turysta zdziwiony, ale pyta po angielsku:
Łer is giewont baco?
Łot.. odpowiada baca turysta swoje:
Łer is giewont?
Łodpierdolzesie niewidzis ze leje!
--------------------------------------------------------
Synek do tatusia: Tatusiu, zrób, żeby słoniki biegały.
Syneczku, słoniki sš zmęczone.
Tatusiu, błagam, zrób, żeby słoniki biegały.
Syneczku, słoniki sš naprawdę bardzo zmęczone. Cały dzień biegały na twojš probę.
Tatusiu proszę! Proszę ostatni raz.
No dobra, ale na dzisiaj ostatni raz, bo słoniki padnš!
Koompaniaaaa! Maski włóż! 3 okršżenia dookoła poligonu!
-------------------------------------------------------------
Dwóch wariatów kšpało się w rzece, i wyłowiło trupa. A trup był już niele podzieleniały. Mimo to wariaci pomyleli, ze trzeba człowieka ratować, i tak zrobili. Pierwszy robi reanimacje. Wbił mu słomkę w dupę i dmucha. Trochę się zmęczył, powiedział do drugiego:
Teraz ty.
A tamten wyjšł słomkę, włożył druga strona i powiedział:
Brzydzę się tobš.
----------------------------------------------------------------
Dwóch zawianych goci chciało napić się drinka, ale mieli ze sobš tylko kilka złotych. W końcu jeden z nich proponuje:
Złóżmy się i kupmy sobie hot doga.
Hot doga? Ja chcę drinka!
Zrobimy tak: kupimy hot doga, wyjmiemy z niego parówkę i przymocuję jš sobie do rozporka. Pójdziemy do baru, zamówimy drinki, wypijemy. Kiedy przyjdzie do płacenia, ty uklękniesz i zaczniesz ssać parówkę, tak jakby robił mi laskę. Barman nas wyrzuci i nie będziemy musieli płacić. I tak zrobili. Zamówili dwie whisky, wypili, odegrali scenkę i barman ich wyrzucił. Odstawili ten numer w 19 barach.
Wiesz co? - mówi w końcu drugi facet. - Zamieńmy się rolami, bo mnie już kolana bolš...
Mylisz, że jeste w gorszej sytuacji ode mnie? Stary, ja zgubiłem parówkę w trzecim barze...
-----------------------------------------------------------------
Wycig kolarski...
Jada...
Na trasie wielka plama oleju niewiadomego pochodzenia...
Rosjanin wyjeżdżajac zza zakrętu z gromkim okrzykiem pędzi na spotkanie matuszki ziemi. Niemiec atakuje kierownicę roweru, bierze szturmem i przelatuje nad niš i po krótkiej solidnej walce grzmoci o ziemie. Anglik ze stoickim spokojem flegmatycznie zsuwa się ze swojego roweru i zajmuje pozycję horyzontalnš pod kołami swojego bicykla, następnie francuz jak na prawdziwego kochanka przystało, chwilę balansuje wyprostowany po czym pada brzuchem na wyczekujšcš go tęsknie ulice. Wszyscy dajš pokaz prawdziwie sportowej determinacji, walki i fantazji, tylko Polak wyjeżdżajšc jako jeden z ostatnich wzišł i się zwyczajnie wypierdolił...
------------------------------------------------------------------
Przychodzi lekarz do nowego pacjenta szpitalu dla nie poczytalnych i mówi:
Jaka Pana godnoć??
Napoleon Bonaparteodpowiada nowy pacjent
Kto Panu takich bzdur nagadał??
Pan Bóg...
A na to drugi pacent obok:
I czego kurwa kłamiesz...?? Ja Ci nic takiego nie mówiłem...
-------------------------------------------------------------------
Facet idšcy ulicš spojrzał w górę i zobaczył w oknie Gocia walšcego młotkiem staruszkę uczepionš ostatkiem sił parapetu. Zbulwersowany krzyczy:
Panie, co pan robisz! Człowieka Pan zabijesz!
To się pan odsuń.
-------------------------------------------------------------------
Facet widzi policjanta prowadzšcego na sznurku kozę.
Dokšd prowadzisz tego barana???
Policjant:
To nie baran, to koza!
Nie do ciebie mówiłem!!!
-------------------------------------------------------------------
Żona mówi do męża:
Stefan nasze życie seksualne ostatnio jest jakie nudne... moze zrobimy jakš małš orgietke? Ja zaprosze jakš koleżanke z mężem, ty kolegę z żona i sie zabawimy...
Stefan na poczštku nie chce się zgodzić, ale po dłuższych namowach żony zgadza sie...
gdy nadszedł ów wieczór spotkali sie wszyscy w domu, usiedli popili troszeczkę i Stefan gasi wiatło.
W ciemnocu słychać pojękiwania, stęki rozkoszy, ale po jakim czasie Stefan zapala wiatło i mówi:
Pierdole takš impreze, kurwa juz trzeci raz robie laske!!!!
-------------------------------------------------------------------
W domu wariatów salowy widzi jednego z pacjentów, który biega po korytarzu udajšc samochód.
Co pan robi panie Marianie?
A wlanie jade do Gdanska.
Salowy poszedl dalej, wszedl do pokoju Mariana, żeby zmienic pociel i widzi jego współlokatora masturbujšcego sie na łóżku.
Co pan wyprawia?
Ciiii, Marian pojechal do Gdanska, a ja posuwam jego żonę.
-----------------------------------------------------------------
Idzie Policjant i prowadzi pingwina za łapę. Spotyka go kolega i pyta:
Co ty robisz z tym pingwinem?
A przyplštał się i nie wiem co z nim zrobić.
Kolega na to:
Zaprowad go do ZOO.
Po paru godzinach spotykajš się ponownie a policjant nadal z pingwinem. Kolega pyta:
No i co?
Zaprowadziłem go do ZOO, a teraz idziemy do kina
--------------------------------------------------------------------
Przyjeżdża chłop wozem do wsi i woła:
Węgiel przywiozłem!
Na to koń który prowadził wóz odwraca się i mówi:
Tak, kurwa, ty przywiozłes węgiel!
-------------------------------------------------------------------
O 3 nad ranem mšż budzi zone, podaje jej szklanke wody i 2 aspiryny.
Zona:
Zwariowales? Po co mnie budzisz?!
Mšż:
Masz Kochanie tabletki od bólu glowy.
Żona:
Przeciez nic mnie nie boli, idioto!!
Mšż:
MAM CIE!
----------------------------------------------------------------
Anatomia:
Jaki mięsień obcišga napletek?
???
Okrężny ust!
-----------------------------------------------------------------
Uuaahhh .. niektore kawaly sa tak stare ze zygac sie chce :F
Kawał na myslenie.
Leci bąk .. zderzył się z bąkiem i zdechł.
- Zenek! Ale ty to jesteś dupa wołowa, przygłup i lebiega!
- Czemu?
- Czemu, czemu! Co ja, genetyk jestem? Rodziców się zapytaj!
- Franek! A ty za to, jesteś ciul, złamas i kutafon!
- Dlaczego mi to mówisz?
- Bo może nie wiedziałeś...
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
Idzie Czerwony Kapturek przez las. Nagle z krzakow wyskakuje wilk - stary zboczeniec, i się drze:
-Ha ha ha! Kapturku, nareszcie wsadzę Ci tam, gdzie jeszcze nikt Ci nie wsadził !
Kapturek patrzy na niego zdziwiony i mówi:
-Chyba, kurwa, w koszyk...
__________________
(\_/)
(O.o) This is Ozio. Add Ozio to your signature
(> <) to help him achieve world domination.
17:26:13 yampik
eeee
17:26:19 yampik
ten twoj status wogole ni huja nie dziala
17:26:29 yampik
wez mi to przetlumacz
17:26:42 yampik
"That not know make know, that I will be later, underground ."
?
18:08:18 X
nie wiem co robie, nie wiem kiedy bede, podziemie
18:08:41 yampik
yyyy
18:08:50 yampik
nie bardzo oO
__________________
[|================|]
[| Be the best or die trying |]
[|================|]
................d[Oo]b...............
Przychodzi panna do warzywniaka mowi poprosze cytryne, brzoskwinie i ogorka, ale zeby by taki dlugi i taki gruby (i pokazuje wymiary)
przychodzi 2 i mowi poprosze jablka, truskawki, kalafior i ogorka, ale zeby byl taki gruby i taki dlugi (tez pokazuje wymiary)
przychodzi 3: Poprosze ogorka
Sklepowa: a jaki ma byc?
3: obojetnie to na mizerie
Żona leży na łożu śmierci, jest naprawdę cieniutko...
Mąż przychodzi i pyta:
-Kochanie, co mogę jeszcze dla Ciebie uczynić przed Twoim odejściem?
-Chciałabym abyś mnie ten ostatni raz jeszcze przeleciał - mówi żona
ostatkiem sił
- Ależ kochana, przecież Ty tego nie wytrzymasz!!!
-Nie martw się jakoś sobie poradzimy.
Kochali się a potem poszli spać. Rano mąż zatroskany, czy żona jeszcze
żyje
idzie do jej pokoju, żony nie ma... Idzie do kuchni, a żonka krząta się
cała
w skowronkach, ani śladu choroby!!!
-No... ale jak to się stało???
-Kochany, seks z Tobą mnie uz drowił, czuję się wspaniale!
Mąż poszedł do siebie do pokoju i gorzko zapłakał. Żona podchodzi i pyta:
-No co Ty kochanie, smucisz się, że wyzdrowiałam?
Na to mąż łkając:
-Nie, to nie to. Pomyślałem sobie ilu ludzi mogłem uratować:
babcia, wujek Heniek............
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
Sa w sytuacje.
1) koles w Nowym Yorku zarzuca line z jednego wiezowca na drugi po czym chce przechodzic
2)druga zas przedstawia 80 letnia babcie co robi typowi galke.
JAKA jest wspolna idea dla tych dwuch wydarzen?
Nie patrzec w dol ;/
czym sie rozni zarowka od blondynki ?
zarowka ciagnie napiecie a blondynka na kolanach
Umiera papież. U wrót raju anioł go pyta:
- Ktoś ty?
- Ja? biskup Rzymu.
- Biskup Rzymu? Nie kojarzę.
- No, namiestnik Pański na Ziemi.
- To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem głową kościoła katolickiego!
- A co to takiego?
- ....
- Dobra. Czekaj tu, idę spytać szefa.
(tup, tup, tup)
- Panie Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, że jest papieżem,
Twoim namiestnikiem na Ziemi, głową czegoś tam..
- Nie kojarzę. Ale moment... Jezusie, może ty coś o tym wiesz?
- Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać.
Po chwili wraca Jezus zwijając się ze śmiechu i mówi:
- Pamiętacie to kółko rybackie, które zakładałem 2000 lat temu?
- No, ico?
- Oni do tej pory działają!
__________________

Złapał murzyn złotą rybkę i ma życzenie:
- chcę być kwiatkim,
- a rybka na to: nie ma czarnych kwiatków,
- murzyn: spełniaj życzenie bo cię usmażę.
Zaszumiało, zagrzmiało, murzyn został bez fiutka.
- Coś ty zrobiła!
- czarny bez.
__________________
__________________
Jasio wysłał list do swoich dziadków. Dziadek czyta list babci na głos:
"Kochani dziadkowie, wczorej poszedłem pierwszy raz do szkoły i miałem
godzine wychowawczą. Wychowawczyni powiedziała, że musimy zawsze mówić
prawdę więc się Wam do czegoś przyznam. W te wakacje jak byłem u was
to zszedłem do piwnicy nasrałem do słoja z kompotem i odstawiłem z
powrotem na półke. Jasio"
Dziadek skończyl czytać, szczelil babci w pysk z otwartej i mówi:
- A mówiłem ci "Gówno"! Ale ty "zcukrzyło sie, zcukrzyło sie...
Zlapal facet zlota rybke, a rybka do niego: wypusc mnie dobry czlowieku to spelnie twoje 3 zyczenia!
Facet chwile pomyslal i mowi: no dobra, chce byc slawny, chce zrobic cos niezwyklego, zeby wszystkim rodakom szczeny opadly i zeby pokazaly to wszystkie telewizje swiata.
Ale po chwili sie zreflektowal i mowi: ale to o jedno zyczenie za duzo :(
A rybka mu na to: niech sie pan nie martwi panie Kuszczak, dla pana jedno gratis!
__________________

!!! DOBRZE ZE KADILAK JEST TAK BLISKO !!!
co robi blondynka w wannie ?
szuka wyjscia ;d
__________________
Pijący walczący.
Czym sie roznia jadra od reprezentacji Polski?
Niczym, one tez biora udzial, ale nie wchodza.
Przychodzi zaba do lekarza i mowi:
- Cos mnie jebie w stawie
A lekarz na to:
- Podejrzewam raka.
:D
- Podaj kurwa cegle - krzyczy Zenek na budowie.
Przechodzacy ksiadz pyta:
- Moze troche lagodniej?
A Zenek wtedy:
- Podaj kurwa cegielke :robot:
...puk puk
- kto tam?
- policja!
- czego chcecie?
- porozmawiac
- a ilu was jest?
- dwóch
- to porozmawiajcie miedzy soba:D
__________________
__________________
Wchodzi do marynarskiej knajpy 90-letnia babcia z papugą na ramieniu i
mówi:
- Kto zgadnie co to za zwierzę... - i wskazuje na papugę - ... będzie mógł
kochać się ze mną całą noc.
Cisza. Nagle z końca sali odzywa się zapijaczony głos:
- Aligator.
Na to babcia:
- Skłonna jestem uznać.
Dwóch chłopców bawi się w przedszkolu. Jeden z nich mówi:
-Wiesz wczoraj pod kaloryferem widziałem prezerwatywe.
-A co to jest kaloryfer?
__________________



DOWCIP Z SERII 'POLISH JOKES' (cyzli nasmiewanie sie ameryjkanow z polakow ;) )
eng version only;)
A man walking along the beach finds a magic lamp with a genie. The genie promises to grant him whatever wish he wants.
"Okay, " says the man, "I would like a highway across the oceans."
"Hrm, " says the genie. "Is there anyway you could wish for something smaller?"
"How 'bout three Polish women with IQs over 90?"
"How many lanes do you want for your highway?"
/// Q. How do you sink a Polish Battleship? A. Put it in Water.
In America, they say it's 10:00 do you know where your children are?
In England, they say it's 10:00 do you know where your husband is?
In Paris, they say it's 10:00 do you know where your wife is?
And in Poland, they say it's 10:00 do you know what time it is?
__________________



i ostatni "DOWCIP" z jednej ze stron :
U GOTTA PROBLEMS WIT POLACKS?! I WILL WHOOP THE SHIT OUTTA ALL U FUCKIN COMPUTER DORKS SITTIN HOME ALL DAY. GO OUT AND GET SOME CHICKS U FUCKIN FAGS. ALL U DO IS MAKE GAY LIL JOKES U DUMB ASS GWIDOS
:D:D:D:D
__________________



Do polski na polowanie przyjechał niemiec. W zarządzie myślistwa
zastanawiają się na co mu dać pozwolenie na odstrzał, bo w sumie to
zwierząt to mamy ledwie po kilka sztuk, a te musza się mnożyć. W
końcu wymyślili, ze dadzą mu pozwolenie na odstrzał .... Rumunów w
miastach. Niemiec był trochę niezadowolony, ale w końcu
wziął zezwolenie i poszedł ze strzelba na miasto.
Idzie, patrzy a tu przy śmietniku stoi dwóch Rumunów i cos tam sobie
grzebią. Niewiele się namyślając przykłada strzelbę do oka, mierz,
strzela ... trafia. Z jednego Rumuna zostaje krwawa plama. Trochę
wystraszony niemiec patrzy czy nikt go nie zaatakuje za to, ale nic
się nie dzieje, wiec strzela jeszcze raz, i z drugiego Rumuna tez nic
nie zostaje.
Nagle podbiega policjant z pala w ręku i wola :
- O k...a, bratku, teraz zapłacisz.
na to niemiec wyjmuje pozwolenie i mówi :
- Ale ja mam pozwolenie.
A na to policjant :
- Ale przy paśniku nie wolno
Kazik od zawsze robił to co lubił : całował żonę, wślizgiwał się do wyrka i od razu zasypiał. Pewnego dnia obudził się obok podstarzałego faceta ubranego w biały szlafrok.
> > | "Co ty do kurwy nędzy robisz w moim łóżku?...I kim do cholery jesteś?" zapytał facet.
- "To nie jest twoja sypialnia. Jestem Św. Piotr i jesteś w niebie" dodał.
> > | "Że co ??!!Twierdzisz, że jestem martwy?? Nie chcę umierać, jestem na to jeszcze za młody! Chcę natychmiast wrócić na Ziemię!"
> > | "To nie takie proste" odpowiedział święty. "Możesz wrócić jako kura albo jako pies. Wybór należy do ciebie"
Kazio pomyślał przez chwile i doszedł do wniosku, że bycie psem jest stanowczo za bardzo męczące a życie kury wydaje się być miłe i relaksujące. Bieganie po zagrodzie z kogutem nie może być złe.
> > | "Chcę powrócić jako kura" odpowiedział.
W kilka sekund później znalazł się w skórze całkiem przyzwoicie upierzonej kury. Nagle jednak poczuł, że jego kuper zaraz eksploduje. Wtedy podszedł do niego kogut.
> > | "Hey! To pewnie ty jesteś tą nową kurą, o której mówił mi Św. Piotr"- powiedział kogut "Jak ci się podoba bycie kurą?"
> > | "No jest ok ale mam to dziwne uczucie, że mi kuper zaraz eksploduje"
> > | "Ooo, no tak. To znaczy, że musisz znieść jajko" powiedział kogut
> > | "Jak mam to zrobić?"
> > | "Gdaknij dwa razy i zaprzyj się jak najmocniej potrafisz"
Kazio zagdakał i zaparł się jak najmocniej potrafił. Nagle "chluś" i jajko było już na ziemi.
> > | "Łoł to było zajebiste" powiedział Kazik.
Zagdakał jeszcze raz, zaparł się i wypadło z niego kolejne jajo. Za trzecim razem, gdy zagdakał usłyszał krzyk swojej żony :
> > | "Kazik co ty kurwa robisz! Obudź się! Zasrałeś całe łóżko!!!!"
w łóżku leży francuskie malzenstwo.maz odkrywa posciel z zony,smyra ja...
zona-wiesz co dzis jestem bardzo zmeczona,zostaw w szklance wypije rano :robot:
Weźmy na przykład słowo kościół, troche literek dodamy troche odejmiemy i powstaje = szatan
__________________

Facet nazywal sie Wilson i mial fabryke sprzetu zelaznego: srubki, gwozdzie, nakretki, lopaty, grabie itp. Postanowil
zatrudnic goscia od reklamy, zeby nakrecil mu film reklamujacy jego gwozdzie. Facet przychodzi po tygodniu i pokazuje
mu film, a tam rzymski zolnierz przybija gwozdziami Jezusa do krzyza, pod spodem napis:
"Gwozdzie Wilsona utrzymaja wszystko".
Wilson wpada w szal, mowi ze nie moze czegos takie puscic w tv itp., ze to jego by ukrzyzowali za taki film itp. Kaze
mu przyjsc za tydzien z innym filmem i nie ma tam byc Rzymianina krzyzujacego Jezusa. Facet przychodzi po tygodniu i
pokazuje film, a tam ukrzyzowany Jezus, zolnierz stojacy obok z zalozonymi rekami i napis:
"Gwozdzie wilsona utrzymaja wszystko...".
Wilson sie wsciekl, nie moze tego puscic w tv itp., chce filmu, ale bez ukrzyzowanego Jezusa, bez Jezusa wogole. Facet
od reklamy zrobil kwasna mine i poszedl. Wraca za tydzien i pokazuje trzeci film. Tam widac taka gorke i kawalek pola.
Chwila ciszy. Potem zza gorki wybiega jakis gosc w lachmanach, dlugie wlosy, zaniedbany itp. Zbiega z tej gorki i przez
pole zapierdala ogladajac sie co chwile do tylu. Chwila ciszy. Wybiegaja rzymscy zolnierze i za nim przez to pole. Jeden
sie zatrzymuje przy kamerze i dyszac mowi:
"Gdybysmy mieli gwozdzie Wilsona..."
Kilka zwrotow czeskich, które zapodał mi mój kumpel:
ogórek konserwowy: "styrylizowany uhorek"
Terminator: "Elektronicky mordulec": Ne ubiwajte me pane Terminatore!
W Czechach na przystankach stoi jak byk: "Odchody autobusow"
mam pomysl?: "mam napad"
miejsce stalego zamieszkania: "trvale bydlisko"
stonka ziemniaczana: "mandolinka bramborova"
plaster na odciski: "naplast na kure oko"
cytat z czeskiego pornosa: "pozor! pozor! budu triskat !"
wiewiorka "drevni kocur"
Chwilowo nieobecny - "momentalnie ne przitomni"
"Gwiezdne Wojny" z czeskim dubbingiem: - Lord Vader do Luke\'a Skywalkera: "Luk! jo sem twoj tatinek!"
Hot dog "parek v rohliku"
plyta CD "cedeczko"
Po czesku teatr narodowy to "narodne divadlo",a drodzy widzowie to "wazeni divacy"
zepsuty "poruhany"
koparka "ripadlo"
"Zaczarowany Flet" - "Zahlastana fifulka"
Bytka abo ne bytka to je zapytka" = "Byc albo nie byc oto jest pytanie"
Komentarz meczu hokeja: "... z levicku na pravicku, pristavka i ... sito"
W liscie do Koryntian - Hymn o milosci - "milosc sie nie obraza i gniewem nie unosi" - "laska se ne wypina i ne wydyma sa"
wiazdozbior - "hvezdokupa"
Niezapomniana trójka czeskich hokejowych napastników: - Popil, Poruhal a Smutny...
__________________

W szkole. Trzecia klasa, lekcja matematyki. Miasto - Cieszyn.
- Aniu, co robi twój tata?
- Jest nauczycielem w przedszkolu.
- A ile zarabia?
- 760 zł.
- A mama?
- Mama jest bibliotekarką i zarabia 640zł.
- To ile wynosi wasz budżet?
- 1400 zl miesięcznie.
- Bardzo dobrze, piątka. Jasiu, a twój tata?
- Mój tata jest celnikiem na przejściu kolejowym i zarabia 900 zł,mama pracuje w izbie celnej na przejściu samochodowym i zarabia 850 zł, nasz budżet wynosi 9000zl miesięcznie.
- Eh, Jasiu, no źle, znów będę ci musiała jedynkę postawić...
- Ch*j mnie to boli, przynajmniej żyjemy jak ludzie...
Cztery zakonnice idą do nieba i u bram św Piotr pyta się:
-Czy któraś z was dotykała kiedyś męskiego członka ?
1 zakonnica:
-Tak,palcem.
św Piotr:
-To włóż palec do misy z św wodą i będziesz mogła iśc dalej .
2 zakonnica:
-Ja ręką.
św Piotr:
-To wsadźrękę i będziesz mogła iśc dalej
3 zakonnica zbliża sie do misy........
...........w tym momencie 4 zakonnica mówi :
- jak ona zanuży w tym dupę to ja tego nie wypije!!!!
Przychodzi facet do księgarni i szuka czegoś fajnego do kupienia. Wkońcu zaciekawiony sprzedawca podchodzi i pyta:
-Czegoś konkretnego pan szuka?
-No właśnie nie wiem co wybrać...
-A to ja panu moge doradzić. To jest książka o logicznym myśleniu...
-A co to takiego?
-Wyjaśnie panu na przykładzie...ma pan w domu akwarium z rybkami?
-Tak
-Czyli lubi pan nature?
-Tak
-Spacery po lesie...najlepiej z kobietą?
-No tak
-Więc chce mieć pan dzieci?
-Tak
-Więc nie jest pan pedałem
-Ok biorę tę książke
Wychodzi ze sklepu i spotyka qmpla:
-Ooo siema, co ciekawego kupiłeś?
-Książke o logicznym myśleniu?
-A co to takiego?
-Wyjaśnie Ci na przykładzie...masz w domu akwarium z rybkami?
-Nie
-To jesteś pedałem
:robot:
hahah, a ja ma akwarium z rybkami na szczęście... :D mhahha, dobre dobre ;]
<2032554> mam na imie Aneta a ty?
<Arbuz>sorki, nie praktykuje znajomości w celu towarzyskim/matrymonialnym przez internet.
<2032554> ja tez i co z tego
<2032554>to jak masz na imie
<Arbuz>kultura jest przereklamowana. Wypierdalaj!
<TmK> Jakiego masz kompa
<GoGo> Srebrnego
<TmK> No ale jaki jest ??
<GoGo> Szybki
<TmK> Kur** no , ty mnie nie rozumiesz
<TmK> Jaki masz procesor ?
<GoGo> Siwy
<TmK> Kur*aaaaaaa
<TmK> Ile masz ram ?
<GoGo> Jedną, kupiłem dzisiaj bo tylko rama była , nie było delmy
<TmK> jezu , a ile masz lat ??
<GoGo> Dali mi 3 , jeszcze 1 rok i wychodze
<TmK> Nie kapuje cie koleś
<GoGo> Wiem , rudy na mnie wykapował
__________________




bash
padłem :robot:
<4805207> jestes?
<InOsAK> tak
<4805207> czesc mam prosbe
<4805207> potrzebuje serial do mks2006
<4805207> masz moze???
<InOsAK> a czemu sie pytasz?
<4805207> bo myslałem ze moze mi udostepnisz
<InOsAK> dobra poszukam
<InOsAK> 5P13R-D4L4J-1KUP5-30RY6-1N4Ł4
<4805207> niedziala
oryginała :D?
Otwierając nowe centrum handlowe pewien biznesmen otrzymał wiązankę kwiatów. Zastanowiła go zawartość dołączonego bileciku:
"Będzie nam ciebie brakować - koledzy".
Kiedy próbował odgadnąć od kogo mogą pochodzić te kwiaty zadzwonił telefon. Była to kwiaciarka, która przepraszała, ze przesłała niewłaściwa wiązankę.
- Och, nie ma za co - powiedział właściciel supermarketu. - Jestem biznesmenem, wiec wiem, że takie rzeczy się zdarzają.
- No tak, - dodała kwiaciarka - ale pańska wiązanka w wyniku tej pomyłki została wysłana na pogrzeb.
- Ciekawe... A co było napisane na bileciku? - zapytał przedsiębiorca.
- "Gratulacje z powodu nowej lokalizacji".
__________________
.
Mężczyzna już bardzo długo kocha się z niezwykle namiętną i wygimnastykowaną blondynką. Zmęczony i spragniony przeprasza ją na chwilę i wychodzi do kuchni. W lodówce jest tylko mleko. Nalewa sobie szklankę i zaczyna pić. Czuje jednak, że jego kogucik jest rozgrzany niemal do czerwoności, aby więc sobie ulżyć, wkłada go na chwilę do szklanki z mlekiem. W tym samym momencie wchodzi blondynka.
- Ach, a ja zawsze zastanawiałam się jak wy go napełniacie.
Nauczyciekla w szkole pyta dzieci, czy ktos zna jakies zdanie po niemiecku?
Wyrywa sie Jasiu:
- Ja znam!
- No to powiedz!
- Posztraffiam ffszystkichhh polakufff...
Lekcja. W pewnej chwili Jasio zaczyna uderzać długopisem o ławkę. Nauczycielka:
- Jasiu , dlaczego walisz długopisem o ławkę?
- Bo mi się wypisał.
- A , to dobrze. Już myślałam że masz parkinsona...
Okulista zasiadajacy w komisji wojskowej pyta poborowego:
- Czy widzicie tam jakies litery?
- Nie widze.
- A widzicie w ogole tablice?
- Nie widze.
- I bardzo dobrze, bo tam nic nie ma! Zdolny!
Kapral tłumaczy żołnierzom nową grę zręcznościową:
- Ustawiamy się wszyscy w kole, odbezpieczamy granat i rzucamy go nawzajem do siebie. - A co dzieje się z tym, u którego granat eksploduje?
- Ten wypada z gry.
Za górami, za lasami żyła sobie piękna, niezależna, pewna siebie księżniczka. Pewnego razu natrafiła na żabę siedzącą na kamieniu i przyglądającą się brzegom nieskazitelnie czystego stawu w pobliżu jej zamku. Żaba wskoczyła księżniczce na kolana i powiedziała: - Piękna Pani, byłem przystojnym księciem, aż pewnego razu zła wiedźma rzuciła na mnie urok. Jednakże jeden Twój pocałunek wystarczy abym znów stał się młodym, żwawym księciem, jakim byłem przedtem. Wtedy, moja słodka, weźmiemy ślub i będziemy razem z moją matką gospodarować w tym zamku. Tam będziesz przygotowywać mi posiłki, prać moje ubranie, rodzić mi dzieci, i będziemy żyli długo i szczęśliwie...
Tego wieczoru, przygotowując kolację, przyprawiając ją białym winem i sosem śmietanowo-cebulowym, księżniczka chichocząc cichutko pomyślała:
- No k..wa, nie sądzę...
I dalej przewracała skwierczące na patelni żabie udka w panierce.
Dygała krasnaja kanila przez las na chawirke do babki Jareckiej. Taschała ze sobą pół bańki maryśki i słomiaka szpachlówy. Przylukał ją git wilk multirecydywa. Trzmychnął za drapaka i taki jej bajer wali:
-Gdzie się bujasz, lala?
-Ano stary wapniak wypchnął mnie z kwadrata abym Jareckiej szamańska zatachała.
Wilk oblukał kaniole szpulasa po sitwie na chawire, obszamał Jarecką, pierdolnął się na kojo i komarunek świruje. Wtem wchodzi Czerwonka.
- Babciu, kto Ci takie gały obsztalował?
- A żebym lepiej mogła filować!
Obszamał Czerwonke i dalej komaruje. Wtem wchodzi Gajowy z giwerą na ramieniu, pierdolnął wilkowi fest sznyta na samarze, wydobył Jarecką i Czerwonke i razem batlącha obalili.
Zapina ziomala Kaptur przez osiedle na miejscowke do starszej Jareckiej. Pokitrane ma po kieszeniach troche bakania i jakis szamunek. Wyczail ja wilk wypas i scieme jej z klatki odstawia:
- Elo sztuka. Gdzie sie idziesz ustawic?
- Wybilam sie z chawiry i hetam sie z tym towarem do starej ojca.
Wilk skumal akcje w moment i miedzy blokami skret na miejscowke do starej Jareckiej wylukal, a po drodze zdazyl jeszcze bucha sciagnac z writerami. Wpierdolil Jarecka, kabone jej z szuflad powyjmowal, co by na ziolo starczylo. Jebnal sie na wyro i scieme odstawia. Moment i laska w czerwonej bluzie tez ustawia sie na miejscowce. Patrzy na babke i nie czai wszystkiego:
- Babka, melanz jakis byl, ze uszy i oczy troche przyduze masz, czy to moze ja za duzo smazylam?
A wilk zajawke juz taka zlapal, ze opierdolil w moment Kaptura i faze na wyrze dalej odstawia. Nagle psy wbily sie do chawiry Jareckiej i w moment skatowaly wilka za odstawianie nielegalu. Klime z podworka zdazyl jeszcze pozdrowic, 'HWDP' krzyknal i zszedl ze swiata z rozpierdolonym bebnem. Psy Kaptura i Babke wywlekly z bebechow i razem z wilka towaru po kresce sciagneli
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
strzelu nie ograniam towje gwary:D
Żona mówi do męża:
-Wiesz co mi się dzisjaj śniło?
-Co?
-Cała beczka kutasów. Różnych. Do wyboru do koloru. Duże, długie, krzywe, żylaste a na samym wierzchu jeden króciutki, malutki i cieniutki. Chcesz wiedzieć czyj był?
-Czyj?
-Twój
Następnego ranka mąż mówi do żony:
-A wiesz co mi się dzisjaj śniło?
-Co?
-Beczka cipek. Były różne, czarne, rude, malutkie, wąziutkie a na samym wierzchu była jedna malutka i wygolona? Chcesz wiedzieć czyja była?
-Pewnie moja
-Nie w twoiej stała beczka!!!
Idzie dwóch policjantów ulicą.
-Te widzisz to co ja...
-Nooo skórka od banana... znowu sie wyjebiemy.
nauczycielka pyta sie dzieci aby te podaly jej nazwe jednego zwierzecia.najpierw pani pyta sie uli:ula jakie znasz zwierzatko a ula odpowiada:
znam pieska,dobrze ula.
A teraz Jasiu podaj nazwe jakiegos zwierzatka
a Jasiu mowi: ptok
Na to pani mowi Jasiu nie mowi sie ptok tylko ptak
i mowi jasiu powtorz
A Jasio mowi ptok
Na to pani mowi no dobrze Jasiu niech ci bedzie
Ale powiedz mi jaki to jest gatunek ptaka ?
A Jasiu na to: sraka
__________________
__________________
no ja tez nie kumam troszke nie smialem sie sorry ;d
nie wiem czy bylo no ale sluchajcie
diabel zlapal rodzine murzynow ( stany, czasy gdzie kazdy murzyn byl niewolnikiem ;x ) i mowi:
- jesli przeplyniecie wplaw te rwaca rzeke staniecie sie biali, nie bedziecie juz wiecej niewolnikami. jesli nie sprobujecie zabiore was do piekla.
dlugo sie nie namyslali, matka wskakuje i przeplywa na drugi brzeg, pozniej ojciec przeplywa, chwila i jest na drugim brzegu. tylko syn cos nie moze sobie poradzic i topi sie, na to wszystko matka krzyczy :
-Ojciec ratuj Johna!
Ojciec:
-Pierdol murzyna! :D
__________________



Facet zaprosił znajomych do restauracji na kolację. Zauważył, że kelner, który prowadzi ich do stolika, ma w kieszeni łyżki. Zastanowił się chwilę, usiedli przy stoliku i wtedy zobaczył, że kelner od ich stolika również ma łyżki w kieszeni. A także inni kelnerzy na sali. Poprosił kelnera bliżej i pyta:- Po co wam łyżki w kieszeniach?
- Kilka miesięcy temu nasze szefostwo zleciło firmie ArturAndersen zrobienie analizy procesów. I wyszło, że średnio co trzeci klient zrzuca łyżkę ze stołu, przez co trzeba iść do kuchni i przynieść nową. Dzięki temu, że mamy łyżki pod ręką, zaoszczędzamy jednego człowieka na godzinę, a wydajność wzrasta o 70,3%.
Zdziwił się ale wkrótce zobaczył, że każdy kelner ma przy rozporku cienki łańcuszek, którego jeden koniec przyczepiony jest do guzika, a drugi znika wewnątrz spodni. Zaciekawiony zawołał kelnera i pyta:
- Zauważyłem, że każdy z was ma łańcuszek przy rozporku. Po co?
- Nie każdy jest tak spostrzegawczy, jak pan. Ale tak ten łańcuszek zalecił nam Artur Andersen. Wie pan, mam go przyczepionego do... no wie pan! Jak idę do toalety, to rozpinam rozporek i wyciągam łańcuszek, dzięki czemu po oddaniu moczu nie muszę myć rąk i wydajność wzrasta o 30%.
Facet znów był zdziwiony, ale zaraz odkrył nieścisłość:
- Dobrze, rozumiem, że go pan wyjmuje łańcuszkiem, ale jak pan go wkłada z powrotem?
- Nie wiem, jak inni, ale ja go wkładam łyżką...
Polak,Rusek i Niemiec mówiš co kupiš żonom na gwiazdkę.
Niemiec mówi:
Ja żonie kupię BMW i Mercedesa,Jak jej sie BMW nie spodoba to będzie miała Mercedesa.
Ja mojej kupię futro z norek i z szynszyli.Jak jej się z norek nie spodoba to będzie miała z szynszylipowiedział Rusek.
A Polak:
Ja mojej kupię beret i wibrator.Jak jej się beret nie spodoba to niech się pierdoli.
Jedzie Jasiu chodnikiem i mówi:
Lowelku stój.
Póniej ...
Lowelku jed.
Zatrzymuje się na przejciu. Wtedy jaka baba słyszy jego wade wymowy.
Taki duży chłopczyk i nie umie wypowiedzieć "r".
Spier****** Stara Kur**, a ty lowelku jed.
Mama prosi Jasia:
Jasiu masz tu masze ostatnie 50 złotych i id na zakupy tylko nie wydaj wszystkiego bo musi nam wystarczyć na cały miesišc!
Dobra ,spokoMówi Jasio.Idzie na zakupy a na wystawie sklepu wielki mi!
Jle kosztuje ten mi?pyta Ja
50 złotych
Jasio kupił misia i poszedł do cioci pożyczyć trochę kasy,a tam Ciocia siedzi z kochankiem.Nagle wraca Wujekmšż cioci.Ciocia wpycha do szafy kochanka,Jasia i misia.
Jasio mówi do kochanka:
Kup pan misia!
Nie mam teraz czasu!
Kup pan misia bo będę krzyczał!
Dobra,Ile ten mi?
50 zł
Kochanek zapłacił,Ja za chwilę mówi:
Daj pan misia!
Ale przed chwilš go od ciebie kupiłem!
Daj pan misia bo będę krzyczał!
Kochanek oddał misia.I znów:Kup pan misia.Daj pan misia.
Wuj poszedł do pracy.Kochanek został,a Ja poszedł na zakupy.Wraca do domu,z pełnymi torbami zakupów kilkoma tysiakami w kieszeni i misiem pod pachš.Mama mówi:
Na pewno kradłe idz się wyspowiadaj!
Ja klęka przy konfesjonale i mówi:
Ja w sprawie misia.
A ksišdz:
Przecierz ci mówiłem,że nie mam pieniędzy
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
Czym rozni sie skok na bungee od seksu z prostytutka?
- Niczym: jedno i drugie kosztuje 150 zl. Przyjemnosc trwa 30 sekund, a jesli peknie guma to masz przechlapane..
Prawdziwy seks? To taki, po ktorym nawet sasiedzi wychodza zapalic...
Oddzial terenowy Centralnego Biura Sledczego, Nowy Targ. Dzwoni telefon: -Centralne Biuro Sledcze, slucham.
-Kciolek podac, co Jontek Pipcius Przepustnica chowie w stogu drzewa maryhuane.
- Dziekujemy za zgloszenie, zjamiemy sie tym. Nastepnego dnia w obejsciu Przepustnicy zjawia sie grupa glodnych sukcesu agentow CBŚ. Rozwalaja stos drewna, kazdy klocek precyzyjnie rozszcxzepiaja siekierka, ale narkotykow ani sladu., Po kilku godzinach wamamrotawszy niewyrazne przeprosiny, odjezdzaja. Stary Przepustnica patrzy w zadumie to na droge, ktora odjechali, to na stos drewna. Nagle slyszy telefon. Wzrusza ramionami, wchodzi do chalupy i odbiera:
- Hej Jontek! Staszek mowi. Byli u Ciebie z Cebeesiu?
- Ano byli. Tela co pojechali.
- Drzewa ci narabali?
- a narabali
- syckiego nojlepszego we dniu urodzin, hej!
__________________



Typowy amerykanin z guma w zębach i cwaniactwem w oczach spotyka spozywającego śniadanie kanadyjczyka.
Po chwili obserwacji zwraca sie do sąsiada z północy : wiesz... my w usa na sniadanie nie jemy całego chleba, zjadamy tylko środek, skórki i odpady przerabiamy w specjalnych maszynach na nowe chleby i wysyłamy je do kanady.
Kanadyjczyk zignorował tą uwage i zabiera sie do smarowania kromki chleba marmoladą.
Amerykanin nie poddaje się i zaczyna znowu: wiesz... my w usa nie jemy całych owoców jemy tylko środek najlepsze czesci a pestki i odpady przerabiamy w specjalnych maszynach i sprzedajemy do kanady jako marmolade.
Kanadyjczyk ze spokojem pyta amerykanina : a sex tam w usa uprawiacie?
"Oczywiście ze tak najlepiej na świecie" dumnie zujac gume obwieszcza amerykanin.
Kanadyjczyk"A co robicie potem z prezerwatywami?"Amerykanin - "u nas w usa jest dostatek wywalamy je." Kandadyjczyk -Bo wiesz... my w kanadzie stare prezerwatywy przerabiamy w specjalnych maszynach i sprzedajemy do usa jako gumy do żucia... :)
__________________



Egzamin z chemii
Poniżej cytuję jedno z pytań, które pojawiło się na egzaminie
na wydziale chemii NUI Maynooth (National University of Ireland). Odpowiedź jednego ze studentów była na tyle wyjątkowa, że profesor podzielił się z nią ze swoimi kolegami, a później jej treść przedstawił w internecie.
Pytanie:
Czy piekło jest egzotermalne (oddaje ciepło) czy endotermalne(absorbuje ciepło)?
Większość odpowiedzi oparta była na prawie Boylesa, które mówi, że w stałej temperaturze objętość danej masy gazu jest odwrotnie proporcjonalna do jego ciśnienia.
Jeden ze studentów napisał tak:
Najpierw musimy stwierdzić, jak zmienia się masa piekła w czasie. Do tego potrzebna jest ocena liczby dusz, które idą do piekła i liczba dusz,która piekło opuszcza. Moim zdaniem można ze sporym prawdopodobieństwem przyjąć, że dusze, które raz trafiły do piekła, nigdy go nie opuszczają. Na pytanie, ile dusz idzie do piekła, można spojrzeć z punktu widzenia wielu istniejących dzisiaj religii. Większość z nich zakłada, że do piekła idzie się wtedy, gdy nie wyznaje się tej właściwej wiary. Ponieważ religii jest więcej niż jedna i nie można wyznawać kilku religii jednocześnie, to można założyć, że wszystkie dusze idą do piekła. Patrząc na częstotliwość narodzin i śmierci można założyć, że liczba dusz w piekle wzrastać będzie logarytmicznie. Rozważmy więc pytanie o zmieniającej się objętości piekła.Ponieważ wg prawa Boylesa wraz ze wzrostem liczby dusz rozszerzać musi się powierzchnia piekła tak, aby temperatura i ciśnienie w piekle pozostaly stałe, to istnieją dwie możliwości:
1. Jeśli piekło rozszerza się wolniej niż liczba przychodzących do niego dusz, to temperatura i ciśnienie w piekle będą tak dlugo rosły aż piekło się rozpadnie.
2. Jeśli piekło rozszerza się szybciej niż liczba przychodzących tam dusz, to temperatura i ciśnienie w piekle będą spadać tak długo, aż piekło zamarznie. Która z tych możliwości jest bardziej realna? Jeśli weźmiemy pod uwagę przepowiednię Sandry, która powiedziała do mnie "prędzej piekło zamarznie niż się z tobą prześpię", jak również to, że
wczoraj z nią spałem, to możliwa jest tylko ta druga opcja. Dlatego też jestem przekonany,że piekło jest endotermalne i musi być już zamarznięte. Z uwagi na to, że piekło zamarzło, można wnioskować, że żadna kolejna dusza nie może trafić do piekła, a ponieważ pozostaje jeszcze
tylko niebo,to dowodzi też istnienie Osoby Boskiej, co z kolei tlumaczy, dlaczego Sandra cały wczorajszy wieczór krzyczała "Oh, God".
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
Amerykanie postanowili zrobić zbiórkę pieniędzy. Otrzymane fundusze przeznaczą na dzieci w Etiopii. Uzbierali 100 $ i za tyle też kupili słomki. Wysłali je i po tygodniu przychodzi list o treści:
"Dziękujemy za śpiwory - dzieci z Etiopii"
@
Jedzie 2 arabów samochodem i jeden do drugiego mówi wysadź mnie pod ambasadą.
@
Jest msza w kosciele.Podczas mszy odbywa sie spowiedz. Nagle do kosciola
wpada narabany facet i sie drze:
-Ludzie!Zapraszam was wszystkich na impreze!
Z konfesjonalu wychyla sie zdziwiony ksiadz.Facet na niego patrzy i sie
drze:
-A ty jak sie wysrasz to tez przyjdz!
@
Wraca mąż z polowania, a tu żona z kochankiem w łóżku.
- Wyłaź z łóżka ! - krzyczy mąż do kochanka.
Kochanek wyskakuje i zasłania dłońmi swoje klejnociki. Mąż ze spokojem celuje z dwururki w te klejnociki. Kochanek krzyczy:
- Nie wygłupiaj się, daj szansę !
Na to mąż do kochanka:
- No dobra, rozbujaj !
@
Politechnika. Egzamin z fizyki. Profesor, który wstal lewa noga zaczyna pytac pierwszego delikwenta.
- Jedzie pan autobusem i jest straszliwie goraco. Co pan zrobi ?
- Otworze okno.
- Bardzo dobrze - mówi profesor - A teraz prosze wyliczyc jakie zmiany w aerodynamice autobusu zajda po otwarciu okna ?
- ?
- Dziekuje panu. Dwója.Nastepny prosze.
Wchodzi drugi student. Dostaje to samo pytanie, ten sam stopien i wychodzi. Po godzinie wynik meczu profesor vs studenci brzmi 9 : 0.
Jako 10 wchodzi sliczna studentka. Profesor pyta :
- Jedzie pani autobusem i jest straszliwie goraco. Co pani robi ?
- Zdejmuje bluzke. - odpowiada studentka
- Pani mnie nie zrozumiala. Jest naprawde bardzo goraco.
- To jeszcze zdejmuje spódnice.
- Ale zar jest nie do zniesienia - dalej utrudnia profesor.
- To zdejmuje stanik.
Profesor az oniemial z wrazenia a studentka mówi :
- Panie profesorze moge jeszcze zdjac majtki ale nawet jakby mnie mieli wyruchac wszyscy faceci w autobusie to okna nie otworze.
@
Po całonocnej libacji budzi się rosyjski generał, otwiera oczy i widzi jak adiutant czyści jego mundur z wymiocin.
Żeby się jakoś wytłumaczyć generał tako rzecze do niego:
- Wot młodzież dzisiejsza, w ogóle nie umieją pić. Wczoraj jakiś porucznik całego mnie zarzygał !
Na to adiutant:
- Rzeczywiście panie generale! Całkiem go popierdoliło! Nawet w spodnie panu nasrał !
@
kloca sie dwa pedaly w koncu jeden mowi
-a chuj ci w dupe
-to juz zgoda?
@
Jedzie facet BMW i złapał gumę.
Zatrzymał się na poboczu i zmienia koło.
Podjeżdża mercedes wysiada gościu i się pyta: - Co pan robi?
- Odkręcam koło - odpowiada facet.
Ten z mercedesa bierze kamień wali w szybę i mówi:
-To ja wezmę radio.
@
Dwoch dresiarzow kapalo się w rzece, i wylowilo trupa. A trup byl juz niezle podzielenialy. Mimo to dresiarze pomysleli/ wow!/, ze trzeba czlowieka ratowac, i tak zrobili. Pierwszy robi reanimacje. Wbil mu slomke w dupe i dmucha. Troche się zmeczyl, powiedzial do drugiego:
- Teraz ty.
A tamten wyjal slomke, wlozyl druga strona i powiedzial:
- Brzydze się po tobie.
@
Na przejscie graniczne w Hrebennem zajezdza czarny Mercedes 600.
Wysiada mlody facet w czarnym garniturze i otwiera bagaznik. Podchodzido niego celnik i zaczyna klasyczne pytania:
- Narkotyki? Bron? Dewizy?
- Oczywiscie - odpowiada kierowca i otwiera walizki.
Celnik z niedowierzaniem patrzy na zawartosc waliz. Pierwsza wypelniona po wierzch foliowymi torebeczkami z bialym proszkiem, druga pelna kalachow, w trzeciej rowno poukladane paczki 100 dolarowych banknotow.
- To wszystko pana ? - pyta goscia
- Nie - odpowiada mlody czlowiek - to jest pana, moje jest w tamtym tirze.
@
facet zobaczył na ulicy kobietę z idealnymi piersiami. podbiegł do niej i spytał się:
-czy dasz mi jedną ugryść za stówę?
-wal się pan!
-to może za tysiąc?
-nie jestem dziwką
-a za 10'000 PLZ?
kobieta pomyślała sobie że to spora sumka i warto ją zdobyć
-dobrze, ale nie tu
poszli w ciemny zaułek, gdzie kobieta rozebrała się od pasa w górę pokazując najidealniejsze piersi na świecie. facet zaczął je lizać, pieścić, ssać i całować ale nie gryzł. wkońcu zniecierpliwiona kobieta powiedziała:
-to ugryzie pan czy nie?!
-nie-odpowiedział-to za dużo kosztuje....
@
wchodzi pedaŁ do sklepu mięsnego i mówi:
-poproszę salami
-(sprzedawczyni)-...pokr oić w plasterki?
- a czy ja wyglądam jak bym miał dupe na żetony....
@
rozmawiaja dwa gowna:
jedno pyta:
- jak masz na imie?
- sraczka, a co...
_hm.. sraczka..to bardzo rzadkie imie...
@
Marysia pod koniec roku wraca do domu ze śwaidectwem że nie zdała..... ojciec gdy to widzi natychmiast zdejmuje spodnie żeby córka za kare zrobiła mu loda.... po chwili Marysia pyta taty:
-Tato ale dlaczego twoja pała jast w gównie...
a tata na to:
- a co myslisz że Jasio zdał.....!?!
@
Przychodzi Jasio do domu i mówi:
-MAMO daj mi cukierka....
-A umyłeś Jasiu rączki?
-Mamo ale ja nie mam rączek....
-Nie myjesz rączek nie ma cukierków...
@
Bandyta wpada do tramwaju i krzyczy :
- Nie ruszac sie , to jest napad
Jakis pasazer z ulga"
- Kurwa ,ales mnie pan wystraszyl , juz myslalem ze to kanary ...
@
Indianin się ożenił i nastała noc poślubna. Ruch*ł trzy dni, w końcu złazi z żony i mówi:
- Świetnie, a teraz nie zobaczysz mnie przez dwa dni...
- Och, idziesz... odpocząć?
- Nie, skądże, teraz cię będę jeb*ł od tyłu...
@
(początek lat '90)
W sklepie
- Po ile są te akordeony?
- Po 140 tysięcy panie władzo.
- A dlaczego pani mówi do mnie "panie władzo" jak ja przyszedłem po cywilnemu?
- Bo to są kaloryfery.
@
Mąz kocha się z żoną, jednak robi to bez żadnych uczuć, bez pieszczot, niedelikatnie. Zawiedziona żona:
- Kochanie, pier*lisz mnie jak starą k*wę! Powiedziałbyś do mnie chociaż dwa słówka...
- WYŻEJ DUPE
@
Rozmawiają dwie staruszki:
-ale ta dzisiejsza młodzież jest niewychowana palą, piją, ćpają...
-jak by tego było mało szkło jedzą mówi druga
-jak to?
-ostatnio ide do domu wchodze na klatke i słysze jak dziewczyna mówi do chłopaka: wykręć żarówke to wezme do buzi =)
@
W brydżyka grają sobie dwie pary - mieszane. Gospodarze i Goście.
Gospodarze, niestety maja bardzo upierdliwego gnojka. Co chwila 12-letni
gówniarz podbiega, trąca w stół, walnie w krzesło - ogólnie -
przeszkadza bardzo w grze. A, że jest wychowywany bezstresowo - nikt mu
nie strzeli nawet klapsa. Tylko Pani Domu od czasu do czasu rzecze, żeby
się uspokoił. Szczyl nic sobie jednak z tego nie robi.
Wreszcie wstaje Pan, gość, bierze szczeniaka na bok i cos mu szepce na
ucho. Wychodzą z pokoju. Po chwili Gość wraca. Zaczynają grać. Mija
godzina, druga, trzecia. Totalny spokój. Goście zbierają się do domu,
Pani Domu nie wytrzymuje:
- Stefan, kurka, co zrobiłeś, że nasz Damianek się uspokoił?
- Nauczyłem go konia walić.
__________________
[20:32:38] *priv* stx: ja gram z fx albo sie przejde i ci wypierdole D:
!Statix (13-11-2005 19:57)
ty i thom macie juz wpierdol
LuCki (18:46)
radio ma ryja
Czarny humor:
-Dlaczego w Etiopii wywieszono sznurek na pranie?
-zeby dzieci mogly sie w cieniu pochowac
Plynie statek z ludzmi z Etiopii i zatonal, i jeden przezyl, dlaczego?
-bo mial drzazge wbita
Po czym poznac bogatego goscia z etiopii?
-po rolex'ie na brzuchu
Jak mowi sie na czlowieka z Etiopii ze spuchnietym palcem u nogi?
-kij golfowy
__________________
widzisz rece uniesione=D
°(^^)° °(^-)° °(--)° °(-^)° °(^^)°
texty nawijane wyciagane dlonie=D
[http://airrland.myminicity.com/]
^ żal
-------------------------
Uciekł pacjent z wariatkowa. Przechadzał się po łące koło jeziora i nagle zobaczył, że topi się jakiś człowiek. Natychmiast wskoczył do wody i uratował nieszczęśnika. Na miejsce wypadku przyjechała policja oraz dyrektor wariatkowa, który rzecze do pacjenta tak:
- Mam dla ciebie jedną dobrą wiadomość i jedną złą. Dobra to taka, że za dobre sprawowanie i uratowanie życia drugiej osoby zostajesz wypuszczony z zakładu. Natomiast zła to ta, że niestety czlowiek, którego uratowałeś, powiesił się i nie żyje.
- Szefie, on się nie powiesił. Ja go powiesiłem na gałęzi, żeby wysechł...
Blondynka rozmawiała z chłopakim na czacie. Rozmawiali przez cały dzień. W pewnej chwili chłopak pyta ją:
- Spotkamy sie w realu?
Na to blondynka:
- Nie mamy tu Reala, to może w Biedronce?
Przychodzi facet do lekarza, rozpina rozporek, wyjmuje swojego członka i kładzie go na biurku.
Lekarz pyta:
- Co się stało? Za mały?
- Nie - odpowiada facet.
- To co, za duży?
- E, nieee.
- Nie staje?
- Staje, jeszcze jak!
- To co z nim nie tak?
- Nic, fajny, nie?
:robot:
Przychodzi baba do lekarza cała w muchach. Lekarz do niej:
- Co się stało?
- Zostałam zmuszona.
Facet budzi się ok. 13.00 na potwornym kacu. Patrzy, na stole cztery schłodzone butelki piwa i list następującej treści:
- Kochanie, wypoczywaj, jak będziesz czegoś potrzebował, to zadzwoń, zwolnię się z pracy i przyjadę. Twoja kochająca żona.
Skonsternowany facet pyta syna, co się stało - czy wrócił wczoraj z kwiatami, pierścionkiem lub czymś w tym rodzaju, nic bowiem nie pamięta. Syn na to:
- Coś ty, przyszedłeś o piątej nad ranem kompletnie pijany, awanturowałeś się, a gdy matka ściągała ci spodnie, powiedziałeś:
"Spie...laj, ty stara k...., jestem żonaty!"...
__________________




Pewnego razu w piątek pod wieczór, do jubilera przyszedł starszy, obleśny
dziadek z towarzyszącą mu, przecudnej urody, ok.
dwudziestoletnią, zgrabną panienką. Zaczęli oglądać pierścionki. Po
dłuższej chwili ona wybrała sobie jakiś piękny egzemplarz. Dziadek upewnił
się, czy ten pierścionek na pewno jej się spodobał i mówi jubilerowi, że go
kupuje.
A jubiler na to:
- Ale ten pierścionek kosztuje 100 tys. złotych!
Na co dziadek bez wahania:
- Nie szkodzi, biorę!
A jubiler się pyta:
- Zapłaci pan gotówką, czy kartą?
- No, wie pan - mówi dziadek - taką kwotę trudno mieć w portfelu, więc
zapłacę kartą.
Sprzedawca się lekko zafrasował i mówi:
- Proszę mnie źle nie zrozumieć, ale przy takiej kwocie do zapłaty muszę
sprawdzić, czy pańska karta ma pokrycie na koncie, a w piątek o tej
godzinie banki są pozamykane. Do poniedziałku nie będę mógł zweryfikować
pańskiej karty, więc co pan proponuje?
Na co dziadek ze zrozumieniem:
- Proszę pana! Nam naprawdę zależy na tym pierścionku, więc aby nikt go nie
kupił proszę go zdjąć z wystawy i schować do sejfu wraz z moją kartą
kredytową. W poniedziałek rano sprawdzi pan w banku jej pokrycie i zadzwoni
do mnie pod numer, który panu zostawię, a ja wtedy się ponownie u pana
zjawię.
No to jubiler się ucieszył i zrobił tak, jak zaproponował klient.
W poniedziałek rano po przyjściu do pracy zadzwonił do banku, podał numer
karty, a tam mu mówią:
- Panie! Ta karta nie ma pokrycia od 3 lat!!!
Sprzedawca zbladł i dzwoni do dziadka:
- Proszę pana! Co to ma znaczyć! W banku powiedzieli, że pańska karta nie
ma pokrycia od 3 lat! Jak pan to wyjaśni?
A dziadek na to z uśmiechem:
- Proszę pana, ja doskonale wiem, że moja karta od 3 lat nie ma pokrycia na
koncie.
Ale czy pan wie, JAKI MIAŁEM WEEKEND?
Było sobie dwu braci - jeden zły, popadajacy ciagle w tarapaty i drugi dobry, prowadzacy przykladne życie.
Czas mijał i pomimo, że nie byli sobie zbyt bliscy, utrzymywali ze sobą kontakty ...
Zły brat popadł w alkoholizm i stał się kobieciarzem, a dobry ożenil się, miał dzieci etc.
Pewnego dnia zły brat umarl.
Po kilku latach i ten dobry odszedł i dostał się do Nieba.
Jednak nurtowalo go gdzie jest jego brat, wiec poszedł do Boga i zapytał o to.
Bóg odpowiedzial, że to zły czlowiek był i nie zasłużyl na Niebo ...
Dobry brat zmartwił się, i powiedział, ze tęskni za swoim bratem i chcialby go zobaczyć.
Bóg zlitował się i dał mu moc wglądniecia do Piekla.
No i znalazl dobry brat swojego złego brata siedzącego z kuflem w dłoni i cudowną blondyną przy boku.
Dobry brat zwrócil się do Boga: "Nie mogę uwierzyc - brat siedzi z kufelkiem obłapiając piekną kobiete. Tak więc Pieklo nie może być takie złe"
Bóg wyjasnił: "Rzeczy nie zawsze są takimi jakie się je widzi. Kufel jest dziurawy. Blondynka nie."
__________________
" I'm The Leader, I'm The Best !!! "
<Pain> obczaj motyw
<Pain> Jak bylem w szkocji pojechalismy do Tesco
<Pain> kolega podchodzi do kasy, kasjerka do niego:
<Pain> "Dzien dobry"
<Pain> on zdziwiony sie pyta: "z polski?"
<Pain> A ona: "Nie, kurwa z Wietnamu"
__________________


szogun@SilverHaze:~ $ rtorrent
<ola> Jak zrobic taka falowana kreseczke?? :D
<ja> Znaczy sie ~~~~~~ ??
<ola> tak :D:D:D
<ja> Piszesz -------- i zaczynasz potrzasac monitorem
__________________


szogun@SilverHaze:~ $ rtorrent
siedzi sobie biedna dziewczynka pod kosciolem i smaruje chleb gownem.
podchodzi do niej francuz. Zlitowal sie i dal jej 10 frankow.
niemiec widzac ta dziewczynke rowniez sie zlitowal i dal jej 10 marek.
Podchodzi do niej polak i sie na nia patrzy i mowi: na chuj tak grubo smarujesz
rozmawiają czołg z maluchem..
- maluch ale ty beznadziejny jesteś, nawet silnik masz w dupie!
-taaa kurwa przynajmniej nie mam chuja na czole :robot:
__________________
:)
<sacrum_profanum> kurwa jak pomysle ze mam wstawac w niedziele o 6 rano to chuj mnie strzela normalnie
<Ja> a po co tak rano?
<sacrum_profanum> do roboty kurwa
<Ja> a gdzie pracujesz?
<sacrum_profanum> ksiedzem jestem
:robot: buahahah :D
Wykład na polonistyce.
- Podsumowując, mamy w języku polskim podwójne zaprzeczenie, które oznacza zaprzeczenie, ale także podwójne zaprzeczenie oznaczające twierdzenie. Występuje także potrójne zaprzeczenie, oznaczające twierdzenie. Nie ma natomiast podwójnego twierdzenia, oznaczającego zaprzeczenia.
Na to student z ostatniego rzędu:
- Dobra, dobra...
__________________

Nie śpiesz się !
Lepiej stracić minutę w życiu, niż życie w minutę.
- Mamo, mamo! A co to jest orgazm??
- Nie wiem, ojca zapytaj.
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
<absinth> omg
<absinth> moj stary przeszedl cale call of duty
<misiek> co w tym zlego lub dziwnego?
<absinth> ta, ale on w przedostaniej misji sie mnieu pyta czy mozna colta na inna bron zmienic
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
<Cyb> Słuchaj, jaka historia
<Alq> dajesz
<Cyb> Koleżance mojej kuzynki
<Cyb> coś sie złego działo w pochwie i okolicach, jakieś swędzenie i te sprawy
<Cyb> To poszła do lekarza
<Cyb> i lekarz tam wykrył jakiegoś grzyba
<Cyb> i nie wiedział, jak go leczyc, bo on wystepuje tylko u trupów
<Alq> ano, trupów sie nie leczy :P
<Cyb> ale zczaj to
<Cyb> jej facet pracuje w kostnicy...
__________________

Nie śpiesz się !
Lepiej stracić minutę w życiu, niż życie w minutę.
hahahahahahahahahahahahahahahahah nana rozjebal hahahahahahahahahahahaahah
czym sie rozni maz od drektora?
maz nie wie ze ma zastepce
tak zeby nie bylo ze spamie :P
__________________
I NEED $
:D
<napalona_kasia> ej musze ci coś powiedzieć, tylko nie mów nikomu
<goraca_asia> smialo
<napalona_kasia> tak naprawde nazywam sie Marcin
<goroca_asia> no hej, Jakub jestem
<kubaaa> co robisz ?
<kambys> nic
<kambys> w pracy jestem
<wilczek> czesc
<wilczek> ile masz lat?
<kretilla> 23
<wilczek> a ja 24
<wilczek> opisz mi siebie
<kretilla> 2 nogi, 2 rece glowa itd
<wilczek> masz photo?
<kretilla> nie
<wilczek> jakie masz zainteresowania?
<kretlilla> chyba nie mam zadnych, kiedys komputery ale teraz to moja praca
<wilczek> jestes dziewica?
<kretilla> no w sumie nikt mnie jeszcze w dupe nie walil...
<wilczek> lubisz sex?
<kretilla> a znasz kogos kto nie lubi ?
<wilczek> nie
<wilczek> podniecisz mnie?
<kretilla> jak ?
<wilczek> opowiedz mi po prostu co bys zrobila gdybys byla ze mna sam na sam
<kretilla> pewnie powiedzialbym "spierdalaj czekoladowy nosku" i poszedlbym dalej...
<wilczek> powiedzialbym?
<kretilla> a kiedy kurwa matole powiedzialem, ze jestem kobieta ! widziales kiedys kobiete o ksywce kretilla !?
<wilczek> konczy sie na a
<kretilla> maradona tez sie konczy na a
<samozlo> kurcze fajna ta pietnastka ale troche mi teraz za mala, czas zmienic
<chory> no taka siedemnastka to bylo by cos tylko kurcze jeszcze zeby plaska byla
<samozlo> no i dziewietnastka mi sie marzy ale dupe ma dużą
<error> ..dopiero sie skapowalem, ze Wy o monitorach mowicie O.o
<Ja> wczoraj miałem urodziny
<bart> all naj
<Ja> babka mi kupiła koszule
<Ja> kurwa tylko 256 ramu a ona mi koszule kupuje...
[http://bash.org.pl/top] polecam :D
__________________
__________________
<Tom> Ej, wytłumacz mi o co biega. Dzwoni moja dziewczyna i składa mi życzenia. Powaliło ją czy jak? Urodziny mam w październiku a imieniny w grudniu. Dzisiaj jest jakieś święto?
<GK> 23.06 - Dzień Ojca :D
<Tom>...
<Tom>o ja pierdolę...
<Gk> Wszystkiego najlepszego stary! :))
xD
ahaahh sory, ale nie moglem juz edytowac xD
(celtique) czach: W ogóle, to dzisiaj widziałem _NIESAMOWITĄ_ akcję, jak szedłem z psem.
(celtique) Po prostu obraz tego, co dzieje się w moim mieście.
(celtique) Otóż spokojnie sobie idę, pies coś węszy na drugim końcu smyszy
(celtique) I widzę, idzie sobie taki zestrachany koleś.
(celtique) Nagle podchodzid o niego 4 dresów 2x2, i do niego:
(celtique) - Wpiedol, kurwa?
(celtique) - Ee..
(celtique) - Wyskakuj z komóry i z kasy.
(celtique) - Ale.
(celtique) - Jakie ale? Wpizdę chcesz?
(celtique) Koleś wyjmuje telefon
(celtique) hahaha
(celtique) a boss szajki
(celtique) - Prima aprillis!
(celtique) I poszli.
(celtique) Normalnie padłem.
<kasia> cze, poklikamy
<jebie_twiją_starą> zobacz moj nick
<kasia> no widze i co ?
<jebie_twiją_starą> nie rozumiesz...
<kasia> nie, ale moze sie lepiej poznamy :]
<jebie_twiją_starą> ja cie znam
<kasia> z kad ?
<jebie_twiją_starą> popatrz na moj nick...
<kasia> tata ?
buahahhahahahah :d
Na ławce w parku siedzi dzieciak i zajada cukierek za cukierkiem. Siedzący po przeciwnej stronie alejki starszy jegomość mówi:
- Chłopcze, jak będziesz jadł tyle słodyczy, to bardzo szybko powypadają ci zęby.
Malec patrzy na faceta i mówi:
- Mój dziadek dożył 105 lat i miał wszystkie zęby.
- Tak? A też jadł tyle cukierków?
- Nie, on się po prostu nie wpier...ał w nie swoje sprawy.
__________________
Laska: W ogóle bracie, jeżeli nie masz na utrzymaniu rodziny, nie grozi ci głód, nie jesteś Tutsi ani Hutu i te sprawy. To wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie... co lubię w życiu robić... a potem zacznij to robić.
<the-dead> polish seems to be the easiest language...as far as i know from this
channel i only need "tak" "nie" and "chuj" to communicate with everyone ??? *smile
to Karql*
<djcool> ;D
<djcool> tak
<Platyna> Nie.
<Platyna> ;D
<djcool> ;dd
<the-dead> chuj!
__________________


szogun@SilverHaze:~ $ rtorrent
Wraca Rasiak z mundialu do domu, wita go jego laska z pytaniem:
- gdzie ty byles tyle czasu ?
- na mistrzostwach swiata z kadra polski.
- grzesiu, ale ta koszulka nie jest mokra i nawet nie pachnie.
--------
- Mamo, mamo, daj mi cukierka !
- wez sobie lezy na lawie.
- mamusiu ale ja nie mam rączek !
- nie ma rączek nie ma cukierkow.
;)
__________________

<xxxx> muahaha, matura byla taka banalna...
<yyoy> a o czym pisales ? chlopi czy makbet :D ?
<xxxx> pfff pewnie ze makbte... byc albo nie byc, rozmowa z czaszka i te sprawy :D
<yyky> ale to chyba hamlet co ?
<-- xxxx has quit ("Lost terminal")
<yyoy> --
__________________
Gdybym miał taką moc by tu przetwarzać świat ten
By honor z zaufaniem przeważał nad blaskiem
Widzę że ostatnio się straszna kicha porobiła i dzieci zamiast dobre kawały wklejają logi z bash.org ...
No nic, dwa dobre dowcipy, z czego jeden lekki hardcore :)
Kosmici przylecieli na ziemię, wylądowali na plaży nudystów. Wychodzą ze swojego statku, podchodzą do kobiety, nagiej oczywiście. Jeden z nich, wskazując na usta pyta:
- Co to?
- Usta - odpowiada kobieta.
- A do czego?
- Do całowania.
- Mogę?
- Możesz.
Kosmita pocałował, patrzy nieco niżej i pyta:
- A co to?
- To są kobiece piersi.
- A do czego?
- Do całowania.
- Mogę?
- Możesz.
Pocałował kosmita piersi, po czym wskazuje jeszcze niżej i pyta:
- A co to?
Kobieta nieco się speszyła, zaczerwieniła.
- To jest kotek - odparła.
- A do czego?
- No... do całowania...
- Mogę?
- Możesz..
*CMOK*
...
- A kiedy zdechł?
------------------
Babcia Jasia była chora, w aptece staruszce zapisano czopki. Po powrocie do domu kobieta chciała sobie owego czopka zaimplementować, jedna, jako babcia o sporych rozmiarach, zwyczajnie nie mogła dosięgnąć.
Podchodzi więc do swojego wnuczka i mówi:
- Wnuczku mój kochany, włóż mi czopka bo nie dosięgnę sama...
Jasiu, uczynny zawsze wnuczek zgodził się od razu.
Babcia wypina się, podwija spódnicę, Jasio za nią staje,
patrzy się przez chwilę, po czym pyta:
- Babciu, mam wsadzić w to śmierdzące, czy dokarmić indyka?
__________________

kolejny zart z serii najkrotsze...
najkrotzszy zart na temat partii rzadzacej? Prawo i Sprawiedliwosc.
__________________


Przejebane byc przystojnym =]
Rule 1: Pierdol sie!
Rule 2: If you didn't understand Rule 1, go back to Rule 1.
Rule 3: If your pathetic excuse for a brain did not comprehend Rule 1 and Rule 2, " Wypierdalaj!™ ".
czarny humor , troszke chamski
WTC- 11.09.2001. Poranek
Znerwicowany pracownik biurowy czeka na winde, podchodzi do niego drugi koleś i pyta:
- czeka pan na winde?
-nie kurwa!! na samolot!!
__________________

W pewnej wiosce mieszkal sobie gospodarz, ktory mial kurnik. Co noc do tego kurnika przychodzil sprytny lisek i pozeral jedna kure albo koguta, zalezy na co mial chrapke. I tak to trwalo miesiacami, az pewnego dnia gospodarz
schwytal liska i zapytal:
- Czy to ty wyjadasz stopniowo moj drob?
Na co sprytny lisek odpowiedzial:
- Nie!
A tak na prawde to byl on.
__________________

http://forum.explosiv.pl/post--1228445.htm#post1228445
__________________
SqN.0zio | aot.linki.webpark.pl | 
(\_/)
(O.o) This is Bunny. Add Bunny to your signature
(> <) to help him achieve world domination.
W obozie koncentracyjnym postawiono drzewo , ktore mialo pare dobrych metrow wysokosci , ogloszono , ze kazdy Zyd , ktory sie odwazy skoczyc i w dodatku przezyje od tej pory zostaje Niemcem i bedzie zyl w spokoju z innymi
Niemcami. Wiele ochotnikow skakalo , lecz kazdy kto skoczyl niestety umieral.
Pewnego dnia mlody chlopiec wraz z matka podeszli pod drzewo :
Chlopiec: Mamo , ja skocze , dobra?
Matka: Nie synu , skoczymy razem, jak mamy ginac to nie rozlaczajmy sie!
Chlopiec: Ale mamo, mi sie uda, zobaczysz..
Matka: Pamietaj synu ostrzegalam Cie
Chlopiec wyszedl powoli na drzewo , skoczyl i przezyl ..
Matka: Synky , Ty zyjesz... udalo Ci sie..
Chlopiec: Spierdalaj ZYDOWO
:D:robot:
__________________

Stary inteligentny kawał ze ,,Świętych z Bostonu":
Amerykanin , murzyn i meksykanin spotykaja dzina na pustyni ,ktory obiecuje im spelnic 1 zyczenie.
Dzin zwraca sie do murzyna:
-Jakie jest twoje zyczenie ?
-Chcialbym aby wszyscy murzyni z ameryki wrocili do afryki i zyli dlugo i szczesliwie
-Zrobione
Wszyscy murzyni znalezli sie w afryce gdzie zyli dlugo i szczesliwie
Dzin zwraca sie do meksykanina:
-Jakie jest twoje zyczenie ?
-Chcialbym aby wszyscy meksykanie z ameryki wrocili spowrotem do meksyku i zyli dlugo i szczesliwie
-Zrobione
Wszyscy meksykanie z ameryki wrocili do meksyku gdzie zyli dlugo i szczesliwie
Na koncu dzin zwraca sie do amerykanina:
-A jakie jest twoje zyczenie ?
-Mam rozumiec ze wszystkie czarnuchy i meksykance oposcily ameryke (USA) ? To ja poprosze Cole :robot:
__________________
"Kolejny do Kostnicy"
spotykają sie Król Edyp i Syzyf
edyp - yo rollingstone
na to syzyf - cze motherfucker
jesli ktos cos czyta to zrozumie ;f
__________________
Mafiozo 21:41:01
dziewczyny to chuje
Wypadek samochodowy.
Kierowca siedzi w rozpierdzielonym samochodzie z wybaluszonymi oczami, a
policjant zwraca sie do niego z ojcowskim pouczeniem w te slowa:
- No i widzi pan? Pan zapial pas i nawet pan nie drasniety, a pana kobita
nie zapiela i teraz sie wala tam w krzakach z penisem w zebach...
ubojnia miejska nr 5 w obornikach wielkich
krowa do krowy
siema, krasula jestem
-siema, ja mucka...pierwszy raz tutaj?
-nie kurwa...drugi
Idzie sobie panienka w nocy przez park. Strasznie zachciało się jej jarać, ale nie miała fajek. Nagle zobaczyła trzech gości na ławce, którzy palą. Postanowiła zapytać się ich o fajki.
- Przepraszam, mogą mnie panowie poczęstować jednym papierosem?
- Tak, oczywiście. Tylko musisz zrobić nam laskę.
- No, dobra. Tak mi się chce palić, że zrobię wszystko!
Panienka po kilkunastu minutach obskoczyła wszystkich panów i prosi o papierosa. Jeden z panów zgodnie z umową częstuje panienkę, po czym ta prosi jeszcze o ognia. Jeden z gości wyciągnął zapalniczkę, odpala jej fajkę i zdziwiony pyta:
- Agnieszka?
- Tata?
- To ty palisz, córeczko?!
__________________
Mafiozo 21:41:01
dziewczyny to chuje
Był sobie facet, który dbał o swoje ciało. Pewnego razu stanął przed lustrem, rozebrał się i zaczął podziwiać swe ciało. Ze zdziwieniem stwierdził jednak, iż wszystko jest pięknie opalone oprócz jego członka! Nie podobało mu się to, wiec postanowił cos z tym zrobić. Poszedł na plażę, rozebrał się i zasypał cale swe ciało, zostawiając członka sterczącego na zewnątrz.
Przez plażę przechodziły dwie staruszki. Jedna opierała się na lasce. Przechodząc obok zasypanego faceta ujrzała cos wystającego z piasku. Końcem laski zaczęła przesuwać to w jedna, to w druga stronę.
- Życie nie jest sprawiedliwe - powiedziała do drugiej.
- Czemu tak mówisz? - spytała tamta zdziwiona.
- Gdy miałam 20 lat byłam tego ciekawa, gdy miałam 30 lat bardzo to lubiłam, w wieku 40 lat już sama o to prosiłam, gdy miałam lat 50 już za to płaciłam, w wieku 60 lat zaczęłam się o to modlić, a gdy miałam 70 to już o tym zapomniałam. Teraz, kiedy mam 80 lat, te rzeczy rosną na dziko, a ja nawet nie mogę przykucnąć!
-------------------------------------------------
Pewnego dnia zajączej złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię ale, jak spełnisz trzy pierwsze życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!!! Rybka nie kryła zdziwienia.
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! Odrzekła złota rybka.
Jakis czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie i mruczy zaspanym głosem: Sto ch..ów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
D:
__________________

Inteligentny zart dla tych co sie orientuja we wspolczesnym swiecie ;p
---
Podchodzi kilku uczonych do Einsteina i sie pytaja:
-Albercie...czy potrafisz przewidziec jak bedzie wygladala III wojna swiatowa ?
-Nie ,ale za to potrafie przewidziec jak bedzie wygladala IV wojna swiatowa.
-Niemozliwe...Nie potrafisz przewidziec jak bedzie wygladac III ,a juz wiesz jak bedzie wygladac IV ? Powiedz nam jak w takim razie bedzie wygladac IV ?
-NA KAMIENIE !!!
__________________
"Kolejny do Kostnicy"
- Proszę, proszę wilku, nie zabijaj mnie, zrobię co zechcesz!
- To zrób mi loda!
- Nie umiem!
- Rób loda!!
- Kiedy nie umiem!!
- To rób, jak umiesz!
- Chrup, chrup, chrup
__________________
Mafiozo 21:41:01
dziewczyny to chuje
Idzie se robaczek, patrzy i leży jabłuszko:
- O! Jabłuszko! Akurat jestem głodny. Ale to jabłuszko takie zielone... O! Jest słoneczko. Jabłko trochę się zarumieni i wtedy sobie zjem!
Na gałązce siedział ptaszek:
- O! Robaczek! Akurat jestem głodny, ale ten robaczek trochę wychudzony... O! Jest jabłuszko. Poczekam, aż robaczek zje jabłuszko, a ja zjem robaczka!
Lecz gałązkę wyżej siedział kotek:
- O! Ptaszek! Akurat jestem głodny, ale trochę wychudzony ten ptaszek... O! Jest robaczek. Ptaszek zje robaczka, a ja zjem ptaszka!
Lecz niestety gałązka pod kotkiem się złamała, i kotek wpadł do kałuży. Jaki z tego morał? Im dłuższa gra wstępna, tym futerko bardziej mokre.
__________________



Ksiadz i siostra zakonna graja w golfa. Ksiadz bieze kija i udeza w pilke ktora toczy się w bok i nie wpada do dziury.
- A niech to wszyscy Diabli!!!! Nie trafilem!!! - krzyczy wsciekly ksiadz.
- Jak ksiadz tak moze? - pyta się zawstydzona siostra - tak nie mozna .. co na to Pan powie?
Ksiadz patrzy się na zakonnice z pod oka i przeprasza... juz tak nie powie wiecej.
Ida do nastepnej dziury i podobnie jak wczesniej ksiadz nie trafia:
- A niech to wszyscy Diabli!!! Nie trafilem!!! - znowu rzecze ze zloscia.
- Bracie, jaki to wstyd poboznemu tak mowic - upomina go nieco zdenerwowana juz siostra.
- Ok... juz nie bede, jesli jeszcze raz tak powiem niech piorun z nieba zleci i w leb mnie trzasnie.
Poszli do nastepnej dziury, ksiadz z nowu nie trafil:
- A niech to wszyscy Diabli!!! Nie trafilem!!! - krzyczy ze zloscia.
Wtem ciemno się zrobilo na swiecie, cos zahuczalo, zamruczalo i pierun z nieba zlecial i walnol siostre w leb. A z nieba slychac jek:
- A niech to wszyscy Diabli!, nie trafilem!!!...
Ksiadz odprawia droge krzyzowa. Przy piatej stacji podbiega do ksiedza gosposia i szepce:
- Prosze ksiedza, przyjechali z wydzialu finansowego! To bardzo pilna sprawa! Niech ksiadz przeprosi wszystkich i przerwie droge krzyzowa!
Ksiadz szepce do koscielnego:
- Poprowadz za mnie dalej droge krzyzowa. I tak wszystko przeciagaj, zebym zdazyl wrocic na zakonczenie!
Ksiedzu spotkanie z urzednikami zajelo wiecej czasu niz przypuszczal. Po jakims czasie wbiega do kosciola w nadziei, ze zdazy na ostatnia, czternasta stacje drogi krzyzowej. Nastawia uszu i slyszy glos koscielnego:
- Staaacjaaa dwuuudziieestaaa piaataa! Szymon Cyrenejczyk poslubia swieta Weronike!
Oficjalna Lista GówienGówno Duch - czujesz, że gówno wyszło, ale nie ma go w kiblu
Gówno Czyste - czujesz, że gówno wyszło, widzisz je w kiblu, ale nie zostawia śladów na papierze toaletowym
Gówno Mokre - podcierasz się 50 razy, ale wciąż czujesz, że trzeba jeszcze raz, więc musisz włożyć trochę papieru do gaci, żeby się nie pobrudziły
Druga Fala - kiedy się wysrasz i podciągasz spodnie, zdajesz sobie sprawę, że musisz się jeszcze wysrać
Gówno Pękająca_Żyła_na_Ciemieniu - ciśniesz tak mocno, że praktycznie dostajesz apopleksji
Gówno Gigant - wysrywasz tyle, że tracisz 15 kg
Gówno Kłoda - tak długie, że boisz się spłukać bez wcześniejszej fragmentacji za pomocą szczotki do kibla
Gówno Gazowe - jest głośne i każdy w zasięgu słuchu śmieje się z ciebie
Gówno Naciąganie Kręgosłupa - takie bolesne, że powiedziałbyś, że wysrywasz kręgosłup
Uderzenie Mocy- wychodzi tak szybko, że spadając do wody ochlapuje ci tyłek
Gówno Meksykańskie Żarcie - tak śmierdzi, że trzeba wietrzyć
Gówno Wysokiej Klasy - nie śmierdzi
Gówno Spławik - kiedy jesteś w kiblu publicznym i czeka w kolejce dwóch ludzi, srasz, spuszczasz dwa razy, ale kilka kulek wielkości piłeczek golfowych pływa nadal po powierzchni wody
Gówno Zasadzka - nigdy nie zdarza się w domu, ale zazwyczaj na imprezie albo w czasie gry w golfa. Jest rezultatem próby pierdnięcia delikatnie i cicho, ale ostatecznie kończy się zabrudzeniem gaci i do końca dnia chodzisz ze skrzyżowanymi nogami
Gówno Pijackie (Kackupka) - następuje rankiem po pijackiej nocy. Najbardziej zauważalne są znaki ześlizgiwania się na dnie muszli
Gówno Szampańskie - masz takie zatwardzenie, że kiedy korek się odblokuje, z dupy wypływa gazowana ciecz
Gówno Przylgnięte - kiedy chcesz się podetrzeć, ono czeka na brzegu dupy
Gówno Wybuch - poprzedzone pierdnięciem tak okropnym, że po wysraniu się sprawdzasz, czy na muszli nie ma spękań
Gówno Egzorcysta - piekąca, żółtobrązowa ciecz wystrzeliwuje z dupy, opryskując całą muszlę
Gówno Zabawa_w_Chowanego - wychodzi do połowy, wraca, wychodzi, wraca...
Gówno Królicze - wychodzi w zgrabnych, okrągłych porcjach (duże ilości). Właściwie nigdy się nie kończy, ale człowiek sam przestaje srać z nudów.
Gówno Powódź - wysrywasz tyle, jakby rozpruł się wielki worek z piaskiem; zazwyczaj kończy się zalaniem muszli i zostajesz sam na sam z brązową, ciastowatą masą
Gówno Sen - kiedy nie byłeś w kiblu przed 2 tygodnie, to jest gówno, o którym śnisz
Gówno Chirurgiczne -- musisz iść do chirurga, ponieważ dupa jest rozdarta
Gówno Fryzjer - wychodząc z dupy wyrywa wszystkie włosy
Rubaszny - sąsiedzi słyszą twój smiech rozpaczy, przez całą kanalizację w twoim bloku
Utopijne - chciałbyś ale nie możesz
Jesienne - o kolorach polskiej złotej jesieni, upszczony czerwonymi kawałkami twoich jelit
Niespodzianka - sam nie wiesz czemu spodnie masz brudne i śmierdzące spodnie
Paniczne - patrzysz do muszli i spierdalasz gdzie pieprz rośnie z grymasem na twarzy
Panoramiczne - po sraniu wzywasz ekipę od dezynsekcji i malarzy
Iglica - siedzisz na kiblu i coś cie kłuje w dupe
Kilimandżaro - jego koniec jest oszroniony
Tytan - jest tak twardy jak skała, niszcząc jelita i rozpychając odbyt
Leśny - przyjemnie po nim wejść do kibla innym osobom
Perspektywiczny - wiesz czego
Perspektywiczny - wiesz czego nie jeść w przyszłości
Próżniowy - tworzy takie podciśnienie, że zasysasz całą wodę z kibla
Test (sonar) - malutkie gówno sprawdzające czy klop nie jest zatkany
Lisie - czaji się przez godzinę by wypaść niewiadomo kiedy
Filmowe - oglądając go widzisz co jadłeś przez ostatnie pół roku
Sprinterskie - pokój - przedpokój - kibel. Przewaznie przegrywasz
Wigilijne - ości z karpia przechodzące przez twój odbyt sprawiają że spiewasz kolędy piękniej niż zwykle
Noworoczne - charakteryzujący się serią wybuchów przy zetknięciu z wodą, pozostawiając ślady w kształcie sztucznych ogni na ścianach kibla
__________________
relikt (22:12)
no i zajebiscie
relikt (22:13)
przeruchalem go
relikt (22:13)
on mnie
toshi (xxx)
przejebane byc przystojnym :d
http://img234.imageshack.us/img234/...114427ojgv0.jpg
__________________

Kocha się brat z siostrą. Ona mówi: - jesteś lepszy od taty. Na to on: - wiem, mama mi mówiła.
__________________

[20:07:28] *chan* Alek: - w wieku 17 lat waliłem konia kuzynowi a on mi. Na trzeźwo
Elvar zabil temat :robot:
Przychodzi stonoga do szewca, a on na to: Nawet mnie nie wkurwiaj...
__________________

http://www.suprog.com/uploads/galery/40.jpg
rocky hahahhaha leze ;d
__________________
blablabla ;x
____
|/ |
| o
| /|\
| /\
|
| POST 997 - 17-06-2006 12:40
Przychodzi gość do sklepu z zabawkami:
- Poproszę Puzzle, tylko takie zajebiście w chuj trudne!
No to sprzedawca do niego
- Dam Panu 'Morze- 500 kawałków
- Mówiłem zajebiście w chuj trudne!
Sprzedawca - Hmy no to dam panu 'Pustynie - 1500 kawałków
- mowie zapierdoliście w chuj trudne!!!! Słuchasz mnie stary?
A sprzedawca:
- No to idź Pan kurwa do sklepu po bułkę tartą i zloż Pan rogala!!
__________________

stare niebieski
A man walks into a drug store with his 8-year old son. They happen to walk
by the condom display,
and the boy asks, "What are these, Dad?"
To which the man matter-of-factly replies,
"Those are called condoms, son. Men use them to have safe sex."
"Oh, I see," replied the boy pensively. "I've
heard of that in health class at school." He looks over the display and
picks up a package of 3 and asks, "Why are there 3 in this package?"
The dad replies, "Those are for high school
boys, one for Friday, one for Saturday, and one for
Sunday."
"Cool" says the boy. He notices a 6 pack and
asks, "Then, who are these for?"
"Those are for college men," the dad answers.
"TWO for Friday, TWO for Saturday and TWO for Sunday."
"WOW!" exclaimed the boy, "Then, who uses
THESE?" he asks, Picking up a 12-pack.
With a sigh and a tear in his eye, the dad
replied, "Those are for...married men. One for January, one for February,
one for March..."
__________________
Gentoo:
If John Wayne had been a Linux user, he would have used Gentoo. Gentoo users are pioneers, people who like to live close to the metal, and don't mind hurting themselves on sharp objects. Some feel that Gentoo users are simply lazy louts who always want to have a ready excuse for why they are not doing constructive things with their computer, other than compiling or recompiling the latest kernel, app, or hapless passerby. The official Gentoo motto is, "If it moves, compile it."
Przychodzi baba do psychiatry
- Panie doktorze...
- Nie jestem doktorem
- Eee... więc, panie...
- Też nie!
- No to kim pan jest?!
- Jestem wielkim, straszliwym, kosmicznym, ubranym w biały, medyczny kitel pożeraczem psychiatrów, aaaaargh! Bleeeee! Uuuuuaa!
- Hmm, cóż zatem?
- Nic, słucham panią
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
Dobre :)
Bajka o Harleyu
Staszek był wielkim pasjonatem motorów. Miał harleya - najwazniejsza rzecz w swoim zyciu! Dbal o niego, pucowal wazelina do polysku, niemalze nosil na rekach, bez mala spal z nim nawet. Któregos dnia, dziewczyna zaprosila go na niedzielny obiad do swojego domu.
- Stasiu - powiedziala - znamy sie juz dwa tygodnie. Chcialabym,zebys poznal moich rodziców.
- Czemu nie - odparl Stas.
Nadeszla niedziela, Stas wyprowadzil motor z garazu, wyciagnal pudelko z wazelina, szmatke i dalejze glancowac! I tak przy tym wazelinowaniu zastalo go poludnie. Jeszcze tylko ostatni rzut oka na motocykl, mala poprawka wazelinka i... Stas z harley'em byli gotowi! Podjechal pod dom dziewczyny, ustawil motor przed oknem salonu i zapukal...
- Witaj Stasiu - dziewcze promienialo szczesciem - Wejdz, zaraz bedzie obiad. Musze cie jednak uprzedzic o pewnym zwyczaju, panujacym od dawna w naszej rodzinie. Otóz przy obiedzie, kto sie pierwszy odezwie, ten garnki zmywa.
- Nie martw sie - Stas nie byl w ciemie bity - jestem malomówny z natury.
Zasiedli do stolu. Mama, tata, dziewcze i Stas. Rozmowa nie "kleila sie", co zreszta bylo do przewidzenia Matka patrzy na Stasia i mysli:
- Ale wstyd! Taki sympatyczny chlopiec, a my tu ani slowa z nim nie zamieniamy! Co sobie o nas pomysli? Zapytalabym go o rodzine, o mame, tate, o ogród, o rodzenstwo, ale nie moge, bo bede garczki zmywac...
Ojciec siedzi, ani be ani me i mysli:
- K***a obora jak nieszczescie! Zagadalbym do chlopaka, zapytalbym gdzie pracuje, czy lubi piwko, sport i wedkarstwo, ale jak??? Powiem cos, to mnie stara do garów wypieprzy...
Panienka siedzi jak na szpilkach i mysli:
- Niechze ktos cos powie wreszcie i pójdzie myc te garczki, a my wtedy na góre i tamtaramtamtam... Stas dzielnie siedzi i milczy! Nie mówi nic, bo garczków myc tez nie lubi... a tu nagle... patrzy w okno... a za oknem pada deszcz!!!!!!!
- Jezuuuuuu - mysli Stas - MOTOR!!!!!
Nie wie co robic. Nie przeprosi, bo pojdzie do garów, a harleya rdza zezre! Rozejrzal sie Stach... i dawaj panienke na stól! Kiecke w góre i jedzie ja od tylu. Ktos peknie i cos powie - mysli - on do garów a ja do motoru!!!!! Skonczyl Stasiek, siada i... nic! Cisza jak makiem zasial... Dziewcze zawstydzone oczy spuscilo i mysli:
- Co ten Stasiek taki napalony??? Mógl przeciez poczekac az pójdziemy na góre ...jak ja sie teraz wytlumacze rodzicom? I kiedy mam to zrobic? Przeciez nie teraz, bo jak sie odezwe, to pójde garczki myc...poczekam...
Matka siedzi, oczom nie wierzy i mysli:
- Co to za bydle moja córka do domu przyprowadzila??? Jak on mógl moja córke tak potraktowac??? Powiem mu co o nim mysle,ale pózniej, bo jak sie pierwsza odezwe, to bede musiala garczki myc...
Ojciec siedzi, slepia wlepil w Staska i mysli:
- O ten sk***yn j***y ch*j pie*****ny w d**e k***y...!!!!!!!! Przeciez go sk**yna za***ie! Powiem mu co o nim mysle, ale pózniej bo jak sie mam pierwszy odezwac???
Deszcz leje jak z cebra, Stasiek zalamka, nie wie co poczac... na dodatek grad sie zaczal wali w harleya jak w beben...- CO ROBIC !!!! - mysli... I dalejze matke na stól, kiecke matce w góre i jedzie ja od tylu. - Stary nie wytrzyma i cos mruknie przynajmniej mysli Stach - Stary do garów, a ja do motora!!! Skonczyl, siadl...i dalej cisza... nic...
Dziewczyna patrzy na Stacha i mysli: - Co za potwór z niego, samiec niewyzyty????? Najpierw mnie, potem moja matke??? Zrywam z nim ale powiem mu to po obiedzie, bo bede musiala garczki myc, jak sie odezwe pierwsza...
Matka siedzi, czerwona jak buraczek i mysli:
- Nawet niezly ten chlopiec...i jaki... PREZNY... zle go ocenilam... co sobie jednak mój stary pomysli???? Powinnam sie jakos wytlumaczyc... ale moze pózniej,bo bede musiala garczki myc....
Ojciec siedzi, oczy przeciera, piana na pysku, ale twadziel z niego wiec milczy i tylko mysli:
- Zabije go, to pewne. Ale po obiedzie, bo teraz jak sie odezwe, to pójde garczki myc...
Grad, ulewa, burza z piorunami, wichura przewrócila motor Stacha prosto w potezna kaluze, pelna blocka, wody i wszelakich smieci. Stach oczami duszy widzi rdze pozerajaca jego ukochanego harleya... Nie
wytrzymał wstał i mówi:
- Macie moze wazeline????????
Ojciec zrobil oczy jak denka od kufla, wstaje i mówi przerażony:
- To ja juz pójde i umyje te garczki...
:D
__________________

Po pewnej imprezie studentów akademii medycznej dzwoni telefon.
- Słuchaj Zosiu, nie zostawiłem u ciebie komórki?
- Zostawiłeś. Odbiór za 9 miesięcy.
__________________

Na egzaminie profesor zadaje pytania, ale student nie potrafi odpowiedzieć na żadne z nich. Zdenerwowany profesor w końcu pyta:
- A czym według Pana jest egzamin?
Student na to:
- Jest to rozmowa dwóch uczonych.
- A jak jeden z uczonych jest głupi?
- To drugi bierze indeks i idzie do domu.
__________________

Blondynka rozpoczela prace jako szkolny psycholog.
Zaraz pierwszego dnia zauwazyla chlopca, który nie biegal
po boisku razem z innymi chlopcami tylko stal samotnie.
Podeszla do niego i pyta:
- Dobrze sie czujesz?
- Dobrze.
- To dlaczego nie biegasz razem z innymi chlopcami?
- Bo jestem bramkarzem.
>Pożegnanie listonosza.
>Listonosz odchodzi na emeryturę. Mieszkańcy jego rewiru postanowili
>go pożegnać, każdy ma swój własny pomysł.
>Przychodzi do pierwszego domu, a tam otwiera facet, który bierze listy i
>wręcza mu czek na 200zł.
>W drugim domu dostaje pudełko kubańskich cygar, w trzecim butelkę dobrej
>whisky.
>Przychodzi do czwartego, otwiera mu odziana skąpo, ponętna blondynka.
>Patrzy na niego kocim wzrokiem i zaciąga do sypialni.
>Jeden, dwa; pięć orgazmów.
>Po wszystkim kobieta przygotowuje mu wspaniałe danie.
>Na sam koniec podaje mu kawę i banknot dziesięciozłotowy.
>Facet z lekka zblazowany drapie się po głowie.
>To co pani dla mnie zrobiła było wspaniałe, ale po co mi te dziesięć
>złotych?
>Zastanawiałam się co panu dać w związku z odejściem na emeryturę.
>W końcu mąż mi doradził:
>Pierdol go i daj mu najwyżej dychę!
>A kawę sama wymyśliłam :)
>Do Urzędu Stanu Cywilnego przychodzi Indianin i mówi:
>Chciałbym zmienić nazwisko.
>- A jak się Pan nazywa?
>- Waleczny Orzeł Spadający z Nieba na Wrogów Uderzający Ich Znienacka.
>- A jak chce się Pan nazywać?
>- Jebudu.
>Egzamin na prawo jazdy. Egzaminator zadaje kursantowi pytanie:
>- Ma pan skrzyżowanie równorzędne. Tu jest pan w samochodzie osobowym, tutaj
>tramwaj, a tu karetka na sygnale. Kto przejedzie pierwszy?
>- Motocyklista - odpowiada pytany.
>- Panie, co pan wygadujesz - warczy zły egzaminator - Toż przecież mówię,
>jest pan, tramwaj i karetka. Skąd wziął się motocyklista?
>- A ch*j ich wie, skąd oni się biorą.
>Facet lekko na bani wraca do domu.
>Żona od razu, srata-ta- ta, pijak, tylko wódka Ci w głowie itp...
>Facet sięga do kieszeni, wyciąga kartkę i mówi:
>- OK, przyniosłem test, zaraz zobaczymy jaka Ty obeznana i kulturalna
>jesteś !
>Żona:
>- Zobaczymy, czytaj.
>- Taaak, pytanie pierwsze. Podaj jakieś dwie waluty.
>- Łatwizna! No chociażby dolar i euro.
>- Dobra, podaj dwa typy środków antykoncepcyjnych.
>- Jejku, mogę ci co najmniej 10 podać!
>- Wierzę. Pytanie trzecie. Podaj mi nazwy dwóch rzek w Islandii...
>Żona:
>- .?.........
>- Milczysz ? Ha ! Wiedziałem ! Oprócz szmalu i seksu, żadnych, kurwa,
>zainteresowań !... żadnych !!
-"pukpuk"
Kobieta otwiera drzwi i widzi akwizytora w jednej rece trzyma worek gowna a w drugiej odkurzacz. Mezczyzna rozrzuca gowno po dywanie.
Kobieta w szoku pyta: "co pan robi?"
- spokojnie mam tutaj wspanialy odkurzacz obiecuje ze za chwile wszystko posprzatam a jesli nie to to wszystko zjem
- dac panu kechup?
- jak to?
- to nowy budynek nie doprowadzili jeszcze pradu:D
__________________
__________________
ROZMOWA DWÓCH KOLEGÓW:
- słyszalem ze są takie szkła, przez ktore wszystko wydaje sie piękniejsze..
-znam je już od lat, są dobre, tylko stale trzeba je napełniać :robot:
__________________
fristajl wieczny!

SKLEP MIĘSNY:
-dzień dobry, poprosze 1,5 kilo kaszanki dla psa... tylko, zeby nie byla taka słona jak wczoraj :robot:
__________________
fristajl wieczny!

Ktoś zapukał do drzwi... Neo wstał od komputera, podszedł i wyjrzał przez wizjer. Ze zdziwieniem spostrzegł, że na korytarzu nikogo nie ma...
Pukanie ponowiło sie. Zaintrygowany Neo zawołał gestem Morpheusa. Ten wyjrzał przez wizjer i zrobił zdziwiona minę.
- Nikogo nie ma...
- Może to pułapka - szepnął Neo.
- Sprawdzimy - powiedział Morpheus, sięgając po broń.
Delikatnym ruchem przekręcił gałkę i lekko otworzył drzwi. Na korytarzu nikogo nie było.
Coś jednak było nie tak... Neo spojrzal pod nogi. Obok buta stał całkiem malutki agent Smith, wykrzykując coś cieniutkim głosikiem.
Morpheus schylił się i usłyszał wyraźne:
- Jebany WinRAR...
__________________
" I'm The Leader, I'm The Best !!! "
Dzwoni telefon:
- tak, tu redakcja Księgi Rekordów Gunnessa słucham?
- pobiłem właśnie rekord i chciałbym go zgłosić
- pana nazwisko?
- Kaczyński Lech
- a co pan takiego dokonał?
- a zrobiłem w ch*ja 35 milionów ludzi za jednym zamachem..
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
wraca pijany ojciec do domu i juz na przedpokoju rzuca pawia
wtem wybiegaja dzieci z lyzkami zaczynaja jesc tego belta
na co ojciec rozgania bachory noga i krzyczy
z chlebem kurwa, mowilem z chlebem!!
__________________

Jakie są rodzaje kobiet?
1. Rusałki - ten mnie rusał, tamten rusał.
2. Damy - temu damy, tamtemu damy.
3. Kotki - ten mnie miał, tamten miał.
4. Złote rybki - rypią się jak złoto.
5. Słomiane - rżną się, jak sieczka.
6. Pobożne - najchętniej leżą krzyżem.
7. Dziecinne - co do rączki, to do buzi.
8. Chemiczne - rozkładają się w temperaturze pokojowej.
9. Partyjne - przyjmują wszystkich członków.
10. Domatorki - byle komu, aby w domu.
- Wczoraj przespałam się ze sztangistą..
- No i jak było?
- Cały czas miałam wrażenie że przywala mnie ogromna czterodrzwiowa szafa z maleńkim kluczykiem!
Wraca informatyk do domu i zastał w łóżku żonę z kochankiem. Spojrzał na nich. W ich oczach dostrzegł coś chytrego.
Pomyślał: "Coś jest nie tak..."
Podbiegł nerwowo do komputera
- i rzeczywiście! Zmienili hasło!!!
Wsiada informatyk do taksówki.
Taksówkarz pyta:
- Gdzie jedziemy ?
- 192.168.4.1
Trzech facetow piło w barze. Nagle do baru wszedl pijak, podszedl do
nich i mowi do goscia w srodku:
-"Twoja matka daje najlepiej w calym miescie!"
Wszyscy oczekiwali bojki, ale gosc zignorowal pijaka, ktory chwile potem gdzies odszedl i zniknal. Dziesiec minut pozniej pijak pojawil się znowu, podchodzi to tego samego faceta i mowi:
- "Wlasnie mialem twoja matke, byla super".
I znowu facet nie podjal wyzwania. I znowu pijak gdzies zniknal.
Kwadrans pozniej pojawil sie kolejny raz i oglosil:
- "Twoja matka swietnie robi lache"!
Facet popatrzyl na niego i powiedzial:
- "Idz do domu, tato, jestes pijany..."
Jechał facet autostradą i naglę mu się zachciało do WC potrzeba niecierpliwa zwłoki. Dojechał do najbliższej stacji benzynowej i udał się więc za swoją potrzebą. Kiedy już siedział i skoncentrował się, usłyszał jak ktoś wchodzi do kabiny obok. Po chwili z tejże kabiny dobiegło pytanie:
- Cześć, co tam u ciebie słychać?
Facet głupio się poczuł, na ogół nie rozmawiał z obcymi i to jeszcze w takim miejscu...Ale niepewnie odpowiedział.
- Nic, wszystko w porządku...
Słuchaj, a powiedz mi co zamierzasz tutaj zrobić?
- No, nie wiem... facet coraz bardziej czuł się skrępowany tą wymianą zdań.
A gdzie jedziesz?
- Jadę do Gdańska a potem wracam do Katowic...
- Wiesz co, zadzwonię do ciebie później... jakiś debil w kiblu obok odpowiada na wszystkie moje pytania!
__________________


Pewnego faceta z Ostowa Lubelskiego dopadła melancholia. No... może było trochę inaczej. Żona mu sie pusciła, córka mu się puściła, syn poszedł w narkotyki. Czyli chyba jednak dobrze zacząłem -melancholia :
- Utopię się w jeziorze Ostrowskim Miejskim - powiedział sam do siebie i poszedł.
Przywiązał sobie drutem do szyi wielki, ciężki kamień i zaczął wchodzić do wody. Głębiej, głębiej, coraz głębiej. Gdy woda sięgała mu już prawie do ust poczuł, że koło fiuta coś mu się plącze. Zagarnął ręką w wodzie i wyciągnął złota rybkę. Dalej oczywiście standard.:
- Spełnię twoje trzy życzenia - mówi rybka:
- A czy mógłbym powiedzieć teraz dwa życzenia - zapytał gość gadającego stwora - a trzecie zostawić sobie na potem ?
Rybka, która już ledwie żyła pokiwała główką na tak i facet radośnie wypalił :
- To po pierwsze, chcę być "capo di tutti capi" wszystkich filii mafii pryszkowskiej. A po drugie chcą, żeby mnie nie mogli w związku z tym zabić.
Zaszumiało, błysnęło i nagle facet jedzie czarnym Mercedesem, obok dwie super laski. Jest git, ale.. Przygląda się sobie a tu obie ręce urwane od wybuchu podłożonej w paczce bomby, nogi przewiercone w kolanach wiertarką, na jednym oku czarna przepaska bo gałka wydłubana śrubokrętem i na dodatek z bocznej uliczki wyjeżdża w tej chwili wielki buldożer i wali w bok jego samochodu. Wszyscy giną a on ląduje w szpitalu z urwanymi jajkami. Umrzeć nie może ale ma już tego dość. Przypomina sobie o trzecim życzeniu. :
- Rybko - krzyczy - chcę, żeby wszystko wróciło do tego momentu kiedy cię spotkalem.
Zaszumiało, błysnęło i facet stoi w jeziorze Ostrowskim Miejskim, woda sięga mu już prawie do ust i nagle coś mu się koło fiuta plącze. Zagarnia ręką i wyciąga złotą rybkę.
- Spełnię twoje trzy życzenia - mówi rybka
Facet spogląda jej prosto w oczy i z uśmiechem mówi :
- Spier*alaj ty głupia suko - łamie jej kręgosłup i z uśmiechem zagłębia się w chłodnej wodzie jeziora Ostrowskiego Miejskiego
ebanks twoj kawal jest starszy niz jezus
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
Pewien stateczny brytyjski dżentelmen postanowił zorganizować wyprawę w Himalaje i odnaleźć legendarnego Yeti. Jak postanowił tak zrobił. Kiedy już był na miejscu wynajął doświadczonego przewodnika i ruszyli w góry.
Po kilkunastu kilometrach trafili na olbrzymie ślady łap na śniegu.
- To są ślady Yeti - zakomunikował z powagą przewodnik. - W związku z tym, że je znaleźliśmy muszę ci przekazać jedną, ale to bardzo ważną zasadę.
- Jak to zasada? - zapytał Anglik.
- NIGDY, ale to NIGDY nie wolno ci dotknąć Yeti!
- Ok, rozumiem.
Poszli dalej i kiedy zapadł zmrok rozłożyli obozowisko.
Anglik smacznie sobie spał, kiedy nagle obudził go głośny szelest. Otworzył oczy i z przerażeniem zobaczył potężną włochatą bestię, która wetknęła głowę do namiotu.
- Yeti! - krzyknął przerażony i nie zważając na ostrzeżenia przewodnika wyskoczył ze śpiwora i szybko skoczył ku wyjściu z namiotu uderzając człekokształtnego przez przypadek w twarz.
Yeti zawył straszliwie i rzucił się za nim w pogoń.
Gostek spanikował i też dał w długą.Biegł tak dwa kilometry, kiedy dotarł do opuszczonego obozowiska.
Odwraca się do tyłu i widzi, że Yeti nie odpuszcza i leci za nim.
No to gościu dalej rura...
Yeti za nim!
Facet ledwo zipiąc dotarł do położonego u stóp góry miasta. patrzy do tyłu...
Yeti kilkaset metrów za nim.
Wskoczył do samochodu i sruu...
Yeti za nim!
Przejechał 50 km do najbliższego lotniska i patrząc do tyłu widzi tam daleko, daleko na horyzoncie niewielką kropkę, która cały czas się powiększa.
Yeti nie odpuszcza!
Kupił bilet na samolot i srruuuuu.... poleciał do Anglii.
Miał tam jakieś dwa tygodnie spokoju, kiedy znowu usłyszał znajome tup-tup-tup!
No cholerny Yeti przyjechał za nim do Anglii!!!
Wsiadł w samochód, pojechał na lotnisko i wsiadł w samolot do Ameryki Południowej. Tam w Andach znalazł jakąś jaskinię i zaszył się w niej na trzy miesiące. Po trzech miesiącach znowu słyszy znajome tup-tup-tup...
Zrezygnowany wyszedł z jaskini i stanął przed potworem oczekując na śmierć.
Yeti zawył straszliwie i pochylając swe czterometrowe cielsko nad drżącym człowiekiem wyciągnął łapsko i jednym z palców stuknął go w ramię.
- Berek! - wymruczał i... uciekł.
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
Jasio pyta taty:
-Tato co to jest polityka?
-A więc Jasiu to jest tak:
Ja przynosze pieniądze do domu więc jestem kapitalistą, twoja mama rządzi tymi pieniędzmi więc jest rządem, dziadek pilnuje by wszystko było na miejscu więc jest związkiem zawodowym, nasza pokojówka jest klasą robotniczą, ty jesteś narodem, a twój młodszy brat który leży jeszcze w pieluchach jest przyszłością, rozumiesz synku.
Jasio nie pojoł za bardzo więc poszedł spać. W nocy obudził go płacz młodszego brata więc poszedł do pokoju rodziców gdzie była tylko mama ale spała tak mocno że nie mógł jej dobudzić, poszedł więc do pokoju pokojówki gdzie zabawiał się z nią tata a dziadek podglądał ich przez okno, wszyscy byli tak sobą zajęci że nie zaówarzyli Jasia. Rano tata mówi do Jasia:
-No synku morzesz mi teraz opowiedzieć własnymi słowami co to jest polityka.
-Dobrze tato:
kapitalizm wykorzystuje klase robotniczą, związki zawodowe się temu przyglądają podczas gdy rząd śpi, naród jest całkowice ignorowany a przyszłość leży w gównie.
Idzie zając lasem i wrzeszczy:
- Przeleciałem lwicę!...
Spotyka wilka:
- Zając, zamknij pysk, chcesz żeby lew usłyszał? Poza tym i tak ci nikt nie uwierzy.
Zając wzruszył ramionami i drze pysk dalej.
- Przeleciałem lwicę! przeleciałem lwicę!
Spotyka niedźwiedzia:
- Zając, zamknij się bo lew usłyszy, i wszyscy będziemy mieli przerąbane, jak sie wkurzy! A i tak nikt Ci nie uwierzy.
Zając idzie dalej i drze się:
- Przeleciałem lwicę! Przeleciałem lwicę!Przeleciałem lwi...
Nagle zobaczył lwa. Ten wkurzony ruszył za zającem, goni go, goni. Zając wskoczył w wydrążony stary pień. Lew skoczył za nim, ale utknął. Utknął tak, ze tylko tyłek mu wystaje, łeb jest w środku. Zając stanął, podszedł z tylu do lwa,rozejrzał się w koło, rozpina rozporek i mówi:
- W to, to już k****a nikt mi nie uwierzy!
--------------
Żona do męża:
- Wiesz? Dzisiaj mi się poszczęściło! Idę obok zsypu na śmieci,
patrzę a tam para pantofelków stoi. A jakie piękne!
Przymierzam - mój rozmiar!
Mąż:
- Taaa... Poszczęściło Ci się.
Po paru dniach żona znowu mówi:
- Słuchaj, idę do domu, a u nas na podjeździe, na żywopłocie,
futro z norek wisi. Przymierzam - mój rozmiar!
Mąż kręci głową z podziwem:
- Szczęściara z Ciebie. A ja - popatrz - nie wiem czemu,
ale szczęścia nie mam. Wyobraź sobie, wkładam wczoraj rękę pod
poduszkę, wyciągam bokserki, przymierzam - i k...a nie mój rozmiar!!
----------------------
Wpada Jasiu do domu szczęśliwy jak po pół litra. Ojciec ogląda świadectwo i
mówi:
- Durniu! Same pały, a ty się cieszysz?!
- Jeszcze tylko wpie..ol i wakacje!!
------------------------
Spotyka się dwóch facetów, jeden mówi:
- Kurcze, powiedz mi co mam zrobić, mam problem z teściową, wchrzania się do każdej dyskusji, kłócimy się, nie mogę dojść z nią do ładu.
- Spoko, kup jej samochod, teraz jest dużo wypadków, zabije się gdzieś.
- o.k.
Spotykają się po dwóch tygodniach:
- Chryste, aleś mi doradził.
- Co się stało?
- Posłuchaj, nie dość, że straciłem kase na samochód, ona żyje i prowadzi jak szatan to jeszcze ma 3 kierowców na sumieniu.
- A jaki jej samochód kupiłeś????
- No, Syrenkę.
- Boś głupi, trzeba było jaguara, to by już nie żyła.
- o.k. teraz kupie jaguara.
Spotykają się po następnych dwóch tygodniach:
- Rany julek, jaki jestem szczęśliwy!
- Co, nie żyje? A nie mówiłem?
- Uffff, wreszcie nie żyje, a najbardziej mi się podobało, jak jej głowę odgryzał.
------------------------
- Halo ?
- Cześć maleńka, tu tatuś, daj mi mamusie
- tatusiu, mamusia jest na górze w sypialni z wujkiem Frankiem
po dłuższej chwili milczenia:
- ależ córeczko, nie masz żadnego wujka Franka !
- nieprawda ! mam ! i jest teraz z mamusia w sypialni !
- Ok, no cóż....posłuchaj uważnie, chce żebyś cos dla mnie zrobiła. Dobrze?
- dobrze tatusiu
- to idź na gore do sypialni, zapukaj do drzwi i powiedz, ze tata właśnie parkuje przed domem...
... kilka minut później :
- już zrobiłam
- i co się stało ?
- mama bardzo się przestraszyła, wyskoczyła z łóżka bez ubrania i zaczęła biegać po pokoju i krzyczeć, a potem potknęła się o dywan i wypadła przez okno i leży nieżywa.
- Boże, a wujek Franek ?
- on tez wyskoczył z łóżka bez ubrania i krzyczał i w końcu wyskoczył przez okno, to z drugiej strony i wskoczył do basenu. Ale tatusiu, tam nie było wody, miałeś napełnić go w zeszłym tygodniu i zapomniałeś. No i wujek upadł na dno i tez jest nieżywy.
...baaardzo długa chwila ciszy, aż wreszcie :
- hm mmm, basen mówisz ? a czy to numer 555-67-89 ?
------------------
Student poszedł zdawać egzamin, ale niewiele umiał. W końcu zniecierpliwiony profesor zadał pytanie:
- Ile żarówek jest w tym pokoju?
- 10 - odpowiedział po chwili zdezorientowany student.
- Niestety, 11 - powiedział profesor wyciągając żarówkę z kieszeni i wpisał do indeksu bańkę.
Student poszedł zdawać drugi raz. Gdy padło pytanie o żarówki, po chwili zastanowienia odpowiedział:
- 11.
Na co profesor:
- Ja nie mam w kieszeni żarówki.
- Ale ja mam, panie profesorze... :robot:
--------------
Studentka zdawała egzamin na AM u Poznaniu z układu kostnego. Pan podał jej miednice i poprosił o zidentyfikowanie płci dawnego właściciela. Po namyśle dziewczyna mówi:
- To był mężczyzna.
- A dlaczego Pani tak uważa?
- Bo tutaj był kiedyś członek.
- Oj był, i to wiele razy.
---------------------
W przepełnionym tramwaju siedzi blady, siny wymęczony student. Pod oczami sine cienie, przez lewa rękę przewieszony płaszcz.
Wsiada staruszka. Student ustępuje jej miejsca i łapie się uchwytu. Staruszka siada, ale zaniepokojona przygląda się studentowi:
- Przepraszam, młody człowieku! To bardzo ładnie ze zrobił mi pan miejsce, ale pan tak blado wygląda. Może pan chory? Może... niech lepiej pan siada. Nie jest panu słabo?
- Ależ nie, nie! Niech pani siedzi. Ja tylko, widzi pani, jadę na egzamin, a cala noc się uczyłem bo mam średnia 4,6 i chce ja utrzymać.
- No to może da mi pan chociaż ten płaszcz do potrzymania?
- A, nie! Nie mogę! Zresztą to nie jest płaszcz. To kolega. On ma średnia 5.0.
---------------
Na egzamin przychodzi nieco wstawiony student:
- Panie p-sorze, przepyta Pan pijanego studenta ?
- Nie ma mowy, to wbrew regulaminowi !
- Ale Panie p-sorze, wie Pan jak to w życiu bywa ...
- Nic z tego, oprócz regulaminu mam swoje zasady !
- Ale Panie P-sorze, tyle czasu poświeconego nauce się zmarnuje ...
- Dobrze, ten jedyny raz zrobię wyjątek .
- Dziękuję. Chłopakiiiiiii, wnieście Staszka ...
-----------
__________________


zapierdala blondynka maluchem
i nagle wjebała sie w mur
przyjeżdża policja i pyta sie blondynki co sie stalo ? dlaczego pani wjechała w mur ?
przecież trąbiłam ....
przychodzi blondynka do baru, staje na rekach i mowi "poprosze piwo na kreske"
__________________

[20:07:28] *chan* Alek: - w wieku 17 lat waliłem konia kuzynowi a on mi. Na trzeźwo
maly jasio idzie ze starym kolo burdelu i pyta sie co to jest, ojciec tak z przyczajki mowi jasiowi ze jest to miejsce gdzie mozna dostac przyjemnosc. pewnego razu jasio bawil sie na podworku i postanowil ze zobaczy co to ten burdel. wchodzi tam, a burdel mama az musiala sie schylic za lade zeby jasia zobaczyc i pyta sie go co by chcial, na to jasio mowi ze chcialby przyjemnosc, ta zrobila mu 3 kanapki z dzemem i ten se ja tam wpierniczal. wraca do domu i ojciec sie go tak pyta " jasiu gdzie byles?" "w burdelu" ojciec taki zdziwiony "i jak bylo??" "dwum dalem rady a trzecia wylizalem"
__________________
Quem nunca caiu nao e capoeira...
Ktoregos dnia tesciowa postanawia sprawdzic swoich zieciow ;p
Tak sie zlozylo ze kazdy ziec mial studnie na swojej posesji.
Przyjezdza do pierwszego ziecia i wskakuje do studni.
Krzyczy: ,,ratunku ! pomocy!".
Przybiega ziec , wskakuje do studni i ratuje tesciowa.
Na drugi dzien ziec sie budzi i widzi przed domem nowego Fiata , z kartka z podziekowaniami od tesciowej.
Potem tesciowa przyjezdza do drugiego ziecia i wskakuje do studni.
Krzyczy: ,,ratunku ! pomocy!".
Przybiega ziec , wskakuje do studni i ratuje tesciowa.
Na drugi dzien ziec sie budzi i widzi przed domem nowego Fiata , z kartka z podziekowaniami od tesciowej.
Na koniec postanawia sprawdzic ostatniego ziecia.
Przyjezdza do trzeciego ziecia i wskakuje do studni.
Krzyczy: ,,ratunku ! pomocy!".
Ziec nie wskoczyl do studni i olal jej krzyki.
Na drugi dzien ziec sie budzi i widzi przed domem nowego Mercedesa , z kartka: ,,A niech Cie BOG blogoslawi , tesc".
:P
__________________
"Kolejny do Kostnicy"
Mały chłopczyk wraz z tatusiem znalazł w lesie jeżyka. Lezał biedak pod kępką trawy i drżał z zimna. Chłopczykowi zrobiło sie żal jeżyka i poprosil tatę, aby zabrali zwierzaka do domu. Tata sie zgodził i jeżyk zamieszkał u nich. Chłopczyk bardzo dbał o zwierzaka. Poił go mleczkiem i karmił pędrakami. Jeżyk zjadał je ze smakiem i czasem ku zdziwieniu chłopca ,pomrukiwał z zadowolenia. Na zimę jeżyk, jak przystało na wszystkie porządne jeżyki, zapadł w sen zimowy. A na wiosnę jeżykowi urosły skrzydełka,a na czole róg. W koncu wyleciał on przez niedomknięte okno. Wtedy stało się jasne, że chłopiec wraz z tatusiem nie przynieśli z lasu jeżyka, tylko jakieś huj wie co...
__________________

Jada autostradą trzej trenerzy pilki noznej: Polak Włoch i Brazylijczyk nagle samochod sie rozbija i ida do nieba.
Brazylijczyk pomyslał:
pójde do boga i spytam sie czy moja druzyna wygra mecz pilki w MŚ
Polak i Włoch tez tak pomysleli.
Przychodzi Brazylijczyk do boga i sie pyta: czy moja druzyna wygra MŚ? Bóg na to : tak wygra ale nie za twojej kadencji.
Podchodzi Włoch i tez o to samo pyta.Bóg mówi ze wygra ale nie za jego kadencji
Wreszcie przychodzi polak i pyta: Boże czy moja druzyna wygra MŚ? Bóg mu odpowiada: tak wygra ale nie za mojej kadencji
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mecz finałowy Mistrzostw Świata w piłce nożnej. Siedzi facet. Obok niego puste miejsce. Podchodzi do niego inny facet i pyta, czy ktokolwiek siedzi obok niego:
- Nie, to miejsce jest wolne.
- Niesamowite, kto mógłby mieć tak wspaniałe miejsce na finałach i nie przyjsć !
- Cóż, to miejsce należy do mnie. Miała przyjsć moja żona, ale zmarła. To pierwszy finał na którym nie jesteśmy razem.
- Bardzo mi przykro, ale... przecież mógł pan znalezć kogos na jej miejsce, krewnego, znajomego czy nawet sąsiada...
- Niestety, chciałem, proponowałem, ale nie dało rady, wszyscy sa na pogrzebie...
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jakiś facet biegnie za jakąś babą i wali ją dechą po głowie. Inny gość, który to widział mówi do niego:
- Co ty robisz?
On odpowiada:
- To moja teściowa!
Tamten krzyczy:
- No to kantem ją, kantem!!!
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
- Tato czemu babcia biega zakosami?
- Nie gadaj, podawaj magazynki!
------------------------------------------------------------------------------------
------------------------------------------------------------------------------------
- Jasiu, słyszałem, że dostałeś jedynkę z historii!!! - krzyczy ojciec na Jasia.
- To wszystko przez Łokietka! - broni sie Jaś.
- To po co się z gówniarzem zadajesz?!
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zajęcia z przyrody. Pani prosi dzieci, aby powiedziały jakie znają zwierzęta prehistoryczne. Zgłasza się jedno dziecko:
- Proszę pani, ja słyszałem, że były pterodaktyle.
- Bardzo dobrze - odpowiada Pani - Jakie jeszcze znacie zwierzęta? - pyta.
Zgłasza się drugie dziecko:
- Prosze pani - mamuty.
- Bardzo dobrze - odpowiada znowu Pani. Może jeszcze jakieś znacie?
Zgłasza sie Jasiu.
- Proszę Pani - ja jeszcze wiem - tatuty.
Pani się zamyśliła - patrzy na Jasia i mówi - pterodaktyle - tak, mamuty - tak, ale tatuty?
- No tak prosze Pani, były - odpowiada Jasiu - ktoś przecież musiał pierdolić te mamuty
On the first day, God created the dog and said, "Sit all day by the door of your house and bark at anyone who comes in or walks past. For this, I will give you a life span of twenty years."
The dog said, "That's a long time to be barking. How about only ten years and I'll give you back the other ten"?
So God agreed.
On the second day, God created the monkey and said, "Entertain people, do tricks, and make them laugh. For this, I'll give you a twenty-year life span."
The monkey said, "Monkey tricks for twenty years? That's a pretty long time to perform. How about I give you back ten like the Dog did"?
And God agreed.
On the third day, God created the cow and said, "You must go into the field with the farmer all day long and suffer under the sun, have calves and give milk to support the farmer's family. For this, I will give you a life span of sixty years."
The cow said, "That's kind of a tough life you want me to live for sixty years. How about twenty and I'll give back the other forty"?
And God agreed again.
On the fourth day, God created man and said, "Eat, sleep, play, marry and enjoy your life. For this, I'll give you twenty years."
But man said, "Only twenty years? Could you possibly give me my twenty, the forty the cow gave back, the ten the monkey gave back, and the ten the dog gave back. That makes eighty, okay"?
"Okay," said God, "You asked for it."
So that is why for our first twenty years, we eat, sleep, play and enjoy ourselves. For the next forty years, we slave in the sun to support our family. For the next ten years, we do monkey tricks to entertain the grandchildren. And for the last ten years, we sit on the front porch and bark at everyone.
Life has now been explained to you. Now go forth.
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
1) Za siedmioma lasami, za siedmioma górami, za siedmioma rzekami, za siedmioma morzami, za siedmioma dolinami mieszka król i mówi: "****a, ale ja mam wszędzie daleko".
2) -Co tam wcinasz?
-Wątróbkę
-Daj kawałek
-Eee, same ości
3) - Panie doktorze, zupełnie nie trawię.
- Jak to?
- No tak, zjem chleb, sram chlebem, zjem jajecznice, sram jajecznice
- a czym chciałby pan srać ??!
- no jak to czym, gównem !!!
- to jedz pan gówno:D
4) Od czego herbata jest słodka?
- Wiadomo - od mieszania.
- Po co w takim razie sypie sie cukier?
- Żeby było wiadomo jak długo miesząc
- A po co myje sie szklanki?
-żeby sie zmieściło więcej herbaty:robot:
5) Co ma wspólnego niedowidzący ginekolog i miś koala????
- Mokry nosek!!!!!
6) Przyszło dwóch pedałów na basen.Pierwszy się pyta:
-Jaka woda??
-Chujowa-odpowiada drugi
-No to skaczemy na dupe...
7) Pierwsza randka.Chłopak starannie obmacuje dziewczynie plecy
-Czego ty szukasz??-pyta dziewczyna
-Piersi
-To z przodu
-Tam już szukałem
8) W parku na ławeczce chłopak z dziewczyną:
Zdejmij okulary , bo pozadzierasz mi rajstopy!
Po chwili zrezygnowana:
- Załóż, liżesz ławkę.....
9) Idzie dwoch Etiopczykow pustynia i jeden mowi do drugiego
-Ej,srac mi sie chce !
-Nie szpanuj co
10) Leca dwie wrony...jedna czarna , druga w prawo...
11) - Czy Jest Mielone?
- Mielim.
- To Ja Poczekam.
- Nie Trzeba, Mielim Wczoraj...
Klaudia: - Chcesz seksu, Leszek?
Leszek: - Tak.
Klaudia: - Ja też, ale tylko tu, w necie!
Leszek: - Oka, ale bez gry wstępnej. Zaczynaj!
Klaudia: - Ok... Zdejmuję majteczki, są wilgotne i pachną mną...
Leszek: - Oka, już! Skończyłem i palę.
Idzie jeżyk zamyślony strasznie i w tej swojej wędrówce napotkał rzekę. A ponieważ zadumany był okrutnie, to wszedł do wody i przepłynął na drugi brzeg.
Idzie dalej...
Nagle stanął zdziwiony i podrapał się po swojej szczecinie i myśli: Czyżby jeżyki umiały pływać?
Wrócił się do rzeki żeby sprawdzić... I utonął...
Kobieta jest jak wino - jak chcesz z nią za szybko, to ani się obejrzysz, a Cię j*bnie....
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
Czym roznia sie stringi od pily motorowej?
- niczym, jeden blad i reka w-pizdu
__________________
Przenikam sferę marzeń.
Może nie jestem idealny... ale idealnie sobie z tym radzę.
You know the world is going crazy when the best rapper is a white guy, the best golfer is a black guy, the tallest guy in the NBA is Chinese, the Swiss hold the America's Cup. France is accusing the U.S. of arrogance, Germany doesn't want to go to war, and the three most powerful men in America are named 'Bush', 'Dick', and 'Colon'.
Jak nazywa się kobieta, która wie gdzie nocą jest jej mąż ?.....
-Wdowa- :D
__________________
UNITED!
Chlopak odprowadza swoja dziewczyne do domu po imprezie. Kiedy dochodza do klatki, facet czuje sie na wygranej pozycji, podpiera sie dlonia o sciane i mowi do dziewczyny:
- Kochanie, a gdybys mi tak zrobila laseczke...
- Tutaj? jestes nienormalny.
- Noooo, tak szybciuko, nic sie nie stanie...
- Nie! a jak wyjdzie ktos z rodziny wyrzucic smieci, albo jakis sasiad i mnie rozpozna...
- Ale to tylko "laska", nic wiecej... kobieto...
- Nie, a jak ktos bedzie wychodzil...
- No dawaj nie badz taka...
- Powiedzialam ci ze nie i koniec!
- No wez, tu sie schylisz i nikt cie nie zobaczy, glupia.
-nie!
W tym momencie pojawia sie siostra dziewczyny. w koszuli nocnej, rozczochrana i mowi:
- Tata mowi ze juz wyrzucilismy smieci i masz mu zrobic tą laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobie. a jak nie, to tata mowi, ze zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie reke z tego domofonu bo jest kurwa 3 rano
__________________
UNITED!
Na medycynie odbywały się ćwiczenia z mikroskopem. Studenci mieli obserwować próbki własnej śliny. Dowcipnisie podmienili jakiejś dziewczynie ślinę na próbkę spermy. Panienka gdy spojrzała przez mikroskop zgłupiała i zawołała profesora. Profesor przyłożył oko do mikroskopu i zapytał:
- Czy myła pani dzisiaj zęby?
--------------------------------------------------------------------------------------------
Matematyczne wyznanie miłości:
- Pierwiastku mój najdroższy Droga Netyso-serca mego kocham Cię, odwrotnie proporcjonalnie do kwadratu odległości między nami. Wspominam sinus twoich zębów i sinus twoich nóżek, powabów twojego ciała. Powiedz, kochana, czy byłaś redugowana. Jeśli nie, to pozwól abyśmy względem stanu cywilnego stali się dwoma pierwiastkami algebraicznymi gdzie ja będę licznikiem, a ty mianownikiem, a teściowa kreską ułamkową. Skończ te aforyzmy. Jesteśmy żywe organizmy. Odpierwiastkuj się ode mnie, bo jak Ci przypierwiastkuję to ci zęby poza nawias kwadratowy wylecą.
---------------------------------------------------------------------------------------------
Pewien młody student miał egzamin pisemny. Siedział sobie w ostatnim rzędzie, więc mógł spokojnie pisać.
- Pss...! Masz pierwsze? - usłyszał w pewnej chwili za plecami.
- Mam.
- To daj. - student przepisał zadanie i podał do tyłu.
Po kilku minutach.
- Pss...! Masz drugie?
- Mam.
- To daj. - student przepisał i podał.
Po kolejnych kilku minutach.
- Pss...! Masz trzecie?
- Mam.
- To daj.
Po chwili, student słyszy zza pleców cichy, stłumiony głos:
- Pss...! Zdał pan, prosze indeks...
------------------------------------------------------------------------------------------
Podpity facet pyta blondi w autobusie:
- Rybeńko skasuj mi bilet.
Blondi zaczyna myśleć (aż dziwne! nie?) - ryba to rekin, rekin to zęby, zęby to pies, pies to suka w tem krzyczy:
- Ludzie dziwką mnie nazwał.
- Baco, co robicie żeby wam wilk owiec nie porwał?
- Ano stucek takich zem je ponaucał...
- Jakich sztuczek, baco?
- Naucyłem je, ze jak wilka wyczujom, to majom po całej łące jak te kangury skakać... cały rok je ucyłem!
- Dość oryginalny pomysł...
- Potem mają się jedne drugim kolejno na grzbiet wdrapać, coby utwozyć takom wielką górę... dwa lata treningu!
- Niesamowite...
- A na samej górze jedna owiecka umie tak przednimi kopytkami jedno o drugie stukać, że snopy iskier krzesze...
- Nie do wiary! I co, skutkuje?
- A nie wiem, w tych lasach nie ma wilków.
Idzie pogrzeb. Tragarze niosą trumnę przekręconą na bok.
- Kogo chowają? - pyta przechodzień.
- Teściową - odpowiada jeden z żałobników.
- A czemu trumnę niesiecie bokiem?
- Bo jak ją przekręcić na plecy, to zaczyna chrapać.
__________________

Mała Zosia siedziała w ogrodzie zasypując dołek, kiedy przez siatkę zajrzał sąsiad. Zainteresował się, co porabia dziewczynka:
- Co tam robisz Zosiu?
- Moja złota rybka właśnie umarła - odpowiada Zosia, nie spoglądając nawet w stronę sąsiada - właśnie ją grzebię.
- To bardzo duża dziura jak na złotą rybkę, nie uważasz ? - dziwi się sąsiad.
- To dlatego, że rybka jest wewnątrz twojego durnego kota.
__________________

Małego niedźwiadka Aleksa uniosła kra na środek morza.
Pewnie by umarł z głodu i chłodu, gdyby lodołamacz "Arktyka" nie wkręcił go w śrubę...
:D
__________________

Lekcja poglądowa w szkole podstawowej. Pani wychowawczyni pyta dzieci jakie znają nowości farmaceutyczne ostatnich miesiecy.
Oczywiście Jasio jako pierwszy podnosi rączke i krzyczy:
- Ja, ja.
Pani pyta:
- Jasiu powiedz nam jakie znasz najnowsze lekarstwa.
- Viagra, proszę pani.
Zaskoczona pani, nie wiedząc co powiedzieć upewnia się czy aby dobrze usłyszała. Jaś potwierdza, pani pyta dalej:
- A na co Jasiu Twoim zdaniem ta Viagra jest?
- Na sraczkę proszę Pani - odpowiada Jaś.
- Jak to Jasiu na sraczkę - jesteś pewien? - pyta zaskoczona pani.
- Tak proszę Pani. Co wieczór moja mama mówi do taty:
Zażyj Viagrę może ci to gówno stwardnieje.
Dawno dawno temu kiedy bramy zapinano na guziki, na zdrewniałym kamieniu w słonecznym cieniu siedział piętnastoletnia staruszka. Przyszedł do niej piętnastoletni staruszek a ona nic nie mówiąc rzekła:
- Widziałam policjanta który trzymał na smyczny nieżywego pijaka. Poszli do portu. tam były 3 statki. jeden był cały, drugiego była połowa a trzeciego wcale nie było. Więc wsiedli na ten trzeci i odpłynęli na bezludną wyspę gdzie aż roiło się od białych Murzynów. Policjantowi zachciało się jeść więc wszedł na gruszkę trząsł pietruszkę a cebula leciała. Przychodzi właściciel tego banana i mówi:
- "Złaź pan z tego kasztana! Więc zszedł z tego orzecha pozbierał ogórki, a wszyscy się dziwili jakie piękne pomidory."
1.Siedzi facet na kanapie i nagle coś łubudu za oknem patrzy wygląda a tam spadła temperatura
2.Wychodzi rolnik na pole, patrzy, a tam w gruncie rzeczy
3.Ukradł facet krzesło i poszedł siedziec
4.Kłuci się dwóch geji.
Jeden mówi:"huj ci w dupe"
Drugi na to:"wiedziałem że się pogodzimy":robot:
5.Siedzi facet nagle cos pierdut w szafie patrzy a tam garnitur wychodzi z mody
6.Cos halasuje w szafie, gosc zaglada a tam marynarka wojenna:d:
7.Przechodził facet koło koparki i dał sie nabrać :frog:
8.siedzi facet na kanapie patrzy a z pod niej krew wypływa patrzy a tam ranne pantofle
9.siedzi facet na kanapie a w podłodze cos napierdala odrywa klepke a tak rury przechodza
10.siedzi facet na kanapie słyszy jak cos za oknem napierdala otwiera patrzy a tam rdza parapet wpierdala :P
11.są dwie łódki, jedna zielona, druga czerwona, a trzecia też w pół do dwunastej
jaki z tego morał? tępą żyletka się nie ogolisz
Wychodzi facet na balkon, patrzy a tam wióry lecą. Patrzy do góry a tam sąsiad struga wariata
Przechodził facet koło pily i go scielo
Powiesił facet obraz na ściane a tu ściane mu ukradli
mam nadzieje ze zadnego jeszcze nie bylo :p
Mąż pomagał żonie przygotować się do finału teleturnieju. Na dzień przed turniejem jakoś udało mu się dostać kopie pytań które miały być użyte. Przez wszystkie żona szła jak burza. Zacinała się zawsze na ostatnim "Jaka jest najważniejsza część ciała mężczyzny?". Za każdym razem mąż musiał jej podpowiadać że to chodzi o penisa. Trening przeciągnął się do późnego wieczora. W nocy mąż się zbudził i przepytał ją jeszcze raz. Rano jak się zbudzili kolejna tura pytań, i znowu żona się zacięła "pe...., pe...". Nadeszła pora teleturnieju. Żona błyskotliwie przechodzi przez wszystkie pytania aż dochodzi do feralnego "Jaka jest najważniejsza część ciała mężczyzny?" Po chwili zastanowienia mówi:
- Znowu zapomniałam jak się to nazywa. Cały wieczór i pół nocy mój mąż to we mnie wciskał, a rano miałam na końcu języka...
Zmieszany komentator przerywa jej:
- Dziękujemy bardzo, uznaję odpowiedź za poprawną!
Ostatnia wieczerza. Wchodzi skupiony Jezus, patrzy a tu impreza na całego, drogie wino i jedzenie.
- Zaraz, zaraz miało być skromnie, poważnie, skąd wzięliście na to pieniądze?
- Nie wiem, podobno Judasz coś sprzedał.
Kobieta dzwoni do radia:
- Dzień dobry, chciałam powiedzieć, że znalazłam dziś rano portfel. W środku było trzy tysiące złotych w gotówce, oraz czek na okaziciela opiewający na sumę 10.000 euro. Było też prawo jazdy na nazwisko Stanisław Kowalski, zamieszkały przy ulicy Koszarowej 15 m 6 w Warszawie. I mam w związku z tym gorącą prośbę:
- Proszę panu Stasiowi puścić jakiś fajny kawałek z dedykacją ode mnie!!
- Halo, wieża!? Tu lot 453. Jesteśmy nad Atlantykiem, mamy awarię obu silników!!!
- Lot 453, tu wieża. Zrozumiałem, skreślam was.
:]
__________________

- Patrycja, Po litrze to z ciebie nawet niezła dupa...
- Roman, ochujałeś ? To ja, Bronek!
----------------------------------------------------------------
Przychodzi Malgosia do taty i mowi:
-tato dostalam jedynke
-jak jeszcze raz dostaniesz jedynke to bedziesz musiala zrobic mi laske...
Po paru dniach malgosia znowu przychodzi do domu i mowi:
-tato dostalam jedynke
-chodz zrobisz mi laske
Malgosi robi laske ojcu i w pewnym momencie sie pyta:
-tato dlaczego twoj penis smierdzi gownem ?
-a co myslisz ze twoj brat ma same piatki ?
- Tato, dlaczego babcia się trzęsie?
- Nie gadaj, tylko zwiększaj napięcie!
:robot:
__________________


ruchają sie 2 pedały i jeden sie pyta:
- masz moze łyzke do butów
a 2 na to;
-no mam,a po co ci?
1 odpowiada:
- a bo chciałem jeszcze jaja wsadzić
__________________
Mafiozo 21:41:01
dziewczyny to chuje
Przychodzi facet do domu i widzi jak jego dziewczyna się pakuje.
-Kochanie, co Ty robisz?- pyta
-Odchodzę od Ciebie!
-Ale dlaczego?
-Bo jesteś pedofilem!
-Mocne słowa, jak na dziewięciolatkę...
Tarzan leciał sobie na lianie przez dżunglę i tak niefortunnie się trafiło, że lina się urwała, a nasz bohater przywalił z całą prędkością w drzewo. Nie obyło się bez szkód: urwało mu rękę, oko i... męskość :wink: Więc idzie biedak do szamana i prosi go żeby ten coś na to poradził.
-Nie masz się co martwić Tarzan zaraz to załatwimy.
I dał mu rękę goryla, oko orła i trąbę słonia... 8)
Po tygodniu spotykają się w lesie i szaman się pyta jak sprawuje się nowy sprzęt.
- Wiesz szaman, właściwie to zajebiście- na rękę, każdego kładę, mogę złamać każde drzewo i podnieść najcięższy kamień. Oko też super- z kilometra widzę jak mrówki znoszą zapasy do mrowiska. Trąba też niezła ale mnie wkurwia jak liście do dupy pakuje....
Kaczyński był na testach DNA...
I okazało się ,że nie jest OJCEM NARODU :D
__________________
"Kolejny do Kostnicy"
Jeden pijak mówi do drugiego:
-Wiesz przeczytałem ,że alkohol zabija
-I co ?
-Rzuciłem czytanie :D
__________________
"Kolejny do Kostnicy"
W szpitalu leży kobieta w śpiączce. Pielęgniarka zauważyła, że gdy myje jej miejsca intymne wykres fal mózgowych się zmienia. Poinformowala o tym męża z propozycją że mógłby zastosować stymulację polegającą na seksie oralnym. Mąż początkowo miał opory, ale w końcu się zgodził. Wszedł do pokoju żony, a pielęgniarka obserwowała monitory. Nagle wykres stał się zupełnie płaski. Pielęgniarka wpada do pokoju, a mąż zapinając spodnie:
- Chyba się udławiła...
leżę :D
__________________

Finał Mistrzostw Świata w piłce nożnej. Druga połowa. Sto tysięcy ludzi na trybunach, setki kamer, helikoptery latające dookoła stadionu. W pewnym momencie, facet siedzący sobie dotychczas spokojnie na krzesełku, ściąga spodnie, majtki i zaczyna się masturbować. Minutę później wszyscy dookoła faceta patrzą się na niego, nie na mecz, po kilku minutach cała trybuna przestaje śledzić losy spotkania. Kolejne trzy minuty później na faceta zaczynąją kierować się kamery telewizyjne, a cały stadion obserwuje zajście na telebimach. Piłkarze przerywają mecz, patrząc się w wielkie ekrany na których facet się onanizuje. Wszyscy zamarli.
Tymczasem jegomość doszedł, ubrał majtki, spodnie, wyciągnął z kieszeni kurtki papierosa i już miał zapalać, gdy nagle rozejrzał się dookoła siebie: wszyscy patrzą się na niego. Kamery, kibice, piłkarze. Jego sylwestka znajduje się na telebimach, helikoptery kierują na niego światła reflektorów. Na to facet:
- No nie, kurwa, nie mówcie że tu palić nie wolno...
__________________

Co robią jeże w fabryce prezerwatyw? - Kinder niespodzianki!
Czym się różni nauczyciel od nauczycielki? - Nauczyciel drapie się po dzwonku, a nauczycielka po przerwie.
Bóg zesłał na ziemię Dziewicę Orleańską 1 dnia dziewica dzwoni do Boga i mówi: - Tu Dziewica Orleańska, nauczyłam się palić. 2 dnia: -Tu Dziewica Orleańska, nauczyłam się pić. 3 dnia: - Tu Orleańska...
Wychodzi murzyn z półmetrowym członkiem z jeziora i zauważa że na plaży ludzie na niego wyczyszczają gały. Murzyn speszony odpowiada: - Co? każdemu może się skurczyć!!!
On i ona siedzą blisko siebie na kanapie. Dzwoni telefon. Ona odbiera: - Kto dzwonił? - Mój mąż. - O! Co mówił? - Że spóźni się do domu, bo gra z tobą w brydża...
Żona w łóżku z kochankiem, wpada maż, straszna awantura, wyrzuca ja z domu, rozwód, tragedia. Ona przyszła do kościoła, modli się: - Panie Boże, jakbyś mógł cofnąć czas, żeby to się nie zdarzyło, to zrobię co zechcesz... - Dobrze - odpowiada gromki bas z wysokości sufitu - ale musisz o czymś pamiętać. Zginiesz na morzu!!! - Dobrze Panie Boże, zgadzam się na te warunki... PYK! Czas się cofnął, ona znów w łóżku z kochankiem: szybko go wyrzuciła z domu, wrócił maż, wszystko było Ok, byli bardzo szczęśliwi. Za jakieś pięć lat żona dostaje maila, ze wygrała wycieczkę dookoła świata statkiem pasażerskim. Pamiętając o przestrodze ("zginiesz na morzu") zadzwoniła do firmy turystycznej, ze musi niestety zrezygnować, ponieważ wisi nad nią fatum. Na to człowiek z powyższej firmy tłumaczy jej, ze są szalupy ratunkowe, helikoptery, ze w ogóle ten statek jest taki, ze przy nim titanic to pikuś. No to kobieta w końcu dała się przekonać i popłynęła. Oczywiście gdy byli na pełnym morzu rozpętała się burza i statek zaczął tonąć. Kobieta, zobaczywszy ze jest w beznadziejnej sytuacji, wznosi modły: - Boże, zgadzam się za ja powinnam zginąć na morzu, taka była miedzy nami umowa, ale po co ginie wraz ze mną parę tysięcy ludzi??? Gromki bas z nieba odpowiada: - Ja was, pięć lat zbierałem!!!
Zaczail sie wilk na czerwonego kapturka. Gdy dziewczynka nadeszla wilk rzucił się na nią.... i ją zgwałcił. Spodobało mu się, to ją zgwałcił jeszcze raz, i jeszcze raz. Po kilku następnych razach pada wycieńczony obok Kapturka. Czerwony Kapturek unosi się na łokciach i spokojnie pyta: - Wilku, masz ty chociaż zaświadczenie, że nie jesteś chory na aids? - Pewnie, że mam! - No to możesz je podrzeć...
Młody plemnik pyta się starszego o to jak dochodzi do zapłodnienia. Starszy wyjaśnia mu, że najpierw musi przepłynąć kawał drogi, a jak dopłynie do drzwi musi zapukać i ładnie się przedstawić: "Dzień dobry jestem plemnik". Z za drzwi usłyszy " Dzień dobry jestem jajeczko", drzwi się otworzą, on wpłynie do środka i dojdzie do zapłodnienia. Po jakimś czasie doszło do wytrysku i młody plemnik płynie, tak jak mu starszy kolega kazał. Gdy dopłynął do drzwi zapukał i ładnie się przedstawił: "Dzień dobry jestem plemnik!" Ale w odpowiedzi usłyszał: "Cześć my jesteśmy migdałki".
Caryca Katarzyna szukała wytrawnego kochanka, lecz żaden z kandydatów nie wytrwał dłużej niż 50 orgazmów. Katarzyna była niepocieszona. Wkrótce jednak dowiedziała się ze w dalekiej syberyjskiej puszczy mieszka młody drwal, który może zaspokoić każda kobietę. Udała się Katarzyna do owego drwala i mówi: - Albo zaspokoisz mnie 100 razy, albo mój kat zetnie ci głowę. Drwal się zgodził i wspólnie z caryca odliczali kolejne orgazmy drwala: - 1, 2, 3, ..50, ........,90, ..... Katarzyna już nie wytrzymuje, ale drwal mówi miało być 100, to będzie 100, i liczą dalej. Gdy doszło do 99 orgazmu Katarzyna kłamiąc krzyczy: - 100! - Nie, 99 mówi drwal. - 100, według moich rachunków jest już setny raz. - Caryco, mówi drwal, ja jestem człowiek prosty, ale uczciwy, pogubiliśmy się w rachunkach więc zaczynamy od nowa!
Przychodzi Viagra do baru i mówi: - Stawiam wszystkim!
Przychodzi Mietek do lekarza, rozpina rozporek, wyjmuje fiuta i kładzie go na biurku. Zdziwiony lekarz pyta: - I co z nim nie tak? Czy jest za mały? - Nie, nie jest za mały. - Czy jest za duży? - Nie, nie jest za duży. - A może pana boli? - Nie, nie boli mnie. - To co z nim jest? - Fajny co???
Przychodzi blondynka - nastolatka do mamy i mowi: - Mamo, czy to prawda, że dzieci rodząc się wychodzą z tego samego miejsca w które chłopcy wkładają ich członki? Matka zadowolona, że nie musi poruszać tego tematu sama mówi: - Tak córeczko, tak. Na to blondynka: - A czy przy porodzie nie powybija mi zębów?
W 2040 roku pod wieżowcem stoi grupa ludzi i krzyczy: - ODDAJCIE NASZE PIENIĄDZE!!! W pewnej chwili z okna wychyla się Cezary Pazura i krzyczy: - Bogdan mówi "spierdalaj"!
Dziwka po nocy z Bilem Gatesem: - A to teraz już wiem, czemu MICROSOFT!
Dlaczego chłopaki z południa nie lubią dziewczyn z Warszawy? Bo z jednej strony Wola i Ochota, a z drugiej Włochy i Brudno.
Po czym poznasz że zakonnica jest w majtkach lub nie? - Po łupieżu na butach.
Dziewczyna daje anons matrymonialny: "Poznam pana, który nie będzie mnie bil, nie odejdzie ode mnie i który będzie dobry w łóżku". Po kilku dniach słyszy straszne walenie do drzwi. Zaglądając przez "Judasza"nikogo nie widzi. Otwiera wiec drzwi, a tam leży na wycieraczce pan, który nie ma nóg ani rak. Mówi: - To ja jestem tym mężczyzna, który w stu procentach odpowiada Pani wymaganiom. Nie będę Pani bil, ponieważ nie mam rak. Od Pani nie odejdę, ponieważ nie mam nóg. - No ale jak tam jeśli chodzi o seks? - A pani myśli, że czym to ja waliłem do drzwi?
Rozmawiają dwie Rosjanki. Jedna się pyta drugiej: - Jaki rodzaj seksu preferujesz? - Ja lubię po bożemu, odpowiada, a ty? - Ja uwielbiam kochać się "na rodeo". - Na rodeo, o co w tym chodzi? - Na początku, kocham się w pozycji na jeźdźca, potem po 20 sekundach mówię, że mam AIDS i próbuję się utrzymać.
a kilka dalem :D hyhy pzdr
__________________
[|================|]
[| Be the best or die trying |]
[|================|]
................d[Oo]b...............
Każdy Chińczyk powinien w życiu zrobić trzy rzeczy:
- buty
- dżinsy
- magnetofon
__________________
Laska: W ogóle bracie, jeżeli nie masz na utrzymaniu rodziny, nie grozi ci głód, nie jesteś Tutsi ani Hutu i te sprawy. To wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie... co lubię w życiu robić... a potem zacznij to robić.
-Dlaczego Pan WEDEL nie ma dzieci?
- Bo caly interes ladowal w kakao.. xD
__________________
Przenikam sferę marzeń.
Może nie jestem idealny... ale idealnie sobie z tym radzę.
Para zakochanych spaceruje po parku:
- Kochany, pocaluj mnie jak Romeo piekna Julie...
- To znaczy?
- Hmm... a moze przytul jak Abelard swa Heloize...
- Czyli jak?
- Jak Srak! Czytales kurwa cos w ogole?
- Tak! Nasza Szkape. Ugryzc cie w dupe?
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
Kaczyński przez wiele lat walczył z komunizmem...aż w końcu złamał lewicę xD
__________________
"Kolejny do Kostnicy"
Idzie pedał ulicą, patrzy a tu jakiś pijak leży pod płotem.
"Skorzystam z okazji" pomyślał pedał i wyruchał go.
Głupio mu się zrobiło więc włożył pijakowi 20 zł do kieszeni i poszedł.
Pijak się budzi, patrzy a tu kasa. Idzie do monopolowego a kasjerka
- Winko?.
- Nieee, dzisiaj pół litra bo mam kasę.
Wypił wódkę i znowu zasnął na ulicy.
Na drugi dzień sytuacja się powtarza, na trzeci również.
Czwartego dnia pijak przychodzi do sklepu a kasjerka
- Pół literka?.
- Nieee, lepiej już to wino bo po wódce to mnie dupa boli
siedzi dwójka w parku
- kochanie tak bardzo mnie boli głowa...skarży sie dziewczyna
chłopak całuje jej głowę - ach, już lepiej, ..ale wiesz tak bardzo mnie boli szyja., chłopak całuje ją w szyję - ach, już lepiej...ale wiesz, W tym momencie podchodzi do nich lump - A na hemoroidy to też działa?
Jaka jest różnica między cnotliwą a nie cnotliwą dziewczyną?
Różnica kolejowa. Do cnotliwej jest pociąg, a do nie cnotliwej kolejka.
__________________



Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo proste, podaję zasady...
A. Należy tylko być:
1. przyjacielem
2. partnerem
3. kochankiem
4. bratem
5. ojcem
6. nauczycielem
7. wychowawcą
8. spowiednikiem
9. powiernikiem
10. kucharzem
11. mechanikiem
12. monterem
13. elektrykiem
14. szoferem
15. tragarzem
16. sprzątaczką
17. stewardem
18. hydraulikiem
19. stolarzem
20. modelem
21. architektem wnętrz
22. seksuologiem
23. psychologiem
24. psychiatrą
25. psychoterapeutą.
B. Ważne też są inne cechy. Należy być:
1. sympatycznym
2. wysportowanym ale
3. inteligentnym ale
4. silnym
5. kulturalnym ale
6. twardym ale
7. łagodnym
8. czułym ale
9. zdecydowanym ale
10. romantycznym ale
11. męskim
12. dowcipnym i
13. wesołym ale
14. poważnym i
15. dystyngowanym
16. odważnym ale
17. misiem ale
18. energicznym
19. zapobiegawczym
20. kreatywnym
21. pomysłowym
22. zdolnym ale
23. skromnym i
24. wyrozumiałym
25. eleganckim ale
26. stanowczym
27. ciepłym ale
28. zimnym ale
29. namiętnym
30. tolerancyjnym ale
31. zasadniczym i
32. honorowym i
33. szlachetnym ale
34. praktycznym i
35. pragmatycznym
36. praworządnym ale
37. gotowym zrobić dla niej wszystko [np. skok na bank] czyli
38. zdesperowanym [z miłości] ale
39. opanowanym
40. szarmanckim ale
41. stałym i
42. wiernym
43. uważnym ale
44. rozmarzonym ale
45. ambitnym
46. godnym zaufania i
47. szacunku
48. gotowym do poświęceń i, przede wszystkim,
49. wypłacalnym.
C. Jednocześnie musi mężczyzna uważać na to, aby:
a) nie był zazdrosny, a jednak zainteresowany
b) dobrze rozumiał się ze swoją rodziną, nie poświęcał jej jednak więcej czasu niż danej kobiecie
c) pozostawił kobiecie swobodę, ale okazywał troskę i zainteresowanie gdzie była i co robiła
d) ubierał się w garnitur, ale był gotów przenosić ją na rękach przez błoto po kolana i wchodzić do domu przez balkon, gdy ona zapomni kluczy, lub gonić, dogonić i pobić złodzieja, który wyrwał jej torebkę, w której przecież miała tak niezbędne do życia lusterko i szminkę.
D. Ważne jest aby nie zapominać jej:
1. urodzin
2. imienin
3. daty ślubu
4. daty pierwszego pocałunku
5. okresu
6. wizyty u stomatologa
7. rocznic
8. urodzin jej najlepszej przyjaciółki i ulubionej cioci.
Niestety, nawet najbardziej doskonałe wykonanie powyższych zaleceń nie gwarantuje pełnego sukcesu. Kobieta mogłaby się bowiem czuć zmęczona obecnością w jej życiu idealnego mężczyzny oraz poczuć się zdominowaną przez niego i uciec z pierwszym lepszym menelem z gitarą, którego napotka.
A teraz druga strona medalu. Uszczęśliwić mężczyznę jest zadaniem daleko trudniejszym, ponieważ mężczyzna potrzebuje:
1. seksu i
2. jedzenia
Większość kobiet jest oczywiście tak wygórowanymi męskimi potrzebami mocno przeciążona. Zaspokojenie tych potrzeb przerasta siły naszych pań.
Wniosek :
Harmonijne współżycie można łatwo osiągnąć, pod warunkiem, że mężczyźni wreszcie zrozumieją, iż muszą nieco ograniczyć swoje zapędy i pohamować swoją roszczeniową postawę!
__________________



05/11/2006 23:07 Kobiety przekłuwają sobie uszy, nosy, brodawki, łechtaczki,rodzą dzieci,
często mają cesarkę,mają silikon we wszystkich częściach ciała, depilują
sobie włosy na nogach, pod nosem, golą się pod pachami, woskują sobie wzgórki łonowe,
tatuują się, robią sobie lifting, odsysają tłuszcz, zmmniejszają sobie żołądki, operują biusty, usuwają sobie żebra, usuwają skórki na palcach.....
ALE NIE MOŻNA ICH POSUWAĆ W DUPĘ, BO TO BOLI.
W małej afrykańskiej wiosce..
- Mamo, mamo! Kupę!
- To sobie pokrój.
Jedzie facet wielkim tirem. Przejezdzal pod mostem, ale niestety sie zaklinowal. Przyjechala policja, gliniarz chodzi dookola, patrzy, stuka obcasem, pogwizduje, mlaszcze, kopie w opone, załamuje ręce, wzdycha i w końcu mówi:
- No i co? zaklinowal sie pan?
Na co kierowca:
- Skąd!!! Wiozlem kurwa most i mi sie paliwo skonczylo...
Para w łóżku.
Оn: - Pokochamy się w pozycji 68?
Оna: - Czyli jak?
Он: - Ty mi zrobisz laskę, a ja będę twoim dłużnikiem.
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
W biurze pyta kolaga kolege:
- Co wycinasz z gazety?
- Notatke o tym, jak maaz zamordowal zone, bo mu stale przeszukiwala kieszenie..
- I co masz zamiar zrobic z tym wycinkiem?
- Schowam do kieszeni..
__________________



Dwie zakaonnice jada samochodem. Zabraklo im benzyny.
Jedna z siostr postanowila isc naa stacje benzynowa i wziela ze soba jedyne naczynie, jakie bylo dostepne - nocnik .
Wrocila i z tego nocnika wlewa benzyne do baku.
Obok samochodem przejezdzaja dwaj ksieza.
Jeden mowi do drugiego:
- Sila ich wiary rzuca mnie na kolana...
__________________



Pojmali Zli Kowboje trzech Indian: Wodza, Szamana i zwyklego, wojownika, ale o agresywnym imieniu Sokole Oko. Wsadzili ich do stodoly, ktora robila za wiezienie. Po kilku dniach Indianie im uciekli. Jednak Zli Kowboje znów ich zlapali i pytaja:
- Jak sie wam udalo zbiec, kur*wa?
Wódz odpowiada:
- Siedzimy dzien. Howgh. Siedzimy drugi. Hogwh. Po trzech dniach Sokole Oko spostrzegl, ze stodola nie ma jednej sciany... Howgh.
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
Student zdaje egzamin. Nie idzie mu za dobrze... W końcu profesor mówi:
- Zadam panu ostatnie pytanie. Jak pan na nie odpowie - zda pan: Ile jest liści na tym drzewie?
Student po chwili namysłu odpowiada:
- 5 345.
- A jak pan to policzył?
- Aaaa,to już drugie pytanie...
Syn wraca do domu nad ranem. Ojciec od progu wyskakuje z pytaniem:
-Gdzie byłeś?
-Tato! Miałem swój pierwszy raz! - odpowiada zadowolony syn.
- Aaa, to co innego, siadaj, napij się Whisky, zapal sobie...- odpowiada równie podniecony ojciec.
-Whisky chętnie, papierosa też, ale usiąść, nie usiądę.
__________________

' Gadają, że mam talent - ależ istotnie, Ja, zamieniam w złoto wszystko czego się dotknę. '
ت
"Przychodzi baba do lekarza pługiem na plecach a lekarz -ORZESZ KURWA"
__________________

Nie śpiesz się !
Lepiej stracić minutę w życiu, niż życie w minutę.
Siedmioletni chłopczyk spaceruje sobie chodnikiem w drodze do szkoły.
Podjeżdża samochód. Kierowca odsuwa szybkę i mówi :
- Wsiadaj do środka to dam Ci 10 złotych i lizaka !
Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochód powoli toczy się za nim. Znowu się zatrzymuje przy krawężniku ...
- No wsiadaj! Dam Ci 20 złotych, lizaka i chipsy !
Chłopczyk ponownie kręci głową i przyspiesza kroku .... Samochód nadal powoli jedzie za nim. Znowu się zatrzymuje ..
- No nie bądź taki ... wsiadaj ! Moja ostatnia oferta - 50 złotych,
chipsy, cola i pudełko chupa-chups !
- Oj odczep się Tato! Kupiłeś Matiza to musisz z tym żyć .
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
Szedł nocką Stirlitz po ulicach Berlina. Nagle z lewej... z prawej... z tyłu... z przodu rozległy się ogłuszające wybuchy.
"Dolby surround" - pomyslał Stirlitz.
Himmler wzywa po kolei swoich współpracowników:
- Powiedzcie dowolną liczbę dwucyfrową.
- 45.
- A czemu nie 54?
- Bo 45!
Himmler zapisuje w aktach "charakter nordycki" i wzywa następnego:
- Powiedzcie dowolną liczbę dwucyfrową.
- 28.
- A czemu nie 82?
- Może być i 82, ale lepsza jest 28.
Himmler zapisuje w aktach "charakter bliski nordyckiemu" i wzywa kolejnego:
- Powiedzcie dowolną liczbę dwucyfrową.
- 33.
- A czemu nie... A, to wy, Stirlitz.
__________________

Wykład zoologii. Jak zwykle w pierwszym rzędzie panie w ostatnim panowie.
Profesor wygłasza tezę:
- Szanowni państwo należy bowiem zauważyć, iż byk może mieć do 50-ciu
stosunków dziennie.
Z pierwszego rzędu unosi się ręka.
- Czy mógłby pan profesor powtórzyć tak aby ostatnie rzędy usłyszały?
Profesor powtarza. Z ostatnich rzędów podnosi się ręka:
- Panie profesorze a te 50 razy to z jedną krową czy z wieloma?
- Oczywiście, że z wieloma!!!
- To czy mógł by pan profesor powtórzyć tak by pierwsze rzędy zrozumiały.
UMARŁEM :)
__________________

Francuz, Włoch i Polak rozmawiają jak doprowadzają swoje kobietki do szału.
Francuz:
- Kupuję butelkę dobrego winka, zapraszam ją wieczorem na piknik nad Sekwanę, rozpalam delikatnymi pocałunkami, a do szału doprowadzam ją miłością francuską:
Włoch:
- Przygotowuję dla nas wspaniałą kolację z owoców morza, otwieram butelkę dobrego wina i kochamy się namiętnie całą noc i to ją doprowadza do szału.
Polak:
- Wracam z roboty, stara jak zwykle przy garach, biorę ją od tyłu, a do szału doprowadzam ją, jak wycieram potem małego w firankę
80 letnia babcia Jasia dostala od lekarza czopki ktore miala dawkowac raz dziennie. Pierwszego dnia jakos sobie poradzila. Drugiego dnia poprosila swojego wnuczka aby pomogl jej w tym. Dala mu czopek, nachylila sie nad stolem i podciagnela sukienke.
Jasio przygladal sie przez chwilke i spytal:
- W to okopcone czy w tego wielkiego indora???
__________________

Środek nocy, z baru wychodzi nawalony facet i chce iść do domu, jednak nogi odmawiają mu posłuszeństwa. Pod barem stoi jedna taksówka, więc facet sprawdza swój portwel i wylicza że ma 15zł. Podchodzi więc do taksówkarza i pyta:
?Panie ile za kurs na Sienkiewicza?
?O tej porze to 20.
?A za 15 nie da rady?
?Za 15 nie opłaca mi się silnika odpalać.
?Panie niech Pan się zlituje, późno jest, zimno, ja jestem wcięty, do domu daleko.
?Facet spadaj i nie zawracaj mi głowy.
Więc nie było wyjścia facet poszedł na pieszo do domu.
Następnego dnia idzie ten sam facet ulicą i widzi długą kolejkę taksówek a na samym końcu kolejki stoi ten niemiły taksówkarz. Facet podchodzi więc do pierwszej taksówki i mówi:
? Ile za kurs na Sienkiewicza?
? 20zł. - mówi taksiarz.
? Ja dam panu 50zł za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
? Spadaj zboku bo zaraz ci dowale.
Facet podchodzi do 2 taksówki:
Ile za kurs na Sienkiewicza?
? 20zł. - mówi taksiarz.
? Ja dam panu 50zł za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
? Spadaj zboku bo nie ręcze za siebie.
Facet podchodził do każdej taksówki i sytuacja powtarzyła się.
Podchodzi do ostatniej taksówki - tej spod baru - i mówi do kierowcy:
? Ile za kurs na Sienkiewicza?
? 20zł. - mówi taksówkarz.
? Ja dam panu 50zł za kurs ale pod warunkiem że ruszy pan powoli i pomacha do wszystkich swoich kolegów taksówkarzy.
__________________



Jasiu sie pyta taty:
? Tato co to oznacza w teorii i w praktyce?
? Jasiu zaraz wytłumacze Ci to. Spytaj sie mamy czy dałaby murzynowi za 2000$.
Jasiu podchodzi do mamy i pyta sie:
? Mamo dałabys murzynowi za 2000$?
? No wiesz synku. Meble by sie przydały, a pensja mała. Dałabym ten jeden raz.
Jasiu idzie do taty mówi, że mama by dała.
? Jasiu teraz idz do siostry i spytaj sie o to samo.
Jasiu podchodzi do siostry i pyta sie.
? Siostra dałabys murzynowi za 2000$?
? Pewnie że tak. Miałabym na kosmetyki, imprezy i ciuchy.
Jasiu idze do taty i mówi, że siostra dałaby.
? Teraz Jasiu idz do dziadka i spytaj sie o to samo.
Jasio idzie i pyta sie.
? Dziadku dałbys murzynowi za 2000$?
? Dałbym, bo wiesz emerytura mała, a na starość coś bym sobie kupił.
Jasio poszedł i powiedział, że dziadek by dał.
Tata mówi:
? Widzisz synku w teorii mamy 6000$ w kieszeni.
A w praktyce dwie ku.:cenzura::cenzura:.y i pedała w rodzinie.
ten lepszy xD
__________________



- Panie doktorze, to lekarstwo, co mi pan wypisał, to na co jest?
- Na Bahamy. Jeszcze tylko 72 recepty..
-Muszę ci się do czegoś przyznać
-Wal śmiało!
-Spałem z twoja żoną
-To ci współczuję, ja z twoją nie zmrużyłem oka przez cała noc ...
Porodówka;
-Gratuluj ma pan śliczna córeczkę
-I jest podobna do matki?
-Tak, skąd pan wie!?
-Słysze jak krzyczy ...
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
W pierwszej klasie szkoły podstawowej, podczas lekcji biologii, pani pyta dzieci:
- Jakie dźwięki wydaje krowa?
Małgosia podnosi rękę:
- Muuuu, proszę pani.
- Bardzo dobrze Gosiu. A jaki odgłos wydają koty?
Grześ podnosi rękę:
- Miauuu, proszę pani.
- Bardzo dobrze, Grzesiu bardzo dobrze. A jaki dźwięk wydają psy?
Jasio podnosi rękę.
- No Jasiu powiedz - zachęca pani.
- Na ziemię skurwysynu, ręce na głowę i nogi szeroko.
__________________

' Gadają, że mam talent - ależ istotnie, Ja, zamieniam w złoto wszystko czego się dotknę. '
ت
Córeczka pyta się mamy tuż po wysłuchaniu bajki:
- Mamusiu, czy wszystkie bajki zaczynają się od "Dawano, dawno temu"?
- Nie kochanie - odpowiada mama - niektóre z nich zaczynają się od "Skarbie, muszę dziś zostać dłużej w pracy".
Jaka jest różnica między seksem z miłości, a tym za pieniądze?
- Ten z miłości jest niewspółmiernie droższy
> Do spowiedzi przychodzi młoda kobieta i mówi księdzu:
> K: Wybacz mi ojcze, bo zgrzeszyłam.
> O: A co konkretnie zrobiłaś, córko?
> K: Nazwalam pewnego mężczyznę s**rwysynem.
> O: A dlaczego go tak nazwałaś?
> K: Bo mnie pocałował.
> O: Tak jak ja całuję cię teraz?
> K: Tak.
> O: Moje dziecko, to nie jest powód, by nazywać człowieka s**rwysynem.
> K: Ale ojcze, on dotknął jeszcze mojej piersi!
> O: Tak jak ja dotykam jej teraz?
> K: Tak.
> O: Moje dziecko, to nie jest powód, by nazywać człowieka s**rwysynem.
> K: Ale ojcze, on mnie rozebrał!
> O: Tak jak ja ciebie teraz? - spytał ksiądz rozbierając ja.
> K: Tak, ojcze.
> O: Moje dziecko, to nie jest powód, by nazywać człowieka s**rwysynem.
> K: Ale ojcze, on wsadził swoje wie-ojciec-co w moja wie-ojciec-co.
> O: Tak jak ja teraz? - spytał ksiądz wsadzając swoje wiecie-co w
> jejwiecie-co.
> K: Tak, taaak, taaaaaaaaak, ojcze!
> O: [kilka minut później] Moje dziecko, to nie jest powód, by nazywać
> człowieka s**rwysynem.
> K: Ale ojcze, on miał AIDS!
> O: To s**rwysyn !!!
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
Przechwałki dwu lekko podpitych facetów:
- Ostatnio pomyliłem żonę z rabusiem. Musiałbyś widzieć, jak wrzeszczała, jak się opierała, kiedy ją przez okno wyrzucałem!
- To jeszcze nic! Ja kiedyś pomyliłem rabusia z żoną! Dopiero byś widział, jak on krzyczał i jak się opierał!
Położna wychodzi do oczekującego ojca z trójką noworodków na rękach:
- Nie przeraził się pan, że tyle ich?
- Nie!
- No to niech pan te trzyma, ja lecę po resztę.
Frustracje japońskiego ojca.
- Kiedy byłem młody, mój ojciec, żeby mnie ukarać, kazał mi iść do swojego pokoju i nie dawał kolacji. A teraz... mój syn ma w pokoju wszystko: telewizor, telefon, komputer, sprzęt hi-fi...
- Jak więc go karzesz? - pyta przyjaciel.
- Każę mu iść do MOJEGO pokoju!
W szkole pani pokazuje Jasiowi fotografię ptaka i pyta:
-Jasiu, co to za ptak?
-Szpok!
-Nie szpok, tylko szpak, mówi się a zamiast o. No dobrze, a to co za ptak?
-Sraka!
:D
__________________




Jak bedzie po angielsku Jezus Chrystus skazany na smierc ?
- Jesus Christ prison break :D
__________________
<img src="d:/snickness.jpg">
Ojciec odwozi 10 letnią córkę rano do szkoły, trochę im się spieszy.
Stojąc na światłach córka zauważa dwa pieski kopulujące ze sobą i pyta:
"Tatusiu co te dwa pieski robią?" Tatuś nie chcąc się wdawać w
dłuższe wyjaśnienia odpowiada: "Córeczko widocznie ten piesek na
górze poparzył sobie łapki na rozgrzanym asfalcie a ten piesek na
dole pomaga mu, odprowadzając go do domu". Córka westchnęła i stwierdziła:
"To tak jak w życiu, próbujesz komuś pomóc a on pierdoli cię prosto w
dupę".
Ludzie siedzą w samolocie na lotnisku i czekają na pilotów.
Przychodzą z godzinnym opóźnieniem. Jeden z psem-przewodnikiem,
drugi z białą laską. Ludzie przerażeni - no ale nic. Samolot kołuje
na pas startowy, rozpędza się. 500m do końca pasa... 400... 300...
200m. Ludzie krzyczą:
"Startujcie! Startujcie !!!!!" Samolot wystartował, podwozie się
schowało.
Jeden pilot mówi do drugiego:
- Jak kiedyś nie krzykną to się rozpierdolimy!
__________________

Pewien młody student miał egzamin pisemny. Siedział sobie w ostatnim rzędzie, więc mógł spokojnie pisać.
- Pss...! Masz pierwsze? - usłyszał w pewnej chwili za plecami.
- Mam.
- To daj. - student przepisał zadanie i podał do tylu po kilku minutach.
- Pss...! Masz drugie?
- Mam.
- To daj. - student przepisał i podał po kolejnych kilku minutach.
- Pss...! Masz trzecie?
- Mam.
- To daj.
Po chwili, student słyszy zza pleców cichy, stłumiony głos:
- Pss...! Zdał pan, proszę indeks...
__________________

Mały, ale własny :D
Nowa nauczycielka geografii przychodzi do klasy na lekcje i mówi:
- Dzisiaj porozmawiamy o tym, co to jest globus.
Klasa na to chórem:
- Sp*******j, ty stara k***o!
Nauczycielka rozpłakała się, wybiegła z klasy i poszła do dyrektora.
- Koleżanko - mówi dyrektor. - Ja pani pokażę, jak należy z nimi postępować.
Po chwili dyrektor wchodzi do klasy i zaczyna:
- Cześć, małe sku******y!
- Czołem, łysy ch**u!
- Dzisiaj będzie o tym, jak się zakłada kondoma na globus.
- Na globus? - dziwi się klasa. - A co to jest globus?
- Od tego właśnie zaczniemy...
Przychodzi chłop do weterynarza:
-Doktorze, świnie nie chcą żreć!
-Cóż, musi je pan wziąć do lasu i przelecieć, to dobrze na nie wpływa.
Chłop zrobił, jak mu lekarz kazał, zapakował świnie do Żuka, wywiózł do lasu i po kolei przeleciał. Nie pomogło.
-Panie doktorze, dalej nie chcą żreć.
-Musi pan je zabrać w nocy.
Jak powiedział lekarz, tak chłop zrobił. Zapakował świnie do Żuka, wywiózł nocą do lasu i przeleciał po kolei. Wrócił zmęczony nad ranem i położył się spać. Za godzinę budzi go przerażona baba.
-Wstawaj, stary! Wstawaj!
-Co?
-Świnie!
-Żrą?
-Nie! Siedzą w Żuku i trąbią.
__________________

<Gela> kochanie, powiedz mi cos milego...
<kochanie> kocham cie
<Gela> ale cos specjalnego...
<kochanie> kocham cie bardzo bardzo bardzo
<Gela> cos, czego nie mowisz mi codziennie...
<kochanie> ladnie ci dzis pachnie z buzi
Polak , kubanczyk , szkot , anglik
Jada pociagiem
kubanczyk wyciaga cygaro i pali , spalił pół i wyrzuca
reszta oburzona co on robisz wyrzucasz takie dobre cygaro
<kubanczyk> u nas tego pełno
po chwili Szkot wyciaga whyski nalewa do szklanki wypija 0,5 szklanki i wylewa
reszta oburzona co ty robisz wylales taka dobra whiski kazdy by sie mogl napic
<szkot> u nas tego pelno
Po chwili Anglik wyrzuca polaka ! :D
__________________





Leży sobie dziewczyna na trawie i nagle podchodzi do niej facet i się pyta:
-Czy pani...jest może ranna ?
-Nie , całodobowa ;p
__________________
"Kolejny do Kostnicy"
poszło 2 żydów na lody... jeden dostal 2 kulki a drugi z automatu ;p
__________________

[20:07:28] *chan* Alek: - w wieku 17 lat waliłem konia kuzynowi a on mi. Na trzeźwo
-40 stopni dla Ruskich to nie zima, 40 km to niedaleko a 40% to nie wodka:]
__________________
relikt (22:12)
no i zajebiscie
relikt (22:13)
przeruchalem go
relikt (22:13)
on mnie
toshi (xxx)
przejebane byc przystojnym :d
Sytuacja z zycia, opowiedziana przez kumpele, ktora byla swiadkiem sceny:)
W tramwaju dosc zatloczonym na jednym z miejsc siedzi murzyn. Na kolejnym przystanku wsiadaja do tramwaju kobieta w ciazy i stary mocher. Murzyn wstaje i mowi do laski w ciazy zeby sobie usiadla, w miedzy czasie mocher wypychajac lokciem ciezarna kobiete wpieprza sie na zwolnione miejsce.
Murzyn kulturalnie mowi do starszej kobiety
(M-murzyn ;B-mocher)
M: Przepraszam, to miejsce jest dla tej pani w ciazy
B: Nie wiem jak tam u was w afryce, ale u nas w polsce to sie miejsca starszym zwalnia
M: Nie wiem jak tam u was w Polsce, ale u nas w afryce to sie miejsca zwalnia kobietom w ciazy, a takie stare kurwy jak ty wpierdala sie na sniadanie.
Mocher spanikowany wyskoczyl na nastepnym przystanku, a caly tramwaj po chwili konsternacji ryknal smiechem:P
__________________

Nie śpiesz się !
Lepiej stracić minutę w życiu, niż życie w minutę.
@Nana : WHAHAHAHA jaki kozak z murzynka ;p
Jedzie sobie jasio swoim rowerkiem przez miasto...
Lowelku sklęc w lewo
Lowelku sklęc w plawo
Lowelku stoj
Slyszac to babcia podchodzi do chlopca i mowi
- Taki duzy chlopiec a r nie potrafi powiedziec
- SPIERDALAJ TY STARA KURWO a ty Lowelku jedz
:robot:
Rozmawia dwóch Ukrainców - Wiesz jak w Polsce maja zajebiscie?
Wstajesz rano. Zajebiste sniadanie... Potem sex, sex, sex do poludnia...
Potem zajebisty obiad...
Potem sex, sex, sex do wieczora...
Potem zajebista kolacja....
Potem sex, sex, sex, a potem idziesz spac...
- A byles tam? - pyta drugi.
- Nie, siostra byla.
Programista rozmawia ze swoimi przyjaciólmi?mi po fachu:
- Wczoraj w nocnym klubie poznałem świetną? blondynnkę
- Och Ty szczęściarzu!!!
- Zaprosiłem ją? do siebie, wypiliśmy trochę, zaczłem ją? dotykać...
- I co? I co?
- No a ona mówi: "Rozbierz mnie!"
- Nie może być!!!
- Zdjąłem z niej spódniczkę, potem majteczki, położyłem na stole tuż obok laptopa...
- Nie ściemniaj !!! Kupiłeś laptopa??? A procesor jaki?
Ziefny ale zyciowy kawal:
Lecący balonem mężczyzna uświadomił sobie nagle, że się zgubił. Zniżył wysokość lotu i zobaczył w dole kobietę. Opuścił się jeszcze niżej i krzyknął do niej:
- Przepraszam, czy może mi pani pomóc? Obiecałem przyjacielowi, że dolecę do niego w ciągu godziny, ale sam już nie wiem gdzie jestem.
Kobieta odpowiedziała:
- Jest pan w balonie napełnionym gorącym powietrzem, unoszącym się około 10 metrów nad ziemią. Znajduje się pan między 40 a 41 stopniem północnej zerokości geograficznej oraz między 56 a 60 stopniem długości zachodniej...
- Pani jest inżynierem? Rzekł mężczyzna z balonu.
- Tak - odpowiedziała kobieta - a skąd pan wie?
- No cóż - rzekł baloniarz - wszystko to co pani powiedziała jest z merytorycznego i fachowego punktu widzenia prawdziwe, ale ja w dalszym ciągu nie mam bladego pojęcia co zrobić z tymi wszystkimi
informacjami, a fakty są takie, że się zgubiłem. Szczerze mówiąc,w ogóle pani mi nie pomogła, a tak zasadniczo, to nawet przez panią jestem jeszcze
bardziej spóźniony.
- A pan jest na pewno dyrektorem departamentu! - odpowiedziała kobieta.
- Niesamowite. Faktycznie jestem dyrektorem departamentu, odpowiedział
mężczyzna. Skąd pani wie?
- No cóż - nie wie pan, gdzie pan jest. Nie wie pan dokąd pan zmierza. Osiągnął pan tę pozycję zużywając dużo powietrza, złożył pan
obietnicę,której nie jest pan w stanie dotrzymać. Oczekuje pan od ludzi, którzy znajdują się niżej, że rozwiążą za pana pańskie problemy. Poza tym, fakty są takie, że jest pan nadal dokładnie w tej samej sytuacji, w jaką pan sam się wprowadził, ale uważa pan, ze to moja wina...
__________________

Idzie Czerwony Kapturek przez las. Zza krzaków wyskakuje wilk i krzyczy:
-Ściągaj!
-Ale wilku ja jestem bardzo małą dziewczynką...
-Ściągaj!
-Ale wilku ja mam dopiero 11 lat..
-Ściągaj mówię!
Kapturek ze łzami w oczach podciągnął sukienkę i zaczął ściągać majteczki.
-Co, srała będziesz? Zegarek ściągaj!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
W pierwszej klasie pani wita nowych uczniów i zauważa że trzech
jest identycznych.
-Czy wy jesteście trojaczkami?
-Tak - odpowiadają dzieci.
-A jak się nazywacie?
-Krzysio - mówi piskliwym głosem pierwsze dziecko.
-Zdzisio - mówi piskliwym głosem drugie dziecko.
-Władysław - mówi grubym basem trzecie dziecko.
Pani pyta:
-A dlaczego wy dwaj macie takie cienkie głosy, a ty taki gruby?
-Bo mama miała tylko dwie piersi, więc ja musiałem pić browar.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Pewnego wieczora ojciec usłyszał modlitwę synka:
-Boże pobłogosław mamę, tatę i babcię. Do widzenia dziadziu.
Uznał to za dziwne, ale nie zwrócił na to szczególnej uwagi. Następnego dnia dziadek zmarł. Jakiś miesiąc później ojciec ponownie usłyszał dziwną modlitwę synka:
-Boże pobłogosław mamę i tatę. Do widzenia babciu.
Następnego dnia babcia zmarła. Ojciec był strasznie zmartwiony całą tą sytuacją. Jakieś dwa tygodnie później synek modlił się następująco:
-Boże pobłogosław mamę. Do widzenia tato.
Przyprawiło to ojca prawie o zawał serca. Następnego dnia poszedł do pracy wcześniej, aby uniknąć ruchu ulicznego. Cały czas siedział jak na szpilkach, podczas przerwy obiadowej nawet nie tknął jedzenia. Po pracy poszedł do pobliskiej restauracji i cały czas czekał na najgorsze. Ostatecznie dotarł do domu po północy. Był ciągle żywy! Od progu zaczął przepraszać żonę:
-Przepraszam kochanie, miałem dzisiaj fatalny dzień ...
-Miałeś zły dzień? A co ja mam powiedzieć? Listonosz miał zawał na progu naszych drzwi!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Rychu wrócił po pracy do domu, zdjął buty, usiadł w fotelu i włączył TV. Po chwili woła do żony:
-Przynieś mi piwo bo zaraz sie zacznie!
Żona mruknęła coś pod nosem, ale piwo przyniosła. Rychu je wypił i ponownie woła:
-Przynieś mi jeszcze piwo zanim się zacznie.
Żona lekko poddenerwowana, ale piwo przyniosła. Kiedy i druga butla była pusta słychać głos z fotela:
-Przynieś mi następne piwo bo już, już się może zacząć!
Żona na to:
-O nie! Wracasz po pracy, nie mówisz mi "dzień dobry", siadasz w fotelu, włączasz telewizor i tylko pijesz piwo! A ja? Co ja mam za życie?! Wracam do domu i musze gotować, sprzątać, prać, zajmować się dziećmi, robię tysiąc innych rzeczy i jeszcze mam ci piwo przynosić?!
-Ku*wa! Zaczęło się...
__________________

' Gadają, że mam talent - ależ istotnie, Ja, zamieniam w złoto wszystko czego się dotknę. '
ت
Nauczyciel pyta:
– Jasiu, ile miałeś lat w ostatnie urodziny?
– 7.
– A ile będziesz miał w następne?
– 9.
– Siadaj, pała!
– Niech to szlag, pała w urodziny…
co maja wspólnego Miś Koala i krótkowzroczny ginekolog?
wilgotny nosek! ^^
__________________



Jasiu mówi do mamy:
-Mamo, tata powiesił się na struchu!
Mama biegnie na strych i nikogo tam nie widzi i mówi do Jasia:
-Jak ty możesz własną matkę straszyć!
A Jasiu na to:
-Prima Aprylis, tata powiesił się w piwnicy!
W tramwaju na przeciwko kobiety siedzi facet z rozpiętym rozporkiem. Kobieta bardzo skrępowana rzecze:
- Sklep sie panu otworzył
- A widziała pani kierownika
- Nie, tylko magazynier leżał na workach
[08:30] <Deltantor> AND IF THE DICKS DIDNT FUCK THE ASSHOLES SOMETIMES, YOUD GET YOUR DICK AND YOUR PUSSY COVERED IN SHIT
[08:30] <Deltantor> uh oh
[08:30] <Deltantor> >_>
[08:30] <Deltantor> <_<
[08:30] <Deltantor> omg no kick
[08:30] <Deltantor> woot
[08:30] <Deltantor> I WONDER...
[08:30] <Deltantor> kick?
[08:30] <Deltantor> NO KICK!
[08:30] * Deltantor dances
[09:02] <|Shadow|> + means u like disk up your ass
[09:02] <|Shadow|> LOL
[09:02] <|Shadow|> dick
[09:02] * Deltantor checks for disks up his ass
[09:02] <Deltantor> THERE ARE NO DISKS IN MY ASS!
[09:03] <Deltantor> I dont think i would want them there either
[09:03] <Deltantor> unless....my ass is secretely a dvd burner!
[09:03] * Deltantor grabs some DVDs
__________________
Gentoo:
If John Wayne had been a Linux user, he would have used Gentoo. Gentoo users are pioneers, people who like to live close to the metal, and don't mind hurting themselves on sharp objects. Some feel that Gentoo users are simply lazy louts who always want to have a ready excuse for why they are not doing constructive things with their computer, other than compiling or recompiling the latest kernel, app, or hapless passerby. The official Gentoo motto is, "If it moves, compile it."
Co robią bracia K. na korcie tenisowym?
- Grają w siatkówkę
__________________
Mój lśniący miecz i ma ręka sprawują sąd.
Dokonam zemsty na mych wrogach.
I odpłacę tym, którzy mnie nienawidzą!
O Panie!
Posadź mnie po prawicy swojej i zalicz mnie w poczet swoich świętych
W szpitalu...
Małżeństwo uległo wypadkowi samochodowemu. Facet wyszedł prawie
bez szwanku, troche zadrapan, kilka guzów. Po kilku godzinach wstal
z lózka i dowiedzial sie, ze jego zona jest wlasnie operowana i
sprawa nie wyglada za ciekawie.
Kilka godzin nerwów, obgryzania paznokci az nagle z sali operacyjnej
wychodzi lekarz, podchodzi do meza operowanej, chwile sie
zastanawia...
- Niestety - mówi w koncu - mam dla pana nienajlepsze
wiesci
- Co sie stalo? Niech pan mówi, panie doktorze! Zyje?
- Żyje, ale niestety, nie wyszla z tego bez szwanku.
Prawde mówiac, juz nigdy nie bedzie chodzic, ani normalnie
funkcjonowac. Maz przelknal sline, na co lekarz :
- Ale to nie wszystko. Beda potrzebne dalsze trzy
operacje, które niestety nie sa objete refundacja NFZ. Koszt
jednej z takich operacji to 30 tys. zl.
Facet zbladl a lekarz kontynuuje:
- To takze nie wszystko...beda potrzebne leki. Mnóstwo
leków. Miesieczny koszt takiej kuracji to kolejne 10-15 tys zl. A
kuracja potrwa minimum 3 lata.
Facet blednie jeszcze bardziej i zaczyna robic wielkie oczy, ale
lekarz po chwili przerwy zaczyna mówia dalej:
- No i rehabilitacja. To jakies kolejne 30-40
tysiecy... zabiegi, sanatoria...
Facet kompletnie zalamany, rece mu opadly. Lekarz odczekal kilka
chwil, wyszczerzyl zeby i klepnal faceta w ramie:
- Żartowalem! Nie zyje!
__________________
Laska: W ogóle bracie, jeżeli nie masz na utrzymaniu rodziny, nie grozi ci głód, nie jesteś Tutsi ani Hutu i te sprawy. To wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie... co lubię w życiu robić... a potem zacznij to robić.
Przyjezdza Angielski turysta do Zakopanego. Dzwoni do recepcji i mowi
- Two tea to room two.
Recepcjonistka na to:
- Param pam pa
__________________

Do not insinuate anything sexual from that.
wiecie czemu wymyslili białą czekolade?? zeby murzyni tez sie mogli upierdolic :d
__________________
Mafiozo 21:41:01
dziewczyny to chuje
Do skromnego księdza mieszkającego na wsi miał przyjechać probosz z pobliskiej, większej parafi. I aby dobrze przyjąć gościa ksiądz ten postanowił przygotować jakiś specjał na kolacje. W tym celu udał się nad pobliskie jezioro, złowić jakąś rybę.
Po kilkunastu minutach łowienia nagle zaczęło brać. Była to jakaś wielka sztuka, ostro rwała wędką i ksiądz nie mógł sobie poradzić z jej wyciągnięciem. Na szczęście zauważył to stary, doświadczony rybak, który szybko podbiegł i powiedział:
- Niech ksiądz da wędkę, to spróbujemy razem wyciągnąć skurwiela!
Po chwili szarpaniny wyciągneli rybe. Ksiądz powiedział:
- No dziękuję bardzo synu za pomoc, ale słownictwo trochę nie na miejscu.
Zmieszany rybak odpowiada, wciskając kity:
- No bo ten... tego... proszę księdza - skurwiel to nazwa gatunkowa tej ryby... Niektóre ryby to karpie, inne dorsze, a jeszcze inne skurwiele.
- Aha, nie wiedziałem o tym. To dziękuję bardzo. Z Bogiem.
Zadowolony ksiądz wrócił do parafi, po czym udał się ze zdobyczą do mieszkającej tam siostry zakonnej. Siostra powiedziała:
- Oooo, jaka piękna duża ryba.
- Tak, ładnego skurwiela dziś złapałem, czyż nie?
- Proszę księdza, cóż to za słownictwo?!
- Spokojnie, spokojnie, wie siostra - skurwiel to nazwa gatunkowa tej ryby... Niektóre ryby to karpie, inne dorsze, a jeszcze inne skurwiele. A teraz niech ją siostra wypatroszy, po czym da do przygotowanie kucharce.
- Dobrze.
Siostra zrobiła co miała zrobić, po czym udała się z rybą do kucharki. I znowu:
- Oooo, jaka piękna duża ryba.
- Fakt, skurwiela olbrzymiego ksiądz złowił.
- Oj proszę siostry, jakby ksiądz usłyszał takie słownictwo...
- Spokojnie moja droga - skurwiel to nazwa gatunkowa tej ryby... Niektóre ryby to karpie, inne dorsze, a jeszcze inne skurwiele.
- Aha
- Masz ją elegancko doprawić i ugotować na dzisiejszy wieczór.
W końcu nastał długo upragniony wieczór i w odwiedziny przybył proboszcz. Przywitał się po czym usiadł przy stole z księdzem i zakonnicą. Po chwili pryszła kucharka z głownym daniem.
Proboszcz: Oooo, jaka piękna duża ryba.
Ksiądz: Tak, ładnego skurwiela dzisiaj nad jeziorem złowiłem
Siostra: A ja skurwiela elegancko wypatroszyłam i przygotowała.
Kucharka: A ja skurwiela doprawiłam i ugotowałam.
A proboszcz na to wyciągnął za sutanny poł litra wódki i powiedział:
- Kurwa, ja widzę, że tu sami swoi. No to zjedzmy tego chuja.
__________________

Dwóch jąkałów założyło się, który z nich szybciej kupi fajki.
Pierwszy podchodzi do kiosku:
- D d d dzie dzień dob dobry. Pop poproszę LMy
- Proszę bardzo.
Facet zapłacił - 13sekund.
Idzie drugi:
- D d d dzie e e ń dobry. Poppp popro poproszę LMy
- Słabe czy mocne?
- Ttty kuuurwwwo!!
__________________

Jasiu, co powiedzial Jezus, gdy nie mogl zamienic kamienia w chleb?
Jasiu: "not enough mana!"
__________________
dawaj na ring! :o
Gestapo obstawiło wszystkie wyjścia, ale Stirlitz ich przechytrzył. Uciekł przez wejście.
Stirlitz i Kathe spacerują po parku. Nagle padają strzały. Kathe pada. Krew tryska. Stirlitz, polegając na swym instynkcie, momentalnie zaczyna coś podejrzewać.
Stirlitz z Plejshnerem szli ulicą i omawiali plan przyszłej operacji. Nagle padł strzał i Plejshner z jękiem osunął się na ziemię. Stirlitz obejrzał się w jedną stronę – nikogo, potem w drugą – też nikogo.
– Pewnie mi się wydawało – pomyślał.
Młoda i atrakcyjna lekarz geriatra bada sędziwego dziadka. Po kilku chwilach
badania orzeka:
- Musi pan przestać się onanizować.
- Dlaczego?!
- Bo probuję pana przebadać...
Blondynka i brunetka oglądają wiadomości i blondynka mówi do brunetki:
- Założę się o 100 dolców, że ten facet nie skoczy z tego budynku.
Brunetka przyjmuje zakład i facet skacze z budynku, po czym brunetka mówi:
- Nie mogę wziąć twoich pieniędzy, ja już dziś widziałam te wiadomości i wiedziałam, że ten facet skoczy.
Blondynka na to:
- Ja też je już dziś widziałam i myślałam, że drugi raz nie skoczy.
__________________

Co powiedział Materazzi Zidanowi?
- Trzeba mieć fantazję, dziadku!
- 2 kebaby na ostro!
- Grasz jak Rasiak!
- Teraz Ty jesteś pragnienie a ja jestem Sprite.
- Twój dziadek był w Wehrmachcie.
- Nic Ci tak w życiu nie wyszło jak włosy.
- Słyszałem o Twoim transferze do Lecha Poznań.
- Wiesz, co mówi mój syn o takich jak Ty? - cieniasy!
- Grasz jak Elton John.
- Podaj piwo, kobieto!
- Jest pan zerem, Panie Zidane!
- Zidane nie lubi Hop-Coli.
- Jak tam Twoja żona i moje dzieci?
- Kopytko!
- Twoja matka nie umie lepić pierogów!
- Zjazd seniorów stadion dalej.
***
Jaka jest różnica pomiędzy kapitanem Hook'iem a Rasiakiem?
- Hook miał tylko jedna drewnianą nogę.
***
Co robi kibic gdy Polska zdobędzie mistrzostwo świata?
- Wyłącza Playstation i idzie spać.
***
Piłkarz odpowiada przed komisja dyscyplinarną:
- Z jakiego powodu kopnęliście stopera przeciwników?
- Omyłka, słowo honoru! Myślałem, że to sędzia liniowy!
***
Świeżo upieczony trener mówi do prezesa klubu:
- Potrzeba nam dwóch dobrych obrońcow, już sobie ich wypatrzyłem, kosztują razem 3 miliony.
Prezes się zastanawia i po chwili mówi do trenera:
- Widzisz Włodek, za 3 bańki to ja mam 9 punktów w lidze.
__________________




Facet w sexshopie
- Prosze mi pokazać ta dmuchana lale
- Prosze bardzo
- Kiedy ja wyprodukowano?
- W styczniu 2005
- E, to Koziorożec. Nie pasujemy do siebie.
:robot:
__________________
Mafiozo 21:41:01
dziewczyny to chuje
Przychodzi matka z dzieckiem do sklepu, dzieko szarpie matke za rękaw i mowi
- "Mamo, mamo chce mi się jeść i pić".
Obok stoi facet i mówi- "Niech mu pani kupi arbuza to zje i sie napije", na co matka - "Zwal se pan konia nogami to se pan poruchasz i potańczysz
Poszedł facet z buldogiem do parku, a tam odbywały się wyścigi chartów. buldog mówi do faceta:
- zapisz mnie proszę. na pewno wygram! zobaczysz...
- co ty buldog, nie dasz rady.
- mówię ci, że dam. proszę zapisz mnie
więc zapisał facet buldoga na wyścigi. po chwili wszystkie psy stanęły na starcie, a wśród nich buldog. sędzia dał znać, otworzyły się boksy i psy wystartowały. pierwsze okrążenie i buldog przebiega linię mety ostatni. właściciel zaniepokojony wydziera się z trybun:
- no i co? jesteś ostatni!
- spoko spoko
drugie okrążenie i pies znów przebiega przez metę na samym końcu. facet się wydziera:
- buldog, co jest?!
- spoko spoko
przed ostatnim okrążeniem pies znów ostatni przebiegł linię mety. facet krzyczy:
- buldog, co jest? dasz radę?!
- dam, spoko spoko
na ostatniej prostej pies znów był najgorszy i przybiegł na metę ostatni. po wyścigu podchodzi do niego pan:
- no i co? mówiłeś, że dasz radę. co jest buldog?
- kurwa nie wiem
__________________

Leci samolot. Nagle z głóśników słychać melodyjkę i głos:
- Tu mówi wasz kapitan. Proszę aby wszyscy przeszli na lewą stronę samolotu.
Wszyscy więc wstają i przechodzą. Po chwili
- A teraz proszę spojrzeć przez okno. Jak państwo widzą pali nam się
lewy silnik. Ale proszę nie wpadać w panikę i wrócić na swoje miejsca.
Będziemy mieli jedynie drobne opóźnienie.
Jakiś czas później znowu z głośników słychać głos:
- Tu mówi wasz kapitan. Proszę aby wszyscy przeszli na prawą stronę
samolotu.
Wszyscy przechodzą.
- A teraz proszę spojrzeć przez okno. Jak państwo widzą pali nam się
prawy silnik. A teraz proszę spojrzeć w dół. Pod nami rozciąga się
wielkie, piękne błękitne jezioro. A na tym wielkim jeziorze, mały żółty
pontonik. Z małego żółtego pontonika mówiła dla państwa załoga samolotu.
__________________

' Gadają, że mam talent - ależ istotnie, Ja, zamieniam w złoto wszystko czego się dotknę. '
ت
Ojciec Rydzyk podobno telefonicznie przeprosil prezydenta !!!! Rozmowa podobno wygladala tak:
Ojciec Rydzyk: Halo, Jaroslaw ?
Prezydent: Nie, Lech ....
Ojciec Rydzyk: O, przepraszam!
__________________
GG:2083749
komanczos at gmail.com
Maz do zony:
-Taka piekna pogoda, a ty meczysz sie myciem podlogi.. wyszlabys lepiej na dwor i umyla samochod..
__________________
![]()
Ona do niego:
- Nie będę się więcej z Tobą kochać?
- Dlaczego? Bo mam za dużego penisa?
- Raczej na odwrót
- ?penisa dużego za mam bo ?dlaczego
Przedszkole. Po zajęciach przedszkolanka pomaga założyć botki jednej z dziewczynek. Męczy się, bo botki są ciasne ale w końu - weszły. Spocona siada na ławce obok a dziewczynka mówi:
- A butki są na złych nóżkach!
Rzeczywiście, lewy na prawy. Ściąga je więc, zakłada znowu, morduje się sapie... wreszcie!
- A to nie są moje buciki... - mówi nagle dziewczynka.
Przedszkolanka zaciska zęby, sciaga botki, ociera pot z czoła...
- ... to są buciki mojego brata, ale mama kazała mi je nosić.
Pani zaciska pięści, liczy do dziesięciu... Wciąga botki znowu na nogi dziewczynki. Uspokaja oddech. Zakłada jej płaszczyk, czapeczkę...
- Masz rękawiczki? - pyta dziewczynkę.
- Mam, schowane w butkach!
__________________




z życia wzięte
Ankieter dzwoni do respondenta:
-dzień dobry !
-dobry
-czy zastałem u państwa osobę w przedziale od 18 do 25 lat ?
- PANIE...u nas w tym przedziale ani w tym pociągu nie ma takiej osoby ;p
Pozdro dla ankieterów ;p
__________________
"Kolejny do Kostnicy"
-Dlaczego kobiety maja mniejsze stopy ?
-zeby staly blizej zlewu
-dlaczego kobiety maja dwie nogi?
-zeby nie zostawialy sladu jak slimak
kobieta powinna traktowac faceta jak psa:
dobrze nakarmic, nie draznic i wypuszczac na wieczor.
__________________

Nie śpiesz się !
Lepiej stracić minutę w życiu, niż życie w minutę.
Nauka chinskiego:
That’s not right…
Sum Ting Wong
Are you harboring a fugitive?…
Hu Yu Hai Ding?
See me ASAP…
Kum Hia Nao
Stupid Man…
Dum Gai
Small Horse…
Tai Ni Po Ni
Did you go to the beach?…
Wai Yu So Tan?
I bumped into a coffee table…
Ai Bang Mai Ni
I think you need a face lift…
Chin Tu Fat
It’s very dark in here…
Wai So Dim?
I thought you were on a diet…
Wai Yu Mun Ching?
This is a tow away zone…
No Pah King
Our meeting is scheduled for next week…
Wai Yu Kum Nao?
Staying out of sight…
Lei Ying Lo
He’s cleaning his automobile…
Wa Shing Ka
Your body odor is offensive…
Yu Stin Ki Pu
__________________
Gentoo:
If John Wayne had been a Linux user, he would have used Gentoo. Gentoo users are pioneers, people who like to live close to the metal, and don't mind hurting themselves on sharp objects. Some feel that Gentoo users are simply lazy louts who always want to have a ready excuse for why they are not doing constructive things with their computer, other than compiling or recompiling the latest kernel, app, or hapless passerby. The official Gentoo motto is, "If it moves, compile it."
Włamanie roku [youtube]
[url]http://www.youtube.com/
jak sama nazwa wskazuje tu dajemy tylko kawaly....
__________________
SqN.0zio | aot.linki.webpark.pl | 
(\_/)
(O.o) This is Bunny. Add Bunny to your signature
(> <) to help him achieve world domination.
wsio naj :D
Jasiu był jedynym chłopakiem w klasie wsród 17 dziewcząt i strasznie przeklinał. Na przerwie podchodzi pani do Jasia i mówi:
-Jutro nie przyjdziesz do szkoły ponieważ przeklinasz a przychodzi jutro komisja !!!!
Na to Jasiu:
-Przyjdę!!!
Pani znowu krzyknęła, Jasiu zaprzeczył.
Pani podeszła do dziewczynek i mówi:
-Jeżeli Jasiu przeklnie macie wyjść wszystkie z klasy.
Następnego dnia przychodzi komisja i pytają się dzieci:
-Co nowego budują w naszym mieście?
Dzieci odpowiadają:
-pałac kultury
-drapacz chmur
Podchodzą i pytają Jasia :
-Dlaczego nic nie mówisz?
-Pani mi nie pozwoliła.
Pan z komisji pyta :
-To co nowego budują w mieście ?
Jasiu na to
-BURDEL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dziewczęta wychodzą z klasy a Jasiu krzyczy :
-A wy Ku....gdzie dopiero fundamenty stoją.
__________________




<beneras> Kiedy Jacek z Plackiem alias Lech z Jarkiem ukradli już księżyc, na
ich drodze stanęła czarownica z kotem na ramieniu. Chłopcy wiedzieli już wtedy,
że świadków przestępstwa trzeba się pozbywać. Nie mieli tyle odwagi by zabić
stojących im na drodze. Dlatego Lech wziął czarownicę, a Jarosław kota.
__________________


szogun@SilverHaze:~ $ rtorrent
Szczyt chamstwa ! ----> zagłosować na PiS i wyjechać z kraju xP
__________________
"Kolejny do Kostnicy"
Siedzi mąż z żoną przy stole. Żona zalewa się zupą i mówi:
- Jak świnia wygladam.
A mąż:
- I jeszcze się zupą oblałaś.
:robot:
Prałatowi Henrykowi ktoś ukradł z klatki ptaszka. Podczas niedzielnej mszy prałat pyta parafian:
- Kto ma ptaszka?
Podnosi się las męskich rąk.
- Nie o to mi chodzi - mówi prałat. - Kto widział ptaszka?
Podnosi się las kobiecych rak.
Prałat wkurzony:
- Nie o to pytam! Kto widział mojego ptaszka?
Wszyscy ministranci podnoszą ręce.
__________________
______________________________
Popieram akcje: "Stand Up, Fuck Rage"
Teść wchodzi przez bramkę do ogródka i widzi w oknie domu smutnego zięcia.
Teść pokazuje jeden kciuk "up", na co zięć z okna obydwa. Wtedy teść z pytającą miną robi "węża" ręką, a zięć odpowiada tak samo, ale dwuręcznie. Na co teść wali się w klatkę pięścią, a zięć masuje dłonią po brzuchu i obydwaj znikają.
Tłumaczenie poniżej:
T: Mam flaszkę!
Ź: To mamy dwie!
T: Żmija w domu?
Ź: Są obie
T: To co, pijemy na klatce?
Ź: Nie, na śmietniku!
__________________

Mały, ale własny :D
„Z młodych gniewnych wyrastają starzy wkurwieni.”
__________________

Mały, ale własny :D
Jedzie kierowca ciężarówki i widzi zielonego ludzika. Pyta się ludzika:
- czemu stoisz na ulicy?
- jestem bardzo głodny i jestem pedałem
Dał mu kanapkę i pojechał dalej. Spotyka czerwonego ludzika. Pyta się ludzika:
- czemu stoisz na ulicy? - chce mi się pić i jestem pedałem
Dał mu picie i pojechał dalej.
Widzi niebieskiego ludzika. Wkurzony wysiada i pyta:
- a ty pedale czego chcesz?
- prawo jazdy i dowód rejestracyjny
Co bylo pierwsze? Jaja czy kaczki?
Kaczki... jaja sa teraz...
__________________
Spotyka się dwóch ateistów. Jeden pyta się drugiego:
- Co tam u ciebie?
- Byłem w kościele.
- I co? Jak tam było?
- Jedno wielkie oszustwo!!! Wszyscy śpiewają, wszyscy robią zrzutkę, A PIJE TYLKO JEDEN!!!
__________________

Mały, ale własny :D
Jakie są trzy największe kłamstwa studenta?
- Od jutra nie piję;
- Od jutra się uczę;
- Dziękuję, nie jestem głodny...
__________________

Mały, ale własny :D
Młoda i atrakcyjna lekarka geriatra bada sędziwego dziadka. Po kilku chwilach
badania orzeka:
- Musi pan przestać się onanizować.
- Dlaczego?!
- Bo probuję pana przebadać...
Nie wiem czy czasem nie daje tych co już były.
W instytucie badań naukowych badacze zbierają fluidy chcąc odpowiedzieć na pytanie: kto jest najważniejszy na świecie? Po długich testach i doświadczeniach:
- Hmmmm... MĘŻCZYZNA!!!
Po pewnym czasie zadano drugie pytanie: a co z kobietą?
- Hmmmm... walczy z lodówką o 7 miejsce.
Międzynarodowa wycieczka przyjeżdża pod największy wodospad na świecie:
- ....ooo God, it's wonderfuuuuul.....
- ....ooo main Gott, das ist wuuuuunderbar....
- ....gospodin, eto priekrasnoooojeee...
- ....o kurwa, ja pierdoooooleeee
hahahhaha :D
__________________

Do not insinuate anything sexual from that.
Synek wypytuje mamę:
- Mamo, ty jesteś biała, tata jest biały a ja jestem czarny. Dlaczego?
A mama na to:
- Ciesz się, że nie szczekasz, taka była impreza ;f
Rozmowa przed ślubem
On: Hura! Nareszcie! Już się nie mogłem doczekać!
Ona: Możesz ode mnie odejść?
On: Nawet o tym nie myśl!
Ona: Ty mnie kochasz?
On: Oczywiście!
Ona: Będziesz mnie zdradzać?
On: Nie, skąd ci to przyszło do głowy?
Ona: Będziesz mnie szanować?
On: Będę!
Ona: Będziesz mnie bić?
On: W żadnym wypadku!
Ona: Mogę ci ufać?
Po ślubie czytać od dołu do góry
__________________
.
Nie wiem czy ktoś już podawał ,ale na wszelki wypadek:
Dresiarz z bejsbolem wchodzi do pralni. - Czy jest chleb wiejski?
- Przecież to jest pralnia
Drechu wziął i wpier****ł pracownikowi pralni.
Nastepnego dnia drech znów wchodzi do pralni.
- Bagietke poproszę!
- Chłopie zrozum t.o.j.e.s.t.p.r.a.l.n.i.a
- Bagietke poprosze!
- Spierd***j!
Dresiarz znów pobił pracownika pralni.
Trzeciego dnia facet pracujący w pralni kupił 10 gatunków chleba. Znów wchodzi dres.
- Czy macie banany?
- Przecież wczoraj i przedwczoraj chleb chciałeś?
- Cóż... chleb teraz nawet w aptece kupić można...
__________________
"Kolejny do Kostnicy"
Student przychodzi na egzamin z logiki i pyta profesora:
- Pan się trochę łapie w tej logice, panie profesorze?
- Oczywiście, co za pytanie!
- To ja mam taką propozycję, panie profesorze. Zadam panu pytanie i jeśli pan nie odpowie, wstawi mi pan do indeksu 5, a jeśli pan odpowie - wywala mnie pan na zbity pysk.
- No dobrze, niech pan pyta.
- Co obecnie jest legalne, ale nielogiczne, logiczne ale nielegalne, a co nie jest logiczne ani legalne?
Profesor nie znał odpowiedzi. Wstawił studentowi 5, woła swojego najlepszego studenta i pyta:
- Co obecnie jest legalne, ale nielogiczne, logiczne ale nielegalne, a co nie jest logiczne ani legalne?
Student odpowiada:
- Ma pan 65 lat i jest pan żonaty z 25-letnią kobietą, co jest legalne, ale nielogiczne. Pana żona ma 20-letniego kochanka, co jest logiczne, ale nielegalne. Pan wstawia kochankowi swojej żony do indeksu 5, chociaż powinien go pan wywalić na zbity pysk i to nie jest ani logiczne, ani legalne.
__________________

to jak juz jestesmy w tematach studenckich to ja cos zarzuce :)
Kłamstwa studenta
1. Już więcej nie piję.
2. Od jutra się uczę.
3. Dziękuję, nie jestem głodny.
4. Tak, to mój projekt.
5. Tak, to moje wnioski.
6. Zaliczyłem wszystko. (do rodziców)
7. Tak, mam jeszcze pieniądze na koncie. (do rodziców)
8. Byłem na wszystkich pańskich wykładach.
9. Ha, ha, ha, świetny dowcip, panie profesorze.
10. Idziemy tylko na jedno piwo.
11. Zgaś światło, nic ci nie zrobię.
12. Zdejmij majtki, nic ci nie zrobię.
13. Mam kasę, pożyczę ci. (do innego studenta)
14. Zawsze kończę na jednym. (piwie, kieliszku)
10 jest takie czesto spotykane :>
Student zdaje ostatni egzamin. Jest to test z odpowiedziami "tak" lub "nie". Siada w sali, gapi się w test przez pięć minut, gdy nagle doznaje olśnienia. Wyjmuje portmonetkę, a z niej monetę i zaczyna nią rzucać, zaznaczając odpowiedzi "tak", kiedy wypadnie orzełek, a "nie", kiedy wypadnie reszka. W pół godziny zrobił wszystkie zadania, podczas gdy wszyscy inni pocą się nad odpowiedziami. Kiedy zostaje kilka minut do końca, student w desperacji zaczyna rzucać monetą, mamrotać i pocić się. Podchodzi do niego egzaminator i pyta, co się dzieje. Student na to:
- Sprawdzam moje odpowiedzi i wydaje mi się, że nie były właściwe!
Egzamin ustny. Biedna studentka plącze się w odpowiedziach, nie może wybrnąć - wreszcie płaczliwym glosem stwierdza, że ona to wszystko się uczyła, umiała, a teraz z powodu wielkich nerwów zapomniała. Na to Profesor spokojnym głosem każe jej na głos liczyć do 10. Ta przekonana, że to jakaś terapia na uspokojenie, posłusznie wykonuje polecenie. Kiedy skończyła - profesor prosi o indeks i wpisując 2 mówi: "kiedy coś się umie, to i nerwy nie przeszkadzają...
i maly oldschool :>
Idzie przez las wycieczka z przewodnikiem. Przewodnik zabawia grupę jak potrafi i opowiada różne banały, typu: "Na lewo mijamy wspaniały zagajnik sosnowy, na prawo szpaler dębów z XVIII wieku"... W pewnym momencie wycieczka weszła na polanę, całą zasłaną gównem. Ludzie zaczęli się dopytywać, skąd tyle tu tego. Przewodnik na to:
- Proszę państwa, jest taka legenda. Dawno, dawno temu było sobie w tym miejscu wielkie zamczysko, w którym mieszkał król z królową. Pewnego razu urodziła im się córka, która wyrosła na piękną kobietę. Tak więc jak to w zwyczaju bywało, król ogłosił turniej o rękę córki, na który zjechali rycerze z całego świata. I wtedy stało się coś strasznego. Turniej został wygrany przez paskudnego gnoma, który pokonał wszystkich przybyłych rycerzy. Był on taki paskudny, że królewna za żadne skarby nie chciała go poślubić. Za karę zamknięto ją w najwyższej zamkowej wieży. Królewna tam płakała, płakała, wreszcie umarła. To już koniec legendy.
Ludzie ze zdziwieniem patrzą na przewodnika, w końcu ktoś go pyta:
- No dobrze, ale skąd wzięły się te gówna na polanie?
- Nie wiem, pewnie ktoś nasrał.
__________________

Nie śpiesz się !
Lepiej stracić minutę w życiu, niż życie w minutę.
W trakcie egzaminu jeden ze studentów poprosił o otwarcie okna. Profesor stwierdził:
- Okno można otworzyć, orłów tu nie ma, nie wyfruną.
Po egzaminie, gdy już wszyscy wychodzili, ten sam student spytał:
- Ooo!? Pan profesor też drzwiami?
Na egzaminie zaliczeniowym na biologii zdają student i studentka. Pytanie:
- Jaki narząd u człowieka może powiększyć swoją średnicę dwukrotnie?
Student:
- Źrenica
Studentka:
- Penis
Profesor:
- Panu gratuluje zdanego egzaminu, a pani wspaniałego chłopaka.
Młody człowiek zgłasza się pierwszego dnia w pracy w supermarkecie. Manager obdarza go uśmiechem, daje mu miotłę i mówi:
- Twoim pierwszym zadaniem będzie pozamiatanie sklepu.
- Ale ja jestem absolwentem uniwersytetu - odpowiada z oburzeniem młody człowiek.
- O, przepraszam, nie wiedziałem - mówi manager - Zaraz, daj mi tę miotłę, pokażę ci, jak to się robi.
;d
__________________

Nie śpiesz się !
Lepiej stracić minutę w życiu, niż życie w minutę.
Nie mam nic przeciwko przychodzeniu do pracy, ale czekanie 8 godzin na wyjście to już totalny absurd.
Spotyka się 2 studentów
- Cześć, gdzie idziesz?
- Na piwo.
- Dobra, namówiłeś mnie.
Spotyka się 2 znajomych
- Cześć, gdzie idziesz?
- Na ryby.
- Poszedłbym z Tobą, ale nie umiem łowić.
- A co tu umieć? Nalewasz i pijesz.
__________________
-Czy orał pan już kiedyś morskie fale,?
Colon rzucił mu chytre spojrzenie.
-Nie złapie mnie pan na taki numer, sir - rzekł - Wszyscy wiedzą, że konie by potonęly.
Leonard umilkł na chwilę i przestroił swój mózg na Radio Colon ....
-dlaczego żyd sie pisze przez Ż a nie przez RZ ?
-bo wymienia sie na gaz
przychodzi baba do lekarza a lekarz:
czemu pani tak dlugo nie przychodzila ?
bo chorowalam
__________________
Sygnatura zawieszona z powodu złamania zasad.
W celu zapoznania sie z obowiązującymi zasadami
przeczytaj temat o sygnaturach w dziale "Biuletyn informacyjny".
Przychodzi Żyd do sklepu:
-Poproszę karmę dla psa.
-Przynieś pan psa to dam karme.
Na drugi dzień przychodzi Żyd z psem.
-Tu jest pies, daj pan tą karmę. I od razu dla kota.
-Przynieś pan kota to dam karme.
Na trzeci dzień przychodzi Żyd z kotem, dostaje karme i wyjmuje nieduży worek mówiąc do sprzedawcy:
-Włóż pan rękę do worka.
Sprzedawca włożył rękę..
-No... ciepłe, miękkie...
-No to daj pan teraz papier toaletowy.
:robot:
__________________

Do not insinuate anything sexual from that.
dziewczyny są jak gry komputerowe
im fajniejsza tym ma większe wymagania
związek to nie stan
to umiejętność
Przychodzi garbaty do lekarza, a lekarz:
-Co sie Pan tak skradasz!?
Co robi maly żyd na hustawce ?
Wqrwia niemieckiego snajpera .
Jasiu bardzo przeklinal nawet przy rodzicach wiec mamusia powiedziala:
-Jasi jesli nie bedziesz przeklinal kupimy ci hulajnoge
Jasiu bardzo sie ucieszy. Staral sie jak mogl.
Pewnego dnia Jasi jadl obiad z rodzicami i na jego kotlecie usiadly 2 muchy Jasio nie wytrzymal:
-Huj noga pierdola hulajnoga ale wy 2 kurwy na moim kotlecie pierdolic sie nie bedziecie :D
Czym rozni sie pedofil od lekarza ??
-Pedofil naprawde kocha dzieci :D
__________________
"...Mam Się Zmienić Lecz Jak To Zrobić, Gdy Od Lat Sami Jesteśmy W Sobie Uwięzieni..." :)
"...Może Jutro Zniknę, Lecz W Tej Sekundzie Oddycham
O Jutrze Nie Myślę, Bo Jeszcze Przede Mną Dzisiaj..." xD
Prawdziwa Sytuacja Z Mojej Klasy:
Ksiadz:Masturbacja jest grzechem ciezkim...
Kumpel:A wali ksiadz konia??
Ksiadz:Ze co ?!
Kumpel:Wali ksiadz konia ??
Ksiadz:Jasne, 3 razy dziennie po kazdym posilku...
Kumpel kompletny szok, my tez i tylko wymamrotal: Pierdolisz ??
Ksiadz: Pierdole tam samo jak Ty...
Klase poprostu zgielo i nikt do konca lekcji sie juz nie odezwal... :D
__________________
"...Mam Się Zmienić Lecz Jak To Zrobić, Gdy Od Lat Sami Jesteśmy W Sobie Uwięzieni..." :)
"...Może Jutro Zniknę, Lecz W Tej Sekundzie Oddycham
O Jutrze Nie Myślę, Bo Jeszcze Przede Mną Dzisiaj..." xD
Gestapo obstawiło wszystkie wyjścia, ale Stirlitz ich przechytrzył.
Uciekł przez wejście.
__________________
.
-Ania, zrobisz mi loda?
-Ale ja nie mam na imie Ania!
-Nie o to pytałem.
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
Babci I Jasio Siedzia Na Ogorodku
B: Jasiu Co Jesz?
J: Miesko
B: A Skad Masz ??
J: Przypelzlo...
__________________
"...Mam Się Zmienić Lecz Jak To Zrobić, Gdy Od Lat Sami Jesteśmy W Sobie Uwięzieni..." :)
"...Może Jutro Zniknę, Lecz W Tej Sekundzie Oddycham
O Jutrze Nie Myślę, Bo Jeszcze Przede Mną Dzisiaj..." xD
Idzie Jasiu z Małgosią przez las i patrza jak tam dwa pieski sie ruchaja. Małgosia sie pyta Jasia co one tam robia. Jasiu tak pomyslal chwile i mowi ze robia ciasto. Małgosia po chwili pyta JAsia czy oni tez moga robic ciasto. Jasiu bez namyslu sie zgodzil.
Po pewnym czasie Małgosia wraca do domu i tam babcia w kuchni pyta sie gdzie byla. Małgosia na to ze z Jasiem robiła nalesniki. na to babcia: czy zostało cos dla mnie moze? Małgosia podnosi sukienkie i mowi: jak chcesz to jeszce patelnie mozesz wylizac.
Dwoch kumpli licytuje sie na temat: ktora dziewczyna lepiej robi loda. Pierwszy mowi: jak mi wczoraj laske robila to az mi malo jaj nie wessała do srodka, totalny odjazd.
Na to drugi: ty stary, jak mi moja wczoraj robila loda to ja dupa przescieradło zassalem.
__________________
Przenikam sferę marzeń.
Może nie jestem idealny... ale idealnie sobie z tym radzę.
Romeo i Julia, romantyczny nastrój,
księżyc i muzyka mandolin.
-Romeo, czy nie pragnąłbyś, abym wzięła
w dłonie Twą męskość i pieściła ją tak, byś
odczuwał niezwykłą rozkosz?- pyta Julia.
-Co ci przychodzi do głowy, moja Miła!
Jak mogłabyś używać swoich przeczystych,
nieskazitelnych dłoni w takim celu!
Nie, nigdy, przenigdy!- odpowiada zakochany młodzian.
-Ukochany, a czy nie chciałbyś, abym ujęła
Twą męskość i włożyła ją sobie miedzy uda, tak
abyś osiagnął nieziemską rozkosz,
nieznaną dotąd żadnemu śmiertelnikowi?
- Przenigdy, o Bladolica!. Nie pozwoliłbym na to, aby Twoje uda,
tak delikatne, jasne i alabastrowe, dotykała
tak nieczysta cześć mojego ciała.
Nie ukochana,nigdy, póki serce me bije w piersi!
- Och, kochany, a czy nie pragnąłbyś chociaż włożyć
go w moje usta- kusi dalej Julia- osiągając stan,
który zrównałby Cię z bogami?
- Nigdy! Nie mógłbym nawet pomyśleć o
zbrukaniu Twych słodkich ust, które opiewają
Twoją miłość do mnie!
- No dobrze Romeo, ale musimy w takim razie pomyśleć
o innym sposobie wyrażania naszej miłości,
bo mnie już strasznie boli odbyt.
Kurtyna!
__________________

Idzie ksiądz polną drogą, przechodzi obok skromnego gospodarstwa. Patrzy, a tam chłop coś z desek kleci.
Ksiądz zagaduje:
- Pochwalony drogi parafianinie, nad czymże tak ciężko pracujesz?
- A kurwa, kibel nowy stawiam, bo się stary rozjebał.
- O, mój drogi! A nie mógłbyś tego tak trochę owinąć w bawełnę?
- Co mam owijać w bawełnę? Dechami opierdolę naokoło i chuj!
__________________

HOW MOSES GOT THE 10 COMMANDMENTS
God went to the Arabs and said, "I have Commandments for you that
will make your lives better."
The Arabs asked, "What are Commandments?"
And the Lord said, "They are rules for living."
"Can you give us an example?"
"Thou shall not kill."
"Not kill? We're not interested."
So He went to the Blacks and said, "I have Commandments."
The Blacks wanted an example, and the Lord said, "Honor thy Father
and Mother."
"Father? We don't know who our fathers are. We're not interested."
Then He went to the Mexicans and said, "I have Commandments."
The Mexicans also wanted an example, and the Lord said "Thou shall
not steal."
"Not steal? We're not interested."
Then He went to the French and said, "I have Commandments."
The French too wanted an examp le and the Lord said, "Thou shall
not commit adultery."
"Not commit adultery? We're not interested."
Finally, He went to the Jews and said, "I have Commandments."
"Commandments?" They said, "How much are they?"
"They're free."
"We'll take 10."
__________________
no scratch
no snatch
Wpada Amerykanin do polskiego baru i krzyczy na całe gardło:
- Ja słyszałem, że wy Polacy jesteście strasznymi pijakami. Dam 1000 dolarów, jeśli jeden z was wypije na raz litr wódki.
W barze cisza, nikt się nie zgłasza, jeden facet nawet wybiegł z baru.
- No co? Nie ma nikogo chętnego? Widzę, że nie ma tutaj takiego twardziela.
Nagle wpada ten sam koleś, który wybiegł z baru i mówi:
- Ty, amerykaniec, Twój zakład dalej ważny?
- Tak.
- Barman dawaj litra wódki - mówi Polak.
Polak wziął butelkę, przechylił i wypił całą. Amerykaniec z niedowierzeniem dał mu 1000 dolarów i mówi:
- No stary, jesteś twardy jak stal. Ale powiedz gdzie byłeś jak wybiegłeś z baru?
- Byłem w barze naprzeciwko zobaczyć, czy mi się uda
Chłopak odprowadza swoją dziewczyne do domu po imprezie. Kiedy dochodzą do klatki, facet czuje się na wygranej pozycji, podpiera się dłonią o ścianę i mówi do dziewczyny:
- Kochanie, a gdybyś mi tak zrobiła laseczkę...
- Tutaj?! Jesteś nienormalny.
- Noooo, tak szybciutko, nic się nie stanie...
- Nie! A jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucić śmieci, albo jakiś sąsiad i mnie rozpozna...
- Ale to tylko "laska", nic wiecej... kobieto...
- Nie, a jak ktoś będzie wychodził...
- No dawaj nie bądź taka...
- Powiedziałam Ci że nie i koniec!
- No weź, tu się schylisz i nikt Cię nie zobaczy, głupia.
- Nie!
W tym momencie pojawia się siostra dziewczyny w koszuli nocnej, rozczochrana i mówi:
- Tata mówi że już wyrzuciliśmy śmieci i masz mu zrobić tą laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobię. A jak nie, to tata mówi, że zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie rękę z tego domofonu bo jest kurwa 3 rano!
__________________

[20:07:28] *chan* Alek: - w wieku 17 lat waliłem konia kuzynowi a on mi. Na trzeźwo
Parze małżeńskiej urodziło się dziecko. A że mieszkali na wsi i nie było w pobliżu szpitala, mąż odebrał poród osobiście.
Mówi mąż do żony.
- Trzeba się wszystkim pochwalić jakie mamy śliczne dziecko.
- Ale ile ono waży? Pyta żona.
- Słuchaj Janek jest rzeźnikiem i na pewno ma wagę, jutro do niego pójdziemy by nam zważył.
Następnego dnia poszli więc do swojego kolegi.
- Słuchaj Janek możesz zważyć naszą pociechę bo chcemy pochwalić się wszystkim jej zdrowiem.
Janek poszedł na zaplecze z dziekiem.
Rodzice czekają 10min, 20min, 30min.
Po czym przychodzi Janek.
Zakrwawiony cały od stup do głowy i mówi
- 1,5 kilo bez kości
__________________




Idzie dziwka i spotyka kolezanke po fachu:
- Co masz ??
- Wiadro pelne spermy !!
- Ze co ?? Kobieto gdzies ty byla ??
- Na plukaniu zoladka... :D
__________________
"...Mam Się Zmienić Lecz Jak To Zrobić, Gdy Od Lat Sami Jesteśmy W Sobie Uwięzieni..." :)
"...Może Jutro Zniknę, Lecz W Tej Sekundzie Oddycham
O Jutrze Nie Myślę, Bo Jeszcze Przede Mną Dzisiaj..." xD
Koniec Sezonu Ziomowego. W pewnej jaskini budzą się 3 nietoperze. Duży, Średni i mały. I tak Duży mówi :
- No panowie. Trzeba coś przegryść. I tak wyleciał, po godzinie wraca z zakrwawionym pyszzczkiem i mówi:
- Duży - Panowie pamiętacie tę wioske 3 km na północ ??
- Oni na to. Nom pamiętamy.
- Duży - To zapomnijcie o niej...wszystkich powygryzałem.
Następnie wyleciał średni nietoperz...wraca z zakrwawionym pyszczkiem za 3 godziny i mówi :
- Średni - Panowie pamiętacie tą wioske 4 km na zachód ??
- Oni na to. Nom pamiętamy.
- Średni - To zapomnijcie o niej...wszystkich powygryzałem.
I wkońcu wylatuje najmniejszy nietoperz. Wraca z zakrwawionym pyszczkiem po 6 godzinach i mówi :
- Mały - Panowie pamiętacie te drzewo przed jaskinią ??
- Oni na to. Nom Pamiętamy.
- Mały - No właśnie, a ja zapomniałem.
__________________




Policja złapała dwóch handlarzy narkotyków i zaprowadziła ich przed Sąd.
Sędzia: Wiecie, co, chłopaki? Wyglądacie mi generalnie na porządnych, więc dam wam jedną szansę. Wypuszczę was, ale pod warunkiem, że przekonacie kilka osób, aby przestały brać narkotyki. No więc już idźcie i jutro stawcie się u mnie i powiedzcie mi o swoich dokonaniach.
Nazajutrz obaj przychodzą.
- No i jak? - pyta sędzia pierwszego z nich.
- Udało mi się 7 ludzi odciągnąć od narkotyków.
- O, to nieźle, a w jaki sposób to zrobiłeś?
- No... narysowałem im dwa kolka - "O" i "o". Jedno większe, drugie mniejsze. No i wytłumaczyłem im, że to większe to jest mózg człowieka, który nie bierze, a to mniejsze to mózg człowieka, który ćpa.
- No to bardzo sprytnie. To zgodnie z umową jesteś wolny. A ty? Ilu ludzi przekonałeś? - zwraca się do drugiego.
- 75 osób.
- Ile?! A w jaki sposób?!
- No bardzo podobnie jak kolega. Też narysowałem im dwa kółka - "o" i "O" i powiedziałem, że to mniejsze to jest ich odbyt zanim trafią za narkotyki do pudła...
__________________
"...Mam Się Zmienić Lecz Jak To Zrobić, Gdy Od Lat Sami Jesteśmy W Sobie Uwięzieni..." :)
"...Może Jutro Zniknę, Lecz W Tej Sekundzie Oddycham
O Jutrze Nie Myślę, Bo Jeszcze Przede Mną Dzisiaj..." xD
Trzech studentów opowiada sobie o wrażeniach z Sylwestra.
- Ja chłopaki byłem na Majorce - mówi pierwszy - jaki wypas! Plaża, drinki, dziewczyny w bikini...
- A ja byłem w Alpach - mówi drugi - śnieg po pas, narty, a jakie panienki...mmmm
- No stary a ty gdzie byłeś? - pytają milczącego dotąd trzeciego żaka.
- Chłopaki ja byłem w tym samym pokoju, co wy ale ja nie paliłem tego gówna... :P
__________________
"...Mam Się Zmienić Lecz Jak To Zrobić, Gdy Od Lat Sami Jesteśmy W Sobie Uwięzieni..." :)
"...Może Jutro Zniknę, Lecz W Tej Sekundzie Oddycham
O Jutrze Nie Myślę, Bo Jeszcze Przede Mną Dzisiaj..." xD
Idzie żul przez ulice spotyka policjanta i pyta sie go:
-ile mam guzów na czole
-2 odpowiada
-a to jeszcze 3 latarnie i bede w domu :robot:
__________________
W życiu Bywa Różnie
Kwadratowo i Podłużnie
Pozdro skoczek :):stupidy:
Facet siedzi w barze, podchodzi do niego nieznajomy i pyta:
- Gdybyś obudził się w lesie z podrapanym i wysmarowanym wazeliną tyłkiem, powiedziałbyś komuś?
- Ależ nie - odpowiada facet.
Nieznajomy dalej pyta:
- Gdybyś zauważył, że masz w swoim tyłku zużytą prezerwatywę, powiedziałbyś komuś?
- Jasne, że nie - odpowiada facet.
- Chcesz jechać na camping? - pyta się nieznajomy.
Wpada syn do domu i mówi do ojca:
- Tato, miałem swój pierwszy stosunek.
Ojciec uradowany:
- No to wspaniale synu. Siadaj tu, napij się, zapal cygaro...
- Zapalić zapalę, wypić też wypiję, ale nie usiądę. :D:D
__________________
"...Mam Się Zmienić Lecz Jak To Zrobić, Gdy Od Lat Sami Jesteśmy W Sobie Uwięzieni..." :)
"...Może Jutro Zniknę, Lecz W Tej Sekundzie Oddycham
O Jutrze Nie Myślę, Bo Jeszcze Przede Mną Dzisiaj..." xD
Dlaczego w maluchu nie potrzeba wyciszaczy?
- Bo uszy się zatyka kolanami.:D
Brunetka pyta blondynkę:
- Co robisz, że masz takie piękne kaktusy?
- Biorę jedną trzecią ziemi kompostowej, jedną trzecią piasku, jedną trzecią gliny, jedną trzecią...
- Zaraz, zaraz! To już cztery trzecie.
- Bo ja biorę duuużą doniczkę.:D
__________________
W życiu Bywa Różnie
Kwadratowo i Podłużnie
Zrobiła kobitka w łazience szpagat na mydle. No i przyssała się do podłogi. Zawołała męza ale nie dał rady jej podnieśc. poleciał po sąsiada. ten przyszedł. Obejżał sprawe okiem fachowca i dalej ja po sutkach szczypać. Mąż woła:
- Ty! Co ty robisz?!!!
- Spoko, spoko... Jak sie poślini to ja na kratke przepchniemy....
__________________
~GG: 3994809
~mail: dwustu@gmail.com
~tlen: strzelik@tlen.pl :]
cziterom mówimy stanowcze SPIERDALAĆ!!!!!! :]]]
pozdrawiam psotnika (Oława), mudiego makoto i furiego (Nysa) i krisa (Prudnik) ;]
Stoi żul pod latarnia i wola:
-Mietek,Mietek
Podchodzi do niego policjant i pyta sie
-Co pan tu robi??
-Wołam kolege-odpowiada żul
-A może kolega wyszedł
-Nie przeciez sie świeci :D
__________________
W życiu Bywa Różnie
Kwadratowo i Podłużnie
Zlapal facet zlota rybke a rybka jak zwykle:
-Spelnie Twoje1 zyczenie
-Zawsze 3 byly !!
-Jak nie to spadaj...
-Dobra, dobra - uspokaja koles
-To ja chce sikac wodka 70%
Rybka zdziwiona- No dobra, prosze bardzo-Rybka wypuszczona a koles wraca do domu
Nasikla to kielicha i kosztuje i naprawde spirytus, poszedl do zony nasikal jej do kielicha
-Pij - zona szok
-Oglupiales nasikales tam !!- krzyczy zona
-Pij naprawde warto - zona po na mowie skosztowala
-Wspaniala wodka-mowi zona-nalej jeszcze troche
-konec promocji teraz pijesz z gwinta- odpowiada :D
__________________
"...Mam Się Zmienić Lecz Jak To Zrobić, Gdy Od Lat Sami Jesteśmy W Sobie Uwięzieni..." :)
"...Może Jutro Zniknę, Lecz W Tej Sekundzie Oddycham
O Jutrze Nie Myślę, Bo Jeszcze Przede Mną Dzisiaj..." xD
komentarz na reddicie: "faktycznie trzeba być idiotą, żeby postawić piwo tak blisko grilla"
http://www.linuxno.de/_data/gallery...um_DSCN7823.JPG
__________________
SqN.0zio | aot.linki.webpark.pl | 
(\_/)
(O.o) This is Bunny. Add Bunny to your signature
(> <) to help him achieve world domination.
Impreza studencka.
Pierwsza kolejka - "za Jasia, żeby zdał"....
Druga kolejka - "za Jasia, żeby zdał"....
w tym momencie do pokoju wchodzi Jasio.
-I co Jasiu, zdałeś?
-Zdałem, ale jednej nie przyjęli bo szyjka była pęknięta
Czemu św. mikołaj nie ma dzieci ?
bo ma laske zakończoną spiralą
worek na plecach
i spuszcza się do komina
:D
__________________

Siedzą 3 psy w poczekalni u weterynarza i nagle jeden sie pyta pozostałych dlaczego tu siedzą:
To pierwszy mówi
- szedłem koło płotu znalazłem kość już ją miałem w pysku ale właściciel mi ją wzioł to go ugryzłem i za to siedze tu do uśpienia
drugi mówi
- a ja szedłem koło takiej masarni widzialem kość juz ją miałem z pysku i mi wyskoczył właściciel zabrał mi kość to go ugryzłem i tez jestem do uśpienia
I nagle sie pytają tego trzeciego a Ty dlaczego tu siedzisz??
- a widziałem jak sie moja Panie kompie i nagle jej mydło spadło na podłoge jak sie schyliła to ja ją szybciutko ruchłem od tyłu...
- i co też do uśpienia??
- nie tylko przyciąć pazurki
__________________

Przychodzi do sklepu kroliczek i pyta sie
-Sa zgnilem marchewki ??
Sprzedawca odpowiada - Nie, nie ma
Kroliczek na nastepny dzien przychodzi i znowu
-Sa zgnilem marchewki ??
-Nie, nie ma - pada odpowiedz
Historyjka powtarza sie jeszcze przez 2 dni.
Sprzedawca mysli "Zalatwi mu te zgnile marchwki jak tak mu zalezy"
Zajaczek przychodzi do sklepu i pyta:
-Sa zgnile marchewki ??
-Ta sa - Cieszy sie sprzedawca
- Sanepid, KONTROLA :! :)
__________________
"...Mam Się Zmienić Lecz Jak To Zrobić, Gdy Od Lat Sami Jesteśmy W Sobie Uwięzieni..." :)
"...Może Jutro Zniknę, Lecz W Tej Sekundzie Oddycham
O Jutrze Nie Myślę, Bo Jeszcze Przede Mną Dzisiaj..." xD
Jasio pyta taty:
-Tato co to jest polityka?
-A więc Jasiu to jest tak:
Ja przynoszę pieniądze do domu więc jestem kapitalistą, twoja mama rządzi tymi pieniędzmi więc jest rządem, dziadek pilnuje by wszystko było na miejscu więc jest związkiem zawodowym, nasza pokojówka jest klasą robotniczą, ty jesteś narodem, a twój młodszy brat który leży jeszcze w pieluchach jest przyszłością, rozumiesz synku.
Jasio nie pojął za bardzo więc poszedł spać. W nocy obudził go płacz młodszego brata więc poszedł do pokoju rodziców gdzie była tylko mama ale spała tak mocno że nie mógł jej dobudzić, poszedł więc do pokoju pokojówki gdzie zabawiał się z nią tata a dziadek podglądał ich przez okno, wszyscy byli tak sobą zajęci że nie zauważyli Jasia. Rano tata mówi do Jasia:
-No synku możesz mi teraz opowiedzieć własnymi słowami co to jest polityka.
-Dobrze tato:
kapitalizm wykorzystuje klasę robotniczą, związki zawodowe się temu przyglądają podczas gdy rząd śpi, naród jest całkowicie ignorowany a przyszłość leży w gównie! ;)
__________________
W życiu Bywa Różnie
Kwadratowo i Podłużnie
sposób na podryw :
Podchodzi do dziewczyny, obejmuje ją ramieniem, a drugą ręką wskazuje gwiazdy mówiąc:
-Widzisz te gwiazdy?
-Widzę
-(zamach ręką po niebie) Przy tobie to chuj...
__________________
Sygnatura zawieszona z powodu złamania zasad.
W celu zapoznania sie z obowiązującymi zasadami
przeczytaj temat o sygnaturach w dziale "Biuletyn informacyjny".
<XxX> Przylapalem moja dziewczyne z jakims facetem :/
<plArc> No to na co czekasz ??
<plArc> Ubieraj sie i lec !
<XxX> Po nia ??
<plArc> nie
<plArc> po mnie !
<XxX> I co lecimy do niego ?
<plArc> nie
<XxX> To gdzie ?
<plArc> na piwo
<kitek> Damian jest czasami genialnie bezbledny
<kitek> siedzimy dzisiaj na warsztacie w jednym wielkim bajzlu
<kitek> Damian jak to Damian zaczal 16 rzeczy i zadnej nie skonczyl
<kitek> po prostu wszedzie lezy wszystko
<kitek> i w pewnym momencie wchodzi Wieslaw the majster
<kitek> costam wczesniej brzdakal ze ma jakies laski do wykucia
<kitek> ogarnal wzrokiem warsztat i mowi: "Damian kurwa jaki tu jest burdel! Przeciez tu nie ma gdzie nogi postawic! I gdzie ja mam te laski robic?"
<kitek> Damian: "No tutaj, na kolankach!"
<el_Loco> o ja pierdole :D
<kitek> padlem na glebe i tarzajac sie ze smiechu patrzylem jak Wiesio lata po warsztacie za Damianem z mlotem kowalskim w lapach :)))
padlem jak przeczytalem:robot:
__________________
"...Mam Się Zmienić Lecz Jak To Zrobić, Gdy Od Lat Sami Jesteśmy W Sobie Uwięzieni..." :)
"...Może Jutro Zniknę, Lecz W Tej Sekundzie Oddycham
O Jutrze Nie Myślę, Bo Jeszcze Przede Mną Dzisiaj..." xD
Mówi żona do męża:
-Wiesz.. śniło mi się dzisiaj wiadro pełne penisów.
-To pewnie mój był największy? - pyta mąż.
-Nie... twój był na samym dnie, taki malutki - odpowiada żona.
Na drugi dzień mąż mówi do żony:
-Wiesz, dzisiaj śniło mi się dzisiaj wiadro pełne cipek.
-To pewnie moja była na samym dnie taka malutka? - pyta żona
-Nie... wiadro w niej stało...
Pewna kobieta, spowiadając się mówi do księdza:
- Proszę księdza, siedem razy zdradziłam swego męża
- Oj, piekło, córko, piekło!- odpowiada ksiądz.
- Nie piekło, ino swędziało
Do sypialni wpada mąż i woła do leżącej w łóżku żony:
-Ubieraj się szybko! Pożar!
Z szafy przerażony męski głos:
-Meble! Ratujcie meble!
Wchodzi Jasiu do pokoju swoich rodziców i widzi, jak się kochają. W pewnej chwili ojciec pyta się mamy:
-Co chcesz pod choinkę? Chłopca, czy dziewczynkę?
A Jasiu na to zdejmuje spodnie, wypina się i mówi:
-A ja chcę rowerek!
Przychodzi mąż do domu, patrzy, a żona odkurza dywan. Spojrzał na nią, ona oczywiście w pozycji schylonej, zdjął spodnie, przeleciał ją, wciągnął spodnie, a żona odwraca się i mówi:
-Ty to jesteś tak samo głupi, jak moi koledzy z pracy!
xavi: (20:50)
There are only two rules for success:
1. Never tell everything you know.
2. ...
Ania: (20:50)
no ale jaka jest druga?
omg^^
__________________

Idzie strapiony i zafrasowany facet przez las. Nagle na drogę wyskoczyła mała zielona żabka i mówi:
- Czym się tak martwisz?
- A, bo życie jest do d*py. Dom się wali, żona brzydka, auto w rozsypce, kasy brak... Ogólnie lipa.
- Nie martw się. Idź do domu i wszystko będzie OK.
Facet zachodzi, patrzy a tu chata pięknie odstawiona, żona piękna jak Cindy Crowford, pod bramą garażu stoi Maybach a w skrzynce na listy wyciąg z konta, który po prostu powalił go na kolana. Jak już doszedł do siebie, postanowił podziękować żabce za to, co dla niego zrobiła i wrócił się do lasu. W tym samym miejscu spotkał żabkę i mówi:
- Żabko, jak mogę Ci się odwdzięczyć za twe dobre serce?
- Nigdy nie kochałam się z nikim...
- Rozumiem, ale ty jesteś żabką. Jak to zrobić?
- Mogę zamienić się w kobietę. Jednak większość mocy czarodziejskiej zużyłam na dobry uczynek dla ciebie, więc mogę przemienić się najwyżej w 12-13 letnią dziewczynkę.
- Rób żabko, co chcesz. Zawdzięczam Ci tak wiele, że nie będzie mi to przeszkadzać.
... i tak to było wysoki sądzie a nie tak, jak gada ta gówniara.
Druga w nocy. Wchodzi pijany facet do domu, ledwo się trzyma na nogach. Patrzy przed siebie i widzi żonę:
- Heniek, ile razy Ci mówiłam, że możesz wypić góra 2 piwa i o 22 w domu?!
Na co pijany mąż:
- No masz, znowu mi się pomyliło.
Siedzi dwóch pijaczków w knajpie. Piją ostro. Około północy:
- Wiesz stary, muszę już iść.
- A daleko masz?
- Nie, na Matejki, tu zaraz obok.
- Tak? Ja też mieszkam na Matejki dwanaście.
- Co Ty!? To jesteśmy sąsiadami. Ja pod dwójką na parterze.
- Zaraz... To ja mieszkam pod dwójką!
- Chwila... Jacuś?
- Tata?
Strażak wrócił z pracy do domu i mówi do małżonki:
- Słuchaj, mamy wspaniały system u nas w remizie. Kiedy zadzwoni pierwszy dzwonek - ubieramy nasze kurtki. Kiedy zadzwoni dzwonek drugi - zjeżdżamy po rurze na dół. Dzwoni trzeci dzwonek i wszyscy już siedzimy w wozie. Od dzisiaj chcę, żeby w tym domu obowiązywała podobna zasada. Kiedy powiem do Ciebie "Dzwonek pierwszy" - masz się rozebrać. Kiedy powiem "dzwonek drugi" - masz wskoczyć do łóżka. Kiedy powiem - "dzwonek trzeci" - zaczynamy całonocne pieprzenie.
Następnej nocy mąż wraca do domu i woła:
- Dzwonek pierwszy.
Żona rozebrała się do naga.
- Dzwonek drugi - zawołał strażak i żona wskoczyła do łóżka.
- Dzwonek trzeci - i zaczęli uprawiać seks.
Po dwóch minutach żona woła:
- Dzwonek czwarty!
- Co to jest dzwonek czwarty? - pyta zdziwiony mąż.
- Więcej węża - odpowiada żona - jesteś cholernie daleko od ognia.
Idą sobie dwa penisy przez ulicę i widzą wibrator.
Jeden mówi do drugiego:
- Patrz, cyborg idzie.
__________________
"...Mam Się Zmienić Lecz Jak To Zrobić, Gdy Od Lat Sami Jesteśmy W Sobie Uwięzieni..." :)
"...Może Jutro Zniknę, Lecz W Tej Sekundzie Oddycham
O Jutrze Nie Myślę, Bo Jeszcze Przede Mną Dzisiaj..." xD
Niedźwiedź spotyka Jeża , który coś wpiernicza.
N: Co jesz?
J: Co niedzwiedź?
Niedzwiedź pomyślał sobie , że został zrobiony w chuja i zapytał:
N: Co jesz jeżyk?
J: Co miś niedźwiadek ?
__________________

Jadącego na wózku beznogiego spotyka młody facet i pyta:
- Kupisz pan tenisówki?
- No coś pan, nie widzisz, że nie mam nóg?
Zasmuconego beznogiego spotyka znajomy i pyta:
- Dlaczego jesteś taki przygnębiony?
- A... jakiś facet naigrywał się ze mnie i proponował tenisówki.
- Ja to bym takiego na Twoim miejscu w dupę kopnął.
Jeszcze bardziej zasmucony beznogi spotyka następnego kumpla.
- Coś taki zasmucony?
- A wiesz... jeden proponuje mi trampki, drugi każe kopnąć go w dupę... jak tu nie być smutnym?
- Nie martw sie stary i strzel sobie kielonka, to Cię postawi na nogi.
Jest Zadyma, Kultura i Spierdalaj. Zadyma zaginęła. Poszli na komisariat. Spierdalaj mówi:
- Ja to załatwię.
Policjant:
- Imię i nazwisko.
- Spierdalaj.
- Gdzie Twoja kultura?
- Za drzwiami.
- Szukasz zadymy?
- Od trzech dni.
__________________
"...Mam Się Zmienić Lecz Jak To Zrobić, Gdy Od Lat Sami Jesteśmy W Sobie Uwięzieni..." :)
"...Może Jutro Zniknę, Lecz W Tej Sekundzie Oddycham
O Jutrze Nie Myślę, Bo Jeszcze Przede Mną Dzisiaj..." xD
Chlop z zona pojechali do centrum i tam sobie zona chlopa ogladala stringi w sklepie z bielizna a chlop nasmiewal sie z zony bo taka gruba troche i mowi do niej: ze te stringi to za mala czesc do takiego kombajnu. zona oburzona i tak kupila te stringi. wieczorem chlop tak nabral ochoty na zone i mowi: moze pobaraszkujemy troche, masz takie fajne stringi. zona: dla 1 kloska nie bede odpalac kombajnu. chlop taki oburzony wraca przed tv. no ale po jakims czasie zona nabrala checi na sex i przychodzi do chlopa i mowi: moze sex kochanie? chlop: jednego kloska to i ja w reku wymluce...
__________________
Przenikam sferę marzeń.
Może nie jestem idealny... ale idealnie sobie z tym radzę.
Jedzie dwoch panow pociagiem. Jeden wystawil dupe a drugi twarz. Idzie krowa i mowi : Ale ładne blizniak :)
__________________
"...Mam Się Zmienić Lecz Jak To Zrobić, Gdy Od Lat Sami Jesteśmy W Sobie Uwięzieni..." :)
"...Może Jutro Zniknę, Lecz W Tej Sekundzie Oddycham
O Jutrze Nie Myślę, Bo Jeszcze Przede Mną Dzisiaj..." xD
Czym się różni praca od roboty ?
Do pracy zdejmujemy marynarkę ,a do roboty spodnie ;p
Jak się dzielą kobiety ?
Na damy , nie damy i nie zawsze damy ;p
__________________
"Kolejny do Kostnicy"
Szkoła, nauczycielka pyta klasę:
- Jeśli pięć ptaków siedzi na płocie i zestrzelimy jednego z nich, to ile
zostanie?
Do odpowiedzi rwie się Jasiu:
- Żaden, pani profesor, na dźwięk strzału wszystkie odlecą.
- Poprawna odpowiedź to cztery, Jasiu, ale podoba mi się twój tok
rozumowania...
- To teraz ja zadam pani pytanie - mówi Jasiu.
- Na ławce siedzą trzy kobiety. Każda z nich je loda. Pierwsza delikatnie
oblizuje gałkę, druga ssie go całymi ustami tworząc z loda stożek, a
trzecia odgyza jednym ruchem pół loda. Która z nich jest mężatką?
Pani chwilę się zastanawia i pewnym głosem odpowiada:
- Wydaje mi się, że ta, która ssie loda całymi ustami tworząc stożek.
- Poprawna odpowiedź brzmi: ta, która ma obrączkę na palcu, ale podoba mi
się pani tok rozumowania...
__________________
but soul of the game survived..
.. NBA
Kobieta miala kochanka, no i pewnego dnia niespodziewanie
do domu wrócił mąż...
...a kochanek miał szklane oko i z pośpiechu uciekając, wypadło mu.
Kobieta długo nie myśląć schowała oko do swej cipki
...ale strasznie ja uwierało i po dwóch tygodniach udała sie do ginekologa.
A ginekolok tak patrzy...i patrzy...
i ze zdziwieniem mowi:
''dwadziescia lat patrze w pizdę ale nigdy nie widziałem żeby pizda patrzała na mnie''
W czasie wizyty u dentysty dzwoni komórka pacjentki, która nie może
rozmawiać. Kobitka bezradna. Dentysta w końcu sie zlitował. Bierze komórkę:
- Halo... Kto mówi?
- Jak kto, kto mówi?! MĄŻ!
- Aaaa... Mąż... OK., zaraz kończymy.... Żona tylko wypluje i natychmiast
oddzwoni.
- Co może być gorszego od kamyczka w bucie?
- Ziarenko piasku w prezerwatywie.
Pasażer taksówki klepnął kierowcę żeby się o coś zapytać.
Tamten jak oparzony podskakuje pod sufit i traci panowanie nad samochodem,
- co pan taki nerwowy - pyta pasażer
- przez 25 lat byłem kierowcą karawanu...
Trzy fazy otyłości męskiej:
a) nie widać, jak wisi;
b) nie widać, jak stoi;
c) nie widać kto ciągnie.
Kawał wędkarski:
- Biorą?
- Nie bardzo...
- Złapał pan coś?
- Jednego.
- I co pan z nim zrobił?
- Wrzuciłem do wody.
- Duży był?
- Taki jak pan i też mnie wkurwiał.
Pewna kobieta miała 2 synów - optymistę i pesymistę.
Chce im kupić coś pod choinkę, wiec pesymiście kupiła śliczna
kolejkę elektryczna, a na prezent dla optymisty zabrakło jej
pieniędzy, toteż włożyła do pudelka końską kupę.
Gwiazdka:
Pesymista - "Eeee... chujowa ta kolejka, pewnie zaraz się zjebie.."
Optymista - O rany!!!! Dostałem konia!!!! Tylko gdzie on spierdolił?!
Idzie chłopiec do kuchni i mówi:
- Mamusiu podaj mi ciasteczko
- Weź sobie sam synku
- Mamo, ale wiesz, że ja nie mam rączek
- Nie ma rączek nie ma ciasteczek...
__________________
Życie To Labirynt, Z Którego Jedynym Wyjściem Jest Śmierć!
Memento Mori... - Pamiętaj O Śmierci...
Miecz Przeznaczenia Ma Dwa Końce-Na Jednym Jestes Ty, Na Drugim smierć
\m/m\m/
Przychodzi mąż do domu a tam zona lezy rozwalona na lozku i mowi do niego:
- Wypier**ol mnie jak swinie
Na to mąz:
- Wypier**laj swinio
__________________
;>
Ulubiony cytat Rasiaka :
A.Mickiewicz- Reduta Ordona
... nam strzelać nie kazano...
Jedzie dwóch kumpli autobusem. Jeden mówi do drugiego:
-Ty widzisz tą laske??
-Nie ,szyba mi zasłania!!
__________________

żona do męża
- Wynieś śmieci!
- Nie słyszę!
- Śmieci wynieś!!
- Nie słyszę!!!
- ŚMIECI!!!
- ZAMKNIJ SIĘ KUR**, TELEWIZORA NIE SŁYSZĘ!
Przychodzi baca do toalety i pyta:
- Je tu kto?
Facet odpowiada:
- Tu się nie je, tu się sra.
Rosja - głód i nędza. Syn do ojca:
- Tato, tato wódka podrożała czy to znaczy że będziesz mniej pić?
- Nie to znaczy, że będziesz mniej jeść.
Mały Jasiu chodzi do klasy matematycznej. Pewnego dnia nauczyciel wezwał go do odpowiedzi:
- Gdybym Ci dał 500 złotych, a Ty byś dał 100 zł Marysi, 100 zł Basi i 100 zł Zuzi, to co byś miał?
Rezolutny Jasiu na to:
- Orgię.
__________________

Ogląda się facet w lustrze. Wszystko mu się podoba. Opalony, umięśniony, tylko przyrodzenie blade.
Zakopał się na plaży w piasku z przyrodzeniem na wierzchu.
Idą dwie staruszki – jedna cos trąca, wystającego z piasku i mówi:
- życie jest niesprawiedliwe
Jak miałam 20 lat byłam tego ciekawa,
30 uwielbiałam,
40 prosiłam o to,
50 płaciłam za to,
60 modliłam się o to,
70 zapomniałam o tym,
teraz mam 80 - to rośnie na dziko!! a ja kur.... przykucnąć nie mogę!!
__________________
Mama pyta syna:
- Zjadłeś swój chleb ?
- Ale ja nie lubię chleba.
- Ale musisz jeść, żebyś był duży i silny
- Ale po co ?
- żebyś mógł w przyszłości na chleb zarobić.
- Ale ja nie lubię chleba.
czym się różni baba z miasta, od baby ze wsi?
- baba z miasta ma w pępku kolczyk, a baba ze wsi kleszcza
Kumpel do kumpla:
-Zobacz, idzie wiosna...
Wszystko się zielenieje, wraca do życia, wychodzi z ziemi...
-Nie pier*ol, 2 dni temu teściową pochowałem.!
__________________

Egzamin z zoologii:
- Co to za ptak? - pyta studenta profesor wskazujac na klatke,
ktora jest przykryta tak, ze widac tylko nogi ptaka.
- Nie wiem - mowi student.
- Jak się pan nazywa? - pyta profesor.
Student podciaga nogawki.
- Niech pan profesor sam zgadnie
Nauczycielka młodszych klas uczy się dzieci fantazji i oryginalnego myślenia.
- Dzieci, pomyślcie, co by to mogło być: szare przy drodze?
- Betonowa ściana.
- Dobrze. Lecz jeszcze też być może i osiołek. A co to takiego duże i brązowe w polu?
- Krowa.
- Dobrze. Jednak również może być stóg starego siana... Na to Wowa z tylnej ławki szkolnej:
- Lub kupa gówna!
- Wowa, Ty zawsze głupoty mówisz!
- A może też coś zapytam?
- No, spróbuj...
- Co by to mogło być - kiedy to wkładam jest twarde, suche i proste, a kiedy wyciągam - miękkie, mokre i obwisłe? Nauczycielka, czerwona, szybko przecina klasę i daje Wowie dźwięczny policzek. Wowa (pocierając policzek):
- Dobrze. Ale to mogła być guma do żucia!
Mąż siedzi przy komputerze, za jego plecami żona.
Żona mówi:
- Puść mnie na chwilę, teraz ja sobie posurfuję po internecie!
A mąż na to:
- No kurwa mać! Czy ja Ci wyrywam gabkę z ręki jak zmywasz naczynia?!
__________________




Przychodzi turysta do hotelu, którego obsługuje baca:
- Dzień dobry!
- Dzień dobry!- odpowiada baca.
- Moje nazwisko: Sraczka - mówi turysta- proszę mnie wpisać na listę gości tego Hotelu.
Baca na to:
- Oj! Rzadkie ma Pan nazwisko... Oj bardzo...
- Macie w waszej miejscowości jakąś atrakcje dla turystów?
- Mieliśmy, ale niedawno wyszła za mąż.
Jakie jest najlepsze zdjęcie Rasiaka?
- Zdjęcie go z boiska.
puk! puk!
- kto tam?
- Sąsiadki!
- Nie, nie ma siatek...
__________________

podczas seksu brata z siostra siostra mówi do braciszka:
- wiesz co, jesteś lepszy od swojego taty w tych sprawach.
A brat na to:
- wiem mama mi mówiła
Mąż zabrał żonę na pierwszą w jej życiu partię golfa. Oczywiście pierwsze
uderzenie żony w piłeczkę i okno stojącego obok pola golfowego domku zostaje
rozbite. Mąż trochę się zdenerwował:
- Mówiłem żebyś uważała a teraz trzeba będzie tam iść przepraszać i może
nawet zapłacić
Tak, więc golfiści idą do domku i pukają w jego drzwi. Dochodzi ze środka
miły głos mężczyzny:
- Proszę wejść.
Po wejściu zauważają w domku zbite kawałki szyby, rozbitą starą wazę i
siedzącego na kanapie kolesia. Koleś pyta:
- Czy to wy zbiliście szybę?
- Tak... przepraszamy za to bardzo - odpowiadają golfiści.
- Hmm właściwie to nie ma za co. Jestem dżinem, który był uwięziony w tej
wazie kilkaset lat. Teraz powinienem spełnić 3 życzenia. Nie obrazicie się
jak spełnię wam po jednym sam zostawiając sobie jedno na koniec?
- Nie, tak jest świetnie - odpowiada mąż.
- Ja bym chciał dostawać milion dolarów co roku.
- Nie ma problemu - mówi dżin
- Do tego gwarantuję, że będziesz bardzo długo żył. A ty młoda kobieto czego
chcesz?
- Chciałabym mieć ogromny dom w każdym państwie, każdy ze służącymi.
- Mówisz i masz - odpowiada dżin.
- Do tego obiecuje Ci, że do żadnego z nich nikt się nigdy nie włamie.
- A jakie jest twoje życzenie dżinie? - pyta małżeństwo.
- Ponieważ tak długo byłem uwięziony nie marzę o niczym innym jak o seksie z
tobą - zwraca się do kobiety dżin.
- I co ty na to kochanie? - pyta mąż
- Mamy tyle kasy i domy... może się zgódź.
Tak więc żona kolesia z dżinem idzie na pięterko.... Całe popołudnie kochają się(tutaj możesz wstawic kilka soczystrzych opisow, jak to robia)
Dżin jest wręcz nienasycony. Po 4 godzinach nieustannego seksu dżin
złazi z kobiety, patrzy jej prosto w oczy i pyta:
- Ile masz lat ty i twój mąż
- Oboje mamy po 35
- Chrzanisz !? 35 lat i w dżiny wierzycie ???
__________________
http://www.pajacyk.pl/
Kliknij, pomóż tym co nie mogą!
--->>> Dajcie sobie takiego Siga a nie jakies glupoty z GG!
Wyłowił wędkarz starą butelkę. Patrzy, a w środku siedzi Dżinn.
Zaczyna więc pocierać szkło. Trze, trze i nic.
Nagle słyszy przytłumiony głos:
- Korek wyciągnij, debilu!
__________________

Wpada Jasio do łazienki gdzie kąpie sie mama:
Mamo a co tam masz? Pyta patrząc na cipe.
Mama odpowiada: Szczoteczke!
Jasio na to: Szczoteczke? E tam tata ma lepszą bo na patyku.
Mama: a ty skąd wiesz?
Jasio: Widziałem jak wczoraj zęby czyścił sąsiadce.
:D
Wpada baba do lekarza i odrazu pakuje sie pod biurko.
Lekarz na to :
Długo tam pani nie pociągnie!
Honda> smutno mi...
candy> czemu??
Honda> no niby wszystko dobrze... w szkole same 5, sport - ostatnio nawet wygraliśmy zawody, moja mama dostala podwyzke; ale w najwazniejszych sprawach caly czas lipa :(
candy> no, w milosci zawsze jest najtrudniej.
Honda> mi chodzi o ogame...
Praca domowa :
" Napisz kto jest twoim idolem i uzasadnij dlaczego Stalin ''
__________________

Rosjanie zrobili pociski z gówna. Co prawda nie zabijają, ale przeciwnik momentalnie traci morale.
__________________



Chlopak odprowadza swoja dziewczyne do domu po imprezie. Kiedy dochodza do klatki, facet czuje sie na wygranej pozycji, podpiera sie dlonia o sciane i mowi do dziewczyny:
- Kochanie, a gdybys mi tak zrobila laseczke...
- Tutaj? jestes nienormalny.
- Noooo, tak szybciuko, nic sie nie stanie...
- Nie! a jak wyjdzie ktos z rodziny wyrzucic smieci, albo jakis sasiad i mnie rozpozna...
- Ale to tylko "laska", nic wiecej... kobieto...
- Nie, a jak ktos bedzie wychodzil...
- No dawaj nie badz taka...
- Powiedzialam ci ze nie i koniec!
- No wez, tu sie schylisz i nikt cie nie zobaczy, glupia.
-nie!
W tym momencie pojawia sie siostra dziewczyny. w koszuli nocnej, rozczochrana i mowi:
- Tata mowi ze juz wyrzucilismy smieci i masz mu zrobic tą laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobie. a jak nie, to tata mowi, ze zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie reke z tego domofonu bo jest kurwa 3 rano
__________________




przepraszm musze to napisac..... ten dowcip byl w tym temacie juz z 10 razy !!!
zeby nie bylo rzuce jakims betonem
W każdą niedzielę, wychodząc z kościoła, mężczyzna dawał żebrakowi 10 zł i tak to trwało kilka miesięcy. W październiku dał mu 5 zł.
Zdziwiony żebrak pyta:
- Dlaczego tylko 5 zł, zawsze było 10 zł?
- No wiesz, posłałem syna na studia.
- Ok, tylko dlaczego na mój koszt?
Dwaj policjanci, polski i amerykański, przeszli razem szkolenie i dostali konie na wyposażenie. Zastanawiają się więc jak je odróżnić od siebie.
Amerykanin mówi:
- Mojemu obetniemy grzywkę, twojemu nie, więc będziemy wiedzieć który jest który.
Tak więc zrobili. Ale Polak mówi:
- Zobacz jak głupio ten bez grzywki wygląda, mojemu też obetniemy.
Na to Amerykanin:
- Ale dalej nie wiemy który mój a który twój, mojemu obetniemy ogon.
Polak mówi:
- Zobacz jak on głupio wygląda bez ogona, mojemu też obcinamy.
Tak też zrobili. Siedzą i się zastanawiają jak dalej ich zaznaczyć. Polak wreszcie wpadł na pomysł i mówi:
- Podzielmy się tak - ty weźmiesz białego, a ja czarnego.
__________________




Dwóch kibiców futbolu:
-Ech... te rasiak to lipa ;p
-Nie lipa ,tylko młody bug xD
__________________
"Kolejny do Kostnicy"
Stary Gruzin lezy na łożu śmierci i mówi do wnuka:
-jak umarł Lenin to umarł leninizm. jak umarł Stalin to umarł stalinizm...
w tym momencie przerywa mu wnuczek:
-dziadku Onanie! nie umieraj!

Przybiega dzieciak na stację benzynową z kanistrem:
- Dziesięć litrów benzyny, szybko!
- Co jest? Pali się?
- Tak, moja szkoła. Ale trochę jakby przygasa.
Na zakończenie roku szkolnego dyrektor zwraca się do uczniów.
- Życzę wam przyjemnych wakacji, zdrowia i żebyście we wrześniu wrócili mądrzejsi.
- Nawzajem - odpowiada młodzież.
Dyrektor do sekretarki:
- Czy dała pani ogłoszenie, że szukamy nocnego stróża?
- Dałam.
- I jaki efekt?
- Natychmiastowy... Ostatniej nocy okradziono nasz magazyn.
__________________




1.Dlaczego kobiety maja krotsze stopy ??
2. Dlaczego kobiety wnosi sie do domu po slubie ??
1. Zeby mogla stac blizej zlewu
2. A widzial ktos zeby sprzet RTV i AGD sam wchodzil do domu :D
__________________
"...Mam Się Zmienić Lecz Jak To Zrobić, Gdy Od Lat Sami Jesteśmy W Sobie Uwięzieni..." :)
"...Może Jutro Zniknę, Lecz W Tej Sekundzie Oddycham
O Jutrze Nie Myślę, Bo Jeszcze Przede Mną Dzisiaj..." xD
po co kobiety maja nogi?
zeby nie zostawaly za soba sladu jak slimaki.. ( bez obrazy panie ! :P )
__________________



Jasiu jezdzi na rowerku i mowi:
-Jedz lowelku - i jedzie
-Stoj lowelku - rowerek stoji
-Jedz lowelku, stoj lowelku...
Wade wymowy Jasia zauwazyla starsza kobieta:
- Taki duzy chlopiec a nie potrafi wymowic "R"
Jasiu odpowiada:
- Spierdalaj stara kurwo... A ty lowelku jedz :D
__________________
"...Mam Się Zmienić Lecz Jak To Zrobić, Gdy Od Lat Sami Jesteśmy W Sobie Uwięzieni..." :)
"...Może Jutro Zniknę, Lecz W Tej Sekundzie Oddycham
O Jutrze Nie Myślę, Bo Jeszcze Przede Mną Dzisiaj..." xD
Brunetka i blondynka znalazły trzy granaty ręczne i postanowiły, że lepiej będzie, jeśli zabiorą je na posterunek policji.
- A co, jeśli jeden nam wybuchnie, zanim tam dotrzemy? - pyta brunetka.
- Nie martw się - mówi blondynka - Skłamiemy i powiemy, że znalazłyśmy tylko dwa.
Facet baraszkuje w łóżku z piękna blondynką. Nagle dziewczyna pyta:
- Ale nie masz AIDS, co?
- Oczywiście, że nie!
- Dzięki Bogu! Nie chciałabym znowu tego złapać.
Co ma wspólnego blondynka z torami kolejowymi?
- Były kładzione na obszarze całego kraju...
__________________




Co sie stanie jak skrzyzujemy blondynke z psem Husky ?
Sa dwie opcje:
-albo wyjdzie blondynka zajebiscie odporna na mroz
-albo wyjdzie pies Husky, ktory bedzie ciagnal najlepiej w calym zaprzegu
:)
__________________

Nie śpiesz się !
Lepiej stracić minutę w życiu, niż życie w minutę.
Do baru wchodzi facet i siada na stołku. Barman patrzy na niego i pyta:
- Co będzie?
- Poproszę siedem kieliszków whisky, podwójnej.
Barman podaje mu trunki i patrzy, a facet wychyla jeden kieliszek, drugi, trzeci... wszystkie znikają równie szybko, jak się pojawiły. Barman gapi się niedowierzając i pyta go, dlaczego tak szybko wypił wódkę.
- Też byś wypił tak szybko, gdybyś miał to, co ja.
- A co masz, stary?
- Jednego dolara.
__________________




Przychodzi szcześliwy mąż do domu i mówi do żony
-Kochanie wygrałem w totka, pakuj się
-ohh to wspaniale wyjeżdzamy gdzieś??
- nie, wypierdalaj
__________________
but soul of the game survived..
.. NBA
7 na 10 Polaków żyje w stresie...
...a pozostałych 3 w Londynie.
__________________




Jakie jest najwyzsze stanowisko w Krakowie ?
Hejnalisci na wierzy Mariackiej :)
__________________
"...Mam Się Zmienić Lecz Jak To Zrobić, Gdy Od Lat Sami Jesteśmy W Sobie Uwięzieni..." :)
"...Może Jutro Zniknę, Lecz W Tej Sekundzie Oddycham
O Jutrze Nie Myślę, Bo Jeszcze Przede Mną Dzisiaj..." xD
Co zrobi blondynka aby zdobyć dżem ?
- Obierze pączka.
__________________
Życie To Labirynt, Z Którego Jedynym Wyjściem Jest Śmierć!
Memento Mori... - Pamiętaj O Śmierci...
Miecz Przeznaczenia Ma Dwa Końce-Na Jednym Jestes Ty, Na Drugim smierć
\m/m\m/
Instrukcja jak utopić blondynkę:
- Zapukaj do łodzi podwodnej - ona na pewno otworzy.
__________________
Życie To Labirynt, Z Którego Jedynym Wyjściem Jest Śmierć!
Memento Mori... - Pamiętaj O Śmierci...
Miecz Przeznaczenia Ma Dwa Końce-Na Jednym Jestes Ty, Na Drugim smierć
\m/m\m/
Nauczycielka pyta się klasy:
- Gdzie postawić tego kwiatka?
Kasia odpowiada:
- Tam na szafce.
Nagle odzywa się Jasiu:
- Ja bym pie***ął go tam na górze.
Nauczycielka z wrzaskiem:
- Co Jasiu powiedziałeś?! Jutro przyjdź z tatą!
Na drugi dzień przychodzi Jasiu z tatą i nauczycielka mówi:
- Powtórz Jasiu co wczoraj powiedziałeś.
- Ja bym pie***ął go tam na górze.
Ojciec Jasia na to:
- Po ch** tak wysoko?
__________________
Życie To Labirynt, Z Którego Jedynym Wyjściem Jest Śmierć!
Memento Mori... - Pamiętaj O Śmierci...
Miecz Przeznaczenia Ma Dwa Końce-Na Jednym Jestes Ty, Na Drugim smierć
\m/m\m/
Nauczyciel pyta sie dzieci co jest dla nich larytasem
Małgosia - Paczek z bita smietana
Zbyszek - Bułka z szynka i serem
Jasio - Tyleczek 16 letniej dziewczyny
Przyjdz jutro z tata - odpowiada nauczyciel
Jasio przychodzi sam i na dodatek siada w ostatnie lawce nauczyciel pyta - Dlaczego przyszedles bez ojca i usiadles w ostatniej lawce ?
Jasio odpowiada - Tata powiedzial ze nie przyjdzie a ja mam usiasc jak najdalej od pana bo jak dla pana tyleczek 16 letniej dziewczyny nie jest larytasem to pan jest PEDAL :D
__________________
"...Mam Się Zmienić Lecz Jak To Zrobić, Gdy Od Lat Sami Jesteśmy W Sobie Uwięzieni..." :)
"...Może Jutro Zniknę, Lecz W Tej Sekundzie Oddycham
O Jutrze Nie Myślę, Bo Jeszcze Przede Mną Dzisiaj..." xD
Starszy gość na emeryturze miał problemy ze słuchem. W końcu trafił na lekarza, który bardzo mu pomógł. Miesiąc później facet wraca do lekarza na kontrolę. Lekarz mówi:
- Pański słuch jest w znakomitej formie. Pańska rodzina musi być bardzo zadowolona, że znowu pan słyszy.
Facet na to:
- Och, jeszcze im nie powiedziałem. Po prostu siedzę i słucham rozmów. Już trzy razy zmieniałem mój testament!
Na farmę przychodzi facet i puka do drzwi. Kiedy kobieta otwiera, facet pyta, czy ona wie, jak się uprawia seks. Wcale nie rozbawiona, trzaska drzwiami. Facet znowu puka i zadaje to samo pytanie. Kobieta wrzeszczy na niego i każe mu się wynosić. Wieczorem powiedziała o wszystkim mężowi. Powiedział, że zostanie w domu następnego dnia, na wypadek gdyby facet wrócił. I następnego dnia facet wraca. Mąż schował się z bronią, a żona otworzyła drzwi. Kiedy natręt spytał ją, czy wie, jak się uprawia seks, odpowiedziała:
- Pewnie, że wiem! Czemu pytasz?
- Dobrze - powiedział facet - Oddaj się mężowi, kiedy go zobaczysz i powiedz mu, żeby się trzymał z dala od mojej żony!
__________________




Pani w szkole pyta Jasia:
- Powiedz mi kto to był: Mickiewicz, Słowacki, Norwid?
- Nie wiem. A czy pani, wie kto to był Zyga, Chudy i Kazek?
- Nie wiem - odpowiada zdziwiona nauczycielka.
- To co mnie pani swoja bandą straszy?
__________________
Życie To Labirynt, Z Którego Jedynym Wyjściem Jest Śmierć!
Memento Mori... - Pamiętaj O Śmierci...
Miecz Przeznaczenia Ma Dwa Końce-Na Jednym Jestes Ty, Na Drugim smierć
\m/m\m/
W metrze -
-Halo! Halo! Zapomniał pan walizki!
-Allahu akbar!
__________________
Sygnatura zawieszona z powodu złamania zasad.
W celu zapoznania sie z obowiązującymi zasadami
przeczytaj temat o sygnaturach w dziale "Biuletyn informacyjny".
http://www.joemonster.org/filmy/6105/Smieszne-dzieciaki
__________________
fristajl wieczny!

hahha w ogole pomylily mi sie tematy, chyba nie mialem oczu. moze ktos wrzucic do tego drugiego? a tego posta zrobic a kysz.
__________________
fristajl wieczny!

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Przedstawienie Romeo i Julia. Julia umiera, Romeo pada na kolana
i mówi:
- Co mam robić, co mam robić
Głos z widowni:
- P...dol póki ciepła!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Na zbiórce komendant mówi do policjantów:
- Jutro mamy szkolenie. Pojedziemy autobusem i przyczepą. Autobus odjeżdża o jedenastej. Jakieś pytania
Zgłasza się jeden z policjantów:
- A o której odjeżdża przyczepa
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Przychodzi facet do sklepu z pomocami naukowymi:
- Chciałem kupić episkopat.
- Chyba epidiaskop?
- Możliwe, nigdy nie byłem w szkole prymasem.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Policjant pyta zatrzymanego: - Jesteście w związku małżeńskim? - Tak - Z kim? - Z kobietą to chyba zrozumiałe! Na to policjant: - Wcale nie bo moja siostra jest w związku małżeńskim z mężczyzną!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Policjant stoi na moście i bierze pytkę chodnikową. Wrzuca ją do wody, potem drugą i kolejną. Podchodzi do niego komendant i pyta: Posterunkowy Kowalski co robicie? Melduję panie komendancie, że wrzucam kwadraty a wychodzą kółka
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
W gazecie, w dziale praca ukazało się ogłoszenie, że policja poszukuje ludzi do pracy. Zgłosiły się trzy blondynki. Stanowisko było jedno. Postanowiono więc wybrać tą jedną w drodze małego testu.
- Proszę bardzo, tu mamy dla pani zdjęcie z profilu tego osobnika. Proszę powiedzieć nam jak najwięcej o nim, co się pani nasuwa, jakieś spostrzeżenia.
- Jezu! On ma tylko jedno ucho!
Kandydatce podziękowano. Druga otrzymała takie samo polecenie.
- Jezu! On ma tylko jedno ucho!
Ta również wypadła poniżej oczekiwań. Poproszono trzecią kandydatkę. Proszę bardzo, tu mamy dla pani zdjęcie z profilu tego osobnika. Proszę powiedzieć nam o nim jak najwięcej , co pani może powiedzieć o tej osobie na podstawie zdjęcia.
- Ten człowiek nosi szkła kontaktowe.
Komisja spojrzała zadziwiona. Sprawdzono w dokumentach; rzeczywiście.
- No wspaniale! Gratulujemy ! Jest pani przyjęta. Ale jak pani to wydedukowała
- To proste. Ten człowiek nosi szkła kontaktowe, bo nie może nosić okularów.
- Ale dlaczego
- No jak to No przecież on ma tylko jedno ucho!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wraca blondynka z Safari i chwali się swojej znajomej:
- Upolowałam lwa, słonia, dwie zebry, żyrafę i z pół tuzina noplisów...
- A co to takiego te noplisy?
- Takie małe, czarne, biega przed lufą i krzyczy No Please, no please....
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
__________________

' Gadają, że mam talent - ależ istotnie, Ja, zamieniam w złoto wszystko czego się dotknę. '
ت
Odbywa sie wyscig milosci, komentuja Szaranowicz i Szpakowiski:
Pierwszys do zaliczania panienek przystepuje francuz:
- Zaliczyl 1,2,3 rozpedza sie... nie konczy na 8, cos kiepsko w tym roku
- Nastepny hiszpan 1 i 2 i 3 i 4 calkiem niezle 8, 9... i skonczyl na 14 lepiej niz rok temu
- Teraz nasz 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, zgubilem sie jest wynik 17, 18 ,19 i konczy na 20 no calkiem niezle
-A teraz faworyt meksykanin Spidi Gonzales i daje 1, 2, 3, 4.... 50, 51... ale wytrzymaly... Patrz... patrz lewa trybuna, prawa trybun
- Darek SPIERDALAMY :D
__________________
"...Mam Się Zmienić Lecz Jak To Zrobić, Gdy Od Lat Sami Jesteśmy W Sobie Uwięzieni..." :)
"...Może Jutro Zniknę, Lecz W Tej Sekundzie Oddycham
O Jutrze Nie Myślę, Bo Jeszcze Przede Mną Dzisiaj..." xD
Pokój w akademiku. Student:
- Chłopaki, szybko, gadajcie czy homoseksualizm jest w porządku?
- No pewnie, że w porządku!
Student zdejmuje rękę z mikrofonu słuchawki:
- Halo, halo, mama? U mnie wszystko w porządku!
- Jaka jest istotna zmiana w ostatniej nowelizacji ustawy emerytalnej?
- Emeryci od teraz będą mogli przechodzić przez jezdnię na czerwonym
świetle.
- Oszust! Podlec! Wyzywam Cię na pojedynek!
- Dobrze, szpada czy pistolet?
- Szpada!
- To ja wezmę pistolet.
__________________




Przychodzi ucieszony Jasiu do domu, i mówi:
- Mamuś, dostałem piątkę z polskiego!
- Co się tak cieszysz, i tak masz raka.
-----------------------------------------------------------
Idzie Jasiu do szkoły i nie doszedł...
-----------------------------------------------------------
Ojciec gimnazjalistki, która zwykle godzinami gada przez telefon, mówi do córki, gdy ta skończyła krótką rozmowę:
- nie do wiary! Rozmawiałaś tylko 15 minut! czyżbyś poznała jakiegoś małomównego chłopaka?
- nie, tato, to była pomyłka
__________________
Życie To Labirynt, Z Którego Jedynym Wyjściem Jest Śmierć!
Memento Mori... - Pamiętaj O Śmierci...
Miecz Przeznaczenia Ma Dwa Końce-Na Jednym Jestes Ty, Na Drugim smierć
\m/m\m/
Jedzie Niemiec taksówką w Polsce i pyta się kierowcy:
- Co to jest??
-To jest Hotel Europa.
-Ile go budowali?-pyta sie Niemiec.
- 2 lata.-odpowiada kierowca.
-Eee, u nas to by w rok zbudowali.
Po jakimś czsie przeeżdżają obok Hotelu Plaza. Niemiec znów się pyta:
-A co to jest?
-Hotel Plaza.
- A ile go budowali??
- 1 rok.
- Eee, u na to by go w 6 miesięcy postawili.
Kierowca się zdenerwował.Po jakimś czasie:
- Co to jest?-pyta Niemiec wskazując na Wawel.
- Niewiem jak rano jechałem to jeszcze tego tu nie było-odpowiada wkurzony kierowca.
Niemiec, Amerykanin, Francuz i Polak mówią, z czego są najbardziej zadowoleni w swoim kraju
Niemiec mówi:
- ja najbardziej zadowolony jestem z naszych stołów, bo są takie wytrzymałe.
Francuz na to:
- ja to z naszych kobiet, bo są takie seksowne
- ja - mówi Amerykanin - to z naszego FBI, bo tylko coś się stanie, to od razu o tym wiedzą
a Polak mówi:
- za to ja jestem najbardziej zadowolony z siebie, bo kiedy 2 lata temu bzykałem się z piękną Francuzką, na niemieckim stole, to do dzisiaj amerykańskie FBI o tym nie wie.
__________________




Ulicami miasta ucieka w popłochu starsza kobieta, a za nią biegnie mężczyzna i bije ją deską po plecach. Zatrzymuje go siłą przechodzień i krzyczy:
- Co pan robi tej biednej kobiecie?!
- To nie jest kobieta, to moja teściowa.
- To kantem ją pan walnij, kantem!
__________________
Życie To Labirynt, Z Którego Jedynym Wyjściem Jest Śmierć!
Memento Mori... - Pamiętaj O Śmierci...
Miecz Przeznaczenia Ma Dwa Końce-Na Jednym Jestes Ty, Na Drugim smierć
\m/m\m/
Na akademii medycznej w Białymstoku skacowani studenci mają zajęcia z anatomii i pierwszy raz mają być świadkami sekcji zwłok. Stoją wokół łóżka z ciałem. Prowadzący zajęcia nagłym ruchem ściąga prześcieradło i oczom wszystkich ukazuje się topielec w drugim tygodniu rozkładu. Dłonie studenciaków wędrują w kierunku ust, a profesor ze stoickim spokojem zaczyna wykład:
- Podczas tych zajęć dowiecie się jakie są dwie najważniejsze rzeczy cechujące lekarza. Po pierwsze: brak jakiegokolwiek obrzydzenia.Po tych słowach lekarz wpycha palec w dupę topielca, po czym go wyjmuje i, ku obrzydzeniu studentów, oblizuje.
- Teraz - mówi - wszyscy, którym zależy na zaliczeniu mają to powtórzyć!Studenci medycyny to sami twardziele. Podchodzą i robią co im profesor kazał: palec w dupę, palec w buzię. Co drugi nie daje rady i po wszystkim wymiotuje. Gdy wszyscy skończyli profesor mówi:
- I tak dochodzimy, do drugiej istotnej cechy dobrego lekarza: umiejętności obserwacji. Ja wsadziłem środkowy palec, a oblizałem wskazujący. Na przyszłość proszę o więcej uwagi.
Przedszkole. Jasio zaczyna zwalać na podłogę wszystkie zabawki z półek.
Pani go pyta
-Co robisz Jasiu?
-Bawię się
-W co?
-W "kurwa mać, gdzie są klucze do samochodu"
Mały Jasio ogląda z wielkim zainteresowaniem swojego siusiaka
- Mamo czy to mój mózg?
- Nie synku, jeszcze nie....
Podczas kolędy ksiądz wręczył małemu chłopczykowi obrazek z wizerunkiem świętego. Mały obejrzał obrazek i pyta: - Masz więcej?
Ksiądz dał mu jeszcze cztery. Mały przejrzał wszystkie i pyta:
- A z dinozaurami masz?
Polski minister udał się w oficjalną podróż do Francji. Jednym z punktów wizyty była kolacja u francuskiego odpowiednika. Widząc jego wspaniałą willę, z obrazami wielkich mistrzów na ścianach, pyta się, jak on zapewnia sobie taki poziom życia ze skromnej pensji urzędnika republiki.
Francuz zaprasza go do okna:
- Widzi pan tę autostradę?
- Tak.
- Ona kosztowała 20 miliardów franków, firma wypisała fakturę na 25, a różnicę przekazała mi. Dwa lata później minister francuski udaje się do Polski i odwiedza swojego polskiego odpowiednika. Kiedy podjeżdża pod domostwo ministra, jego oczom ukazuje się najpiękniejszy pałac jaki widział w życiu. Pyta od razu:
- Nie rozumiem, dwa lata temu stwierdził pan, że prowadzę książęce życie, ale w porównaniu do pana... Polski minister podchodzi do okna:
- Widzi pan tam autostradę?
- Nie.
- No właśnie.
Najcieńsze książki świata:
- Kodeks etyczny Jacka Kurskiego
- Księga kondolencyjna Józefa Stalina
- Współczesna polska myśl szkoleniowa
- Ukryte światy liryczne w twórczości Mandaryny
- Wojciech Wierzejski "Tolerancja jako fundament nowożytnej myśli europejskiej"
- Roman Giertych "Teoria pedagogiczna"
- Sawar wiwr według Andrzeja Leppera
- Jarosław Kaczyński "Moje kobiety"
- Tadeusz Rydzyk "Prowadzenie pełnej księgowości w warunkach działania na rynku medialnym"
- R. Beger "Czytam i piszę- podręcznik dla szkół podstawowych"
- A. Macierewicz "Hipnoza Wzrokiem w Praktyce"
Rolnik i jego żona leżeli sobie w łóżku.
Ona szydełkowała, on czytał gazetę.
W pewnej chwili odłożył gazetę i spytał:
- Wiedziałaś, ze ludzie to jedyny gatunek, którego samice są w stanie odczuwać orgazm?
Zona uśmiechnęła się i spytała:
- Naprawdę? Udowodnij to.
Rolnik odpowiedział:
- Jak chcesz... - po czym wstał z łóżka i poszedł gdzieś. Wraca po godzinie i mówi:
- No więc krowa i świnia na pewno nie mogą, natomiast owca beczała w taki sposób, że nie jestem pewien...
-------------------------------------------------------------------
Co wy tam robicie na tych próbach chóru?
- Pijemy wódkę i gramy w karty.
- To kiedy śpiewacie?
- Jak wracamy do domu...
__________________
Życie To Labirynt, Z Którego Jedynym Wyjściem Jest Śmierć!
Memento Mori... - Pamiętaj O Śmierci...
Miecz Przeznaczenia Ma Dwa Końce-Na Jednym Jestes Ty, Na Drugim smierć
\m/m\m/
Ruski mafioso wybrał się na ryby i jak to ruski mafioso miał ze dwa złote łańcuchy (po pól kilo każdy) na szyi, na każdym palcu zloty sygnet, a w kieszeni gruby rulon dolarów -oczywiście same setki. Wziął ze sobą trzy flaszki. Zimno było wiec obrócił je po kolei. Oczywiście upił się i usnął. Budzi się, a tu nie ma łańcuchów, sygnetów, ani dolarów. Zadzwonił z komórki po swoich ludzi i nie minęło pól godziny, a podjechały cztery czarne mercedesy, w każdym po pięciu ludzi, wszyscy z kałachami. Stwierdzili, ze to najprawdopodobniej ktoś z okolicznej wsi obrobił szefa.
Wpadają do wsi i pytają o sołtysa.
Ktoś z miejscowych wskazał dom po środku wsi. Wpadają do sołtysa, a tam naganek wychodzi facio w kufajce, na szyi ma dwa złote łańcuchy na każdym palcu sygnet, a z kieszeni kufajki wystaje mu rulon 100 dolarówek. Przeładowali bron i pytają skąd to wszystko ma.
Sołtys mówi:
- No nie uwierzycie chłopaki. Idę sobie przez las z psem na spacerze, a tu nad brzegiem jeziora leży jakiś facet w trupa pijany i ma to wszystko przy sobie. No to go obrobiłem, na koniec przeleciałem go i poszedłem do domu.
Chłopaki patrzą pytającym wzrokiem na szefa. Szef podchodzi do sołtysa, przygląda się chwile błyskotkom i mówi:
- To nie moje. ..
__________________




Przychodzi proboszcz do burdelu i chce się widziec z Burdelmamą:
-Słuchaj stara, na czwartek chcę mieć dziwkę, ale bez ani jednego włoska na ciele! Rozumiesz?!
-Znaczy łysa?
-Łysa jak dupcia niemowlaczka!!!
-Bez brwi?
-Bez niczego!!!! Ma nie być żadnego włoska na ciele! A jak jakiś znajdę, to będziecie mieli przejebane.
Minęło troszkę czasu i nadszedł czwartek. O piątej po południu pojawił się ksiądz proboszcz, burdelmama zaprowadziła go do pokoju a tam leży sobie wyciągnięta kurewka. Proboszcz patrzy: wydepilowana do zera, nogi gładkie, głowa łysa, brwi wygolone a nagle między nogami wielki czarny trójkąt.
-CO TO KURWA MA BYĆ!!!
a dziwka:
-Muchy sio!
Sesja egzaminacyjna.
Siedzą studenci w akademiku i walą gorzałę.
Co chwilę toast: Za Edka, żeby zdał!
Przeleciało kilkanaście kolejek, w drzwiach pojawia się Edek.
- No i co, zdałeś???
- Zdałem, tylko dwóch nie przyjęli, bo miały uszczerbione szyjki...
Dwie blondynki oglądają mecz w telewizji. Akurat jest rzut karny dla Niemiec. Niestety piłkarz nie trafia do siatki. - Zobacz, zobacz, będzie strzelał jeszcze raz, może będzie gol - mówi jedna do drugiej w momencie powtórki telewizyjnej - E, nic z tego nie będzie, przecież widać, że wolniej podbiega do piłki
Kłóci się dwójka dzieci na podwórku
- Ty jesteś głupi i masz wszy na pępku
- A twój tata pił piwo z Howardem Webb'em
- Przegiąłeś, masz wpierdol!!!
Pięć ważnych rad dla mężczyzny:
1. To ważne, aby być z kobietą, która czasem coś ugotuje, a czasem posprząta w domu.
2. To ważne, aby być z kobietą, z którą czasem możesz się pośmiać.
3. To ważne, aby być z kobietą, której ufasz i która nigdy cię nie okłamie.
4. To ważne aby być z kobietą dobrą w łóżku, która ma ochotę być tam z tobą.
5. To ważne, bardzo, bardzo ważne, aby te cztery kobiety nie znały się nawzajem.
Pewnego gorącego lata, w środku lasu spotkał się ksiądz, pastor i rabin.
Traf chciał, że niedaleko był śliczny stawik i wszyscy postanowili się
ochłodzić kąpielą. Rozejrzeli się dokładnie dookoła, a że nikogo nie było,
więc dalej rozbierać się i do wody. Kąpiel była tak wspaniała, że pluskali
się i pluskali i nie zauważyli żeńskiej wycieczki zbliżającej się do stawu.
Wyskoczyli jak opętani i dalej zasłaniać się, wydzierać sobie ubrania.
Było już za późno, więc pastor i ksiądz zasłonili sobie fragmentami ubrań
przyrodzenia a rabin zasłonił twarz.
Wycieczka oddaliła się dość szybko a trójka pływaków ubrała się pośpiesznie.
Ksiądz pyta rabina:
- Dlaczego zasłoniłeś twarz ukazując wszystkim genitalia.
- No, nie wiem jak u Was, ale w mojej gminie, to wszyscy znają mnie z
twarzy!!!
Zrobiłeś zadanie?
- Proszę pani, mamusia zachorowała i musiałem wszystko w domu robić...
- Siadaj, dwója! A ty Witku, zrobiłeś zadanie?
- Ja proszę pani musiałem ojcu pomagać w polu...
- Siadaj, dwója! A ty Jasiu, zrobiłeś zadanie?
- Jakie zadanie, proszę pani, mój brat wyszedł z więzienia, taka balanga była, że szkoda gadać!
- Ty mnie tutaj swoim bratem nie strasz! Siadaj, trója
Spotyka sie dwóch kolegów:
Wiesz co dziś jeden facet nazwał mnie Gejem
I co?
Jak to co torbą w łeb i pudrem po oczach
__________________




Anorektyk probuje popelnic samobojstwo i skacze z 10 pietra i leci:
10 pietro
9 pietro
8,7,6,5, pietro
4,5,6,7,8,9,10 pietro
-Kurwa znowu podmuch :robot:
__________________
"...Mam Się Zmienić Lecz Jak To Zrobić, Gdy Od Lat Sami Jesteśmy W Sobie Uwięzieni..." :)
"...Może Jutro Zniknę, Lecz W Tej Sekundzie Oddycham
O Jutrze Nie Myślę, Bo Jeszcze Przede Mną Dzisiaj..." xD
Co zrobi kibic, gdy Polacy wygrają Euro 2012?
- Wyłączy konsolę i pójdzie spać. :robot:
Mecz Polska - Brazylia. Piłkarze Brazylii wchodzą do szatni. Patrzą, a tam tylko jedna koszulka - dla Ronaldinho. No to mówią mu:
- Ronaldinho, dobra będziesz grał sam.
Reszta drużyny poszła do pubu na piwo. Ronaldinho sam bez bramkarza nieźle się spisuje. Reszta drużyny w pubie po jakimś czasie włącza telegazetę, żeby zobaczyć, jaki wynik. A tam: 0:1 (34` Ronaldinho). No to się cieszą. Jakiś czas później patrzą, a tam koniec meczu i wynik 1:1 (83` Rasiak). Następnego dnia spotykają się z Ronaldinho i pytają:
- Ej, stary, czemu strzelili ci bramkę? Przecież tak dobrze ci szło?
- No wiecie panowie - odpowiada Ronaldinho - w 46` dostałem czerwoną kartkę.
__________________




Był sobie Adam i Ewa. Pewnego dnia Ewa mówi do Adama:
-Adam poruchajmy się.
Adam mówi:
-Rozkraczaj się.
Ewa się rozkracza. Adam patrzy i mówi:
-Ale ty tam nic nie masz!.
Spierdalaj i jak będziesz coś miała to przyjdź.
Ewa idzie przez las i płacze. Mówi:
-skąd ja znajdę cipę?
Nagle spotyka bociana. Bocian mówi:
-Czemu płaczesz?
-Adam powiedział, że nie mam cipy, więc się ze mną nie będzie ruchał.
A bocian odpowiada:
-To nie ma sprawy ja mam długi dziób to ci wydziobie.
I od tej pory bociany mają czerwone dzioby a dziewczyny cipę.
Wraca Ewa do Adama i mówi:
-Adam mam już cipę.
-To się rozkraczaj.
Ewa się rozkracza.
-A co to - mówi Adam - a gdzie włoski.
Spierdalaj i nie pokazuj mi się bez nich.
Ewa idzie przez las i płacze. Spotyka małpę.
-Czemu płaczesz - pyta się małpa.
-Nie mam włosów na cipie i Adam nie chce się ze mną ruchać!.
-Nie martw się - odpowiada małpa - ja mam trochę włosów to mogę ci trochę oddać.
I od tej pory małpy mają gołe dupy a dziewczyny włosy na cipie.
Idzie Ewa do Adama i mówi:
- Adam mam już włosy! Możemy się ruchać
- To się rozkraczaj. Adam wsadza jej ale po chwili wyjmuje i mówi
- Ała co ty chcesz żebym ja sobie skórę zerwał?
Spierdalaj i bez śluzu nie przychodź.
Ewa mówi do siebie - gdzie ja znajdę śluz? Idę się utopić.
Przychodzi nad wodę. Już ma skakać kiedy nagle pojawia się śledź.
- Czemu płaczesz? - pyta się śledź.
-Nie mam śluzu i Adam nie chce się ze mną ruchać.
-Ja mam dużo śluzu - mówi śledź - mogę ci trochę pożyczyć.
I od tej pory nie wiadomo czy śledź śmierdzi pizdą czy pizda śledziem!
:robot:
Kilku lekarzy - internista, pediatra, psychiatra, chirurg i patolog -
wybrało się polowanie na kaczki. Do pierwszego ptaka miał strzelać
internista.
- A może to jednak nie kaczka? Powinienem spytać kogoś innego o opinię - zawahał się i kaczka odleciała.
W drugą mierzył pediatra.
- Nie jestem pewien, czy to kaczka. A poza tym, może mieć młode... - i ptak nietknięty zniknął za horyzontem.
Następny w kolejce był psychiatra.
- Wiem, że to kaczka, ale czy kaczka wie, że jest kaczką? - zamyślił się i przegapił okazję do strzału.
Gdy nadszedł czas na chirurga, ten przyłożył fuzję do ramienia, strzelił bez wahania i ptak bez życia runął na ziemię.
- Idź, sprawdź czy to była kaczka - powiedział chirurg do patologa.
__________________

Nie śpiesz się !
Lepiej stracić minutę w życiu, niż życie w minutę.
Przychodzi facet do dentysty i pyta, ile będzie kosztowało wyrwanie zęba
mądrości.
- 200 złotych
- Hmm, za drogo!
- Mogę oszczędzić na znieczuleniu i wyrwać go za 150.
- Taniej nie można? To wciąż za dużo.
- Za 50 złotych mogę go wyrwać po prostu obcęgami. Co pan na to?
- A nie da się jeszcze taniej?
- No cóż, za 10 zł, bez znieczulenia, obcęgami, w ramach praktyki może
to zrobić student.
- Wspaniale, cudownie. Proszę zapisać teściową na czwartek!
Facet u bram niebios. Św. Piotr mówi do niego:
- Zanim wejdziesz opowiedz mi jakiś swój dobry uczynek.
- Wiec to było tak. Jechałem do domu i przy drodze zauważyłem bandę
motocyklistów znęcających się nad dziewczyną. Ona była przerażona,
krzyczała o pomoc. Nie mogłem tego ignorować, zresztą nienawidzę takich
brudnych typków, więc wziąłem łyżkę do opon i ruszyłem w ich stronę.
Stanęli wokół mnie i jeden z nich krzyknął; "Zmiataj stąd, albo będziesz
następny". Ja, nie bojąc się, przywaliłem z całej siły w twarz
największemu z nich i krzyknąłem: "Zostawcie tą biedną dziewczynę w
spokoju! Albo pokażę wam, co to jest prawdziwy BÓL, wy chorzy degeneraci!"
- No, no, no! Twoja odwaga jest imponująca. A kiedy się tak popisałeś?
- Jakieś trzy minuty temu.
Rżewski przyszedł do laryngologa. A tam młoda pani doktor. Porucznik
wyciąga przyrodzenie - okrutnie podrapane, pocięte nawet... - i kładzie
na stół.
- Oszalał pan?! Z tym to do urologa!
- Chwilunia... Otóż co sobotę chodzę z kolegami do sauny. Pijemy sporo,
jakieś dziewczynki...
- To nie do mnie - do wenerologa paszoł won!
- Chwilunia.... Jak już dużo się napijem, Wasia Sokołow bierze tasak.
Wszyscy kładą przyrodzenia na stół. On wywija tasakiem nad głową i robi
takie: "Uchuchachchaaaaa". Po czym tasakiem wali w stół - kto nie
zdąży... Może sobie pani wyobrazić...
- Do psychiatry, a nie do laryngologa!
- Do pani, do pani... Problem bowiem w tym, że bardzo często nie słyszę
tego "Uchuchachchaaaaa".
- Człowieku! opamiętaj się! Jak można tyle pić!
- To z przyzwyczajenia... Byłem w dzieciństwie karmiony butelką...
Zasypaną śniegami tajgą jadą saniami: Rosjanin, Polak, Niemiec i
Amerykanin. Nagle do sań doskakuje stado głodnych wilków. Już mają ich
dopaść, lecz Ruski wyrzuca z sań Niemca. Wilki rozszarpują
nieszczęśnika. Nie na długo powstrzymuje to zwierzęta, które doganiają
sanie. Ruski wyrzuca Amerykanina. Wilki rozszarpują go, jednak po chwili
znów są przy saniach. Wówczas Ruski wyjmuje strzelbę i po kolei strzela
do każdego z wilków.
- Dlaczego - pyta Polak - od razu ich nie zastrzeliłeś?
Ruski wyjmuje butelkę wódki.
- Coś ty!? Pół litra na czterech?!
__________________
-Czy orał pan już kiedyś morskie fale,?
Colon rzucił mu chytre spojrzenie.
-Nie złapie mnie pan na taki numer, sir - rzekł - Wszyscy wiedzą, że konie by potonęly.
Leonard umilkł na chwilę i przestroił swój mózg na Radio Colon ....
gej do geja:
- Ty, sluchaj tak sie zakochalem ze nie mam czasu sie wysrac!
__________________

Pracownik fabryki frytek popadł w dziwną obsesję.
- Mam nieprzepartą ochotę włożyć przyrodzenie w
obieraczkę ziemniaków - zwierza się żonie.
- Absolutnie nie rób tego! - krzyczy kobieta.
Po kilku dniach facet wraca do domu blady:
- To było silniejsze ode mnie, zrobiłem to.
- Włożyłeś go w obieraczkę ziemniaków? I co?
- Zwolnili mnie z pracy
- A co z obieraczką?
- Ją też zwolnili.
Zamiast we wtorek wraca w poniedziałek z delegacji mąż. Wchodzi do
sypialni i widzi gołą żonę w łóżku i stojącego obok łóżka gołego,
uśmiechniętego faceta w narciarskiej czapce na głowie.
- Czekaj ty suko - zwraca się do małżonki - później się policzymy. Potem
podchodzi do uśmiechniętego gościa i pyta:
- A ty kto jesteś?
Facetowi uśmiech zamiera na ustach i odpowiada:
- Jestem totalnie pojebanym kretynem.
- Dlaczego? - mówi zaciekawiony taką samokrytyką mąż.
- Bo wczoraj na stadionie X-lecia zapłaciłem ruskiemu 450 złotych za
czapkę niewidkę.
Rozmawia dwóch więźniów:
- Ile dostałeś?
-15 lat...
- Za co?
- Za błąd w sztuce medycznej.
- Jak to?
- Teściowa miała krwotok z nosa i założyłem jej opaskę uciskową na szyję...
__________________
-Czy orał pan już kiedyś morskie fale,?
Colon rzucił mu chytre spojrzenie.
-Nie złapie mnie pan na taki numer, sir - rzekł - Wszyscy wiedzą, że konie by potonęly.
Leonard umilkł na chwilę i przestroił swój mózg na Radio Colon ....
Rozmawia dwóch gejów.
- Jedziemy na Euro?
- Po co?
- Słyszałem, że Polacy dobrze d*** dają.
__________________



Król zwierząt kazał wybudować nowy kibel. Jednak powiedział, ze każdy kto choć trochę go zniszczy, będzie odpowiadał karnie. Po paru tygodniach lew idzie lasem, patrzy a w kiblu wybita szyba. Zwołał wszystkie zwierzaki i pyta:
- Kto szybę wybił?
wstaje zajac i mówi:
- No ja i nie ja...
- Jak to Ty i nie Ty?
- No siedzę w kiblu, sram spokojnie, nagle wpada niedźwiedź, siada, narobił na mnie, podtarł się, a jak zobaczył, że jestem zającem a nie papierem toaletowym, to się wsciekł i wyrzucił mnie przez okno...
Lew publicznie opieprzył niedżwiedzia. Niedźwiedź przeprosił, wstawił szybę i był spokój. Po paru tygodniach sytuacja sie powtarza. Szyba wybita, lew zwołuje zebranie zwierzat:
- Kto szybe wybił?
wstaje lis i mówi:
- No ja i nie ja... Siedzę w kiblu, sram spokojnie, niedźwiedź wpada, podtarł się mną, zobaczył, że jestem lisem, wkurzył się i cisnął mnie przez okno...
Lew wkurzony opieprzył porządnie niedźwiedzia, kazał mu wstawić szybe, zaplacić kolegium i ostrzegł, że jak jeszcze raz, to pójdzie do paki. No i faktycznie spokój z kiblem był przez parę miesiecy;
Pewnego dnia na kontroli lew zobaczył, że caly kibel jest rozwalony, ścianki porozrzucane, muszla klozetowa potłuczona wisi gdzieś na sosnie...
Lew dostał szału, ze zwierzaki tak nie dbaja o wspólne dobro. Zwołał zebranie i mówi:
- kto do cholery jasnej rozpieprzył caly kibel?! Niech sie przyzna a będę mniej surowy!!!
wstaje jeżyk i mówi:
No ja i nie ja...
__________________

Dyskryminacja kobiet, przykłady:
Polak - człowiek.
Polka - rodzaj tańca.
Japończycy - mężczyźni.
Japonki - klapki.
Fin - człowiek.
Finka - nóż.
Ziemianin - człowiek.
Ziemianka - taka chatka.
Węgier - człowiek.
Węgierka - śliwka.
Graham - pisarz.
Grahamka - bulka.
Czesi - ludzie.
Czeszki - komunistyczne obuwie, które nosiło się na wuefie.
Bawarczyk - pan w ósmym miesiącu ciąży, spodziewający się
beczki piwa (płeć nieznana), koniecznie w spodenkach na szelkach i
kapeluszu z piórkiem - znaczy człowiek.
Bawarka - herbata z mleczkiem.
Rumun - chłop jak każdy inny.
Rumunka - tirówka.
Anglik - dżentelmen.
Angielka - kostka lodu z dziurką, lub szklaneczka do wódki.
Walijczyk - człowiek.
Walijka - pieszczotliwe określenie kija basebalowego.
Kanadyjczyk - człowiek.
Kanadyjka - rodzaj kajaka i kurtki
Filipinczyk - facet.
Filipinka - gazeta
Estończyk - człowiek
Estonka - internetowy pasożyt jedzący ziemniaki (e-stonka)
Szwed - człowiek.
Szwedka - kurtka
Hiszpan - człowiek.
Hiszpanka - grypa.
Amerykanin - człowiek.
Amerykanka - mebel
__________________
Sygnatura zawieszona z powodu złamania zasad.
W celu zapoznania sie z obowiązującymi zasadami
przeczytaj temat o sygnaturach w dziale "Biuletyn informacyjny".
Rozmawia dwóch telepatów:
- wiesz co ?
- wiem.
Mówi kolega do kolegi:
- Co byś wolał, mieć piękną zonę która by cię zdradzała non stop, czy brzydką a wierną ci do końca zycia??
Ten się zastanawia, kolega mu przerywa i się go pyta:
- Zastanów się co byś wolał jeść gówno sam czy tort z kolegami?
__________________
Stoi mały Jasio na przystanku i czeka na tramwaj. Obok stoi elegancka paniusia. Nagle zawiał wiatr i poderwał jej spódnicę do góry. Złapała, szybko opuściła na dół i mówi do Jasia:
- Niezły mam refleks, chłopczyku, prawda?
- Nie wiem jak pani, ale my na to mówimy cipa.
Przychodzi 18 letnia dziewczyna do apteki i mówi:
- Poproszę dowcipne środki antykoncepcyjne.
- Jakie? - pyta się sprzedawczyni.
- No dowcipne - odpowiada dziewczyna - koleżanka mi mówiła, ze środki antykoncepcyjne dzieli się na doustne i dowcipne.
Kochankowie w łóżku, a tu wraca mąż. Żona mówi do kochanka:
- Wyłaź na balkon.
- Ale jest 20 stopni mrozu!
- Wyłaź natychmiast!!
Facet wylazł, a kochanka mówi:
- Skacz!
- Ale to jest 12 piętro. Zabiję się!
- Skacz, bo będzie kaszana!!
Facet skoczył, zabił się. Leży mokra plama pod domem, a kochanka wychyla się przez okno i woła:
- I za dom! Spierdalaj za dom!!
Kowalski wpada do szpitala, bo jego żona rodzi. Widzi położną i pyta:
- No i jak ?
- Ma pan trojaczki
Kowalski strasznie dumny, zaczepia położną:
- Ma się rurę, co !?
- Może i ma, ale trzeba by ją przeczyścić, bo wszystkie czarne!.
W małżeńskim łożu namiętna scena erotyczna, nagle rozlega się głośne pukanie do drzwi wejściowych. Przerażona kobieta krzyczy:
- Jezus Maryja, to mąż!!!
Mężczyzna nie zwlekając wskakuje pod łóżko. Po dłuższej chwili, absolutnej ciszy wychodzi spod łóżka, siada na jego skraju, wzdycha, ociera pot z czoła i mówi:
- Ehhhh, kochana żono, oboje mamy zszargane nerwy...
Dyskoteka. Głosno dudni muzyka. Chłopak podchodzi do dziewczyny i pyta krzycząc do ucha.
-Zatańczysz ze mną???!!!!
Dziewczyna odkrzykuje.
-Nie zatańczyłabym z tobą, nawet jakbys był ostatnim facetem na ziemi!!!!!!!
Chłopak:
-Nie zrozumiałas mnie...Mówiłem że wyglądasz w tych spodniach jak gruba świnia!!!!!!
Żołnierz wpada w biegu na zakonnicę, i ledwo łapiąc oddech pyta,
"Czy mógłbym ukryć się pod pani habitem, proszę! Wyjaśnię za moment."
Siostra się zgadza. Chwilę później dwóch wbiega policjantów wojskowych z
pytaniem,
- "Siostro, czy widziała siostra żołnierza?"
Zakonnica wskazując odpowiada, "Pobiegł tędy."
Po tym jak policjanci pobiegli dalej żołnierz wyczołguje się z pod jej
habitu i mówi, "Nie wiem, jak siostrze dziękować. Widzi siostra, ja nie chcę
jechać do Iraku."
Siostra odpowiada,
-"Całkowicie to rozumiem."
Żołnierz dodaje,
-"Mam nadzieję, że to nie jest niegrzeczne, ale ma siostra wspaniałą parę nóg!"
Siostra odpowiada,
-"Jeśli spojrzałeś nieco wyżej, to pewnie zauważyłeś, że mam też wspaniałą parę jaj. Ja też nie chcę jechać do Iraku."
Spotyka Beduin na pustyni białego. Biały ma na ramieniu papugę, a Beduin węża wokół szyi.
- Te, biały...- mówi Beduin - skąd jesteś ?
- Z Polski.
- Słyszałem, że wy tam nieźle chlejecie, może wypijemy razem ?
- No to polej!
Wypili jednego i nic, Beduin nie wierzy i pyta:
- A drugiego wypijesz ?
- Wypiję!
Nalał drugiego, Polak wypił i nic.
- A trzeciego wypijesz ?
- Wypiję!
Nalał znowu, wypili Polak tylko rękawem otarł gębę, a Beduin już podchmielony:
- A czwartego ?
A na to papuga:
- I czwartego, i piątego, i wpierdol dostaniesz, i tego robaka ci zjemy...
Spóźniony student wchodzi nieśmiało na wykład.
- Panie profesorze, przepraszam...
Profesor groźnie:
- Dlaczego spóźnił się pan na wykład!?
Student:
- Profesorze, położyłem się koło drugiej, i...
Profesor przerywa, ale już łagodniejszym głosem:
- W porządku. Ale na przyszłość - jak wstaje pan od pierwszej, to idź pan od razu do domu.
Zajęcia z BHP na wydziale budownictwa. Profesor do studentów:
- Jesteście kierownikami budowy. Na waszych oczach ze schodów spada murarz i ginie na miejscu. Jakie są wasze pierwsze kroki?
Studenci:
- Wezwać karetkę!
- Wezwać policję!
- Poinformować rodzinę!
Profesor:
- Nałożyć trupowi kask i pasy zabezpieczające. Inaczej policja przyjedzie do was...
Wraca mąż z delegacji, trochę wcześniej niż zawsze. Wchodzi do sypialni a tam w łóżku leży obcy nagi facet. Pyta się go: gdzie moja żona?A on odpowiada przerażony - w łazience, bierze prysznic.
Mąż - ja schowam się w szafie i zobaczę co żona zrobi, a ty bądź cicho. Wraca żona i mówi do gościa w łóżku - bierz mnie teraz,mocno,brutalnie aż się posikam.A gość - otwórz szafę to się posrasz.
Nie ma nic gorszego niż widok zwisającego z penisa kondoma po seksie.
Szczególnie gdy się nie miało na sobie żadnego jak się zaczynało.
Siedzi menel na ławce w parku, dosiada się do niego pani. Menel pyta:
- Łykniesz jabola?
- Nie co pan, ma mnie pan za jakąś "panienkę"?
- No skoro mi do wyra wlazłaś?
Stan wojenny. Kowalski dzwoni do komisariatu Milicji.
-Halo, milicja? U Nowaka na Kwiatowej 8 w piwnicy w drewnie są schowane ulotki - odkłada słuchawkę.
Po kilku minutach wykonuje telefon.
-Halo, Nowak? Tu Kowalski. Za godzinę przyjadą ci porąbać drewno.
-Kto ??!!!!
-Ci co ci w zeszłym roku skopali działkę.
Nie wiem czy bylo ale zajebiscie mi sie podoba :D
Przychodzi dziewczyna do chłopaka i mowi :
-zaszłam
-to wyjdz - odpowiada chłopak
-nie od chodzenia tylko od pierdolenia- mowi dziewczyna
-to spierdalaj ! :D
W kwiaciarni.
- Poproszę bukiet z tych kwiatów.
- A te kwiaty to dla kogo?
- Dla dziewczyny.
- Ale one są sztuczne.
- Nie szkodzi, ona też jest z gumy..
__________________

[20:07:28] *chan* Alek: - w wieku 17 lat waliłem konia kuzynowi a on mi. Na trzeźwo
Żona powiedziała żebyśmy pouprawiali miłość jak na filmach.
Więc bzyknąłem ją w dupkę i spuściłem się jej na twarz.
Była zła.
Chyba oglądamy różne filmy...
__________________
"Kolejny do Kostnicy"
Zaciekawiony profesor pyta studentów dlaczego nazywają swoją koleżankę "grypa"?
Studenci nie kwapią się z odpowiedzią, profesor jednak nalega.
Odzywa się jeden ze studentów;
- No bo wie pan... grypę miał każdy
Amerykanin, Niemiec i Meksykanin podróżują przez Amazonkę i zostają schwytani przez tubylców. Przywódca plemienia mówi do Niemca:
- Co chcesz na swoje plecy podczas biczowania?
- Oliwę - odpowiedział Niemiec.
Więc tubylcy posmarowali mu plecy oliwą i potężny tubylec uderzył go dziesięć razy. Po wszystkim na plecach Niemca pojawiły się ogromne pręgi.
Następnie kolej przyszła na Meksykanina.
- Co chcesz na swoje plecy podczas biczowania?
- Nic - odpowiedział.
I przyjął dziesięć ciosów bez mrugnięcia okiem.
I wreszcie przyszła kolej na Amerykanina.
- Co chcesz na swoje plecy podczas biczowania? - zwrócił się do niego tubylec.
- Meksykanina - odpowiedział Amerykanin.
Kubuś mówi do prosiaczka:
- Wiem co się z Tobą stanie, gdy dorośniesz.
- A co... Czytałeś mój horoskop?
- Nie, książkę kucharską.
Zorganizowano zawody w wbijaniu gwoździa w deskę za pomocą głowy. Do rywalizacji stanęło trzech zawodników: Polak, Rusek i Niemiec.
Pierwszy zaczyna Niemiec. Uderza raz... dwa... trzy... - gwóźdź wbity. Drugi Polak: ... raz... dwa... - wbity. Ostatni podchodzi do deski zawodnik radziecki: Raz... - wbity.
Następuje ogłoszenie wyników:
- Niemiec zajmuje drugie miejsce, Polak pierwsze, natomiast Rosjanin zostaje zdyskwalifikowany za wbicie gwoździa złą stroną.
Jasiu miał na śniadanie kaszę mannę, ale nie chciał jej jeść. Zdenerwowana mama mówi do taty:
- Zrób coś, żeby on jadł tę mannę.
- Coś wymyślę.
Wieczorem mama położyła się już spać, a tata zawołał Jasia do pokoju:
- Jasiu, musimy pogadać.
- Dobrze tato - odpowiedział Jaś.
- Jak nie będziesz jadł kaszy manny, to Ci pisiorek nie urośnie. Tylko nie mów mamie, że Ci to powiedziałem.
Następnego ranka Jasio wcina kaszę mannę, aż jej zabrakło.
Mama się pyta taty:
- Co Ty mu powiedziałeś?
- Tajemnica.
Mama pyta się Jasia:
- Co Ci ten burak powiedział?
- Nie powiem.
- Dam ci 5 zł.
I Jasiu powiedział to, co mu tata nagadał - że mu pisiorek nie urośnie.
Tata wraca z pracy do domu, a mama go wałkiem po głowie.
- Za co?
- Za to, że jak byłeś mały, to nie jadłeś kaszy manny!
Pijaczek zakręcił się przypadkiem na cmentarz, zauważył grabarza, zajętego swoją pracą i postanowił go dla żartu przestraszyć. Podszedł do niego od tyłu i wrzasnął na cały głos : - Buuuaaa !!! Grabarz ani drgnął, nawet się nie odwrócił i kontynuował swoją pracę. Pijaczek zniesmaczony nieudanym żartem odchodzi. Kiedy wychodzi poza teren cmentarza, nagle dostaje łopatą w łeb i pada na ziemię. Pochyla się nad nim grabarz i grożąc palcem mówi : - Straszymy, biegamy, skaczemy, bawimy się, ale za bramę kur*a nie wychodzimyyy, ok?!
__________________

Mąż do żony:
- Co byś zrobiła gdybym powiedział, ze wygrałem w totka?
- Zabrałabym połowę kasy i odeszła od Ciebie.
- To masz tu 8 złotych i spie******.
__________________

plyna po srodku oceanu slepy i jednoreki lodka i chca dotrzec do jakies wyspy...nagle jednorekiemu wypada wioslo i mowi wkurwionym glosem "no to kurwa doplynelismy" ...a slepy wysiadl :F
Leje pijany facet w parku. Przechodzi obok niego kobieta i mówi:
- jakie bydle
A on na to:
- spokojnie trzymam go
__________________
.
Amerykanscy turysci wybrali sie na spacer po rosyjskim lesie, ida rozgladaja sie i patrz a tu niedzwiedz. No to oni zaczeli panikowac i uciekac, a niedzwiedz bez namyslu za nimi. I tak biegna wszyscy przez las, biegna- a na polance siedza sobie Ruscy i pija wodeczke, maja kanapeczki, zagryche, kocyk, muzyczka- pelna kultura. Az tu nagle... wybiega z lasu cala zgraja i centralnie wala przez srodek ich pikniku. Wodka rozlana, jedzenie porozrzucane. Ruscy wkurwieni pobiegli za nimi, wpierdolili im i tak sobie spokojnie wracaja. i Tak jeden sie zamyslil i mowi mimochodem: ej, wy ale ten w futrze to sie calkiem niezle napierdalal :D
__________________
Przenikam sferę marzeń.
Może nie jestem idealny... ale idealnie sobie z tym radzę.
- Stary wpadnij do mnie, będzie impreza: muzyka, drinki, panienki!
- Muzyka OK, drinki OK, a tych panienek ile będzie?
- Ze 8 GB
Jasiu pyta sie starej:
Mama a skad sie wziął moj brat?
synku znalezlismy go w kapuscie
Mama a skad sie wziwla malgosia?
a malgosie znalezilismy w pomidorach
Mama a skad sie Ja wzielem?
Ciebie synku znalezlismy w truskawkach
MAMA!!! to ty sie w calym ogrodzie pierdoliłaś!!!!!!!!!!
Szczyt górski w alpach..
Koleś wciaga gówskie powietrze nosem, rozglada się z usmiechem, zaklada gogle, puszcza się w dół.
Szusuje, coraz szybciej, szybki slalom między hopkami, dlugi zakręt w lewo z gracją mija grupę stojących narciarek.
Ostrym łukiem wchodzi w mały lasek, szybki slalom między drzewami, jednak cos nie wychodzi, upada, zaczyna koziołkować.
Leci w kłębach śniegu, uderza w drzewo gubiąc czapke.
Łeży rowalony pod drzewem, nogi poskręcane z nartami, czuje się jakby go ciezarówka przejechała.
Spoglada w niebo, wciąga nowem powierze i mówi:
- i chuj! i tak lepiej niz w pracy.
__________________

http://www.wykop.pl/ramka/115122/30...zysty-szowinizm
__________________

Nie śpiesz się !
Lepiej stracić minutę w życiu, niż życie w minutę.
<ja> Ty jutro Kevin sam w domu.
<Kumpel> to jutro pijemy u niego...
__________________


<nata> ej!
<nata> podobno jakas pielegniarka udusila dziecko zaraz po odebraniu porodu ;//
<nata> slyszeliscie o tym?????
<pafell> jebani spawnkillerzy...
__________________
// [ZERG] // - Jedi][Order - // [/\]Agony.iqt //
http://static1.blip.pl/user_generat....jpg?1229418123
__________________
// [ZERG] // - Jedi][Order - // [/\]Agony.iqt //
Czym się różni ksiądz od policjanta ? ;>
Ksiądz mówi : "Pan z Wami " , a policjant mówi : "Pan z nami "
Przychodzi Jasiu do domu i mówi do taty dostałem dzisiaj piątkę i w mordę. Tata się pyta za co dostałeś piątkę bo nauczycielka się pytała ile jest 7 razy 6 a za co w mordę no bo pytała się ile jest 6 razy 7.A na to ojciec; przecież to jeden h*j..Też tak powiedziałem
__________________

Firma Whirlpool chciała zdobyć ukraiński rynek, a w związku z tym, że
reklama to klucz do sukcesu, amerykańscy specjaliści od reklam
zaprosili do siebie, aby pokazać jak się robi reklamę - ukraińskich
filmowców. Zaprosili ich do kina i puścili film. Na pierwszym kadrze
widać super nowoczesny wieżowiec, dalej kamera zagląda do jakiegoś
pokoju całego białego, w którym na środku stoi piękna nowa pralka Whirlpool.
Kolejna scena przedstawia jak do tego pokoju wchodzi wyluzowany
Amerykanin pięknej budowy ciała - rozbiera się do naga i ubrania
wkłada do pralki, następnie do tegoż pokoju wchodzi piękna kobieta,
która również się rozbiera - nastawiają program prania i na tej pralce bara - bara...
Ostania klatka przedstawia napis:
"PRANIE Z WHIRLPOOL TO CZYSTA PRZYJEMNOŚĆ"
Amerykanie zadowoleni z siebie, że taką fajną reklamę zrobili, mówią
do Ukraińców: "Teraz wasza kolej. Zrobicie reklamę na bazie tego, ale
z uwzględnieniem tradycji waszego kraju, żeby było u was zrozumiale."
Za kilka miesięcy przychodzi zaproszenie dla amerykańskich
specjalistów na projekcje reklamy do Lwowa:
Pierwszy kadr przedstawia z lotu ptaka Dniestr i stepy wokół rzeki.
Następnie kamera zbliża się i u wód Dniestru pokazuje Maszę,
która schylona, kijanką pierze bieliznę. Następny kadr pokazuje jadącą
sotnię Kozaków brzegiem rzeki. Kolejne ujęcia pokazują radość kozaków,
którzy zobaczyli Maszę, następne kadry przedstawiają, jak każdy po
kolei i na różne sposoby zabiera się za przerażone dziewczę...
Ostatni kadr filmu przedstawia ogromny napis:
"JEBALI, JEBIOT I BUDUT JEBAT, POKA NIE POKUPISZ PRALNOJ MASZINY WHIRLPOOL".
Nowy ksiądz byl spięty jak prowadził swoją pierwszą mszę w parafii, więc
prosił kościelnego żeby mógł do świętej wody dołożyć kilka kropelek wódki, aby
się rozluźnić.I tak się stało. Na drugiej mszy zrobił tak samo i czuł się tak dobrze ( a nawet lepiej ) jak na pierwszej mszy, ale gdy wrócił na plebanie
znalazł list:
DROGI BRACIE
-Następnym razem dołóż kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do
wódki;
-Na początku mówi się "Niech bedzie pochwalony", a nie "k.... mac"
-Po drugie, Jezusa ukrzyżowali Żydzi, a nie Indianie,
-Po trzecie Kain nie ciągnal kabla, tylko zabił Abla,
-Po czwarte po zakończeniu kazania schodzi sie z ambony po schodach, a
nie zjeżdża po poręczy.
-A na koniec mówi sie Bóg zapłać a nie Ciao
-Krzyż trzeba nazwać po imieniu a nie to "duze t"
-Nie wolno na Judasz mówic "ten skurwysyn"
-Na krzyżu jest Jezus a nie Che Guevara
-Jest 10 przekazań a nie 12;
-Jest 12 apostołów a nie 10;
-Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w pizdu;
-Inicjatywa aby ludze klaskali była imponujaca ale tańczyć makarene i
robić "pociąg" to przesada;
-Opłatki są dla wiernych a nie na deser do wina;
-Pamiętaj że msza trwa godzinę, a nie dwie polówki po 45 minut;
-Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą a nie kurwą;
-Jezusa ukrzyżowli, a nie zajebali
-Ten obok w "czerwonej sukni" to nie byl transwestyta, to byłem ja,
Biskup.
-I w końcu Jezus byl pasterzem a nie pierdolonym domokrążcą!
Pan Bóg rozdaje przykazania... trafił do Polaków:
- Daję wam przykazanie....
- Jakie?
- Nie kradnij...
- NIE CHCEMY!!!!!!
Pan Bóg wzruszył ramionami i poszedł dalej. Spotkał Holendrów.
- Daję wam przykazanie....
- Jakie?
- Nie cudzołóż.....
- NIE CHCEMY!!!!!!
Pan Bóg wzruszył ramionami i poszedł dalej. Spotkał Żydów
- Daję wam przykazanie....
- Za ile?
- Za darmo.
- Dawaj dziesięć.....
W pubie o bardzo ciemnym wnetrzu siedzi przy barze znudzony facet i popija drinka.. Czuje, ze obok tez ktos siedzi, wiec zagaduje:
- Eee, opowiedziec ci dowcip o blondynce?
Na to glos (kobiecy):
- No mozesz. Ale musisz wiedziec, ze jestem blondynka 1,80 wzrostu i 70 kg wagi i jestem naprawde silna. A obok mnie siedzi tez blondynka, 1,90 wzrostu, 80 kg wagi i podnosi na codzien ciezary. A jeszcze dalej przy barze siedzi tez blondynka, 2 metry wzrostu. To mistrzyni w kick-boxingu.
Dalej chcesz opowiedziec ten dowcip?
- Facet pociaga powoli ze szklanki, mysli i mowi:
- Nie, juz nie... Pierdole, nie bede go trzy razy tlumaczyl
Żonka do męża przeglądając wydruki z konta:
- Nie rozumiem dlaczego miesiąc w miesiąc przesyłasz 500 zł jakiemuś cholernemu Arabowi o nazwisku Menty a imieniu Ali?
jedna parka gada ze sobą na czacie od dwoch lat no i pewnego dnia tak gadaja i gadają i.... chlopak mówi:
-Słuchaj Maroilka my tak na tych czatach od dwoch lat gadamy. Moze bysmy się spotkali w REALU?
A Mariolka na to: Słuchaj bardzo chętnie ale u mnie nie ma REALU może być BIEDRONKA ?
__________________
"Kolejny do Kostnicy"
- Kobieta stoi przy garach i zeskrobuje brud z patelni teflonowej nożem.
Do kuchni wchodzi mąż i mówi:
- Zgłupiałaś? Czemu skrobiesz nożem po teflonie?
- Sam jesteś poteflon!
__________________

' Gadają, że mam talent - ależ istotnie, Ja, zamieniam w złoto wszystko czego się dotknę. '
ت
Irish government asked a question to its citizens:
Is the Polish immigration a serious problem?
- 35% respondents said: 'yes, it is a serious problem!
- 65% respondents said: 'absolutnie kurwa zaden!'
__________________

Nie śpiesz się !
Lepiej stracić minutę w życiu, niż życie w minutę.
OGŁOSZENIE W GAZECIE Sprzedam encyklopedie Britannica, 40 tomów. Stan bardzo dobry. Nie będzie mi już potrzebna. Ożeniłem się tydzień temu. Żona wie, k...., wszystko najlepiej.
__________________

Parka w łóżku. On do niej:
- Kochanie może dzisiaj na jeźdźca?
- Jaki najeźdźca??
- Germański kurwa oprawca!!
__________________

Warszawiak, Ślązak i Kaszub pojechali na wczasy do Egiptu. Gdy płynęli łódką, wyłowili z wody gliniany dzban z dziwną pieczęcią. Po chwili złamali tę pieczęć i z dzbana wyleciał Dżinn.
- Uwolniliście mnie, spełnię wasze trzy życzenia. Po jednym na każdego.
Kaszub:
- Ja tak kocham Kaszuby... Niech zawsze woda w jeziorach będzie czysta, ryb będzie pod dostatkiem, a turyści niech będą porządni i bogaci.
Dżinn:
- Nudnawe życzenie, ale jak chcesz. Zrobione.
Warszawiak:
- Wybuduj dookoła Warszawy ogromny mur, żeby odgrodzić moje miasto od reszty tego zacofanego kraju i żeby żadni wsiowi mi tu nie przyjeżdżali.
Dżinn:
- OK. Zrobione. Teraz ty - Dżinn zwraca się do Ślązaka.
Slązak:
- Powiedz mi coś więcej o tym murze wokół Warszawy.
- No, otacza całe miasto, jest betonowy, wysoki na kilometr i szeroki na trzy kilometry u podstawy. Mysz się nie prześlizgnie.
Slązak:
- Dobra. Nalej wody do pełna.
Wraca dresiarz z Paryża i opowiada swojej żonie, co tam widział:
- Wiesz, Zocha, idę, patrzę, a tu wielki plac! Patrzę na lewo...
och...jeć można!
Patrzę przed siebie... O rzesz kur... mać!
Patrzę na prawo... O ja cię pier...ę...
Zocha zaczyna płakać... Dres pyta:
- Zocha, co Ci sie stało?
Ta odpowiada:
- O Boże, jak tam musi być pięknie...
Jedzie pani windą, otwierają się drzwi i wpada zamaskowany koleś z
bronią i mówi do niej:
- Na ostatnie piętro naciskaj!
Kobieta nacisnęła, na co on dalej:
- Na kolana i rób mi "loda"!
Przerażona kobieta robi, co karze.
Drzwi się otwierają na ostatnim piętrze, on zdejmuje maskę i mówi:
- No i co kochanie, dało się?!
__________________
-Czy orał pan już kiedyś morskie fale,?
Colon rzucił mu chytre spojrzenie.
-Nie złapie mnie pan na taki numer, sir - rzekł - Wszyscy wiedzą, że konie by potonęly.
Leonard umilkł na chwilę i przestroił swój mózg na Radio Colon ....
__________________

Nie śpiesz się !
Lepiej stracić minutę w życiu, niż życie w minutę.
Sekret szczęśliwego mężczyzny:
- Po pierwsze: bardzo ważne jest to, by znaleźć kobietę, która potrafi i lubi gotować, a jej hobby to pranie i sprzątanie.
- Po drugie: bardzo ważne jest to, by znaleźć kobietę, która dobrze zarabia i potrafi cię utrzymać.
- Po trzecie: bardzo ważne jest to, by znaleźć kobietę, która bardzo lubi częsty i wyrafinowany seks, a do tego nigdy nie boli jej głowa.
- Po czwarte: bardzo ważne jest, aby znaleźć kobietę, którą będziesz szanował.
- Po piąte: bardzo ważne jest to, by znaleźć kobietę, z którą możesz rozmawiać.
- Po szóste: bardzo ważne jest, aby znaleźć kobietę, która zostanie twoim przyjacielem.
- Po siódme i najważniejsze: bardzo ważne, a wręcz najważniejsze jest to, by te kobiety nigdy się nie spotkały i nie dowiedziały o sobie.
__________________

Nie śpiesz się !
Lepiej stracić minutę w życiu, niż życie w minutę.
- Problem z gumą! Pomóżcie! czy specyfiką gumy jest to że nie trzyma się
ona na penisie? Czy każdy tak ma, czy tylko mój chłopak? On musi trzymać ją
jedną ręką, bo mu spada! Wkurza mnie to, ale nie wiem, czy tak wszyscy mają
czy nie, bo to jest mój pierwszy partner. Dodam że spada mu nawet guma typu
"close fit". Proszę o poważne odpowiedzi!
- Musi u nasady takim zipem spiąć.
- Albo cybancik na śrubkę.
- Proponuje posypać solą, ja tak sypię na schody i się nie ślizgam.
- Wydaje mi się, że po prostu źle ją zakłada.
- Na lewą stronę?
- Nie, do góry nogami.
- To może niech założy sobie tez na jajka.
- Uszyj mu szelki. Możesz inspirować się pasem do podwiązek.
- A może niech naciągnie z całej siły i rozciągnięte końcówki niech na
tyłku na supeł zawiąże.
- Załóż mu na palec może ten jest większy od jego małego.
- Spróbuj zmienić firmę gumek, nie wiem czego używacie
- Najlepiej na zimówki Stomil, te się nie ślizgają. Jeżeli to nie pomoże to
łańcuchy.
- A z kolei mój chłopak używa rozmiaru xl i jeszcze jest za ciasna wpychamy
do połowy, a potem się nie da! Gdzie mogę kupić większe? Proszę o pomoc i
poważne odpowiedzi!
- Tego się nie wpycha do środka, to się zakłada na członka, a potem się
wkłada członka. Chyba.
- W Kauflandzie są worki jednorazowe 135 l. - polecam.
- Mój facet ma odwrotny problem .Nawet największa rozmiarowo prezerwatywa
jest za krótka i za ciasna na jego penis.
- Pracujesz w stadninie w Janowie, czy innym malowniczym miejscu?
.................................................. .........
.................................................. .................................................. .............................
PROBLEM:
- Pomóżcie! Dzisiaj kupiłam samochód z komisu i nie wiem jakie paliwo mam
wlać? Po czym poznać, czy to dizel czy benzyniak? Jeżdżę na oparach, a nie
mogę zatankować, bo nie wiem co wlać.
POMOC
- Przysiwieć zapalniczką przy wlewie paliwa i zobacz sama! Potem wlej ropę.
Bo jeśli benzyniak to nie doczekasz "potem".
- Nie ściemniaj koleżance. Słuchaj. Jeśli samochód jest koloru niebieskiego
lub zielonego lejemy ropę. Jeśli żółty to na gaz. Do reszty lejemy benzynę.
I od razu wymień powietrze w kołach na letnie. W tym roku modne jest
górskie.
- Najlepiej nalej wody. Wtedy w serwisie udzielą ci wyczerpujących
informacji.
- Jak samochód robi brum brum to jest benzyniak a jak kle kle to ropniak. A
jeśli robi brum i kle - śmiało lej gaz.
__________________

<kazik> Chciałbyś się ocknąć w przyszłości?
<ruki> No czemu nie.
<kazik> To wpadnij do mnie - mam 3 litry.
Jak u mężczyzny objawia się planowanie przyszłości?
Kupuje 2 skrzynki piwa zamiast jednej.
__________________

Nie śpiesz się !
Lepiej stracić minutę w życiu, niż życie w minutę.
Alkoholizm w świecie IT
0.1 l - demo
0.25 l - trial version
0.5 l - personal edition
0.7 l - professional edition
1.0 l - network edition
1.75 l - enterprise
3 l - for small business
5 l - corporate edition
wiadro - home edition
"klin" - Service pack
rosół - Recovery tool
zakąska - plugins
bimber - shareware
wynalazki (typu autowidol, denaturat) - open source
alkohol metylowy -> screensaver (black windows)
paw - stacks overflow
melina : customer support
pędzenie : cracking
denaturat : bluetooth
wyborowa : sniffer
flaszka z wąską szyjką : modem
osobnik rozlewający flaszkę na n-użytkowników : switch
osobnik będący aktualnie w posiadaniu flaszki : admin
wytrzeźwiałka : kwarantanna plików
urwanie filmu : screensaver ew. blue screen
tłumaczenie się w domu gdzie się było przez całą noc : RPG
'gorzka żołądkowa' : Mandrake
'krakusik' : trojan horse
robienie tzw. jeża z pustych (prawie...) flaszek : defragmentacja dysku
delirka : visualization plug-in
paw zwykły : serial port transmission
paw 'cedzony' : parallel port transmission
paw 'cedzony' przy wykorzystaniu zarówno ust jak i nosa : USB transmission
a gdy się wykorzysta jeszcze dolne otwory, to będzie: FireWire transmission
__________________

Nie śpiesz się !
Lepiej stracić minutę w życiu, niż życie w minutę.
Nowa jednostka czasu:
1 Wenta = 15 sekund
__________________
"Kolejny do Kostnicy"
Robiła baba na drutach. Przejechał tramwaj i spadła...
Leci wróbel głowy i myśli:
- Po co mi rower, jak nie mam sandałów???
Jaki z tego morał?
- Lodówką się nie ogolisz!
Idą dwie świnie przez pustynię.
Nagle jedna mówi do drugiej:
- Chcesz w ryj?
- Nie, wolę grochówkę! - pada odpowiedź.
Idą sobie 3 żółwie przez pustynię,
pierszwy ogląda się i widzi drugiego,
drugi ogląda się i widzi trzeciego,
trzeci ogląda się i nie widzi żadnego!!!
Siedzi człowiek na brzegu kałuży, a drugi w niej pływa. W pewnej chwili ten z kałuży podpływa do tego na brzegu i mówi:
- Przepraszam bardzo, która godzina? Ten na brzegu zastanawia się przez moment, wyciąga z pod pachy termometr, ogląda go i mówi:
- Tam na prawo!
Leci bocian i mówi po co mi mikrofalówka jak i tak nie umiem gwizdać.
Wchodzi facet do banku i pyta:
- Jest wiertarka?
- Przykro mi ale nie mamy bułek.
- Nie szkodzi też nie mam prądu
Idzie koleś podlewac pelargonie
I gdy je podlewa to sobie mysli
" tylko zeby mi ich walec nie przejechal"
siala baba mak, bo lubila kompot
ILE POTRZEBA KOSTEK LODU ŻEBY ŁÓDŹ PODWODNA PRZEPŁYNĘŁA POD PUSTYNIĄ NA CZERWONYCH ŚWIATŁACH?
ODPOWIEDZ : CHOMIKI NIE MAJĄ OŚCI
Przechodzi koleś koło lustra i się odbił.
wiekszosc zna basha :D ale to jest dobre ;)
<wolf> to co? pykamy na łikend jakis meczyk w cs`a? =)
<kodi> no jasne tylko zeby Jabbar skołował kase na bro xD
<Beti> miśku a co to ten cs`a?
<Beti> tam co sie chodzi i zabija?
<wolf> heheh no mniej więcej
<kodi> nom
<Beti> aaa o tam gdzie gdzie się bąbe podkłada i takie ludki prześwitują przez ściane?
<kodi> ??
<Beti> no widziałam jak Paweł grał w to. chodzisz po takiej planszy i strzelasz i widac jak ludziki przez sciane biegaja
<kodi> eee czekaj beata...
<Beti> czy to nie to?
<wolf> yyy nie widac ich Słońce :*
<wolf> idz pogadaj z marta
<kodi> ej kurwa
<kodi> jak kurwa PRZESWITUJA??
<wolf> pewnie sie jej cos pomyliło. to co z jabarem?
<kodi> ty jebany cziterze...
<i> typiary w autobusie robią sobie bekę z kolesia
<barbi> ej koleżko może chciałbyś mnie podymać?
<kolezanki> hihihihi
<gostek> a wyglądam na zoofila?
co do basha -
maniek: pomocy! uprawialem wczoraj z dziewczyna sex analny i mam pytanie: czy przez sex analny dziewczyna moze zajsc w ciaze? pomocy!!
guardian: hm... a jak wepchniesz sobie w dupe bochenek chleba to bedziesz najedzony?
:robot:
/edit by god
nvm. zalozcie sobie temat do dyskusji na ten temat jak chcecie
__________________
Sygnatura zawieszona z powodu złamania zasad.
W celu zapoznania sie z obowiązującymi zasadami
przeczytaj temat o sygnaturach w dziale "Biuletyn informacyjny".
Po kilkunastu latach małżeństwa para leży w łóżku i nagle żona czuje, że mąż zaczyna ją pieścić, co już się bardzo dawno nie zdarzało.
Prawie jak łaskotki jego palce zaczęły od jej szyji , biegły w dół delikatnie wzdłuż kręgosłupa do bioder. Potem pieścił jej ramiona i szyję, dotykał jej piersi, by zatrzymać się powyżej podbszusza. Potem kontynuował , umieszczając swą dłoń po wewnętrznej stronie jej lewego ramienia. znów pieścił lewą stronę jej biustu i obsuwał dłoń wzdłuż jej pośładków, uda i nogę, aż po kostkę. Kontynułował po wewnętrznej stronie lewej nogi unosząc pieszczoty aż do najwyższego punktu uda. Och...
W ten sam sposób delikatnymi ruchami dłoni pieścił jej prawą stronę i gdy żona czuła się już rozpalona do ostatnich granic...
Nagle przestał. Przekręcił się na plecy i zaczął oglądać telewizję.
Żona ledwie łapiąć oddech powiedziała słodkim szeptem: " To było cudowne, dlaczego przestałeś?"
"Znalazłem pilota" - odpowiedział
__________________

Żona kocha się z mężem. Pierwszej nocy podczas orgazmu żona krzyczy 'Rysiek! Rysiek!' drugiej i trzeciej to samo..
Mąż zastanawia się kto to Rysiek, podejrzewa żonę o zdradę i postanawia pewnego wieczoru schować się w szafie.
Żona siedzi w łazience dwie godziny, wchodzi do pokoju, pięknie umalowana w koszuli i wskakuje do łóżka, po kilku minutach zjawia się Rysiek, rozbiera się a tam klata jak marzenie, opalony z sześciopakiem na brzuchu, zdejmuje spodnie a tam wielka pała po kolana, no pała marzenie...
Po chwili żona zdejmuje koszule a tam cyce obwisłe, cellulitis na brzuchu, na co mąż w szafie:
'Kurwa jaki wstyd przed Ryśkiem!'
:D
__________________

Do not insinuate anything sexual from that.
Pies do psa:
- ... i wiesz, szczekalem !
Na to drugi:
- Dziwne!!! ja SZCZE MOCZEM !
____________________
Facet czeka przed oddziałem położniczym by zobaczyć swego potomka, który właśnie miał przyjść na świat... Siedzi cały w nerwach, nagle drzwi otwierają się i wychodzi lekarz z niosąc dziecko. Podchodzi do faceta i już ma podać mu dziecko, gdy nagle upuszcza je na podłogę. Facet przerażony, lekarz szybko schyla się i podnosi dziecko z takim rozmachem, że uderza nim jeszcze o kaloryfer i parapet. Ojciec dziecka jest już biały z przerażenia a rozbawiony lekarz mówi: - Żartowałem! Zmarło przy porodzie...
____________________
Jedzie DRES samochodem, na zakręcie złapał gume. Obok przechodzi drugi i się pyta:
-hej co robisz?
-nic koło wykręcam
Nagle ten drugi wybija szybe i mówi:
-TO JA BIORE RADYJKO!
____________________
Przeglądająca się w lustrze żona do męża:
- Powiedz mi, kochanie, za co ty mnie tak kochasz: za piękną buzię, czy za rewelacyjną figurę?
- Za poczucie humoru - odparł mąż.
_____________________
Przyszedł facet do lekarza. Ten się pyta co mu dolega.
- No jak się kocham z żoną, to wszystko do pewnego momentu jest ok, ale później mam problem, bo mi więdnie i nigdy nie mogę skończyć. Żona się skarży.
- To prosta sprawa. W czasie stosunku żona musi pana wystraszyć.
Wraca gościu do domu i myśli "co tam kobita ma mnie straszyć , sam się wystraszę" Wszedł do sklepu sportowego i kupił pistolet startowy.
Wraca do domu , patrzy zdziwiony, żona naga w łóżku. No to dawaj do niej i już za chwilę jadą na 69.
Po kilku dniach przychodzi znowu do tego samego lekarz.
- I co pomogło?
- Nooo, niezupełnie
- No ale co , no niech pan opowie
- Zrobiłem jak pan kazał, ale jak strzeliłem z tego pistoletu, to żona tak się wystraszyła, że odgryzła mi 5 cm*****a, zesrała mi się ta twarz , a z szafy wyszedł sąsiad z podniesionymi do góry rękoma.
___________________
Żołnierz na froncie otrzymał list od swojej dziewczyny:
Drogi Rysiu,
Nie mogę dalej ciągnąć naszego związku. Odległość między nami
jest zbyt duża. Muszę przyznać, że zdradziłam Cię dwukrotnie,
ponieważ nie było Cię i to nie jest sprawiedliwe.
Wybacz. Proszę, odeślij mi zdjęcie, które ode mnie dostałeś.
Całuski,
Beata.
Żołnierza to zabolało, dlatego poprosił kumpli o wszelkie zdjęcia
ich obecnych lub byłych dziewczyn. Zatem do koperty ze zdjęciem
Beaty dorzucił zdjęcia innych ładnych dziewczyn, jakie dostał od kolegów.
W zestawie pojawiło się 57 zdjęć wraz z listem:
Droga Beatko,
Przepraszam, ale ni cholery nie pamiętam, kim jesteś.
Proszę, wybierz swoje zdjęcie z tej kupki i odeślij całą resztę.
Trzymaj się,
Rysiek
_____________________
Wchodzi babcia do autobusu i pyta kierowcę:
- Synku chcesz orzeszka?
- Poproszę.
Na drugi dzień to samo, kierowca dostał orzeszka, ale mówi do babci:
- To niech pani też zje.
- Chłopcze, ja już nie mam zębów.
Trzeci dzień znowu:
- Synku chcesz orzeszka?
Kierowca zaciekawiony pyta:
- Babciu, a skąd masz takie dobre orzeszki?
- Z Toffifee...
teraz sie załamałem :robot:
__________________

Z Dziennika Zachodniego:
Mlode malzenstwo zaraz po slubie wyruszylo w podriz poslubna. Po powrocie ojciec pyta mlodego:
-Synu opowiadaj jak tam bylo
-Tato przerabane ! To juz chyba koniec. - odpowiada syn
-Jak to koniec ?
-No widzisz ojciec, to bylo tak: Po pierwszej upojnej nocy, gdy bylo po wszystkim z przyzwyczajenia zostawilem dwie stowy na stoliku.
-To rzeczywisce przerabane masz.
-Ale tato to nie wszystko !! Ona wydala mi piec dych...
Francja, zona do meza:
-Idz do sklepu kup slimaki. Zjemy sobie na kolacje
Maz poszedl, kupil slimaki i po drodze zachaczyl o klub z striptizem. Zasiedzial sie tak do poznych godzin nocnych, zapominajac kompletnie o bozym swiecie. Gdy oprzytomnial wracajac do domu zastanawial sie co powie zonie. Stojac na wycieraczce i gdy juz zadzwonil, wpadl na ppomysl, rozsypal slimaki i zawolal do zony ktora juz zdarzyla otworzyc drzwi:
-NO CHLOPAKI WCHODZIMY, WCHODZIMY.
Osmego dnia Pan Bog rozdal wszystkim narodom Ziemki jezyki. Francuski, hiszpanki, wloski, angielski, niemiecki, polski, rosyjski i wiele innych. Zapomnial jednak o Ślązakach. Wiec zostala wyslana delegacja do Boga. Bog wylsluchal ich i odpowiedzial:
-Jerona !! Wyboczcie chopy !! W takim razie bydziecie godac tak jak jo.
Student do babci:
-Babciu widzialas moje taletki ? Takie biale z napisem LSD ?
-Co tam tabletki ! Widziales tego smoka w kuchni ?!
Mala dziewczynka odbiera telefon i slyszy:
-Tu mowi szef Twojego tatusia jest w domu ??
Dziecko odpowiada:
-A ktorym jest pan szefem: tym dupkiem czy tym kretynem ?
__________________
"...Mam Się Zmienić Lecz Jak To Zrobić, Gdy Od Lat Sami Jesteśmy W Sobie Uwięzieni..." :)
"...Może Jutro Zniknę, Lecz W Tej Sekundzie Oddycham
O Jutrze Nie Myślę, Bo Jeszcze Przede Mną Dzisiaj..." xD
<karlos>Ale wczoraj była biba u Emila łooo
<karlos>piliśmy kompot rozrobiony ze spirytusem
<karlos>śliwkowy
<juri>no i co z tego?
<karlos>zaczęli mówić na mnie jogobella
<juri>?
<karlos>bo rzygałem ekstra dużymi kawałkami owoców
__________________

Nie śpiesz się !
Lepiej stracić minutę w życiu, niż życie w minutę.
Nastaje noc. Trójka wampirów wychodzimy z trumien, chwilę siedzą i nagle jeden z nich mówi:
- aaa.. zgłodniałem, lecę coś przekąsić
Po dłuższej chwili wraca morda cała we krwi.
- Szybko wróciłeś, co jadłeś?
- aaa.. taką wioskę znalazłem, długo się leci ale super wyżerka z wieśniaków
No to po chwili drugi stwierdza, że też musi coś zjeść i wychodzi. Wraca po dłuższej chwili z mordą umorusaną we krwi:
- No, długo cię nie było, gdzie byłeś?
- W tamtej wiosce co ty, super sprawa, najadłem się na parę dni.
No to ostatni nie chce być gorszy i też leci do wioski.
Po paru minutach wraca, też cała morda we krwi.
- I jak, najadłeś się ?
- Nie, na schodach się wyjebałem
Ciemna noc. W parkowej alejce do przechodnia podchodzi facet i wyciągając nóż, pyta:
- Masz kasę?
Tamten wyciąga spod płaszcza siekierę:
- Bo co?
- Nic, nic. Rozmienić chciałem.
Polish Your English
a.. to underpepper - podpieprzyc
a.. penis is walking around me - chuj mnie to obchodzi
a.. oh, chicken! - o kurcze!
a.. room with you - pokój z toba
a.. brain tire fire - zapalenie opon mózgowych
a.. shit goes around me - gówno mnie to obchodzi
a.. i feel a train to you - czuje do ciebie pociag
a.. it doesn't hold the shit - nie trzyma sie kupy
a.. in the face of a hedgehog - w morde jeza
a.. blind lottery-ticket - slepy los
a.. outpepper yourself! - odpieprz sie!
a.. volleyball of the eye - siatkowka oka
a.. half of a K - pólka
a.. i wifed myself - ozenilem sie
a.. Arek's garbage - smieciarka
a.. stick into your eye - kij ci w oko
a.. I am from Beeftown - jestem z Wolomina
a.. Don't make a village - nie rób wiochy
a.. Don't turn my guitar - nie zawracaj mi gitary
a.. I'll animal to you - zwierze ci sie
a.. Thanks from the mountain - dziekuje z góry
a.. Paintings by coin - obrazy Moneta
a.. I feel a train to you - czuje do ciebie pociag
a.. go out on people - wyjsc na ludzi
a.. It's after birds - juz po ptokach
a.. without a small garden - bez ogródek
Przychodzi chłopak do spowiedzi:
-Proszę księdza upawiałem sex oralny.
-O ciężki grzech. A z kim?
-Nie mogę księdzu powiedzieć.
-Może z Kryśką od Zarębów?
-Nie
-A może z Kaśką od Kowali?
-Nie
-Powiedz bo rozgrzeszenia nie dostaniesz!
-No naprawdę nie mogę proszę księdza.
-To może z Zośką od Graboszy?
-Nie
-Idź nie dam Ci rozgrzeszenia.
Wychodzi chłopak z kościoła czekają na niego kumple:
-I co? Dostałeś rozgrzeszenie?
-Nie. Ale namiarów parę mam
Dwie blondynki wybrały się w podróż pociągiem i na drogę wzięły banany. Gdy jedna z nich zaczęła jeść pociąg wjechał do tunelu:
- Ugryzłaś już swojego banana? - pyta przerażona koleżankę.
- Nie, jeszcze nie, a co?
- To nie zaczynaj, bo ja ugryzłam i oślepłam.
Stoją dwa byki na łące. Gospodarz prowadzi do nich starą, brudną i zezowatą krowę. Jeden z byków mowi: - Pałka zapałka, dwa kije, kto się nie schowa ten kryje.
Czy mogę prosić o rękę pana córki?
- A co, nie masz swojej - zażartował ojciec
- Mam, ale jest już zmęczona...
Rano w biurze.
- Cześć Zośka. Coś taka smutna ?
- Widzisz Jadziu, wczoraj po pracy poznałam super faceta, poszliśmy do niego i przeżyłam trzy godziny wprost niebiańskiego seksu.
- Więc tym bardziej pytam czego jesteś taka smutna ?
- Bo wieczorem wróciłam do domu i mąż mnie po swojemu wyruchał
Przychodzi blondynka do lekarza:
- Doktorze, wszystko mnie boli, dotykam palcem nosa - boli, dotykam kolana - boli, dotykam brzucha - boli.
- Ma pani złamany palec.
Zima, sypię śnieg, silny wiatr powoduję zamiecie, ślisko na drogach, a tu drogówka zatrzymuję ciężarówkę.
Policjant do kierowcy: - Pięć razy panu powtarzam, że gubi pan towar!!!
Kierowca odpowiada: - Pięć razy panu odpowiadam, że jadę piaskarką!!!
Lekarz do pacjenta: - Mam dla Pana dwie wiadomości. Pierwsza jest taka , że ma Pan raka. Druga , że ma Pan silną sklerozę.
Pacjent:
- Najważniejsze , że nie mam raka.
__________________

Przed szkołą muzyczną stoi wielka grupa perkusistów czekając na wyniki egzaminów.
Nagle zza rogu wybiega jakiś koleś i krzyczy:
- Jeden gitarzysta najebie dziesięciu perkusistów!
Tamci patrzą, poszło dziesięciu za winkiel. Nie wracają, nie wracają, wybiega ten sam koleś:
- Jeden gitarzysta najebie dwudziestu perkusistów!
Trochę się zdenerwowali, zebrali dwudziestu większych. Długi czas ich nie ma, wybiega gitarzysta:
- Jeden gitarzysta najebie pięćdziesięciu perkusistów!
Grupa totalnie się wkurwiła, zebrali stu największych i najsilniejszych i wysłali by zabić. Mijają minuty, nic się nie dzieje. Nagle zza rogu wypełza jeden perkusista i drze się na całe gardło:
- Kurwaaa, ich jest dwóch!
Bogacz jedzie swoim luksusowym autem i spostrzega na trawniku biedaka jedzącego trawę, zatrzymuje pojazd i pyta go:
- Dlaczego jesz trawę?
- Bo jestem głodny.
- Przecież ta trawa jest zanieczyszczona spalinami, chodź do mnie ja Ciebie nakarmię.
- Ale ja mam dzieci i one są też głodne.
- To je też nakarmię.
- A ja mam jeszcze rodziców, i oni też są głodni.
- Dobrze, i dla nich starczy.
- Ale ja jeszcze mam 3 braci 2 siostry i 6 kuzynów...
- O nie! Takiego dużego trawnika to ja nie mam!
----
Przychodzi facet do lekarza. Lekarz mówi:
- Przykro mi to mówić ale pozostało panu 3 miesiące życia...
- Boże drogi!!... Wie pan, bez urazy ale chcę zasięgnąć jeszcze jednej opinii...
- Jeszcze jednej opinii? Dobra, jest pan też brzydki.
---
__________________




Międzynarodowy kongres feministek. Na podium wchodzi jedna z delegatek i rzuca hasło.
- Siostry, dość wyzysku. Nie będziemy im prać i gotować.
Uchwałę przyjęto jednogłośnie. Na kolejnym spotkaniu wojowniczych pań, delegatki dzielą się swymi spostrzeżeniami. Zaczyna Angielka.
- Wróciłam do domu i mówię: John, od dzisiaj nie piorę i nie gotuję. Pierwszego dnia - nic nie widzę, drugiego dnia - nic nie widzę, trzeciego dnia - widzę - gotuje jajko.
Sala zatrzęsła się od oklasków. Na mównicę wchodzi Francuzka.
- Wróciłam do domu i mówię: Pierre, od dzisiaj nie piorę i nie gotuję. Pierwszego dnia - nic nie widzę, drugiego dnia - nic nie widzę, trzeciego dnia widzę - pierze majtki.
Owacje na stojąco. Na podium wchodzi Rosjanka.
- Wróciłam do domu i mówię: Iwan, od dzisiaj nie piorę i nie gotuję. Pierwszego dnia - nic nie widzę, drugiego dnia - nic nie widzę, trzeciego dnia nadal nic nie widzę. Czwartego dnia – zaczynam widzieć na prawe oko.
__________________

Nie śpiesz się !
Lepiej stracić minutę w życiu, niż życie w minutę.
<kamil> i jak sie czujesz?
<maciek> nie powiem, ze mnie troche łeb napieprza.. Ale stary, dobrze ze dzisiaj jest sobota... W ogole to wszyscy mowiliscie że do poludnia z lozka nie wstane a tu co ? 9.13. jeszcze zakupy zdaze zrobic
<kamil> stary, jest poniedziałek, po pierwsze. Po drugie, ja siedze w domu bo mam angine. Po trzecie masz dzisiaj ostatni termin poprawki (tzn miałeś 13 minut temu).
<kamil> ale zdazysz na zakupy. Tylko ubierz się ciepło
<maciek> no ale kurwa... :(
__________________

Nie śpiesz się !
Lepiej stracić minutę w życiu, niż życie w minutę.
Przychodzi baba do lekarza i mowi:
-panie doktorze cos mnie strzyka w stawie
A lekarz na to:
To chyba rak... :robot:
__________________
Download Speed: 24739 kbps (3092.4 KB/sec transfer rate)
Upload Speed: 1449 kbps (181.1 KB/sec transfer rate)
Żona została wezwana do szpitala, bo jej mąż miał wypadek samochodowy. Zdenerwowana czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną.
- I co?! Co z nim, panie doktorze.
- Cóż...Żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: mąż, niestety będzie musiał przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych.
- Oczywiście, oczywiście - na to żona.
- Potem potrzebna mu będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie.
- Tak, tak... - kiwa głową żona
- Konieczny będzie pobyt w sanatorium, który zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje...Koszt sanatorium - 10 tysięcy...
- Boże...
- Tak mi przykro...To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pani mężowi, a to bardzo drogie leki.
- Ile? - blednie żona
- Miesięcznie 12 - 15 tysięcy złotych.
- Jezuu...
- Plus pielęgniarka całą dobę. Na pani koszt. Tu już się może pani dogadać. Myślę, że znajdzie pani kogoś za 10 zł za godzinę...
Cisza. Żona chowa twarz w dłoniach.
Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie żonę po ramieniu:
- Żartowałem! Nie żyje!!
__________________

[20:07:28] *chan* Alek: - w wieku 17 lat waliłem konia kuzynowi a on mi. Na trzeźwo
Na przesłuchaniu policjant mówi:
- No to niech pan opowie jak to bylo
- No kazali mi się oprzeć o maskę samochodu i wypiąć
- Napastowali pana?
- Nie... na sucho mnie jebali.
Mały chłopczyk wraz z tatusiem znaleźli w lesie małego jeżyka. Leżał pod
kępką trawy i drżał z zimna. Chłopczykowi zrobiło się żal jeżyka i
poprosił tatusia, żeby zabrali jeżyka do domu. Tata się zgodził, i tak
jeżyk zamieszkał u nich. Chłopczyk bardzo dbał o jeżyka, poił go mleczkiem
i dawał mu najlepsze owoce. Jeżyk zajadał ze smakiem i nieraz - ku
zdziwieniu chłopca - pomrukiwał z zadowoleniem. Na zimę jeżyk - jak
przystało na wszystkie porządne jeżyki - zapadł w zimowy sen. A na wiosnę
jeżykowi urosły skrzydła, na czole wyrósł róg i odleciał przez
niedomknięte okno. Wtedy stało się jasne, że chłopczyk z tatusiem nie
przynieśli z lasu jeżyka, tylko jakieś chuj wie co...
Tubylcy złapali Polaka, Anglika i Francuza. Jeden z tubylców mówi:
- Mam dla was dobrą i złą wiadomość. Zła jest taka, że zabijemy was a z waszej skóry zrobimy kanoe. A dobra, że możecie wybrać rodzaj śmierci.
Anglik mówi:
- Dajcie mi pistolet. Wziął broń i wołając: - God save Queen! - strzelił sobie w głowę.
Francuz poprosił o szablę. Biorąc ją krzyknął: - Viva la France! - i przebił się jej ostrzem.
Polak prosi o widelec. Zdziwieni tubylcy dają mu widelec a Polak dźga się widelcem po całym ciele, szyja, ręce... Krew się leje... Na koniec krzyczy: - Gowno będziecie mieli a nie kanoe!!!
Kacper poznal na dyskotece Kasie, tanczyli dlugo, poszli na drinka na kanape i po chwili zaczeli sie namietnie calowac...Po kilku sekundach cos zaczelo mu chrzescic w zebach i on pyta: CO TY KURFA PIACH ZARLAS? na to ona: nie nie nie, oj bo wiesz, to dluzsza historia...bo widzisz, wczesniej robilam laske Lukaszowi ktory wczesniej popychal w dupcie Agate a Agata wczesniej jadla makowiec...
<GeeKeR> Ostatnio na wykładzie ktoś zostawił peta na podłodze,
<GeeKeR> wchodzi wykłądowca i pyta "Kogo to pet?",
<GeeKeR> pyta pierwszy, drugi, trzeci i ostatni
<GeeKeR> "Kogo to pet?"
<GeeKeR> nagle z tłumu ktoś mówi,
<GeeKeR> "Niczyj, można wziąć"
__________________

Nie śpiesz się !
Lepiej stracić minutę w życiu, niż życie w minutę.
Rozmawia chomik ze szczurem. Szczur mówi:
- Sluchaj chomik, jak to jest? Ty masz cztery lapki i ja mam cztery lapki. Ty masz wystajace dwa zabki i ja mam wystajace dwa zabki. Ty masz ogonek i miekkie futerko i ja tez. Ale ciebie ludzie kochaja i chca miec, a mnie nienawidza, zastawiaja pulapki, wysypuja trutki. Czemu?
- Wiesz co szczurek? Ty masz po prostu chujowy Public Relations...
Przychodzi elegancka dama do salonu Mercedesa. Podchodzi do najnowszego sportowego cabrioleta i pochyla się, aby dotknąć skórzaną tapicerkę. Jednak przy schylaniu puściła niechcący głośnego bąka... Od razu się wyprostowała i rozgląda w koło czy nikt tego nie słyszał. Patrzy, a tuż za nią stoi sprzedawca. Pyta się go więc lekko zawstydzona:
- Przepraszam, ile kosztuje ten samochód?
- Proszę pani - odpowiada z lekkim uśmiechem sprzedawca - ledwo pani dotknęła to auto, a już się pani spierdziała. Jak pani podam cenę, to się pani zesra...
Ida 2 koty przez pustynie, jeden do drugiego:
- Ty stary, nie ogarniam tej kuwety...
Ida 2 mrowki przez pustynie, jedna do drugiej:
- ty, kurde... alez tu musialo byc slisko ze tak posypali...
__________________
Przenikam sferę marzeń.
Może nie jestem idealny... ale idealnie sobie z tym radzę.
Rozmawiają sobie dwie blondynki:
- Wiesz, kupiłam sobie skunksa.
- I co?
- Zajebiście robi minetkę.
- No tak, ale co ze smrodem?
- Dwa dni rzygał, ale później się przyzwyczaił.
Kierownik sklepu uczy młodych sprzedawców jak powinno się
obsługiwać klientów.
- Patrzcie i uczcie się ode mnie
Wchodzi klientka: Poproszę proszek do prania firan.
- Proszę bardzo, ale doradzam pani również kupić płyn do mycia
okien. Skoro pierze pani firany może pani umyć okna.
- Widzisz Jasiu - tak musi pracować sprzedawca,teraz twoja kolej
- mówi szef - widząc następną klientkę.
Poproszę podpaski
- Proszę bardzo, ale doradzam pani również kupić płyn do mycia
okien.
- Co proszę?
- Skoro nie może pani dawać dupy - to niech pani chociaż okna
umyje
Późny wieczór. Nowakowie przyłapali nastoletniego syna, jak wymykał
się z domu z wielką latarką w dłoni.
- Dokąd to?! - pytają.
- Na randkę - przyznał syn.
- Ha! Jak ja chodziłem w twoim wieku na randki, to nie potrzebowałem
latarki - zakpił ojciec.
- No i popatrz na co trafiłeś...
Siedzi wrona na drzewie i mowi sama do siebie:
- lewe skrzydlo czarne, prawe skrzydlo czarne... kurwa!.. jak batman!
Babice nieopodal Lublina.
Miejscowy gospodarz wychodzi rano oporządzić swoją krowę.
Ale po chwili wzburzony wraca do chałupy i budzi swoich trzech synów mówiąc:
- Jakiś chj ukradł nam krowę!
Starszy syn:
- Jak chj to znaczy konus jakiś...
Średni syn:
- Jak konus to pewnie z Trojanowa...
Najmłodszy syn:
- Jak z Trojanowa to pewnie Wasyl.
Zaprzęgli konia do wozu i pojechali do Trojanowa i dali Wasylowi po mordzie. Wasyl jednak nie przyznał się do kradzieży. Profilaktycznie dali mu po mordzie drugi raz, ale także bez efektu.
Chcąc nie chcąc wsadzili Wasyla na wóz i pojechali do sądu grodzkiego. Stanęli przed sędzią i ojciec mówi:
- Obudziłem się rano, patrzę krowę ukradł jakiś chj. Mówię o tym synom. Najstarszy mówi, że jak chj to musiał być konus. Średni mówi, że jak konus to z pewnością z Trojanowa. Najmłodszy mówi, że jak z Trojanowa to na pewno Wasyl. Daliśmy mu po mordzie, ale krowy nie chce oddać!
Sędzia:
- Hmmm... logika niby żelazna, ale to jeszcze niczego nie dowodzi. No na ten przykład, powiedzcie mi co mam w tym pudełku?
Ojciec:
- Pudełko kwadratowe...
Najstarszy syn:
- To znaczy, że w nim coś okrągłego...
Średni syn:
- Jak okrągłe to musi być pomarańczowe...
Najmłodszy:
- Jak pomarańczowe - to z pewnością mandarynka...
Sędzia zdumiony zagląda do pudełka i mówi:
- No, Wasyl.... Krowę trzeba jednak oddać...
__________________

' Gadają, że mam talent - ależ istotnie, Ja, zamieniam w złoto wszystko czego się dotknę. '
ت
<i> TVN24 - Woda po kolana po nocnej burzy. Wywiad z powodzianami.
<dziennikarka> Jak myślicie skad wzięło sie tu tyle wody?
:robot:
__________________


Czas podawany w CET. Aktualny czas: 02:26.